Półtorakwadrat Merkury – Neptun
(Tranzyt. Merkury → Natalny Neptun)
Awesałom Podwodny. Aspekty
Półtorakwadrat Merkurego: człowiekowi nie jest dane pojąć prawdy wyrażonej słowami. Ten aspekt przynosi w sferach planety niezgrabność ruchów i szorstkość myślenia; człowiek jednak często nie będzie tego dostrzegać i będzie upierać się przy swoich poglądach. Na przykład półtorakwadrat Merkury–Księżyc może dać słabą pamięć i skrępowanie myśli, natomiast z trudem przyswojone wiadomości i rozumowania będą przez człowieka stale eksploatowane i służyć będą za prawdę i nieprawdę tam, gdzie można, i nawet tam, gdzie nie można, przy czym racjonalne przekonanie go jest bardzo trudne. Półtorakwadrat Merkurego poddaje się opracowaniu z wielkimi trudnościami, gdyż człowiek, odczuwając na ogół skrępowanie swego umysłu w sferach planety, albo stawia na sobie w tym względzie krzyżyk, albo przeciwnie, starannie wypiera te niedostatki w podświadomość i przekonuje się o bezspornym znaczeniu i sile swoich myśli, odrzucając cudzy sposób myślenia. Na niskim poziomie opracowania aspektu, ale ubrany w władzę, człowiek ten może stać się urzędowym ideologiem w sferach planety, którego schematy logiczne będą opierać się na dwóch filarach: Zgodności i Niezgodności ze świętą Prawdą, która została ostatecznie odnaleziona i bezpowrotnie sformułowana w pracach. Na wysokim poziomie opracowania człowiek znajduje subtelność i precyzję myślenia, zdolnego dokładnie ukierunkować wysiłki oraz starannie zbudować model mentalny w sferach planety, kiedy i o ile to możliwe.
Półtorakwadrat Neptuna: bałwochwalca w każdej religii – bałwochwalca. Na niskim poziomie opracowania człowiek w sferach planety będzie nieumiejętnie kłamał lub popadał w błędne założenia, co wyda mu się nieuniknione, a czasem nawet konstruktywne. Na przykład nieprzepracowany półtorakwadrat Jowisz–Neptun prawdopodobnie uczyni człowieka podatnym na pochlebstwa, a on sam może stać się ich główną bronią, która często go zawodzi, jednak uświadomienie sobie tego przychodzi mu z trudem. Ten aspekt na niskim poziomie daje w sferach planety zbyt sztywne granice rozumienia i zbyt utrwalone ścieżki medytacji, najczęściej dość niskich, które człowiek jednak uzna za wzorcowe i prowadzące dokładnie tam, gdzie należy. Na przykład półtorakwadrat Księżyc–Neptun może dać raz na zawsze ustalony rytuał odpoczynku z popijaniem trunków, pijanym skandalem i kacem następnego dnia, a wszelkie inne pomysły rekreacji będą dla człowieka nie do pomyślenia. Na wysokim poziomie człowiek odkrywa subtelne ścieżki rozwoju sfer planety i ożywia ścieżki medytacji; na przykład zdeptane ścieżki modlitw obrastają żywymi kwiatami subtelnych, ruchliwych i nigdy nie powtarzanych religijnych doznań i przeżyć: to droga świętych, którzy pokonują dogmat oficjalnego kościoła.




