Het Monster. TAROT
Wykłady z 1993 r.:
- Tarot a świat widzialny
- Struktura Arkanów Starszych
- Arkany Młodsze
- Tarot a świat niewidzialny
- Wróżenie
1. Tarot a świat widzialny
Historia kart Tarota
Na początek rozważmy Tarota jako fenomen świata widzialnego (od gr. phainomai, „ukazywać się”) i tym podobne, jako pewien fakt codziennego życia, z którym musimy się stykać. Zatem, czym jest Tarot?
TAROT (Tarot): specjalne karty wróżebne składające się z 22 Wielkich (Starszych) oraz 56 Małych (Młodszych) Arkanów.
ARKAN (łac. arcanum – „tajemnica”; por. także arab. „rukn” – „filar, podstawa wiary”): tajemny kompleks wiedzy lub wskazówek, recepta, „know-how”. Podobne kompleksy istniały w wielu kulturach i społecznościach (starożytni egipscy kapłani, druidzi, zakon Templariuszy, masoni i inni). W alchemii, a czasem także w homeopatii „arkanami” nazywano składniki substancji, których receptury były trzymane w tajemnicy.
Wielkie, czyli Starsze Arkan są ilustrowane lub symboliczne, posiadają własne nazwy i numery, które pojawiły się później. Często są one uzupełniane dodatkowymi symbolami: mogą to być rośliny, zwierzęta, znaki planet i znaków Zodiaku, figury geomantyczne, litery alfabetu hebrajskiego i innych. W związku z tym interpretuje się je na kilka sposobów (z punktu widzenia okultystycznego, astrologicznego, numerycznego itd.).
Młodsze zaś Arkan są w istocie prototypami kart do gry (i do dziś są używane jako takie do gry w „Taroka”), gdyż mają cztery kolory – buławy, puchary, miecze i monety (pentakle) – składające się z kart numerycznych od asa do dziesiątki oraz czterech figur – Faraona (król), Sybilli (dama), Jeźdźca (Kawaler, Rycerz, Starszy Walet) i Posłańca (Młodszy Walet lub Paź).
Początkowo cztery kolory symbolizowały cztery główne warstwy społeczne – pospólstwo (Posłańcy), rycerstwo (Jeźdźcy), kapłanów (Sybille) oraz książąt lub królów (Faraonowie); w Indiach były to: shudrowie, kszatrijowie, braminowie i radźowie itd. Z czasem symbolika ta została zapomniana; hiszpańska i niemiecka talia zachowały króla i dwóch waletów, ale „utraciły” damę, francuska i rosyjska – króla, damę i jednego waleta. Kolory otrzymały inne nazwy: zamiast mieczy, pucharów, buław i monet (pentakli) na kartach zaczęto przedstawiać piki (szpady), kiery (serca), trefl (dębowe liście) i karo (dzwonki). W nowoczesnych amerykańskich taliiach piki są zastępowane gwiazdkami, a karo – jabłkami. Z Starszych kart w tych taliiach pozostał jedynie Joker (Błazen). Ilustracje na kartach Młodszych Arkanów pojawiły się po raz pierwszy w 1910 roku. Ich autorką była artystka Pamela K. Smith we współpracy z okultystą Arthurem E. Waite’em.
Warianty kart
Istnieje mnóstwo wariantów kart Tarota. Jeszcze sto lat temu na całym świecie znano zaledwie kilkanaście różnych wersji, włączając w to ręcznie malowane talie muzealne z XV–XVI wieku, obecnie zaś ich liczba przekroczyła tysiąc. Wybór jest ogromny: czarno-białe i kolorowe, surowe i zabawne, proste i mądre, stylizowane na Indie, Egipt, starożytny Meksyk, rokoko, klasycyzm, impresjonizm, są nawet surrealizm i pop-art… Temu gatunkowi oddał hołd Salvador Dalí, tworząc siedemdziesiąt osiem kolaży z prac starych mistrzów wraz z własnymi malarskimi „komentarzami”. Jego talia, rzecz jasna, cieszy się dużą popularnością w Hiszpanii.
Wybór talii zależy wyłącznie od człowieka – najważniejsze, aby „leżała w ręku”, aby chciało się i było miło z nią pracować. Za granicą, gdzie wybór kart w sklepach jest dość duży, ludzie postępują właśnie w ten sposób. U nas jak dotąd ukazały się zaledwie trzy zestawy kart, o dość niskim poziomie wykonania. Ale, jak mówią, „w ostateczności pisze się na zwykłej kartce”.
Jest jednak nadzieja. Już kilku artystów przyniosło mi szkice kart. A konsorcjum „Sibznak” w Krasnojarsku nawet przygotowało do wydania całą talię, naprawdę wspaniałe prace jednego syberyjskiego artysty. Karty powinny ukazać się do końca roku. Uzyskałem obietnicę, że dostarczą one do „Omegi” pewną ilość egzemplarzy, tak że chętni będą mogli je nabyć.
Na razie przyjrzyjmy się, jakie istnieją warianty kart.
Marsylskie Tarot
Przyjrzyjmy się istniejącym obecnie wariantom kart Tarota, tak zwanemu porządkowi chronologicznemu. Po pierwsze, jest to Marsylskie Tarot, które zachowuje tradycyjny wzór pierwszych kart z XIV–XVIII wieku („muzealne” talie J. Gringonniera, Viscontich-Sforzów, Fourniera, M.A. Morana). Nazwy i interpretacje Arkanów są również całkowicie tradycyjne. Ilustracje posiadają jedynie 22 Starsze Arkan; na Młodszych przedstawione są jedynie cyfry i figury wskazujące kolor (buławy, puchary, miecze i monety). Szczegółowe informacje na temat pracy z tego typu kartami można znaleźć w książce Michela Morana „Marsylskie Tarot”, której wydanie w języku rosyjskim planuje firma „Interark” na 1993 rok.
Talia Marsylska może składać się z Wielkich i Małych Arkanów lub tylko z Wielkich. M. Moran uważa, że „dwadzieścia dwie starsze karty już zawierają cały kompleks kosmicznych wibracji, dlatego na początkowym etapie Młodsze Arkan mogą przeszkadzać w studiowaniu Tarota bardziej niż cokolwiek innego”. Dlatego w jego książce opisane są jedynie Starsze Arkan.
Książka ta jest cenna także dlatego, że zawiera opis znaczeń par kart. Ponadto opisuje ona dość specyficzne metody podejścia. Autor przywiązuje także dużą wagę do kolorów, w jakich zostały pokolorowane karty. Gama kolorystyczna talii Marsylskiej jest bardzo prosta, zawiera siedem kolorów bez odcieni:
biały czerwony niebieski zielony różowy czarny żółty
Każdy kolor związany jest z określonymi skojarzeniami. Jakie dokładnie, każdy z nas mniej więcej sobie wyobraża: biały to światło i czystość, niebieski – żeńskość, czerwony – męskość itd. W każdej karcie dominuje jeden kolor lub para kolorów, co pozwala uzyskać dodatkowe informacje, wyczuć „nastroj” karty. A ponieważ kolory kart Marsylskiego Tarota są całkowicie tradycyjne i prawie zawsze jednakowe, grupa talii wzorowanych na Marsylskim stanowi całkowicie zamknięty, spójny system, który należy rozpatrywać i stosować oddzielnie.
