Obiecać – nie oznacza wziąć ślub!
Ślub to dla Ciebie marzenie, a dla niego pułapka, której usilnie stara się uniknąć. Dlaczego tak się dzieje?
Jakie tylko wymówki nie przychodzą mężczyznom do głowy, by przekonać kobietę, że nie warto się żenić. Jedni poważnie kłamią, że prowadzą podziemny tryb życia, pracują w służbach specjalnych i nie chcą narażać ukochanej na niebezpieczeństwo, jakie może nieść ze sobą małżeństwo.
Inni zaczynają biadolić i przekonywać, że takiej mądrej i pięknej kobiecie nie powinno się obarczać mężem-nieudacznikiem. „Zasługujesz na więcej!” – mówią drżącym głosem. Jeszcze inni wolą milczeć i za wszelką cenę unikać rozmów o ślubie, choć zapewniają, że kochają „bardziej niż życie”.
Ale co tak naprawdę kryje się za męską niechęcią do małżeństwa?
Obawa przed dziećmi.
Jedna z głównych różnic między wspólnym mieszkaniem a rodziną to posiadanie dzieci. Oczywiście, dziecko można mieć także bez oficjalnego związku, ale zazwyczaj pojawia się ono dopiero po ślubie. Twój mężczyzna nie jest jeszcze na to gotowy. Obawia się, że od razu po ślubie postanowisz całkowicie poświęcić się przyszłemu potomstwu, przestaniesz pracować i będziesz poświęcać mu mniej uwagi.
Wysokie koszty finansowe.
Ślub to wydarzenie, które wiąże się z poważnymi wydatkami. Spróbuj oszacować, ile pieniędzy będzie Cię to kosztować i czy Twój mężczyzna będzie w stanie je pokryć, czy też ucierpi na tym budżet przyszłej rodziny. Oczywiście, można zorganizować skromny ślub, kupić niedrogą suknię lub wziąć ją w wypożyczalni, ograniczyć się tylko do najbliższej rodziny i zaoszczędzić na limuzynie, bankiecie i innych „uroczystościach”. Być może mężczyzna marzy o idealnym ślubie dla Ciebie i odkłada na niego pieniądze.
Jest jeszcze młody.
Ile, powiedz, ma lat Twój mężczyzna? Czy zdążył „nabałaganić”? Wielu nie chce się żenić nawet w wieku 30 lat, bo uważają, że urząd stanu cywilnego to nie gabinet dentystyczny i zawsze można poczekać.
Nie umiesz gotować.
Jajecznicę, purée ziemniaczane, pierogi i kiełbaski potrafi zrobić prawie każda. A Ty nawet tego nie umiesz? W takim razie musisz biec do sklepu po książkę kucharską i produkty. Naucz się przygotowywać nie tylko jego ulubione dania, ale także zaskakiwać go czymś nowym.
Masz zbyt wiele kaprysów i zbyt wysokie wymagania.
Niewielu ludzi dostrzega u siebie te dwie wady. Spełnianie wszystkich swoich zachcianek uważasz za coś normalnego, zapominając nawet podziękować. To go jeszcze jakoś zadowala, dopóki jesteś jego dziewczyną, ale obawia się, że po ślubie Twoje wymagania wzrosną i po prostu nie będzie w stanie sobie z nimi poradzić.
Kwestia mieszkaniowa.
Jeśli ani on, ani Ty nie macie wolnego mieszkania, w którym po ślubie mogłaby zamieszkać Wasza młoda rodzina, będziecie musieli współżyć z rodzicami. To trudne z wielu powodów. Po pierwsze, w domu musi być jedna gospodyni – raczej nie będziesz nią Ty, tylko jego lub Twoja mama. Po drugie, jemu lub Tobie przyjdzie przyzwyczaić się do cudzych nawyków, a to wcale nie jest łatwe. Po trzecie, mieszkanie osobno to mieszkanie osobno.
Jego przyjaciele są nieżonaci.
Gdy wokół wszyscy przyjaciele nie mają stałych związków lub nie chcą się żenić, mężczyzna boi się wyróżniać. Co powiedzą koledzy? Jak będzie wyglądał na ich tle? Bez względu na to, jak bardzo mężczyzna kocha, wie, że podczas męskiego spotkania możliwe są spotkania z dziewczynami. Wcale nie musi się rzucać, by bić nowo poznaną piękność, jednak wśród wolnych przyjaciół będzie czuł się nieswojo. Z czasem u wszystkich znajomych pojawią się stałe partnerki i żony. Jeśli jest tak bardzo uzależniony od swoich kolegów, będziecie musieli trochę poczekać lub zapoznawać swoje koleżanki z jego przyjaciółmi.
Zbyt mocno się narzucasz jako żona.
Nie dziwi więc, że milczy na temat ślubu, skoro to Ty zbyt wiele o nim mówisz: imiona przyszłych dzieci, kolor jego koszuli, fason Twojej sukni, lista gości, miejsce uroczystości… Przecież on o niej wspomniał zaledwie kilka słów.
Pięć sytuacji bez wyjścia:
1) Jeśli spotykacie się z mężczyzną dłużej niż rok, a on nie proponuje niczego dotyczącego wspólnej przyszłości, wniosek jest jednoznaczny: nie zamierza się z Tobą żenić, jesteś dla niego rozwiązaniem tymczasowym. Nawet jeśli pięknie tłumaczy swoją powściągliwość, pamiętaj, że dla człowieka, który lubi takie wymówki, nie istnieją żadne powody.
2) Jeśli spotykasz się z bardzo zajętym mężczyzną, który uważa, że nie możesz mieć żadnych osobistych zainteresowań poza służeniem mu jako sekretarka, posłaniec lub partnerka seksualna, bądź ostrożna – czy nie marzy on o „kotce” dla swojego gniazdka, a Ty jesteś tylko „cieniem” biznesmena.
3) Jeśli spotykasz się z mężczyzną, którego okres przedślubny się przeciąga lub po rozwodzie woli pozostać kawalerem, nie daj się zwieść myśli, że kawaler to łatwy łup. Może się okazać, że jest ponad Twoje siły, bo wolność ceni wyżej niż więzy rodzinne. Oczywiście, jeśli masz czas i ochotę, możesz liczyć na to, że zostaniesz dla niego wieczną przyjaciółką.
4) Jeśli spotykasz się z mężczyzną, który ciągle mówi o zaletach i cnotach swojej przyszłej żony, bądź pewna, że będzie wymagał spełnienia tego ideału. Jeśli lista cnót wyda Ci się zbyt długa, lepiej zrezygnuj ze spotkań z nim od razu.
5) Jeśli spotykasz się z mężczyzną, który często używa partykuły „by” („zrobiłbym, ale…”, „wyszłoby…”), masz przed sobą marzyciela, który zbuduje Ci tylko zamek z piasku… Można oczywiście żyć i w takim zamku. Przecież to też zamek…
Szczęście Ci sprzyja… jeśli spotykasz mężczyznę, który wydaje się prostoduszny, bo jest małomówny; który woli coś samodzielnie zmajstrować, niż przesiadywać z kolegami w barze; jeśli ponadto chętnie bierze na siebie odpowiedzialność za całe Wasze wspólne życie, trzymaj się go mocno! To właśnie taki człowiek jest Ci potrzebny do założenia rodziny.



