<p>zalogować się/zarejestrować</p>
<p>zalogować się/zarejestrować</p>
7Beea4C8896767Cfdeb8E5E8F038Cd9C 7Beea4C8896767Cfdeb8E5E8F038Cd9C

Tłumaczenie z męskiego języka na ludzki

Drogie kobiety, nie bójcie się ich: to prawie my, tylko mają mniejsze piersi, a więcej włosów. (I jakoś tak dziwnie, że nasze piersi im się bardziej podobają niż ich własne. Dziwne.)

Z mężczyznami jest w ogóle dużo dziwnych rzeczy, ale jeśli się przyjrzeć, to są prawie jak ludzie. Tylko trzeba umieć z nimi odpowiednio postępować.

A żeby umieć odpowiednio postępować, trzeba rozumieć ich język. Ja jako tłumacz mogę wam w tym pomóc. To nie jest trudne, bo oni używają bardzo mało słów. Wystarczy nauczyć się tłumaczenia męskiego języka na ludzki.

To ciekawe – Nie mam pojęcia, o czym mówisz, bo nie słuchałem.

Jestem blisko ze swoją mamą – Mieszkam z mamą.

Nie chcę cię spieszyć – Daję ci jeszcze minutę i znikam stąd.

Kocham cię – Nie chcę używać prezerwatywy.

Zróbmy małe wesele – Nie zapraszaj swoich cholernych krewnych.

Tak – Nie.

Co ja takiego zrobiłem? – Cholera, złapali mnie!

Przepraszam, nie wiedziałem, że masz okres – I co, co roku urządzasz mi to przedstawienie!

Dobrze – Przegrałem tę rundę.

Co? – Nie mam pojęcia, co powiedzieć.

Powinienem był ci przypomnieć – Powinienem ci przypominać 200 razy, a nie 199.

Gadasz głupoty – Jesteś głupia!

Nie jestem taki doskonały jak ty – To ty zjadłaś jabłko, i teraz cały świat się wali.

Nie rozumiem, czym się tak smucisz – Nie rozumiem, dlaczego nie możesz poczekać do przerwy reklamowej.

Żałuję – Ani trochę nie żałuję, ale mówię to tylko po to, żebyś na chwilę się zamknęła.

Uspokój się i weź głęboki oddech – Zasłaniasz mi ekran.

Przysięgam, nie patrzyłem na nią – Nie patrzyłbym, ale przecież widziałaś, jakie ma cycki!

Obiecuję, że następnym razem zrobię to lepiej – Jutro rano znikam.

Nie robiłem tego – Robiłeś. I będziesz robił.

Masz rację, myliłem się – Hurra, dziś nie śpię na tapczanie!

Jesteś całkiem jak twoja matka – Jesteś całkiem jak szatan!

Wiesz przecież, że nie zawsze masz rację – Jeszcze cię nie złapałem, ale kiedyś…!

Pozwól, że ja poprowadzę samochód – Boję się, kiedy ty prowadzisz.

Jesteś dla mnie za dobra – Jestem dla ciebie za dobry.

Musimy porozmawiać – Ja muszę porozmawiać, a ty masz trzymać gębę na kłódkę.

Tak będzie lepiej – Tak będzie lepiej dla mnie.

Zajrzę jutro, żeby zobaczyć, jak się czujesz – Zajrzę po swoją płytę CD.

Zadzwoń, jeśli czegoś potrzebujesz – Będę robił testy dźwięku.

Nie dam rady pójść na wesele twoich przyjaciół – Nie chcę podsuwać ci żadnych złych pomysłów.

Nie mogę zostać: jutro wcześnie wstaję – Wyglądałaś bardziej atrakcyjnie, zanim trzeźwiałem.

I tak dalej. Opanowanie męskiego języka nie jest trudne. Najważniejsze, żeby starać się myśleć w męskim stylu i opanować tę kobiecą gwarę, którą mężczyźni są w stanie zrozumieć.

Powinien to być język kompromisów z zapasem krótkich, ogólnodostępnych haseł, które mężczyzna jest w stanie szybko i łatwo przyswoić. Pozwólcie, że zaproponuję wam krótki rozmównik, którym łatwo i wygodnie można się posługiwać:

– Nie – znaczy nie! – „Zjeść kolację w restauracji” nie oznacza seksu! – Odczep się ode mnie, idioto! – Zamknij wreszcie drzwi, kiedy siedzisz w toalecie! – Umyj ręce po! – Wyłącz telewizor! – Nie dzisiaj! Boli mnie głowa. – Opuszczaj cholerne sedes! – Nie dam! Co? Wcale nie dam! – Zadzwoń do swojej matki – ona mnie już wnerwia! – Piwa nie ruszać! – Nie, nie wolno! – O, Boże! – Zapiąć rozporek – cały majtas na wierzchu! – I to jest cała wypłata?! – To ty jej opowiadaj!

No i tak dalej… Najważniejsze, żeby zachować olimpijski spokój, patrzeć na niego „na wylot” i pamiętać, kto w domu rządzi. Z czasem przyniesie to swoje owoce. A propos czasu: oni mają zupełnie inne, pokręcone i nieadekwatne pojęcie czasu. Nie ma w nim teraźniejszości, przeszłości ani przyszłości. Jest coś innego:

Niedziela – dzień niedzielnego meczu piłki nożnej. Poniedziałek – dzień po niedzielnym meczu piłki nożnej. Wtorek – pięć dni do niedzielnego meczu piłki nożnej. Środa – cztery dni do niedzielnego meczu piłki nożnej. Czwartek – trzy dni do…

I tak dalej. A to jeszcze drobiazgi przy porządkowaniu tygodnia. A jak oni postrzegają czas w większych odcinkach:

Styczeń – miesiąc, w którym dochodzą do siebie po Nowym Roku. Luty – miesiąc, w którym trzeba kupić czekoladę w kształcie serca i pisać walentynki, żeby mu było przykro! Marzec – znowu trzeba kupić kwiatuszek, żeby i jemu było tak samo przykro. Kwiecień – miesiąc, w którym zjada wszystkie farby w domu, chociaż jajek w ogóle nie lubi. Maj – kiedy trzeba wymyślić, jak wymigać się od wspólnego urlopu z rodziną latem. Czerwiec – miesiąc, w którym już wymyślił, jak się wymigać. Lipiec – jego osobisty urlop. Sierpień – miesiąc, w którym postanawia przedłużyć swój osobisty urlop. Wrzesień – miesiąc, w którym trzeba zmyć się w delegację, dopóki trwa sezon na aksamit. Październik – miesiąc, w którym trzeba odpocząć po urlopach i sezonie aksamitnym oraz godnie przywitać Halloween. Listopad – miesiąc, w którym trzeba odpocząć od hucznych obchodów Halloween. Grudzień – miesiąc przed Nowym Rokiem i styczniem, w którym trzeba dochodzić do siebie po Nowym Roku.

Mając na uwadze wszystkie te osobliwości postrzegania świata i opanowawszy prostą metodę rozszyfrowywania męskiego zachowania, możemy wygodnie i z korzyścią dla obu stron przetrwać razem całe życie do wzajemnego zadowolenia. Porada i miłość!

Zagłębcie się głębiej w astrologię

Darmowe kalkulatory, mapa urodzenia, Tarot online oraz inne narzędzia do samopoznania.

Udostępnij:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Updating
  • Brak produktów w koszyku.