Egipskie Tarot Etejlli
Po drugie, „Egipskie” (zwane także „cygańskim”) Tarot francuskiego okultysty Etejlli (XVIII–XIX w.), swego czasu bardzo popularne w Rosji. Istniały nawet karty z napisami w języku rosyjskim oraz „Tajemnicza księga „Tota” o nich, wydana w Moskwie w 1861 roku. Numeracja Starszych Arkanów, a także ich ilustracje w Etejlli w dużej mierze odbiegają od klasycznych, w wyniku czego, rzecz jasna, ich interpretacja okazuje się nieco inna.
O jego życiu wiadomo niewiele. Etejlla (Etteilla) był młodszym współczesnym i uczniem Kur de Gebelina. Jest całkiem prawdopodobne, że pod wpływem nauczyciela Etejlla sam wstąpił do loży masońskiej. Zajmując się poważnie okultyzmem, porzucił fryzjerstwo i zmienił swoje prawdziwe nazwisko, Allette, na ezoteryczny pseudonim, który stanowił to samo nazwisko napisane wspak.
Próbując jednak wróżyć z kart Tarota, Etejlla szybko przekonał się, że ich zawiłe kabalistyczne interpretacje, przyjęte wśród masonów, bardziej odstraszają niż przyciągają klientów. Masońskie Tarot było zbyt skomplikowane. Wtedy Etejlla krok po kroku zaczął tworzyć swój własny system.
Pracował nad nim i udoskonalał przez całe życie, wypróbowując wiele sposobów układania kart oraz kilka wariantów samych kart. Ostateczny kształt system, a wraz z nim i karty, przybrał około 1780 roku (według innych źródeł, około 1783 roku).
Pierwszy wariant jego kart (Grand Etteilla, „Wielka talia”) był jeszcze zbyt skomplikowany: zawierał nie tylko ilustracje, ale także symbole masońskie, znaki planet i konstelacji oraz inne oznaczenia niezrozumiałe dla niewtajemniczonych. Francuska rewolucja położyła kres działalności większości lóż masońskich i innych tajnych stowarzyszeń. Konstytuanta milcząco zatwierdziła aresztowanie Cagliostra, hrabia Saint-Germain albo umarł, albo uciekł do Niemiec; los samego Etejlli po 1789 roku pozostaje nam nieznany.
Jak to często bywa, sławę Ettejlli przyniosła dopiero śmierć, lecz teraz już na zawsze. Jak podają francuskie źródła, jeszcze za życia Napoleona zaczęto sprzedawać w prowincji, a następnie w Paryżu Wielką talię Ettejlli z objaśnieniami „według egipskiej Księgi Thota”. Najprawdopodobniej nie były to te same karty, których używał sam Ettejlla, ale zachowano w nich główną rzecz: system.
Do naszych czasów przetrwały karty wydrukowane za czasów Ludwika Filipa, czyli w latach 40. XIX wieku. W 1848 roku Ludwik Filip abdykował, a prowincjonalny wydawca Baptiste-Paul Grimo, o którym już wspominaliśmy („Gralne Tarot”, nr 12/92), który dorobił się na wydawaniu kart do gier i wróżb, przeniósł się do Paryża. To on wydał najpierw Wielką, a następnie Małą talię, obecnie najpopularniejszą z talii Ettejlli (1850), zwaną Egipskim Tarotem. To samo wydawnictwo drukuje je do dziś — a także Wielką i Małą Lenormand, Marsylskie Tarot oraz wiele innych kart.
Przypomnijmy główne zasady systemu Ettejlli:
1. Do wróżenia używa się wszystkich 78 kart, zarówno Arkanów Starszych, jak i Młodszych. Zasady tej mogą przestrzegać ci, którzy posiadają pełną talię Ettejlli w dowolnej wersji; ci zaś, którzy jej nie mają, mogą ograniczyć się do 22 Arkanów Starszych.
2. Przed wróżeniem jedna z kart jest przyjmowana za Kartę Pytania lub „blankę”: w systemie Ettejlli są to Pierwszy i Ósmy Arkan Starszy. Pierwszy, Chaos, oznacza mężczyznę i odpowiada XXI Arkanowi ogólnego Tarota (Świat), ósmy symbolizuje kobietę i odpowiada II zwykłemu Arkanowi (Kapłanka). Blanka jest wybierana z talii i wykładana na początku właściwego wróżenia.
3. Rozróżnia się położenie kart proste i odwrócone.
Sam układ, wymyślony przez Ettejllę, jest bardzo złożony, obecnie używa się go rzadko, preferując uproszczone wersje. Opisano go w moim artykule w „Nauce i religii”, nr 6 (7? 8?) z 1993 roku.
Ogólny Tarot
Trzeci, obecnie najbardziej rozpowszechniony typ można określić jako „Ogólny Tarot”: w tej wersji wszystkie Arkani, zarówno Starsze, jak i Młodsze, są opatrzone ilustracjami. Ich interpretacja także opiera się na tradycji, lecz obecnie zwykle uzupełnia się ją komentarzami ezoterycznymi: są to talii lekarza Gérarda d’Ancossa (Papusa), Maxa Heindla, D. Ramana, Edwarda Waite’a, Aleistera Crowleya, Salvadora Dalego, „Masońskie”, „Akwariańskie” oraz większość innych. Z reguły każdy autor talii pisał także swój komentarz, w którym starał się wyrazić swoje rozumienie kart, swoją filozofię.
Ogólnie można powiedzieć, że każde stulecie ma swoje karty. W XX wieku filozofia ezoteryczna weszła w nową fazę rozwoju, a potrzeba stworzenia nowego modelu Wszechświata wymagała nowego spojrzenia na Tarota. W języku rosyjskim najlepsze prace tego rodzaju to książki P.D. Uspienskiego, W. Szmakowa i G.O.M.
Główne zasady współczesnego, czyli „ogólnego Tarota”:
1. Ilustracje wszystkich Arkanów, zarówno Wielkich, jak i Małych, ułatwiają „nastrojenie” świadomości wróżącego na kontinuum czasoprzestrzenne pytającego (czy „kosmiczne wibracje”, jak mówi M. Moran);
2. Interpretacja intuicyjna kart, czyli nie przywiązanie do raz na zawsze ustalonej, „zatwierdzonej” przez kolejny autorytet wersji, lecz swobodny lot myśli, praca z kartami w stanie medytacji, co pozwala za każdym razem znajdować własne, indywidualne, często nieoczekiwane warianty odpowiedzi na postawione pytanie.
3. Użycie kart nie tylko jako symboli wróżebnych, lecz (a często wyłącznie) jako narzędzia poznania świata, filozoficznego rozważania makrokosmosu i mikrokosmosu.
Tarot do gry
I wreszcie Tarot do gry, który zajmuje nieco odrębne miejsce, ponieważ jest przeznaczony głównie do gry. Dlatego rozpatrujemy go na końcu, choć pod względem czasu powstania należałoby uznać go za pierwszy.
