<p>zalogować się/zarejestrować</p>
<p>zalogować się/zarejestrować</p>
Astro Way Logo Astro Way Logo

Jewgienij Kołesow (Potwór) – Hipotetyczne planety

Jewhen Kolesow (Het Monster) — HIPOTETYCZNE PLANETY

Przypuszczenia, że w Układzie Słonecznym istnieją jeszcze planety poza znanymi, towarzyszyły ludzkości przez całą jej historię. Podejmowane są one również dzisiaj: astronomom hipoteza ta jest potrzebna do wyjaśnienia obserwowanych perturbacji w ruchu planet, zaś astrologom — aby dopełnić obraz budowy świata. Starożytni Żydzi, którzy mówili o „dziesięciu zasadach natury” (sefirot), wierzyli, że i planet (wraz ze Słońcem i Księżycem) powinno być dziesięć. Starożytni Egipcjanie także uważali, że planet powinno być dziesięć — siedem aktywnych, znanych, i trzy pasywne, nieznane: nie można ich obserwować, lecz można odczuwać ich wpływ. Zaczynają one działać, gdy któraś z aktywnych planet na jakiś czas „przestaje działać” (na przykład staje się retrogradacyjna). Egipcjanie zbudowali piramidę Cheopsa — budowlę w wielu aspektach tajemniczą i podejrzewaną przez naukowców o najbardziej nieprawdopodobne właściwości. Na początku naszego stulecia niemiecki uczony Nettling, wychodząc z założenia, że piramidę zbudowano między innymi w celach astronomicznych, odkrył odpowiedniość między niektórymi wymiarami piramidy a odległościami w Układzie Słonecznym. Na tej podstawie wysunął hipotezę o istnieniu w niej jeszcze trzech planet — dwóch dolnych i jednej górnej, czyli dwóch planet, których orbity znajdują się bliżej Słońca niż orbita Ziemi, oraz jednej, której orbita powinna przebiegać między orbitami Saturna i Urana. Według jego obliczeń okres obiegu tej ostatniej miał wynosić nieco ponad 42 lata.

Chiron

Dopiero w naszych czasach (1977) odkryto tam nowy planetoid, któremu nadano nazwę Chiron. Okres jego obiegu wynosi pięćdziesiąt lat; jednak orbita jest mocno wydłużona, dlatego jego ruch na ziemskim niebie jest nierównomierny. Średnia prędkość wynosi około 1’11” na dobę, czyli 7,2 stopnia na rok: 1 stycznia 1940 roku znajdował się w 18° Raka, a 1 stycznia 1990 roku — w 14° Raka. Chiron to imię mądrego centaura, uczonego i lekarza, nauczyciela Heraklesa. Zgodnie z tym astrolodzy upatrują w Chironie wskaźnik zdolności do nauczania i leczenia, którego domem jest znak Strzelca, tradycyjnie uznawany za niebiański odpowiednik mitycznego Chirona. Znajdując się na granicy między klasycznymi a wyższymi planetami, uosabia on połączenie między dwoma światami — widzialnym i niewidzialnym, przejawiając się zarówno na płaszczyźnie wydarzeń, jak i duchowej. Zachodni astrolodzy aktywnie z nim pracują i uwzględniają go we wszystkich mapach, na równi ze zwykłymi planetami. Istnieje o nim dość obszerna literatura, np.: Clow, Barbara. Chiron: Rainbow Bridge Between The Inner and Outer Planets. Minnesota, 1987; Stein, Zane B. Chiron: Essence and Application. New York, 1987. Uwzględniany jest on także we wszystkich współczesnych programach komputerowych, między innymi rosyjskich (np. „Gemma”, „Staryj”, „Prima”).

Transpluton i Przedmerkury

Indusi także przypuszczali, że planet (licząc ciała niebieskie, ale z wyłączeniem Rahu i Ketu) może być siedem, osiem lub dziewięć („Wisznupurana”); w niektórych szkołach astrologicznych oblicza się fikcyjne planety, a w astrologii karmicznej ich liczba znacznie wzrasta. Jednak w praktycznych obliczeniach indyjscy astrolodzy obeszli się, i nadal obeszli się, siedmioma planetami.

