To Lwy-Strzelce. Mniej kaprysów władców — więcej wolności, filozofii i pragnienia, by odlecieć gdzieś poza horyzont 🌅.
⠀
Ich patronem jest Jowisz, a zatem:
📚 edukacja,
🧳 podróże,
🌎 nowe kultury,
🌍 ciągłe poszerzanie horyzontów — to ich must-have.
„Mój umysł nie znosi granic. I mój paszport też.” 😎
W przeciwieństwie do Lwów pierwszej dekady, które budują imperia od zera i dowodzą wszystkim, co się rusza, te Lwy nie chcą rządzić światem — chcą go poznać. Pociąga je inny kontynent po prostu dlatego, że „a dlaczego nie?” 🌍 Oni są wolni duchem. Ich format to plecak, bilet w jedną stronę i płonące oczy.
🎓 Uczą się z łatwością, zwłaszcza gdy temat ich interesuje. Ale klasyczne „siedzimy w ławce i słuchamy poleceń” — to nie dla nich. Lepiej już pojechać do Peru studiować praktyki szamańskie, niż wkuwać teorie z notatek 🙃
🌎 Te Lwy są kosmopolitami z urodzenia. I ważne:
im dalej od domu — tym im lepiej!
Nie dlatego, że nie kochają bliskich, ale dlatego, że muszą poszerzać horyzonty — inaczej dusza się nudzi.
🚪 Dlatego jeśli taki Lew mówi: „Chcę pojechać do Argentyny, żeby zostać sommelierem” — nie śmiej się i nie powstrzymuj! On tam naprawdę może otworzyć winiarnię i stać się gwiazdą przewodników Michelin.
💃 Kobiety tej dekady — mądre, podróżujące, z doświadczeniem życia „gdzie popadnie”: od Goa po Lizbonę. Często znają kilka języków i tak, potrafią uwodzić romansem na plaży pod pseudonimem „Marianna z Marsylii” 😏
⠀
🕴️ Mężczyźni-Lwy drugiej dekady — nie tyle o ego, co o idee. Ważne jest dla nich mówienie, słuchanie, uczenie się i prowadzenie filozoficznych rozmów pod gwiazdami. Od nich można usłyszeć:
„Byłaś w Nepalu? Tam taka herbata! Ale najlepsze śniadanie było w Kopenhadze…”
📝Podsumowanie:
To Lwy-filozofowie, Lwy-podróżnicy, Lwy-poligloci, którzy uwielbiają żyć na pełnych obrotach, zwłaszcza gdy to „pełne obroty” odbywają się w innym kraju.
„Nie jestem królem. Jestem poszukiwaczem prawdy z koroną w walizce.” 👑🌎



