Fot.: DepositPhotos.com
Nie będziemy ani potwierdzać, ani zaprzeczać, że planety i gwiazdy mają bezpośredni wpływ na zdrowie, ale zachowanie ich podopiecznych, którzy złapali przeziębienie, zależy już od nich samych.
Baran
Z zapałem, jaki przystoi baranowi, okazuje wszystkim swoim wyglądem, że nie jest chory. Kicha z mocą Karabasa Barabasza? A (odmawia)! Piórko w nos wpadło. Kaszle tak, że aż się zgina? Ależ skąd! Troszeczkę się zakrztusił. Temperatura powyżej czterdziestu? Dlaczego przy takim upale okna są zamknięte? Jeśli więc krewni i koledzy chcą postawić diagnozę, powinni zostać asami w medycznych poradnikach, bo inaczej Owiec zjawia się na zebraniu w towarzystwie Hiszpanki nie wiadomo kiedy.
Byk
Cierpliwie znosi do ostatka, a kiedy nie ma już sił, kładzie się w pozycji poziomej, oznajmia, że odchodzi, żegna się, składa ręce na piersi, zamyka oczy. Zero reakcji na bodźce zewnętrzne. Przerażający widok… lekarze w konsternacji, bliscy wpadają w panikę. I to zupełnie niepotrzebnie. Jeśli los zetknął cię z Bykiem, powinieneś wiedzieć o programowych usterkach jego odporności. Jeśli uda się uświadomić chorego Byka, że jego zwolnienie lekarskie nie zostanie opłacone, że wszystko zniknęło – gips zdejmują, pacjent wychodzi, wówczas nastąpi błyskawiczne wyzdrowienie, jakby ktoś oblał go wodą życia.
Bliźnięta
Dla Bliźniąt choroba to rzecz cenna. Właściwie jak wszystko, co można przedstawić jako usprawiedliwienie ich życiowej postawy: „Nie da się pracować w takich warunkach!”. Gwiazdy pomogły i obdarzyły Bliźnięta wspaniałymi zdolnościami aktorskimi, które sprytnie wykorzystują, przedstawiając zadrapanie jako odciętą po łokieć rękę lub przy katarze w prawej dziurce nosa deklarując krzykiem niemożność zaczerpnięcia oddechu. Przy takim układzie chorzy Bliźnięta powinni być nieznośni, ale nimi nie są. Po upływie doby Bliźnięciu nudzi się awantura z prawą dziurką nosa i dołącza do grona zdrowych ludzi.
Rak
Podgatunek odpornych żołnierzyków, którzy znajdują się jedynie w dwóch stanach: „wszystko w porządku” i „oj, przepraszam, chyba umieram”. Wariant z fatalnym skutkiem można wykluczyć, odcinając Rakowi dostęp do internetu i medycznych encyklopedii. To właśnie ten znak diagnozuje u siebie wszystkie dolegliwości, oprócz gorączki połogowej. Nie ulegajcie nieufności tego znaku, a otrzymacie w jego osobie wieczny silnik.
Lew
Lwy cieszą się sympatią lekarzy. Winę za to ponosi ich troskliwe podejście do własnego zdrowia – nie godzi się królowi bawić się w smarkacza. W domowej apteczce Lwa znajdują się preparaty profilaktyczne na każdą dolegliwość, w tym na malarię, pomimo że mieszka on w Norylsku. Jeśli jednak Lewowi uda się złapać wirusa, to jego nieobecność w pracy trudno będzie zauważyć, gdyż telefon zrobi się czerwony od jego telefonów – po co chodzić do babki, skoro bez niego wszystko się zawali.
Panna
Ten znak nie cierpi lekarzy. Panna mocno trzyma się „igły” w diecie, homeopatii i ludowych recept. Pokonanie oficjalnej medycyny to dla Panny sprawa honoru (nawiasem mówiąc, zwycięstwo często jest po jej stronie). I nie chodzi tu o skuteczność koziego łajna w leczeniu grzybicy skóry, ale o upartą naturę Pann, ich pewność siebie w dobrym działaniu łajna i, nie ukrywajmy, o szkodliwy charakter.