Właśnie karty Tarota, jak wiadomo, posłużyły kiedyś za pierwowzór kart do gry, stając się — pomimo wszelkich zakazów królów — podstawą wielu gier hazardowych. Początkowo grano pełną talią, z wszystkimi dwudziestoma dwoma kartami Starszymi (zwano je „atutami”) i 56 kartami Młodszymi, podzielonymi na cztery kolory po 14 kart każda: oprócz dziesięciu blotek, od asa do dziesiątki, było w niej nie trzy, jak obecnie, a cztery karty figurowe — Posłaniec, Jeździec, Sybilla i Faraon (młodszy walet, starszy walet, dama i król).
Pojawiło się wiele nowych gier, począwszy od preferansa i brydża, a skończywszy na „durniu”, „wiedźmie” i „pijaku”. Dlaczego u Anglików ulubioną grą stały się brydż i bilard, u Niemców — skat, u Francuzów — ekarté, u Belgów — romme, u Austriaków — doppelkopf i ramsch, a u Rosjan — preferans, to osobna historia, która zasługuje na odrębne badania. Najciekawsze jednak jest to, że w krajach południowej i zachodniej Europy do dziś zachowała się najstarsza z gier karcianych, oparta na pełnej talii Tarota i zachowująca nawet swoją nazwę.
We Włoszech, Austrii i południowoniemieckich landach nazywa się ją „Tarok”. Najstarszym atutem jest Błazen (dżoker, zero lub dwudziestka — drugi z Arkanów Starszych), zwany „Skus”, od francuskiego l’Excuse, ponieważ kiedy się go kładzie, mówi się: „Przyjmijcie moje przeprosiny!”. Atutami (wł. Tarocchi) są także inne Arkani Starsze, z których tylko „Mag” i „Księżyc” mają wartości liczbowe (oczka), pozostałe zaś po prostu „biją” dowolne inne karty. Spośród kart Młodszych wartości liczbowe mają jedynie karty figurowe („obrazki”), pozostałe nazywane są „łatwonami” (pustymi) i po prostu odrzucane podczas gry. Według zasad gra przypomina pokera: są w niej także „ulica”, „szlem” i inne podobne układy. We Francji zachowała się pierwotna nazwa (Tarot, „Tarot”).
Dla miłośników tej starodawnej gry wydawane są odpowiednie karty. Weźmy na przykład talię Tarota do gry, wydaną przez starą paryską firmę Grimo. Ilustracje do niej wykonały artystki E. Jeanen-Nalte i M. Garrive. W tej wersji karty Młodsze mają ilustracje — są one identyczne z obecnymi kartami do gry, z tą różnicą, że kart figurowych jest nie trzy, a cztery — Walet (Posłaniec), Kawaler (Jeździec), Dama (Sybilla) i Król (Faraon).
Można jednak na nich także wróżyć. Na kartach atutowych Tarota do gry przedstawione są scenki rodzajowe z epoki Napoleona III — dzieci bawiące się, rozmawiający panowie, odpoczywający chłopi itd. Z tradycyjnymi wizerunkami Arkanów Starszych te scenki oczywiście nie mają nic wspólnego. Nie zmienia to jednak w zasadzie niczego: ilustracje, podobnie jak każde inne symbole, także mogą być użyte do wróżenia. Są one na tyle wymowne, że wywołują łańcuch skojarzeń nawet u całkowicie nieprzygotowanej osoby, a zatem w pełni mogą odpowiedzieć na każde nasze pytanie.
Tym bardziej, że każdy z Arkanów Starszych tej talii ma nie jedną, a dwie różne ilustracje, czyli mogą być interpretowane zarówno w położeniu „prosto”, jak i „do góry nogami”. O tych kartach pisałam w moim artykule w nr 12 czasopisma „Nauka i religia” z 1992 roku.
Pochodzenie kart
Istnieją różne wersje dotyczące ich pochodzenia. Najbardziej popularna głosi, że Wielkie Arkani sięgają 22 złotych tablic, które znajdowały się w podziemiach jednego ze starożytnych egipskich świątyń.
Tak uważał między innymi znany francuski teolog, językoznawca i okultysta Antoine Court de Gébelin (czasem w przedrewolucyjnych rosyjskich tłumaczeniach nazywany Kurt de-Gebelin). Był on członkiem loży masońskiej „Dziewięciu Sióstr”, do której należeli między innymi Wolter i Danton. Znany jest przede wszystkim jako autor wielotomowego dzieła, które pisał przez całe życie i nie zdążył ukończyć. Ukazało się ono dopiero po jego śmierci pod tytułem „Świat pierwotny analizowany i porównany ze światem współczesnym” (Le monde primitif analyse et compare avec le monde moderne).
W tym dziele między innymi twierdził, że symbole (arkany) powstały w Egipcie półtora wieku po potopie. Wielkie Arkani Tarota zostały stworzone przez uczonych-magów Starożytnego Egiptu, aby zachować zgromadzoną wiedzę dla potomnych. Wyrazili ją w postaci obrazów, ponieważ po pierwsze, każdy język z czasem się zmienia lub zapomina, a po drugie, „cnoty także zapominają, są ulotne, a występki wieczne”: okazuje się, że Egipcjanie ukryli swoją tajemną wiedzę pod maską kart do gry!
W rzeczywistości pierwsze karty Tarota pojawiły się w Europie w XIV wieku, przyniesione przez Cyganów, których przez długi czas uważano za potomków Egipcjan (porównaj np. ang. gipsy), dlatego też teoria o egipskim pochodzeniu Tarota zyskała szerokie rozpowszechnienie. Skąd dokładnie Cyganie wzięli te karty, nie wiadomo na pewno, jednak okultyści z zapałem zaczęli rozwijać tę wersję i ostatecznie przekonali nią opinię publiczną.
Nie do końca jasne było, skąd starożytni egipscy kapłani wzięli Arkanę Tarota. W związku z tym do dziś istnieją rozbieżności. Jedni uważają, że kapłani stworzyli je sami, inni sądzą, że jest to dziedzictwo Atlantów lub jakiejś innej z poprzednich ras, a jeszcze inni wierzą, że Arkanę otrzymano w wyniku objawienia.
Objawienie
Objawienie jest szczególnym sposobem otrzymywania informacji, odmiennym od kanału zwykłego niewidzialnego kontaktu (nazwijmy go telepatycznym), który pozwala przeniknąć w kontinuum czasoprzestrzenne z istniejących (żyjących) podświadomości, czyli, w naszym linearnym czasie, w najlepszym przypadku o kilka stuleci wstecz. Doświadczenie minionych pokoleń żyje w świadomości (lub podświadomości) tych, którzy je pamiętają. Doświadczenie przyszłych pokoleń, potomków, którzy według nas jeszcze się nie narodzili, żyje w nas, ich przodkach, o których pamiętają oni.
OBJAWIENIE (łac. revelatio, gr. apokalypsis): jest to przejaw woli lub informacja, która, według ludzkiego pojmowania, pochodzi od siły wyższej (Boga) i odbierana jest w sposób niezwykły (pozazmysłowy) – np. we śnie, w stanie transu itp. Ten sposób kontaktu może obejmować wieki i tysiąclecia linearnie pojętego czasu, ponieważ opiera się nie na ejdetycznej pamięci pokoleń, lecz na kosmicznych polach informacyjnych, w których, niczym w plikach komputerowych, „zarchiwizowane” są podświadomości, które już (lub jeszcze) nie istnieją. W skali kosmicznej problemy czasu nie istnieją.