Planetoidy (asteroidy) często dostarczały astrologom kandydatów na „stanowiska” planet. W latach 20. naszego stulecia niemiecki astrolog Keppenstetter na łamach czasopisma „Astrologische Rundschau” powrócił do starożytnej teorii, że planet powinno być dwanaście — zgodnie z liczbą astrologicznych domów i znaków Zodiaku. Brakujące planety zaproponował uznać za największe z asteroidów krążących po orbitach między Marsem a Jowiszem; ponadto wysunął hipotezę o istnieniu co najmniej dwóch planet poza orbitą Neptuna (Pluton wówczas jeszcze nie był znany), którym nadał nazwy Apollo i Wulkan.

Mniej więcej w tym samym czasie holenderscy badacze madame de Boer i dr Reijning opublikowali artykuł na ten sam temat, przypisując planetom imiona Ozyrys, Izys, Hermes i Hor. Wydaje się, że planet jest więcej niż dwanaście, jednak madame de Boer zaproponowała ciekawą hipotezę: jedna z tych planet znajdowała się zbyt blisko Słońca i została przez nie pochłonięta, po czym Słońce niejako przejęło jej funkcję, tak że należy je rozpatrywać nie tylko jako Słońce, ale także jako „Przedmerkurego”. Amerykańscy astrolodzy uważają, że pierwsze takie hipotezy wysunęli ich koledzy; w latach 20. amerykański astrolog Satcliffe poinformował nawet, że odkrył Przedmerkurego. Obliczył on okres jego obiegu (46 dni) i nazwał go Wulkanem. Później hipoteza ta nie została potwierdzona, i imię to nadano innej domniemanej planecie, położonej z kolei bardzo daleko od Słońca: gdzieś w latach 20. amerykańska astrologia poszła własną drogą, a jedna z jej szkół, tzw. szkoła uraniczna, wysunęła hipotezę o istnieniu co najmniej trzech planet poza orbitą Neptuna — Plutona, ponownie Wulkana i Chaosu. Hipoteza ta częściowo się potwierdziła: w 1930 r. amerykański astronom Clyde Tombaugh odkrył planetę Pluton. Następnie pojawiały się (i nadal się pojawiają) doniesienia o odkryciu kolejnej planety — Wulkana; jednak dotychczas nie znalazły one ostatecznego potwierdzenia (potwierdzono jedynie istnienie satelity Plutona, któremu nadano nazwę Charon — imię przewoźnika, który przewoził zmarłych do królestwa Hadesa).

Mimo to wielu astrologów zarówno w Ameryce, jak i w Europie nadal rozwija te hipotezy; w czasopismach i innych publikacjach ukazują się współrzędne oraz okresy obiegu przewidywanych planet (od 600 do 6000 lat), formułowane są wnioski dotyczące ich możliwego wpływu na ludzki los.

Izys

Największą popularnością wśród nich cieszy się chyba Transpluton-Izys. U starożytnych Egipcjan była to bogini płodności, wody i wiatru, siostra i żona Ozyrysa, matka Hora i bogini Bubastis, która początkowo utożsamiana była z gwiazdą Sotis (Syriusz). Uważana była także za strażniczkę całego Zodiaku, dlatego astrolodzy obecnie nie przypisują jej żadnego konkretnego znaku jako domu. W 1946 r. amerykański astrolog M. Sevin opublikował obliczone przez siebie parametry jej orbity, przyjęte dzisiaj zarówno w Ameryce, jak i w większości krajów Europy. Okres obiegu: 686 lat. Prędkość porównawcza: 0° 31’ 29” na rok. Położenie na 01.01.1991: 22° 26’ R Lwa. Znaczenie: wyższy intuicyjny rozum, doświadczenie transcendentalne. Z nią wiąże się także zdolności do pozazmysłowego postrzegania, uświadomienia sobie przez człowieka swojej indywidualności i roli w tym świecie, czyli od Izys zależy także zdolność twórcza (wszelka). W astrologii mundanej przejawia się jej związek z trzęsieniami ziemi. Literatura o Izys jest nieliczna, znane są jedynie pojedyncze wypowiedzi i publikacje czołowych astrologów (Noel Tyl, T. Landtscheidt, Klaus Bonert). Ta hipotetyczna planeta stanowi dotychczas przedmiot badań.

