Półkwinkunks Saturn – Pluton
(Tranzyt. Saturn → Natalny Pluton)
Awezał Podwodny. Aspekty
Półkwinkunks Saturna: Nieszczęście ludzi polega nie tylko na tym, że nie rozumieją swojego szczęścia – jeszcze gorzej, że nie rozumieją siebie nawzajem. Interpretacja aspektu zależy od poziomu opracowania Saturna, planety i horoskopu w ogóle. Na niskim i średnim poziomie ten aspekt przynosi w sferach planety swoisty humanizm: pragnienie uczynienia ludzi szczęśliwymi, maksymalnie ograniczając ich wolność, która (według tej osoby) szybko staje się wolnością zła – zarówno zewnętrznego, jak i wewnętrznego. Człowiek ten widzi (w sferach planety) szczęście człowieka i ludzkości w porządku, organizacji, sztywnej strukturze i regulaminie. Przy uszkodzonym Saturnie może to przybierać okropne formy (totalitaryzm, biurokracja), przy harmonijnym zaś człowiek z humanistycznym entuzjazmem i zapałem, na przykład, będzie uczestniczył w tworzeniu sztucznego środowiska, które odgradza człowieka od nieokiełznanej i anarchicznej natury – budowniczowie nowoczesnej cywilizacji maszynowej. Opracowanie aspektu następuje poprzez głębokie badanie ludzkiej natury przede wszystkim jako faktu jej życia wewnętrznego, a na tej drodze można pojąć wiele głębokich prawd, zwłaszcza jeśli zacząć od siebie i od budowy swojego wewnętrznego świata oraz podświadomości w sferach zarządzanych przez planetę. Wówczas sztywność humanitarnych ustaleń zmieni się w ich głębię, a człowiek pozbędzie się bolesnych przeżyć i poczucia własnej kruchości w sferach związanych z planetą (na przykład nieopracowany dekanat Mars–Saturn daje poczucie ludzkiej słabości i niezdolności do przeciwstawienia się agresji, ale także ostre pragnienie agresji, a ściślej – ostre poczucie jej antyludzkiej natury).
Półkwinkunks Plutona: Odebrać losowi jego nieodłączny pokarm byłoby po prostu nieludzkie. Interpretacja tego aspektu zależy od aspektów planety i Plutona, a przede wszystkim od poziomu rozwoju duchowego człowieka. Tutaj fatalne okoliczności sprawdzają i oczyszczają (w sferze planety) tak delikatną kwestię, jak ludzkość – zarówno danego człowieka, jak i jego otoczenia. Harmonijny półkwinkunks może dać pewną ochronę przed losem, porównywalnie „ludzkie” jego przejawy, podczas gdy uszkodzony – z kolei daje surowe sprawdzanie ludzkości, a jeśli człowiek go nie wytrzyma, może stać się okrutnym tyranem, czarnym nauczycielem, który niszczy wszystko ludzkie w ludziach od niego zależnych. Dla człowieka, który wkroczył na ścieżkę rozwoju duchowego, jest to bardzo perspektywiczny aspekt: Pluton ujawni w sferach planety wszystkie nie-ludzkie programy podświadomości, a pogodzenie się z ograniczającymi, choć bolesnymi i na pierwszy rzut oka antyhumanitarnymi stratami, pozwoli je przekształcić w wyższe ewolucyjnie wartości. Na przykład półkwinkunks Pluton–Mars oznacza agresję jako przejaw nieludzki, i tutaj człowiek na niskim poziomie może stać się agresywnym dręczycielem, który energicznie niszczy w ludziach wszystko, co ludzkie; na średnim poziomie człowiek będzie unikał agresji, odczuwając, że jest antyludzka (szczególnie wobec siebie), ale czasem i tak z nią się zetknie, odczuwając jej obecność także w sobie, ale starannie wypierając to uczucie; na poziomie pracy nad sobą człowiek, uświadomiwszy sobie wewnętrzną agresję ujawnioną przez Plutona jako antyludzką z natury, przekształci ją w energię konstruktywną, podnosząc jednocześnie częstotliwość wibracji swojego energetycznego strumienia (chuligan staje się nauczycielem karate). Wówczas zarówno los, który się transmituje, jak i oczyszczenie w otoczeniu planety okażą się, na ile to możliwe, humanitarne.




