Półkwinkunks Księżyc – Pluton
(Tranzyt. Księżyc → Natalny Pluton)
Awezałom Podwodny. Aspekty
Półkwinkunks Księżyca: Ludzi należy karmić tym, co im właściwe, a nie własnym surowym mięsem. W sferach rządzonych przez planetę człowiek ostro odczuwa antyludzkie nastawienie wobec siebie jedynie na poziomie niezaspokojonych potrzeb, a przy porażce Księżyca mogą one być mocno zniekształcone. Z drugiej strony, jednoczesne włączenie zasad planety i Księżyca, na przykład myśli o swoim narodzie, matce lub niedostatku pożywienia w związku ze sferami planety, wywołuje w nim instynktowny przypływ uczuć humanitarnych, które najbardziej naturalnie wyrażają się w trosce, zwłaszcza o pilne potrzeby. Na przykład dekanat Księżyc–Wenus daje, jeśli nie jest mocno dotknięty, niezwykłą miękkość i tkliwość w miłości, pragnienie ochrony, ogrzania i ludzkiego współczucia dla ukochanej osoby, ale brak komfortu może być odebrany przez tę osobę jako antyludzki przejaw losu lub partnera. Należy jednak pamiętać, że półkwinkunks jako aspekt mniejszy zawsze oznacza jedynie pośrednią zależność zasad planetarnych, i człowiek z półkwinkunksem Księżyc–Wenus nie będzie w miłości życiowo zależny od niedogodności bytowych (choć uzna je za antyludzkie), w przeciwieństwie do człowieka z kwadraturą Księżyca do Wenus. Dekanat Plutona: Odebrać losowi właściwego mu pożywienia byłoby po prostu nieludzkie. Interpretacja tego aspektu zależy od aspektów planety i Plutona, a przede wszystkim od poziomu rozwoju ewolucyjnego człowieka. Tu fatalne okoliczności sprawdzają i oczyszczają (w sferze planety) tak delikatną kwestię jak ludzkość, zarówno danego człowieka, jak i jego otoczenia. Harmonijny dekanat może dać pewną ochronę przed losem, porównywalnie „ludzkie” jego przejawy, zaś dotknięty, przeciwnie, daje twardą próbę ludzkości, przy czym jeśli człowiek jej nie wytrzyma, może stać się okrutnym tyranem, czarnym nauczycielem, który niszczy wszystko ludzkie w ludziach od niego zależnych. Dla człowieka, który wkroczył na ścieżkę rozwoju duchowego, jest to bardzo perspektywiczny aspekt: Pluton ujawni w sferach planety wszystkie nie-ludzkie programy podświadomości, a pogodzenie się z ograniczającymi, choć bolesnymi i z początku wydającymi się antyludzkimi stratami, pozwoli je przekształcić w ewolucyjnie wyższe. Na przykład dekanat Pluton–Mars oznacza agresję jako przejaw nieludzki, i tu człowiek na niskim poziomie może stać się agresywnym dręczycielem, który energicznie niszczy w ludziach wszystko ludzkie; na średnim poziomie człowiek będzie unikał agresji, odczuwając, że jest ona antyludzka (szczególnie wobec siebie), ale czasem i tak się z nią zetknie, odczuwa jej obecność w sobie, lecz starannie to uczucie wypiera; na poziomie pracy nad sobą człowiek, uświadamiając sobie wewnętrzną agresję ujawnioną przez Plutona jako antyludzką z natury, przekształci ją w energię konstruktywną, podnosząc jednocześnie częstotliwość wibracji przepływu energetycznego (chuligan staje się nauczycielem karate). Wówczas i los, i oczyszczenie w otoczeniu zasady planetarnej ujawnią się, na ile to możliwe, w sposób humanitarny.