Bachus

Gdy koncepcja Izys była dopiero opracowywana, a niektórzy astrolodzy jeszcze przypisywali jej jako dom znak Byka (gdyż bogini Izys była przedstawiana z rogami krowimi), Amerykanin John Hawkins niespodziewanie wystąpił przeciwko rozumieniu Transplutona jako dalszego rozwinięcia zasady żeńskiej, uznając tę hipotetyczną planetę za męską i nadając jej imię Bachus. W swojej książce (Hawkins, John R. Transpluto — or Should We Call Him Bacchus The Ruler of Taurus? Dallas, 1976) szczegółowo uzasadnia tę koncepcję, przypisując Bachusowi znak Byka jako własny dom, Wodnika jako znak ekshalacji i Skorpiona. Bachus (Wakch-Dionizos) był, jak wiadomo, synem Jowisza-Zeus, bóstwem płodności, teatru i ezoterycznych misteriów. Z tym Hawkins wiązał jego znaczenie astrologiczne jako symbolu poznania niewidzialnego, wyzwolenia z ziemskich pęt, inicjacji. Ogólnie rzecz biorąc, jak widać, z wyjątkiem kwestii płci, koncepcja Transplutona-Bachusa nie bardzo odbiega od koncepcji Transplutona-Izys, a nawet efemerydy są używane te same. Jednak poglądy Hawkinsa nie zyskały szerokiego uznania.

Prozerpina

Paweł Głoba, zdecydowanie opowiadając się po stronie transplutonian, włączył do swoich opracowań także Izys-Bachusa, nazywając tę planetę Prozerpiną.

Narzuca się przypuszczenie, że parametry orbity Tranz Plutona zostały „doliczone” przez niego na podstawie kilku skąpych danych, które przedostały się zza granicy. Dlatego rozpowszechnione u nas efemerydy Tranz Plutona znacznie odbiegają od przyjętych w innych krajach: okres obiegu Prozerpiny wynosi 625 lat, a średnia prędkość ruchu — około 0°27′42″ rocznie. Uważa się, że w lutym 1918 roku weszła ona w znak Wagi, a w lutym 1983 — w znak Skorpiona. Jej mitologiczny prototyp — grecka Persefona, córka bogini płodności Demeter (u Rzymian — Ceres), porwana przez Hadesa (Plutona), boga podziemnego świata. W szkole Globy uosabia „rozum, okrucieństwo i praktyczność”, choć antyczna Persefona nie była okrutna. Jako dom („dzienny dom”) P. Głoba przypisał jej znak Panny, miejscem jej wygnania uznał Ryby, a miejscem wzniesienia — Bliźnięta (które są również „nocnym domem”). Szczegółowe informacje na jej temat znajdują się w jego „Podstawowym kursie początkowym”.

Wulkan

Paweł Głoba przyjął także koncepcję Przedmerkurego Sathcliffa, zachowując za nim nazwę tego samego Wulkana oraz ten sam okres obiegu (46 dni). W jego szkole Wulkanowi przypisano funkcję Nad Jowisza: jest to najwyższy męski początek, zasada kosmicznej hierarchii, świadomość planetarna. W mitologii antycznej Wulkan (Hefajstos) to kowal, który wykuwa dla bogów rozmaite użyteczne przedmioty (dla Zeusa — tarczę-egidę, dla Heliosa — rydwan itd.).

