
Ludzie są zdolni do samouzdrawiania, przestrzegając pewnych zasad, ponieważ składają się z energii. Ponadto w podstawach starożytnej medycyny leży przede wszystkim energia, a dopiero potem człowiek. Przestrzegając siedmiu praw, możemy znacząco wpływać na fizyczne, psychiczne, emocjonalne i duchowe aspekty naszego życia.
Prawo 1. Człowiek zawsze ma siłę do samouzdrawiania.
Mechanizmy samouzdrawiania są z założenia zakodowane w fizycznym ciele człowieka, ponieważ jest ono wyposażone w system ochronny, który nie przepuszcza czynników chorobotwórczych. Ponadto w organizmie człowieka przewidziany jest proces samoregeneracji poprzez tworzenie nowych komórek każdego dnia, który można zatrzymać, nie dając ciału odpoczynku, odpowiedniego odżywiania i obciążenia.
Prawo 2. Tylko ty możesz uzdrowić siebie.
Inne osoby nie mogą uzdrowić ciebie, ponieważ jest to osobista podróż samopoznania i duchowej ewolucji. Żadna inna osoba nie może doświadczyć twoich emocji, tak jak ty myślisz, ani zmienić twoich myśli. Owszem, inni mogą pomóc ci dostrzec niezdrowe wzorce, ale zmienić je jesteś w stanie tylko ty sam.
Programujemy szczęśliwy związek ze znakami zodiaku: niuanse od astrologów
Prawo 3. Uzdrowienie umysłu i ciała następuje po uzdrowieniu duszy.
Tak się składa, że dusza, umysł i ciało mają różne potrzeby. Jednak jeśli otrzymają to, czego potrzebują, dojdzie do uleczenia. Jeśli natomiast coś zaniedbamy, pojawią się rozbieżności, a choroba może zaatakować całość. Uzdrowienie przywraca więź między duszą, umysłem a ciałem. Medycyna klasyczna pracuje z ciałem, natomiast sztuka uzdrawiania polega na konieczności rozpoczęcia od duszy, gdyż jest ona źródłem naszego istnienia, które tchnie życie w umysł i ciało. Dlatego warto na początku odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie są potrzeby twojej duszy? W idealnym świecie – to żyć w radości i z sensem, rozwijać się, wzrastać i wyrażać swoje pragnienia za pomocą myśli, słów i czynów.
Prawo 4. Miłość uzdrawia.
Energia miłości posiada niewiarygodną siłę leczniczą. Wysyłana przez ciebie w każdą część ciała, w której odczuwasz ból lub zakłócenie pracy, miłość napełnia duszę i umysł, odnawiając siłą. Następnie umysł przenosi uwagę z identyfikacji problemu na poszukiwanie rozwiązania, a dusza odżywia chore miejsce bezwarunkową miłością.
Prawo 5. Miejsce dla miłości można uwolnić poprzez przebaczenie.
Gdy w twoim sercu panoszą się strach, gniew, smutek czy rozpacz, nie pozostaje w nim miejsce na ciepłe uczucia, bez których nie można być zdrowym. Miłość jest powiązana z duszą, a przebaczenie – z umysłem. Przebaczenie jest w stanie uwolnić emocjonalny ładunek, który wypełnia bolesne myśli – te, które wywołują zachowania ofiary i zmuszają nas do życia „na ptaśich prawach” zamiast normalnego i pełnego życia. Przebaczenie usuwa zastoje w ciele energetycznym, a za pomocą odpowiednich wibracji eliminuje niezdrowe nastawienia i lęki, które zalegają w kręgosłupie, zatruwają emocjonalne ładunki w organach, gruczołach i mięśniach. W ten sposób uruchamia się proces leczniczy, wzmacnia się odporność, a my stajemy się mniej podatni na choroby.
Horoskop na wrzesień: Raka czeka sukces, a Strzelców – problemy w życiu osobistym
Prawo 6. Jedynym planem działania są zmiany.
Zmiany przekształcają nasze myślenie i prowadzą z przeszłości do teraźniejszości, a z teraźniejszości do przyszłości. Pierwszy krok w transformacji to przebaczenie, kolejny – miłość. Gdy przebaczamy sobie i swoim krzywdzicielom, powiększamy przestrzeń umysłu dla nowych myśli i poszerzamy serce, aby mogło pomieścić więcej miłości. Przecież, jeśli choruje myśl, choruje i ciało. Dlatego należy zmieniać myślenie. „Żyć – znaczy zmieniać się; zmieniać się – znaczy dorastać; dorastać – znaczy za każdym razem nieskończenie na nowo tworzyć siebie.”
Prawo 7. Skup się na tym, czego pragniesz.
O czym myślisz, tym się stajesz. Czym się stajesz, o tym myślisz. Jak sprawdzić, czy twoje myśli są zdrowe? Przeanalizować swój styl życia, relacje z innymi ludźmi oraz stan zdrowia. Jeśli wynik cię nie zadowala, należy coś zmienić. Musisz jednak myśleć o tym, czego pragniesz, a nie o tym, czego nie chcesz. Najczęściej bowiem przyciągamy do życia to, czego nie pragniemy, zamiast tego, czego chcemy.