Właśnie poprzez objawienie otrzymywali informacje wielcy prorocy i wizjonerzy (starotestamentowi prorocy, Mahomet, Dante Alighieri, Michel de Nostradamus, Daniło Andriejew).
A objawienie niemal każdy naród uważa za źródło swojej Księgi Świętej, przynajmniej jej pierwotnej wersji. Nic dziwnego, że każdy „naród Pisma” retrospektywnie dobudowuje historię swojej Księgi Świętej, a wraz z nią swoją własną historię, dowodząc jej fantastycznej starożytności (dziesiątki, a nawet setki tysięcy lat).
Własny czas Ksiąg Świętych płynie niejako wstecz. Oto klasyczny przykład inwolucji: same teksty nie ewoluują od momentu swojej kanonicznej formy. Choć narody ewoluują, oczywiście, stosunkowo szybko (w ciągu dwóch-trzech tysięcy, a nawet kilku setek lat), tracąc wszelkie powiązania – pokrewieństwo, zewnętrzne podobieństwo, język, miejsce zamieszkania, sposób myślenia – ze swoim ludem-przodkiem, któremu, właściwie, zostało (jeśli zostało) dane Objawienie.
Czas w ogóle jest rzeczą tajemniczą, a jego linearna koncepcja – rzecz niezwykle niewygodną dla filozofów, a tym bardziej dla okultystów. Nic więc dziwnego, że okultyści, prawdopodobnie we wszystkich czasach, a w naszej pamięci historycznej – począwszy od XVIII wieku – szukali Księgi Ksiąg, owego pierwotnego źródła, które zostało dane w Objawieniu jedynemu ludzkości, która później rozpadła się na różne narody, ogłaszające jedynie swoją wersję Księgi jako prawdziwą.
„Wszystkie religie zachowały pamięć o jednej pierwotnej księdze, napisanej hieroglifami przez mędrców pierwszych stuleci świata, których symbole, później uproszczone i zbanalizowane, posłużyły pismu za litery, słowu za kategorie, a filozofii okultystycznej za jej tajemne znaki” – pisał Elifas Lévi (Dogme…).
LÉVI, Elifas (Eliphas Lévi), właśc. Alphonse-Louis Constant (1810–1875): francuski teolog, filozof i okultysta. Kształcił się w seminarium, był diakonem paryskiego kościoła Saint-Sulpice; pozbawiono go święceń i wykluczono ze społeczności kościelnej za głoszenie „herezji”. W 1840 roku wydał „Biblię Wolności”, w której domagał się powrotu do „prawdziwie komunistycznych” zasad głoszonych przez Jezusa Chrystusa, oficjalny zaś Kościół nazywał „kurtyzaną bogaczy i tyranów”. Książka została zakazana, a autor odsiedział pół roku w więzieniu. Zyskał jednak popularność nie jako jeden z pierwszych „komunistów”, lecz jako głęboki teoretyk okultyzmu.
Dzieła:
– La Bible de la Liberté („Biblia Wolności”). Paryż 1840.
– Le dogme et le rituel de la Haute Magie, t. 1–2. Paryż 1856, 1861; ros. tłum. „Nauka i rytuał wyższej magii”, t. 1–2, SPb 1910.
– L’Histoire de la Magie. Paryż 1860.
– La Clef des Grands Mystères. Paryż 1861.
– Fables et Symboles. Paryż 1864.
– Le Sorcier de Meudon. Paryż 1865.
– La Science des Esprits. Paryż 1865.
Uważał, że 22 Arkanom Tarota kiedyś odpowiadały litery protoalfabetu, którym posługiwali się Henoch, Hermes Trismegistos i Kadmos – „mędrcy pierwszych stuleci świata”. Tak więc to nie litery pierwszego alfabetu (starożytnego egipskiego) zostały rozwinięte w Arkany, lecz Arkanom nadano kształt liter (oto kolejny przykład retrospektywnego dobudowywania).
HENOCH (Henoch, hebr. „Poświęcony”): starotestamentowy patriarcha, syn Jareta, ojciec Matuzalema. W Koranie wymieniany jako Idris, „Znający” (19:57b 58); przypisuje mu się początek nauki i wynalezienie pisma. Historycy okultyzmu często utożsamiają go z Hermesem-Totem. Za sprawiedliwe życie został żywcem wzięty do nieba (Rdz 5:21–24). Według legendy napisał księgę, którą jego prawnuk Noe uratował przed potopem. Apokryficzna Księga Henocha zawiera 108 rozdziałów i opowiada o aniołach, którzy brali ślub z żywymi dziewczętami; ich dzieci, narodzone z tego związku, aniołowie nauczyli astrologii, magii i innych ezoterycznych nauk. Analiza tekstu wskazuje, że księga powstała przed II wiekiem p.n.e. W języku rosyjskim wydano ją w 1888 roku w Kazaniu. Zob. także Porfirjew I. Apokryficzne opowieści o starotestamentowych osobach i wydarzeniach. Kazań, 1873.
KADMOS (Kadmos): syn Agenora, króla Tyru (lub Sydonu), założyciel miasta Teby w Beocji. W miejscu wskazanym mu przez delficką wyrocznię do założenia miasta zabił smoka (lub węża), z którego zębów wyrosły żołnierze. Prawie wszyscy wzajemnie się wybili; pięciu pozostałych stało się założycielami zaszczytnych spartańskich rodów. Uważany jest za wynalazcę greckiego alfabetu.
HERMES TRISMEGISTOS (gr. Trismegistos, „Trzykrotnie Wielki”): imię, którym Grecy określali Tota (Dżuti), starożytnoegipskiego boga mądrości i pisma, utożsamionego przez nich ze swoim bogiem Hermesem. Początkowo to (lub podobne) imię nosił jakiś mag i uczony z okresu predynastycznego Egiptu (połowa III tysiąclecia p.n.e.), prawdopodobnie kapłan kultu boga księżyca, później sam ogłoszony bogiem. Centrum kultu księżycowego Hermesa-Tota było miasto Hermopolis. Później do Hermesa jako uczonego, władcy tajemnej wiedzy, powrócili gnostycy. Klemens Aleksandryjski (III wiek n.e.) uważał go za autora 42 dzieł astrologiczno-kosmograficznych i religijnych. Do naszych czasów w greckich i łacińskich przekazach zachowały się: „O naturze bogów” (De natura deorumm), „Pimander, czyli o potędze i mądrości Bożej” (Poemander sive de potestate et sapientia Dei) oraz słynna „Smaragdowa Tablica” (Tabula smaragdina). Więcej informacji zob. np. Agapowa Z. Hermes – bóg poznania ziemi i nieba. Almanach „Hermes”, M., 1992.
Jeszcze Eleny Pietrowny Bławatskiej twierdziła, że odnalazła tę księgę. Nazywa ją Księgą Dziang (Dian, Dżanna, chiń. Czang /dzen/ i sanskr. Dhjana, „medytacja”) i przytacza jej teksty. To, czym była ta księga i czy w ogóle istniała, nie ma w tym przypadku dla nas znaczenia. Bławatska się myliła, jak i przed nią, i po niej myliło się wielu, dając się złapać w pułapkę tego samego paradoksu ludzkiego myślenia (inwolucyjność): Księga została dobudowana retrospektywnie.
