Twoje dziecko ma bardzo wrażliwą i emocjonalną duszę, która często tkwi w całkowitej niepewności, w którą stronę powinno „płynąć”. Jedną z przyczyn tego jest jego wewnętrzna zdolność do wchłaniania sygnałów – nastrojów, emocji – od wszystkich wokół, niczym mała gąbka morska. Jeśli inni ludzie są smutni, źli lub nieszczęśliwi, twojemu dziecku będzie trudno nie podzielać tych uczuć. Jego własne emocje łatwo się poruszają, a gdy to się dzieje, łzy napływają szybko, choćby bardzo się starał je powstrzymać. Powinieneś stopniowo uczyć je pewnych technik oddzielania – jak oddzielić swoje uczucia od uczuć innych i rozumieć, że nie jest za nie odpowiedzialne.
„Aha, pomocnik mamy!” – możesz pomyśleć i nie bez powodu. Pomoże ci, jeśli poczuje, że naprawdę tego potrzebujesz. Ale raczej poprosi cię o wsparcie w opiece nad rannymi zwierzątkami, wypadniętymi z gniazda pisklętami lub nieszczęśliwym kolegą z klasy.
Możliwą ciemną stroną tej empatii jest to, że Ryby, dążąc do poświęcenia, mogą czasem czuć się męczennikami, które niby dźwigają niesprawiedliwy ciężar, czego inni nie rozumieją. Albo, jeśli jest podatny na negatywność, w nim mogą się rozwijać uczucia wypaczające jego indywidualność w kierunku pesymizmu i negatywnych emocji. Twoje dziecko musi nauczyć się unikać nieprzyjemnych sytuacji i znajdować konstruktywne metody ich omijania. Warto skierować je np. w stronę sztuki lub muzyki. Niech uczęszcza na lekcje malarstwa, tańca, muzyki, zachęcaj do teatralnych zabaw, znajdź dla niego pięknie ilustrowane książki z bajkami i opowieściami fantastycznymi. Bądź wrażliwy na to dziecko i znajdź czas, by pokazywać mu cuda i piękno świata.