Lilit — chmura i Lilit — planetoida

Nowe „niebieskie ciała” odnaleziono także w systemie Ziemia–Księżyc: w 1898 roku niemiecki astronom Waltemath odkrył dwa niewielkie planetoidy krążące wokół Ziemi po silnie wydłużonych orbitach. Amerykanie zresztą i w tym przypadku twierdzą, że to odkrycie po raz pierwszy zostało dokonane przez ich rodaka (Ivy G. Jacobsen). W rzeczywistości to, że wokół Ziemi, oprócz Księżyca, coś jeszcze się porusza, zauważono już w XVII wieku, a może nawet wcześniej, jednak ustalenie, czym to coś jest, udało się dopiero w 1961 roku (polski astronom Kordylewski): „planetoidy” okazały się chmurami pyłowymi, a ich orbity — orbitami pyłowymi. Tak czy inaczej, to odkrycie bardzo ucieszyło astrologów i okultystów; angielski okultysta Sepharial zaproponował nazwanie pierwszego z planetoid imieniem Lilit, a nieco później holenderski astrolog, posługujący się ezoterycznym imieniem Libra (Waga), nadał drugiemu imię Lulu. Jednak zainteresowanie nimi, z powodu braku dowodów ich istnienia, wkrótce zaczęło maleć i zanikło. W latach 30. XX wieku imię Lilit utrwaliło się w astrologicznym obiegu za pewną wyimaginowaną punktem, znanym astrologom i astronomom od dawna i nazywanym także Czarnym Księżycem.

W nowoczesnej astrologii Czarna Luna (Lilit) oznacza apogeum orbity Księżyca („prawdziwy Czarny Księżyc”) lub środek ekscentru układu Ziemia–Księżyc („średni Czarny Księżyc”), które wykonują pełny obieg wokół Ziemi w ciągu 8 lat i 310 dni (z prędkością 40,6). Tak np. 1 stycznia 1991 roku znajdowała się w 17°05′ Strzelca. W rabinicznych przekazach tym imieniem (Lilith, hebr. „Nocna”) nazywano jedną z czterech demonic, uwiedzionych przez Samaela (Satanę) i innych upadłych aniołów. Później ten podesłał ją do Adama, zanim została stworzona Ewa. Zanim opuściła Adama z rozkazu Boga, w uniesieniu kłótni wymieniła prawdziwe imię Boga. Z związku Adama i Lilit pochodzi mnóstwo demonów płci żeńskiej…

Zgodnie z tym w astrologii uważa się ją za uosobienie ciemnych, podświadomych pragnień, seksualnej energii na wzór plutonowej, lecz pozbawionej wysokiego pierwiastka duchowego. U nas, z powodu nietrywialności Lilit jako planety, a także w dużej mierze z powodu tak „intrygującego” mitologicznego podłoża, zajmują się nią zarówno prawica, jak i lewica, interpretując ją według Martina Schulmana i Demetra George’a za Pawłem Głobą oraz Iriną Ulrich, a także według większości innych. Włącza się ją do wszystkich map, od niej rozpoczyna się interpretację, uznając ją niemal za główny obiekt badań i pracy z właścicielem horoskopu, czyli rozmowy z klientem. Klient naturalnie się przeraża, gdyż wie o Czarnym Księżycu tyle, co o czarnej kotce, i reaguje analogicznie. Tak np. u Pawła Głoby to „planeta astralna”, która mitologicznie sprowadza się do strasznej hinduskiej bogini Durga (Kali) i greckiego „Ogonu Priapa” (symbol nieokiełznanej siły seksualnej) oraz odpowiada „za kształtowanie morderców, niszczycieli, przestępców”. Prawda, że umieszcza ją między orbitami Marsa i Jowisza, myląc ją z planetoidą o tej samej nazwie (odkrytą w 1927 r.), choć efemerydami posługuje się oczywiście ogólnie przyjętymi (La Luna Nera Giorgio Bazzocchi).

Na Zachodzie podchodzą do niej trzeźwo: o roli Lilit w horoskopie piszą poważne opracowania (zob. np. Wilson-Ludlum, R. Lilith Insight. Tempe: AFA, 1979, lub znakomitą książkę L. Livaldi-Laun: Lilith — die Begegnung mit dem Schmerz, z rozwagą). Co to jest Lilit z astrologicznego punktu widzenia? Czarny Księżyc