Retrospektywnie dobudowywano wiele, jeśli nie wszystkie ludzkie teorie. Weźmy choćby teorię Wielkiego Wybuchu: aby zrozumieć historię Wszechświata, człowiekowi potrzebna była hipoteza o jakimś momencie początku. Nic nie może nie mieć początku. Dlatego w historii Wszechświata czas także płynie wstecz: Wielki Wybuch w rzeczywistości nie jest jego początkiem, lecz zakończeniem, dobudowuje się go do czegoś zrozumiałego. Koniec stał się protezą początku.
Arkanum a ikony
Tak samo retrospektywnie dobudowywane są karty. W rzeczywistości mają one niewiele wspólnego nie tylko ze starożytnymi symbolami, ale także ze swoimi poprzednicami: nawet w XIX wieku Starsze Arkanum rozumiano inaczej niż w XX, nie mówiąc już o XIII, XVII itd.
Mało tego, jasne jest, że każdy człowiek rozumie je również po swojemu, w miarę swojego zasobu pojęć, cech osobowości, a nawet nastroju. Artysta malujący karty również wyraża w nich siebie. Prawda jest taka, że w kartach Tarota, podobnie jak w rosyjskiej ikonie, istnieje swój kanon; jednak są artyści, którzy go przestrzegają (Salwador Dalí).
Mimo to karty niczego nie tracą. Niech w jednej talii karta Siły ma numer osiem, a w innej jedenaście, w talii Ridera-Waite’a na karcie Zakochanych przedstawiono dwie ludzkie postacie, u Papusa trzy, a u Aleistera Crowley’ego aż cztery: ogólny, tak zwany, sens karty, jej monada pozostaje jednak ten sam.
Jednak każda nowa figura, każda zmiana numeru czy koloru pociąga za sobą zmianę szczegółów, wnosi do karty nowe znaczenia. A zaczynając pracę z kartami, odkryjesz, że każda nowa sytuacja, każda nowa myśl, która pojawiła się w związku z tą czy inną kartą, również coś dodaje, wzbogacając nie tylko twój, ale i jej zasób pojęć, jej egrzegor.
Wreszcie każda karta jest „wielo-warstwowa” i nawet „wielo-wymiarowa”: może wskazywać konkretne wydarzenia oraz znaczenie tych wydarzeń, procesy zachodzące w podświadomości, świadomości i nadświadomości, na poziomie ciała fizycznego, astralnego czy mentalnego, może dotyczyć losu jednej osoby, rodziny, firmy, regionu, kraju, całego kontynentu, całej kuli ziemskiej, Układu Słonecznego, a nawet galaktyki.
Dlatego Arkan Tarota nie jest dogmatem, a praca z nimi nie jest rytuałem. Arkany nie są po prostu przedmiotami świata materialnego, a nawet nie symbolami w powszechnym znaczeniu tego słowa, lecz kompleksami symboli na wzór tych samych rosyjskich ikon, takimi samymi „oknami” w świat duchowy. Jak pisał Paweł Fłorienski: „Ikonostas jest granicą między światem widzialnym a niewidzialnym”. Tylko za ikonami widzimy obrazy świętych, czyli, w istocie, sprawy osobowości, a za Arkanami – obrazy idei, które istnieją równie realnie. Słowo „ikona” (eikon) z greckiego oznacza „obraz”.
Dalej Fłorienski w tym samym artykule („Ikonostas”, 1922) pisze: „Ikonostas jest samymi świętymi, i gdyby wszyscy modlący się w cerkwi byli wystarczająco zduchowieni, gdyby wzrok wszystkich modlących się w cerkwi zawsze był zdolny widzieć, nie byłoby żadnego innego ikonostasu poza przyszłymi świadkami Boga… w cerkwi”. Tak i Arkany Tarota są potrzebne jedynie jako pomoc, tymczasowe oparcie dla tych, którym trudno widzieć wzrokiem duchowym. Ci zaś, u których jest on rozwinięty, mogą posługiwać się nawet czystymi kartkami papieru lub po prostu „rozkładać karty” w myślach, czyli zwracać się do idei, które one uosabiają.
Ale o tym porozmawiamy innym razem.
Literatura
Literatura o Tarocie jest niezwykle obszerna. Zobacz np.:
– H.O.M. Kurs encyklopedii okultyzmu. T. 1-2. SPb., 1911. – Łarionow I.K. Arkan Tarota. M., „Prometej”, 1990. – Monster. Abecadło Tarota. M., „Interark”, 1992. – Moran M. Marsylskie Tarota. M., „Interark”, 1993. – Papus. Przepowiadane Tarota. SPb., 1912, wznow. M., 1991. – Tajemnicza księga Thota, czyli sztuka wróżenia z 78 starożytnych egipskich kart zebrana przez Etejllę. M., 1861. – Uspienski P.D. Symbolika Tarota, w: Uspienski P.D. Nowy model Wszechświata, M., Wydawnictwo Czernyszowa, 1993. – Szmakow W. Święta księga Thota: Wielkie Arkany Tarota. M., 1916, reprint M., 1992.
– Bauer E. Tarot. Quelle therapeutischer Wandlung. München 1982. – Pollack R. Seventy-eight Degrees of Wisdom. A book of Tarot. Wellingborough 1983. – van Rijnberk G. Le Tarot: histoire, iconographie, ésotérisme. Ed. de la Maisnie, Paris 1981. – Thierens A.E. Astrology and The Tarot. Van Nuys, CA. 1975.
Het Monster
TAROT GRY
Pewnego razu przyszedł do mnie mężczyzna, wyjął z kieszeni talię kart i mówi:
– Przywieźli mi Tarota, ale nic nie mogę zrozumieć: u Papusa jest napisane „Papessa”, „Sąd”, „Cesarz”, a tu są jakieś dzieci narysowane, panie tańczące…
Istnieje mnóstwo wariantów talii Tarota. Jeszcze sto lat temu na całym świecie było ich zaledwie kilkanaście różnych wersji, włączając w to rękopiśmienne muzealne kolory z XV-XVI wieku, a teraz ich liczba przekroczyła tysiąc. Wybór jest ogromny: czarno-białe i kolorowe, surowe i zabawne, proste i mądre, stylizowane na Indie, Egipt, starożytny Meksyk, rokoko, klasycyzm, impresjonizm, są nawet surrealizm i pop-art… Hołd temu gatunkowi oddał również Salvador Dalí, tworząc siedemdziesiąt osiem kolaży z prac starych mistrzów z własnymi malarskimi „komentarzami”. Jego talia, oczywiście, jest bardzo popularna w Hiszpanii.
Jednak pomimo różnorodności rysunków zasadnicza treść arkanów, dwudziestu dwóch Wielkich i pięćdziesięciu sześciu Małych, pozostaje ta sama. O nich już pisał „Nauka i religia” – zobacz artykuły A. Wiatkina w nr 1/89 oraz R. Nikołajewej w nr 12/91. Poza tym w języku rosyjskim są książki, w których można dowiedzieć się o nich więcej, np.: Papus. Przepowiadane Tarota. SPb., 1912, wznow. M., 1991; Szmakow W. Arkany Tarota. M., 1916; Łarionow I.K. Arkan Tarota. M., „Prometej”, 1990; Monster. Abecadło Tarota. M., „Interark”, 1992 i inne. Dlatego dzisiaj nie będziemy mówić o Arkanach.
