
„Kto nie odważa się być uczniem, nigdy nie zostanie mistrzem.”
(Ettigirb Relet)
Nadszedł czas, by w tym projekcie napisać ostatni wpis na blogu. Na początku było mi trudno wyobrazić sobie, o czym pisać, ponieważ temat samorozwoju (o który poproszono mnie, zapraszając do udziału) wydawał mi się czymś abstrakcyjnym i indywidualnym. Indywidualność pozostała, ale abstrakcyjność zniknęła. Pisanie bloga pomogło mi nie tylko zrozumieć siebie, swoje postrzeganie życia – uporządkować to, co poznałam. Nie pisałam dla siebie nowej wiedzy, informacje były już przyswojone, ale co zaskakujące, w tym okresie życia poczułam coś nowego. Tak, dla mnie było nowe pisanie, formułowanie swoich myśli dla różnych czytelników – mogliście być mi znani, mogliście nie być. Po prostu wysyłałam informacje w przestrzeń, do wyimaginowanego czytelnika. To nowe uczucie przyniosło to, że podczas pisania przychodziło zrozumienie innych ważnych dla mnie spraw, te myśli mogły pojawiać się w głowie, ale co innego, gdy świadomie kształtujesz z nich zrozumienie.
Miałam okazję podzielić się wiedzą, która skłoniła mnie do refleksji, analizy, przyjęcia, pracy nad sobą, co ostatecznie pobudziło samorozwój. Część informacji szukałam świadomie, inne pojawiały się same z zewnątrz. Były też takie, które czekały we mnie, ukryte, aż nadejdzie ich czas. Wszystko to stało się dla mnie bazą, na której mogę się oprzeć i iść dalej.
Pierwszy wpis informacyjny mogę porównać do impulsu, gdyż gdy człowiek stawia pytanie, zaczyna go popychać do poszukiwania odpowiedzi. W kwestii samorozwoju człowiek często zaczyna zastanawiać się nad celem swojego pobytu na ziemi, nad swoim powołaniem. Tak w jego osobistej przestrzeni zaczyna się zmieniać obraz. Można to porównać do „puzzli”. Początkowo było jedno, potem stopniowo zaczęło się przekształcać w coś innego, powiększać się, i oto powstaje puste miejsce, gdzie na razie stoi znak zapytania. Człowiek rozumie, że czegoś brakuje, obraz się nie składa, i przestrzeń tego pustego miejsca zaczyna się wypełniać – pojawiają się informacje, ludzie, wydarzenia, które uzupełniają brakujące elementy. W moim przypadku starałam się w wyznaczonym zakresie odnaleźć te tematy, które mnie wypełniły i nadal mnie wypełniają. Samorozwój jest indywidualny, można się uczyć na różne sposoby. Jeden uczy się z książek lub słów nauczyciela, a nauczycielem może być każdy, kto przekazuje mądrość życiową. Drugi obserwuje błędy innych i uczy się na nich – widzi, jaki jest rezultat. Trzeci musi sam „nadepnąć na minę”, aby się czegoś nauczyć – i dobrze, jeśli uda mu się to za pierwszym razem. Każdy dokonuje własnego wyboru!
Niech wszyscy, którzy szukają i potrzebują, znajdą swoje źródło wiedzy, inspiracji i samorealizacji!
Bardzo dziękuję wszystkim za wsparcie, mam nadzieję, że udało mi się wnieść cząstkę przydatnej wiedzy. Jestem wdzięczna bliskim, którzy mnie inspirowali i wspierali, być może dla niektórych otworzyłam się z nowej strony.
Wyrażam swoją wdzięczność Angelice za zaproponowaną możliwość, w której starałam się „przetworzyć” swoje Słońce w XII domu, a także kontynuować kroki w kierunku swojego Północnego Węzła w tym samym „zagadkowym” domu! Oczywiście, Merkury bardzo starał się spełnić swoją rolę!