Czarny Księżyc w karcie wskazuje na nierozwiązane problemy, kompleksy lub choroby, które istnieją nie u samej osoby, lecz w anamnezie jej rodziny lub makro-rodziny (dziadkowie–pradziadkowie, wujowie i ciotki). „Pracować” z nim, opracowywać go lub wpływać bezpośrednio na niego nie można, gdyż łatwo tu o szkodę, a pozytywny rezultat jest wątpliwy. Jednak i tutaj nasi poprzednicy dawno znaleźli wyjście: jak w medycynie chińskiej można wpływać nie na sam meridian, lecz na parzysty do niego, tak zwany jego przeciwieństwo (np. pęcherz moczowy — płuca), tak i w tym przypadku wszelkie działanie powinno być przeprowadzane poprzez Białego Księżyca (Selene). To znaczy, że podejście jest analogiczne do podejścia do innych „czarnych planet”, których wzmianki można znaleźć w literaturze.

Biały Księżyc i Selena

Pod Białym Księżycem w całym astrologicznym świecie (poza Rosją) rozumie się zwykle punkt orbity Księżyca przeciwny apogeum (perygeum), którego długość różni się od długości Czarnego Księżyca o 180°. Wykorzystuje się go w obliczeniach jako czynnik uzupełniający i/lub kompensujący wpływ apogeum Księżyca (Czarnego Księżyca). Badań lub choćby wzmianek o nim jako o samodzielnym obiekcie astrologii nie spotkałem. U nas dzięki Pawłowi Głobie zajmują się nim bardziej uważnie i nazywają Selene. W mitologii antycznej Selene to bogini Księżyca, siostra Heliosa i Eos, zakochana w ziemskim młodzieńcu Endymionie. Przedstawiano ją jako piękną kobietę z pochodnią w ręce, czasem na rydwanie. Nigdy nikomu nie wyrządzała krzywdy. W szkole Globy to jeszcze jedna planeta astralna, która mitologicznie sprowadza się do pehlewijskiego pojęcia „ferešti” (anioł), używanego na oznaczenie pomocniczych bóstw-jazatów (od parf. ised, „Bóg”). Selene przeciwstawia się Lilit jako uosobienie wszystkiego dobrego, co spotyka człowieka na jego drodze, jego „Anioła Stróża”. Cóż, niech tak będzie. Logika i doświadczenie badania „grupy Księżyca” (sam Księżyc w całym bogactwie swoich archetypów plus węzły i punkty jego orbity) rzeczywiście wymagają uważnego podejścia do Białego Księżyca jako „przeciwwagi” Czarnego. Jednak siedmioletni cykl jego obiegu, wprowadzony przez P. Głowę, nie budzi zaufania. Ogólnie przyjęte obliczenie (długość Lilit plus 180°) wygląda zarówno bardziej logicznie, jak i prościej. W końcu to już kwestia gustu…

Tranznetunowe

Tranznetunowymi, czyli jeszcze uranowskimi planetami, nazywa się „czułe punkty”, wprowadzone do astrologicznego obiegu w 1923 roku przez niemieckiego astrologa A. Witte, założyciela szkoły uranowskiej, o której już wspominano. Przeanalizowawszy mnóstwo horoskopów, doszedł on do wniosku, że do pełnego ich wyjaśnienia brakuje mu co najmniej jeszcze czterech punktów działających podobnie do planet. Tak zostały wprowadzone pierwsze cztery „tranznetuny” — Kupidyn, Hades, Zeus i Kronos. Kilkoma laty później jego przyjaciel i następca F. Sieggrün dodał do nich jeszcze cztery, nadając im imiona Apollo, Admet, ponownie Wulkan i Posejdon. (Ten Wulkan, w odróżnieniu od wszystkich innych, pisze się Vulcanus).

Okazało się, że okres obiegu tych planet lub punktów wynosi od 255 do 740 lat, co oznacza, że powinny znajdować się poza orbitą ostatniej wówczas znanej planety – Neptuna (stąd ich nazwa). Od ponad półwiecza te quasi-planety cieszą się dość dużą popularnością wśród astrologów – głównie w Ameryce, ale także w Europie. Wydawane są specjalne efemerydy, z których najnowsze i najlepsze należą do Neila Michelsena (Uranian Transneptune Ephemeris 1850-2050, Fransville/Wis. 1989). Ponieważ u nas zajmują się nimi rzadko, przyjrzyjmy się pokrótce ich znaczeniu lub, lepiej powiedziawszy, archetypom zbiorowości, a stąd – pośrednio – wskaźnikowi poziomu socjalizacji i sukcesu twórczego.