Ogólnie wszystkie istniejące warianty kart Tarota można podzielić na cztery główne typy. Wymienimy je „w porządku chronologicznym” według czasu ich powstania.
Po pierwsze, Marsylskie Tarota, które zachowują tradycyjny rysunek pierwszych kart z XIV-XVIII wieku („muzealne” kolory J. Gringonneta, Viscontich-Sforzów, Fourniera, M. Morana). Nazwy i interpretacje arkanów są również całkowicie tradycyjne. Rysunki mają jedynie 22 Wielkie Arkany; na Małych przedstawiono jedynie cyfry i figury wskazujące maść (buławy, puchary, miecze i monety). Szczegółowe informacje o pracy z tym typem kart można znaleźć w książce M. Morana „Marsylskie Tarota”, której wydanie w języku rosyjskim planuje firma „Interark” na 1993 rok.
Po drugie, „Egipskie” (zwane również „cygańskim”) Tarota francuskiego okultysty Etejlli (XVIII-XIX w.), bardzo popularne w Rosji w swoim czasie. Powstały nawet karty z napisami w języku rosyjskim oraz „Tajemnicza księga Thota” o nich, wydana w Moskwie w 1861 roku. Numeracja Wielkich Arkanów, a także ich rysunki u Etejlli w dużej mierze odbiegają od klasycznych, w wyniku czego, naturalnie, ich interpretacja okazuje się nieco inna.
Trzeci, obecnie najbardziej rozpowszechniony typ, można określić jako „Powszechne Tarota”: w tym wypadku rysunkami opatrzone są wszystkie Arkany, zarówno Wielkie, jak i Małe (u Małych Arkanów rysunki pojawiły się po raz pierwszy w 1910 roku, w talii amerykańskiej artystki Pameli Smith, która została odtworzona w nr 1 czasopisma z 1989 roku; od tego czasu rysunkami opatrywane są wszystkie warianty kart tego typu). Ich interpretacja w pełni odpowiada dawnej tradycji, podobnie jak w systemie Marsylskiego Tarota, choć jest uzupełniona komentarzami w duchu współczesnej ezoterycznej kosmologii (XX w.: kolory Papusa, M.A. Heindla, D. Romana, A.E. Waite’a, A. Crowley’ego, S. Dalego, „Masońskie”, „Wodnikowe” oraz większość innych).
I wreszcie czwarty, najmniej u nas zbadany typ. Tarot Gry. To właśnie karty Tarota posłużyły kiedyś za pierwowzór kart do gry, stając się, pomimo wszelkich zakazów królów, podstawą całego szeregu gier hazardowych. Początkowo grano pełną talią, ze wszystkimi dwudziestoma dwoma kartami Wielkich Arkanów (to one nazywane były „atutami”) oraz 56 kartami Małych, podzielonymi na cztery maści po 14 kart w każdej: oprócz dziesięciu prostych kart, od asa do dziesiątki, było w niej nie trzy, jak obecnie, a cztery figury – Posłaniec, Jeździec, Sybilla i Faraon (młodszy walet, starszy walet, dama i król).
Początkowo symbolizowały one cztery główne warstwy społeczne – plebejuszy (Posłańcy), rycerzy (Jeźdźcy), kapłanów (Sybille) oraz książąt lub królów (Faraonowie); w Indiach to szudrowie, kszatrijowie, braminowie i radźowie itd. Z czasem ta symbolika została zapomniana; hiszpańska i niemiecka talia zachowały króla i dwóch waletów, ale „utraciły” damę, francuska i rosyjska – króla, damę i jednego waleta. Maści otrzymały inne nazwy: zamiast mieczy, pucharów, buław i monet (denarów) na kartach zaczęto przedstawiać piki (szpady), serca (węże), liście dębowe (trefle) i dzwonki (karo). W nowoczesnych amerykańskich taliiach piki są w ogóle zastępowane gwiazdkami, a kara – jabłkami. Z kart Wielkich Arkanów w tych taliiach pozostał jedynie dżoker (Błazen).
Pojawiło się wiele nowych gier, począwszy od preferansa i brydża, a skończywszy na „głuptasie”, „wiedźmie” i „pijaku”. Dlaczego Brytyjczycy, nawiasem mówiąc, upodobali sobie brydża i bilard, Niemcy – skata, Francuzi – ekarté, Belgowie – romme, Austriacy – doppelkopf i ramsch, a Rosjanie – preferansa, to osobna historia, która zasługuje na osobne badania. Najciekawsze jednak jest to, że w krajach południowej i zachodniej Europy zachowała się do dziś najstarsza z gier kartowych, oparta na pełnej talii Tarota i nawet zachowała swoją nazwę.
We Włoszech, Austrii i południowych landach niemieckich nazywa się ją „Tarok”. Najstarszym atutem jest Błazen (dżoker, zero lub dwudziestka – drugi z Wielkich Arkanów), który nazywa się „Skjusz” (od francuskiego l’Excuse), ponieważ gdy się go kładzie, mówi się: „Przyjmijcie moje przeprosiny!”. Atutami (wł. Tarocchi) są także inne Wielkie Arkany, z których tylko „Mag” i „Księżyc” mają wartości liczbowe (okulary), pozostałe zaś po prostu „biją” wszystkie inne karty. Spośród Młodszych Arkanów wartości liczbowe mają jedynie karty figurowe („obrazki”), pozostałe nazywane są „łatunami” (pustymi) i po prostu się je odrzuca podczas gry. Zgodnie z zasadami gra przypomina pokera: występuje w niej także „ulica”, „szlem” i inne podobne układy. We Francji zachowała się pierwotna nazwa (Tarot, „Tarot”).
Dla miłośników tej starodawnej gry produkowane są odpowiednie karty. Młodsze Arkany w tym typie kart nie mają ilustracji – są identyczne ze współczesnymi kartami do gry, jedynie karty figurowe, jak już wspomniano, nie trzy, a cztery – Walet (Posłaniec), Kawaler (Jeździec), Dama (Wieszczka) i Król (Faraon). Na Wielkich Arkanach przedstawione są scenki rodzajowe z lat 60. XIX wieku.
Tradycyjne przedstawienia Wielkich Arkanów nie mają nic wspólnego z tymi scenkami z epoki Napoleona III. Namalowano na nich bowiem dzieci bawiące się, tańczące damy, rozmawiające panów, odpoczywających wieśniaków i różne inne postacie. Zostały one stworzone po to, aby nadać kartom nie wróżebny, a czysto rozrywkowy charakter. Nie zmienia to jednak faktu, że ilustracje, podobnie jak każde inne symbole, mogą być wykorzystane do wróżenia.
Weźmy na przykład talię Grywalnego Tarota, wydaną przez starą paryską firmę Grima. Ilustracje do niej wykonały artystki Ege, Janin-Nalte i M. Garrive. Na Wielkich Arkanaх są numery, dlatego w zasadzie można by je interpretować jak zwykły Tarot, ale jest to trudne i nie warte wysiłku, ponieważ ilustracje talii Grima są same w sobie piękne. Są one na tyle wymowne, aby wywołać łańcuch skojarzeń nawet u całkowicie nieprzygotowanej osoby, a zatem w pełni zdolne odpowiedzieć na każde nasze pytanie.