Waga
Posiadają rzadki talent do łapania wirusów – dla nich to 3 w 1: kombinezon ochrony biologicznej, maska przeciwgazowa i bunkier betonowy nie są powodem, by pominąć mijający ich mikrob. Dlatego zachorować dla Wagi to tyle, co kichnąć. Ale to nieszczęście nie wpływa w szczególny sposób na nastrój Wagi. Życie jest piękne! Cóż to za wydarzenie roku – zachorowałem, przynieście mi półtora kilo tych pysznych pigułek, 150 gram długich tabletek i wiadro Pertussiny. Cmokam wszystkich przez maskę, do zobaczenia w przyszły poniedziałek, udanego tygodnia!
Skorpion
W sugestywności dorównuje Rakom. Jednak w prezencie od natury Skorpion otrzymał najsilniejszy naturalny układ odpornościowy. Dlatego jeśli nie poinformować go o zbliżającym się zombie-apokalipsie, on nawet tego nie zauważy. Ale jeśli mu powiedzieć, że wściekliznę można pokonać na etapie wodowstrętu, to z powodzeniem sobie z nią poradzi, wprawiając w osłupienie ludzi w białych fartuchach. Nie ważne jaka choroba – Skorpion pokona każdą i zrobi to łatwiej niż inni.
Strzelec
Twardy orzech do zgryzienia. Ich dewiza brzmi: nigdy nie chorować! Nawet chory Strzelec będzie wołał, że nie może sobie pozwolić na chorobę. Profilaktykę również omijają szerokim łukiem – nigdy nie ma czasu na takie bzdury! Dlatego przy lekkim sygnale prezenterki w telewizji o epidemii doświadczeni pracodawcy wręczają Strzelcom zwolnienie i za pomocą ochroniarzy wypychają go z biura. Lepiej trzymać go z dala, dopóki od jego strzał nie padnie cały personel. Dobrowolnie Strzelec nie oderwie się od swojego stanowiska pracy. Co za dżuma, kiedy u mnie rewizja?
Koziorożec
Z entuzjazmem i pionierskim zapałem Koziorożec wystawia swój organizm na próbę wytrzymałości. Co to za niegroźny nieżyt żołądka, kiedy taka chrupiąca kotletka, a ja zjem tylko jedną. Jaki tam złamany palec, jutro lecę samolotem na Malediwy, owińcie gips folią, żeby nie rozmiękł w morzu i odczepcie się. Żaden zawał nie ucieknie, a ja muszę być na balu maturalnym u córki – zamknijcie mnie na własną odpowiedzialność. Do kostnicy czas? A tam jest Wi-Fi?
Wodnik
Chorują i leczą się Wodniki z należytą wiedzą fachową. Od urodzenia są wyposażeni w wbudowany w mózg najsilniejszy aparat diagnostyczny, który działa praktycznie bez zakłóceń. Dlatego własna głowa Wodnika budzi więcej zaufania niż opinia przeciętnego lekarza. Z tego powodu na wyposażeniu przeciętnego Wodnika jest apteczka, której widok sprawia, że żaba zaczyna ściskać przeciętnego farmaceutę. Ponieważ oprócz standardowego zestawu przeciw biegunce i rozchwianego układu nerwowego, czeka w niej na swoją kolej jakiś specjalny środek, wyhodowany na szczycie Edelweissu, analgin z rocznika 1977.
Ryby
W kunszcie chorowania Ryby stanowią dobrą konkurencję dla aktorów dramatycznych. Ryba mdleje od litości nad sobą, dlatego z banalnego kataru wyciska maksimum. Po przekroczeniu krytycznej granicy „37,2” przy łożu Ryb już czeka notariusz, gotowy sporządzić nowy testament. Po podpisaniu osłabioną ręką i odejściu notariusza, Ryba z wysiłkiem podnosi głowę z poduszki i ledwie szepcze: „Wszystko w porządku, wytrzymam, nie martw się o mnie, spóźnisz się na swoją imprezę, baw się, zostaw mnie, zostaw”.




