увійти/зареєструватися
увійти/зареєструватися
Ea02533Dd1Cc76205C99Fd959Ece436A Ea02533Dd1Cc76205C99Fd959Ece436A

Znaki zodiaku i media społeczne

Ponieważ starożytnym astrologom, magom, czarownikom i innym poważnym ludziom nie przyszło do głowy, że w XXI wieku ludzie będą spędzać godziny bez przerwy, wpatrując się w monitory, współcześni znawcy Gwiazd musieli opracować reakcje zachowania znaków Zodiaku wobec mediów społecznościowych.

Strona Ognia w Sieci dla Barana to jedna ze składowych jego wizerunku. Dlatego też od Baranów nie doczekasz się jęczenia z powodu niepowodzeń w życiu codziennym, a wszyscy ludzie to zwykłe rzodkiewki. To dokładnie o Baranach – dla nich pragnienie niczego, a wizerunek wszystko. Mając to na uwadze, nie jest poważne po prostu wrzucać selfie w windzie, ono samo zostanie opublikowane po audiencji u Papieża Rzymskiego. Największy szyk, jeśli w selfie weźmie udział sam Papież. Charakterystyczne dla Barana jest również zamieszczenie jakiejś wątpliwej tezy i z zadowoleniem obserwowanie śmiertelnej walki ludzi w komentarzach.

Byk
Prawdopodobnie Bykom wystarcza ich emocjonalność w życiu realnym, gdyż w świecie wirtualnym demonstrują taką obojętność. Niezwykle rzadko noga Byka wykracza poza jego własną stronę. Dlatego pozostawiony przez niego komentarz lub „lajk” na twojej stronie to powód do wzniesienia toastu alkoholem – rzeczywiście opublikowałeś lub napisałeś coś naprawdę fajnego. Własna strona dla Byka służy do zrzucania negatywnych emocji lub wykorzystywana jest w celach zawodowych. Nie będzie on zaglądać do sieci 100 razy dziennie, aby sprawdzić bilans lajków.

Bliźnięta
Trudno znaleźć bardziej aktywnego użytkownika mediów społecznościowych. Bliźniętom sprawia przyjemność pisanie kilometrowych tekstów i zanurzanie się w profilach nieznajomych, czytanie każdego wpisu, a nawet zagłębianie się kilka lat wstecz. Media społecznościowe dają Bliźniętom możliwość ujawnienia ich wrodzonego talentu pisarskiego. Prawda, że po zdobyciu setki innych subskrybentów, Bliźnięta mogą po cichu zniknąć ze swojej strony, całkowicie pochłonięte jakąś inną sprawą. A potem, po paru-trzech latach, wrócić i zaskoczeni unieść brew, nie rozumiejąc, dlaczego zostali zapomniani przez tych niewdzięcznych typków.

Rak
W mediach społecznościowych można zaobserwować mniej lub bardziej aktywną obecność Raka, jednak nie zapomina on, że znajduje się na publicznym forum. Dlatego w jego postach jest niewiele treści osobistych. To przecież Rak! Naprawdę trudno spodziewać się od niego zwierzeń na temat wczorajszych wydarzeń, kiedy to, jak mówią, „do krwi pokłócił się ze swoją teściową”, nie mówiąc już o świecie wirtualnym. Kręci się tam, milczy, lajkuje, nie bierze udziału w kłótniach, opublikował zdjęcie krzaczka – Rak w całej okazałości!

Lew
Autor pierwszej sieci społecznościowej nie jest do końca znany. Jednak nie jest pozbawione sensu przypuszczenie, że był to Lew. A jakże! Marzenie poety o posiadaniu nowej platformy, która niezawodnie pełniłaby rolę trybuny, przy czym nie trzeba by opuszczać własnych czterech ścian. Ponieważ Lew ma na każde pytanie swoją opinię i są mistrzami w formułowaniu myśli, wzrost liczby subskrybentów na jego stronie wyraźnie podlega zasadzie postępu geometrycznego. Autorzy zachwyconych komentarzy otrzymają życzliwą odpowiedź od Lwa, natomiast wszyscy niezgodni trafią na czarną listę.

Panna
Panna otwarcie blokuje informacje o sobie. A co? W takim świecie trzeba mieć uszy szeroko otwarte. Jeśli potrzebne jest jej ważne słowo, Panna nie będzie szukać alfabetu, na próżno – znajdzie odpowiednią tezę (na przykład u Bliźniąt lub Lwa) i udostępni ją, dodając od siebie „+1000”. Brak talentu pisarskiego nie przeszkadza jej w byciu uważnym czytelnikiem i redaktorem. Dlatego zwracaj uwagę na ilość „n” w słowach i inną gramatykę, inaczej nie unikniesz strzału Panny w twoim kierunku z pogardliwym komentarzem.