Tym bardziej, że każdy z Wielkich Arkanów tej talii ma nie jedną, a dwie różne ilustracje, czyli mogą być interpretowane zarówno jako wariant „Prosty”, jak i „Odwrócony”. Podobnie jak w opisach innych symboli wróżebnych, przedstawimy tutaj jedynie niektóre z możliwych interpretacji, w pozostałych zaś oczywiście przy układaniu kart lepiej polegać na własnej intuicji. Być może pojawią się u Państwa inne skojarzenia. Nie należy ich uważać za „błędne”: najprawdopodobniej po prostu lepiej odpowiadają Państwa osobowości.
Karty zostały sprawdzone w praktyce, potwierdzając możliwość ich wykorzystania w celach wróżebnych. Opisy kart zostały sporządzone na podstawie całej serii seansów wróżebnych. Wyciągać i układać karty można dowolną znaną Państwu metodą. Najprościej – wybierać karty, podobnie jak runy, po jednej każdego ranka, aby dowiedzieć się, co przyniesie nadchodzący dzień.
1 (prosty). Kolombina i Pulcinella. Melodramat. Wyjaśnienie relacji, być może z bólem i łzami, ale ostatecznie wszystko się układa. Jeśli pytamy o chorą osobę – udana operacja, powrót do zdrowia. Twoje niepokoje są zrozumiałe – mówi ta karta, jednak w tej historii jest szczęśliwe zakończenie.
1 (odwrócony). Pierrot i Pantalone. Farsa. „Fałszywy alarm”, urojenie niebezpieczeństwa, które jednak powoduje spore zaniepokojenie. Możliwe wezwanie na policję lub do urzędu skarbowego. Nie należy się martwić: po pierwsze, nieszczęście nie jest tak straszne, jak się wydaje, a po drugie, spokój w tym przypadku jest kluczem do sukcesu.
2 (prosty). Gry chłopców. Człowiek bierze na siebie zbyt wiele, obiecuje więcej, niż może spełnić. „Zabawny oddział”, puste groźby. Możliwe są jednak także drobne nieprzyjemności (guzy, siniaki). Albo – rywalizacja, zwłaszcza w sferze relacji seksualnych.
2 (odwrócony). Gry dziewcząt. Miłe spotkanie, ale nie na poważnie: po prostu rozrywka, wesołe towarzystwo. Mogą pojawić się także relacje seksualne, i to dość niezwykłe.
3 (prosty). Panowie na spacerze. Dostatek i czas wolny. Osoba, która ma wystarczająco pieniędzy, aby pozwolić sobie na każdą zachciankę. Uważaj jednak: macie zbyt wielu zazdrosnych ludzi, którzy mogą wam zaszkodzić. Ta karta może także oznaczać osobę, której krewni lub przyjaciele przeszkadzają w połączeniu się z ukochanym.
3 (odwrócony). Pomoc podczas spaceru. Odpoczynek po wytężonej pracy. Nic wam nie zagraża, więc niespodzianki mogą być tylko przyjemne. To dobry znak, nieoczekiwany sukces, który czeka na was za rogiem.
4 (prosty). Zajęcia naukowe. Będzie długa praca badawcza, śledztwo lub proces nauczania. Jaką rolę odegra osoba pytająca – nauczyciela czy ucznia, kierownika czy asystenta itp. – musi określić samemu, być może pokażą to sąsiednie karty.
4 (odwrócony). Matka i dzieci. Troska o dzieci. Pojawienie się dziecka w rodzinie, u kogoś z bliskich lub znajomych. Ale może to także oznaczać niepełną rodzinę, w której ojciec odszedł lub przebywa poza domem.
5 (prosty). Dziadek i wnuki. „Cukierek”: nagroda za pracę lub występ, w rzeczywistości niepotrzebna nikomu, choć być może wykonana doskonale. Obie strony udają jednak, że „tak trzeba”.
5 (odwrócony). Babcia i wnuki. Czytanie listu lub bajek: pociecha, oderwanie od rzeczywistości. Osoba lub osoby, które wspierają w ciężkiej chwili. Dobry dom, w którym dla Państwa zawsze są otwarte drzwi.
6 (prosty). Kobiety przy herbacie. Pusta rozmowa, wymuszona komunikacja z osobą lub osobami, których nie chce się widzieć. Bądźcie ostrożni: Państwa rozmówca może później rozpuścić o Was złe plotki.
6 (odwrócony). Chłopi przy pracy. Praca w trybie pilnym („żniwa”). Może także oznaczać zaręczyny: dwoje młodych ludzi, którzy mijają się, nie ukrywają swoich relacji, nie boją się plotek.
7 (prosty). Wiadomość. Nieprzyjemny list, wezwanie; wyjaśnienia. Oskarżenia poparte dowodami. Wyjaśnienie relacji z mężem, partnerem, wspólnikiem. Możliwa sprawa sądowa.
7 (odwrócony). Chłopi na odpoczynku. Okres odpoczynku po wytężonej pracy, przerwa, być może urlop. Może także oznaczać żonę lub matkę, która troszczy się o męża (syna).
8 (prosty). Wieczór zaproszonych. Koncert, sukces lub pragnienie sukcesu; może także oznaczać jakąś działalność publiczną – aktor, dziennikarz, tłumacz.
8 (odwrócony). Rodzinna idylla. Spokój, powrót ojca, emerytura ze względu na wiek lub chorobę. Ale być może także obraza lub nieuwaga (jak u starszej dziewczynki na obrazku, która patrzy, jak pieści się młodszą): postarajcie się być bardziej uważni wobec bliskich.
9 (prosty). Podróżnik. Osoba, która dawno opuściła rodzinne strony, emigrant – lub po prostu samotnik, niezrozumiany, który odszedł od tych, którzy go nie rozumieją. W każdym razie jest to człowiek, który widział i dowiedział się znacznie więcej niż ci, którzy go otaczają, ale nie został przez nich doceniony.
9 (odwrócony). Złodziej. Złodziej lub kochanek, który zakrada się do domu za plecami gospodarza, przynajmniej – nieprzyjemna niespodzianka dla gospodarza. Bądźcie ostrożni i w porę podejmijcie niezbędne środki.
10 (prosty). Pasterz. Wolność od trosk doczesnych, dookoła tylko góry, niebo i wierna przyjaciółka – pies. Albo – duchowe doskonalenie się, posługa pasterska, śluby. Oto to, do czego dąży Państwa dusza.
10 (odwrócony). Kamieniołom. Niewola, kara, ciężka praca. Albo – puste poszukiwania skarbów, błędna droga, syzyfowa praca. Być może sami zdajecie sobie sprawę z bezcelowości zamierzonego lub wykonywanego przez Państwa zajęcia, jednak nie można go porzucić, trzeba doprowadzić je do końca.
11 (prosty). Piknik. Marnowanie czasu, najprawdopodobniej – z pragnienia bycia „takim jak wszyscy”; także flirt bez miłości lub nierentowne inwestycje.