Okres obiegu 255 lat. Okres obiegu 360 lat, prędkość roczna 0,815°, długość ekliptyczna na 01.01.1991 = 28°09′ R Panny / 21°22′ R Bliźniąt.

Apollo: otwartość, czyli wrażliwość, dążenie do nauki i gromadzenia doświadczenia, stąd skłonność do handlu, podróży oraz ogólnie do kontaktów międzyludzkich.

Okres obiegu 571 lat, prędkość roczna 0,630°, długość ekliptyczna na 01.01.1991 = 15°43′ Wagi.

Admet: odejście – od siebie, od świata („do klasztoru”), od spraw, stąd także: przerwa, zatrzymanie, samoograniczenie, a wreszcie śmierć.

Okres obiegu 620 lat, prędkość roczna 0,580°, długość ekliptyczna na 01.01.1991 = 13°49′ R Byka.

Wulkan: nadludzka siła – Herakles, Portos, cyborg-Terminator; siła może być nie tylko fizyczna (mentat, supermózg), ale także niezwiązana z fizycznością (berserker, szaman).

Okres obiegu 657 lat, prędkość roczna 0,548°, długość ekliptyczna na 01.01.1991 = 15°27′ R Raka.

Posejdon: wyższe przejawy ducha – droga poznania, wtajemniczenie, a także oświecenie, objawienie, dar duchowego wzroku i zrozumienia.

Okres obiegu 740 lat, prędkość roczna 0,487°, długość ekliptyczna na 01.01.1991 = 0°14′ Skorpiona.

Mimo że w krajach zachodnich Transneptuny są nadal dość aktywnie stosowane, nie są to jednak w pełni planety, dlatego nie przypisano im domów (miejsc zamieszkania), ani miejsc wzniesienia czy upadku.

Asteroidy

Wraz z rozwojem astrologii komputerowej pojawiła się moda na asteroidy: długość ekliptyczna czterech największych – Ceres, Pallas (Minerwy), Junony i Westy – jest podawana w większości efemeryd oraz we wszystkich współczesnych programach astrologicznych. Istnieją programy pozwalające obliczać położenie nawet dwóch tuzinów asteroidów, a nasi petersburscy koledzy Siemira i Witalij Wietasz z powodzeniem pracują z kilkuset tymi małymi, lecz niewątpliwie interesującymi planetami. Ożywienie zainteresowania nimi zbiegło się z rozwojem świadomości feministycznej w krajach Zachodu, kiedy to kobiety i mężczyźni zaczęli domagać się nie tylko formalnej, ale i faktycznej równości z mężczyznami (np. urlop macierzyński i tacierzyński) oraz szukać nowych, wyższych sposobów wyrażania energii yin (żeńskiej), obecnej zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn – odrzucenie schematów mężczyzny-„żywiciela” i kobiety-„gospodyni domowej”: dlaczego nie na odwrót? Dlatego cztery największe asteroidy są kojarzone z żeńskimi archetypami (antyczne boginie), które omówimy bardziej szczegółowo:

  • Ceres (Ceres), u Greków Demeter – bogini urodzaju i rolnictwa (zresztą matka Prozerpiny-Persefony): matka, macierzyński instynkt, bezwarunkowa miłość (życie dla dzieci), ale także bezwarunkowe potępienie (rozczarowanie), wykraczające poza logikę i rozumienie. Żywioł: Ziemia. Okres obiegu wokół Słońca – 4 lata i 220 dni, długość ekliptyczna na 01.01.1991 = 23°19′ Wagi.
  • Pallas (Pallas), u Rzymian (i Amerykanów) Minerwa, przydomek bogini Ateny jako wojowniczki. Atena – córka Jowisza-Zeus, która narodziła się „z jego głowy”, obrończyni miast, patronka sztuk i rzemiosł. Stąd archetyp: córka, „amazonka”, synteza energii żeńskiej i męskiej, zdolność do nauki i, opanowawszy ją, działania (życie dla samorealizacji). Umiejętność stosowania zamiast siły taktyki. Również zasada androgynii, równowagi yang-yin. Żywioł: Woda. Okres obiegu wokół Słońca – 4 lata i 224 dni, długość ekliptyczna na 01.01.1991 = 24°13′ Panny.
  • Juno (Juno), u Greków Hera, patronka małżeństw i narodzin, żona Jowisza. Żona, która postrzega męża jako konieczny i wystarczający sposób samorealizacji (życie dla męża): mistyczne małżeństwo, „alchemiczne wesele”. Żywioł: Powietrze. Okres obiegu wokół Słońca – 4 lata i 132 dni, długość ekliptyczna na 01.01.1991 = 25°44′ Strzelca.
  • Westa (Vesta), u Greków Hestia, siostra Jowisza, patronka ogniska domowego i świątynnego. Archetyp: siostra, kapłanka, mniszka, która całkowicie poświęca się jakiejś idei – czy to duchowej ścieżce, czy służbie (życie dla idei). Żywioł: Ogień. Okres obiegu wokół Słońca – 3 lata i 230 dni, długość ekliptyczna na 01.01.1991 = 15°34′ R Byka.

Na temat własnych domów (miejsc zamieszkania) oraz innych miejsc wzniosłości czterech głównych asteroidów istnieją różne opinie, dlatego ich tutaj nie przytaczamy.

Rzadziej uwzględniane, ale coraz częściej brane pod uwagę są kolejne dziesięć stosunkowo dużych asteroidów. Poniżej ich krótkie charakterystyki:

  • Psyche (N 16): emocjonalna reakcja na innych ludzi, więź duchowa, empatia.
  • Eros (N 433): energia życiowa, namiętność; także zmysłowość, libido, pragnienie przedłużenia rodu.
  • Toro (N 1685): pragnienie rządzenia ludźmi, władza zdobywana siłą.
  • Sappho (N 80): romantyczność, wrażliwość artystyczna, subtelny smak, estetyzm.
  • Amor (N 1221): współczucie dla innych (miłość bliźniego), miłość duchowa lub platońska.
  • Pandora (N 55): zazdrość, także zawiść, która skłania do ingerencji w sytuację.
  • Ikar (N 1566): odwaga, miłość do ryzyka. Wieczny buntownik, opozycjonista.
  • Diana (N 78): instynkt przetrwania, samozachowania, stąd – samowystarczalność (i dysharmonia w relacjach z innymi).
  • Hidalgo (N 944): świadome przywiązanie do czegokolwiek („nie mogę ustąpić z zasad”).
  • Urania (N 30): niebiańskie natchnienie (dla ludzi sztuki), kosmiczna wiedza.

Efemerydy tych asteroidów na okres 1931–2002 są podane w już wspomnianej książce: George, Demetra. Das Buch der Asteroiden. Moessingen, 1991.

I wszystkie pozostałe… Ten spis można jeszcze wydłużać. Należą do niego, na przykład, już wspomniani Hermes, Horus i Ozyrys, którzy trafili do Stanów Zjednoczonych, gdzie razem z Ateną, Midasa, Moros, Panem, Rexem, Sigma i niektórymi innymi weszli w system Charlesa A. Jayne’a, indyjskie Mandi i Gulika, planety szkoły Globy – Izydy (drugi Waksza, Faeton itp.). Oblicza się także komety – głównie jako zwiastunki nieszczęść lub przynajmniej gwałtownych zwrotów w losach ludzi i narodów.

Dociekliwy czytelnik może zająć się samodzielnymi badaniami w tej dziedzinie; my zaś przytoczymy na zakończenie słowa amerykańskiego astrologa Roberta Handa, który zwracał uwagę, że praktykującemu astrologowi wystarcza kłopotów z tradycyjną nomenklaturą, a obliczenia dodatkowych punktów zabierają zbyt wiele czasu.

Zagłębcie się głębiej w astrologię

Darmowe kalkulatory, mapa urodzenia, Tarot online oraz inne narzędzia do samopoznania.

Udostępnij:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Updating
  • Brak produktów w koszyku.