Waga
Prawdziwy balsam dla miłośników mediów społecznościowych. Wagom nie sprawia trudności lajkowanie, odpowiadanie na prośby „przyjaciół” i generalnie objęcie w ramiona całego świata wirtualnego. Z tego powodu wirtualni przyjaciele Wag mają masę osób, z którymi nigdy nie spotkali się w realu. Jednak wirtualni towarzysze wyróżniają się lojalnością. Jeśli jednym słowem opisać stronę osobistą Wag – to „pozytywek”, składający się z cudzych i własnych myśli oraz mnóstwa zdjęć.

Skorpion
Skorpion, on i w wirtualności jest Skorpionem, a ponadto mieszka tam ze swoim jadem. Jeśli nie odpowiada mu jakaś teza, bez problemu może dobić autora tej tezy ostrym słowem. Przy tym satysfakcję, jaką odczuwa podczas „zabijania”, Skorpion nie będzie specjalnie ukrywać. A potem zupełnie mu obojętne, czy jakiś nieznajomy wujek czy ciotka w internecie go nie lubi. Trzymajcie mnie siedmiu, ktoś mnie tam nie lubi! Pozwólcie przedstawić klasycznego trolla z doskonale rozwiniętym charakterem – Skorpiona. Omijajcie go dziesiątą drogą.

Strzelec
Nie ma znaczenia, czy w świecie wirtualnym, czy realnym – wszędzie jest pokojarzem. Jeśli Strzelcowi dane jest znaleźć się przy okropnej kłótni z obrażeniami, on za wszelką cenę stara się załagodzić sytuację, nakłaniając strony do pogodzenia się. Świat wirtualny w dużej mierze kopiuje świat realny, dlatego jako pokojarzowi Strzelcowi wystarcza pracy po obu stronach monitora. Nic na to nie poradzisz! Trzyma się i codziennie gotów jest wypełniać swoją pokojarską powinność. A jak inaczej? Ludzie stworzeni są do miłości, a nie do relacji „wąż i królik”.

Koziorożec
Nic nie słyszycie? Jak to! Skrzyp! To Koziorożec wchodzi do sieci społecznościowej. Naprawdę nie rozumie sensu wystawiania przez ludzi zdjęć spalonych kotletów czy własnego potomstwa na widok całego świata, który wtargnął do sieci wirtualnej, aby zatruć całe dzieciństwo i zarazić sfotografowane ogórki laseczkami jadu kiełbasianego. Dlatego postów i komentarzy od Koziorożca jest niewiele, a on sam prowadzi rygorystyczną selekcję „przyjaciół”, zwłaszcza nieznajomych. Na jego awatarze widnieje zabawny obrazek – znaleźli się głupcy, którzy wywieszają własne zdjęcie!

Wodnik
Typowa strona Wodnika: mnóstwo zdjęć „ja nad morzem”, „mąż nad morzem”, „moja kotka nad morzem”, „po prostu morze”. Taka naturalna sesja zdjęciowa nie jest zamieszczana dla chluby. To krzyk: „Ludzie, ludzie! Rozejrzyjcie się! Jaki piękny świat! Co my robimy? Obudźcie się!”. Oprócz morza, w blogu Wodnika zawsze znajdzie się miejsce na „zachód słońca”, „wschód”, „jesienny liść” itd. Natomiast ręcznie pisanych postów w mediach społecznościowych od Wodnika można spodziewać się z wielkim trudem. Bo póki kogut nie dziobnie w jedno miejsce, mistrzowie kung-fu nie pokażą swojego kunsztu.

Ryby
W świecie wirtualnym Ryby, podobnie jak w zwykłym życiu, żyją otwarcie. Nawet Marsjanin wie, że Ryba postawiła pieczątkę w paszporcie, Ryba jeszcze raz postawiła pieczątkę w paszporcie, Rybie smutno, Ryba spotkała kogoś nowego, Rybie super. Ponieważ oba rodzaje komunikacji są dla nich jednością (a co? Tam też są ludzie), mogą tak zanurzyć się w media społecznościowe, że wypłyną dopiero po wybuchu dynamitu. Tak to wygląda w życiu Ryb: „Kochanie! Czas spać, czwarta nad ranem!” – „Nie mogę, słoneczko! Na forum znowu ktoś się myli”.

Zagłębcie się głębiej w astrologię

Darmowe kalkulatory, mapa urodzenia, Tarot online oraz inne narzędzia do samopoznania.

Udostępnij:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Updating
  • No products in the cart.