11 (przewrócona). Pływanie łodzią. Pożyteczne spędzenie czasu, pragnienie odizolowania się od innych, bądź – prawdziwa miłość, opłacalna inwestycja.
12 (prosta). Bal. Odmowa. Tymczasowe wycofanie się, okres niepowodzeń sercowych. Nie zostaliście przyjęci lub źle zrozumiani, ale nie popadajcie w rozpacz: niekorzystny okres wkrótce się skończy, a wszystko będzie inaczej.
12 (przewrócona). Tańce. Wiejskie święto, kermesz lub, jak się obecnie mówi, „impreza”. Wszystko układa się pomyślnie, nastał korzystny okres – tak mówi ta karta. Relacje z partnerem się układają.
13 (prosta). Urząd. Będą sprawy z jakąś instytucją, sporządzanie lub wypełnianie formularzy, list, być może udział w wyborach; może się to wydawać wam zbędne, jednak lepiej zrobić wszystko, czego się od was wymaga, aby później nie zostać stratnym.
13 (przewrócona). Sklep. Zgiełk, troska o korzyści materialne, kupno-sprzedaż. Trudności finansowe, konieczność starannego rozplanowania budżetu, aby wyżywić i ubrać rodzinę.
14 (prosta). Polowanie. Poszukiwanie zdobyczy: jeśli trafi się cokolwiek, to już dobrze! Nie odmawiajcie niczego, zgadzajcie się na każdą propozycję – szans na wygraną jest więcej niż na przegraną.
14 (przewrócona). Łowienie ryb. Zdobycz sama wpływa w ręce, ale woda jest mętna. Jeśli coś się złowi, to może być ryba, a może i pusta puszka konserwowa. Bądźcie więc ostrożni: zanim podejmiecie decyzję, dobrze się zastanówcie.
15 (prosta). Artysta. Twórczość, praca dla duszy. Być może wasza praca nie przyniesie korzyści szybko, ale najważniejsze jest to, że jest wam ona potrzebna: bez niej wasza osobowość będzie niepełna, wasze myśli i uczucia pozostaną niewyrażone. Dlatego kontynuujcie pracę bez wahania.
15 (przewrócona). Fotograf. Rzemiosło, praca na zamówienie. Wasza praca szybko się zwraca, popyt na to, co robicie, jest duży i nadal rośnie. Nie przyniesie wam jednak prawdziwej satysfakcji, dlatego zastanówcie się, czy nie zmienić z czasem tej pracy na coś bardziej twórczego.
16 (prosta). Ogrodnik. Praca dla innych lub dla przyszłości: docenią ją nie ci ludzie, którzy teraz stoją i przyglądają się, lecz inni, znacznie później. Żadne wysiłki nie mogą być tu zbyteczne, a przerwy niedopuszczalne, gdyż rośliny wymagają codziennej pielęgnacji.
16 (przewrócona). Strzyżenie owiec. Praca niewątpliwie pożyteczna, ale poświęcacie jej zbyt wiele sił i czasu. Takich ludzi, którzy nie oszczędzają siebie, w Ameryce nazywa się workoholikami. Ulitujcie się nad sobą, dajcie sobie odpocząć!
17 (prosta). Skoki. Nadmiar emocji, brak rozwagi, ryzyko straty wiele, nie zyskując niczego, a nawet odnosząc obrażenia. Mimo to, najwyraźniej lubicie mocne wrażenia i ryzykowne sytuacje – cóż, to wasz wybór.
17 (przewrócona). Suszenie siana. Spokojne, mierne życie i praca, której efekty nie budzą wątpliwości. Stąd – równowaga emocjonalna, harmonia z samym sobą. Czy jednak rola leżącego kamienia nie jest zbyt ponura?
18 (prosta). Targ. Bądźcie ostrożni: nie pozwólcie się oszukać ani sami nikogo nie oszukujcie! Jak mówią, namawianie drożej kosztuje niż pieniądze. Rodzaj działalności – pośrednik.
18 (przewrócona). Mielenie. Produkcja całkowicie zorganizowana, choć być może na razie mało efektywna (praca ręczna). Nie żałujcie pieniędzy, kupcie komputer i/lub inną technikę – niekoniecznie najdroższą, ale najlepszą do waszych celów. Rodzaj działalności – przedsiębiorca.
19 (prosta). Na lodowisku. Uroczystość, bankiet bez należytego powodu. Próba choćby na chwilę uciec od problemów, zapomnieć. Rodzinne nieporozumienia, niezgoda między dziećmi a starszymi. Albo – bardzo młoda osoba, dziecko.
19 (przewrócona). Tkacze. Stworzenie fundamentu, początek jakiejś sprawy. Solidność bez pretensji. Dobrobyt rodzinny. Albo – starsza osoba, starzec.
20 (prosta). Gra w karty. Wierność tradycjom „swojego środowiska”, starym partnerom, regułom gry. Albo – ryzykowne przedsięwzięcie. Ryzyko duże, ale i możliwa wygrana duża.
20 (przewrócona). Gra w kręgle. Wierność tradycjom przodków, zwyczajom, nieformalnej grupie (przyjaciele, sąsiedzi). Ryzyko niewielkie, ale i zysk niewielki.
21 (prosta). Zebranie. Maskarada. Wspomnienia o przeszłości, powrót do starych spraw. Albo – nie całkiem zwyczajny związek małżeński: w dojrzałym wieku („dla tych, co mają ponad trzydzieści lat”), z bardzo młodym (lub odwrotnie – starym) partnerem, małżeństwo morganatyczne.
21 (przewrócona). Defilada. Kłopoty związane głównie ze służbą wojskową: powołanie lub demobilizacja, przeniesienie, być może nawet działania wojenne. Obecność błazna za szeregiem żołnierzy świadczy jednak o tym, że będzie dużo hałasu, a pożytku mało.
22 (0). „Skis” (Błazen, Joker). „Przepraszam” – mówi ta karta – „wszystko może się okazać całkiem inaczej, niż przypuszczacie”. Najprawdopodobniej nie będzie jednoznacznej odpowiedzi na wasze pytanie, dlatego nie spieszcie się i nie ingerujcie w bieg wydarzeń.
Dla doświadczenia spróbujmy dowiedzieć się, co szykuje nam nadchodzący 1993 rok, i wyciągniemy na niego jedną kartę. Zadajmy ogólne pytanie: co przyniesie nam wszystkim ten rok, jaki on będzie? Rozłóżmy Wielkie Arkana Tarota Grimorio na stole i posłuchajmy, która karta zareaguje…
Oto: 14. Arkan, „Łowienie ryb”. Tak, w przyszłym roku może się zdarzyć wszystko, co tylko zechcecie. Mimo to karta nie wskazuje na żadne zagrożenie czy katastrofę, co już dobrze wróży. Nie będzie jednak całkowitej jasności, szanse nie będą równe: każdy będzie szukał swojej złotej rybki, raz po raz zarzucając sieć. Komuś uda się od razu, komuś innemu przyjdzie długo łowić swoją szczęśliwą okazję. Karta daje radę: zastanówcie się, zanim przyjmiecie jakąkolwiek propozycję czy zaproszenie. Przecież „łowiec” oznacza także „wybór”. A wybór dokonany z rozwagą zawsze zwiększa szansę na sukces.



