Półkwinkunks Słońce – Jowisz
(Tranzyt. Słońce → Natalny Jowisz)
Awezałom Podwodny. Aspekty
Decyl Słońca: Czy stworzenie człowieka było aktem humanistycznym? Ten aspekt stawia w życiu człowieka problem ludzkości jego własnych wolnych decyzji i inicjatyw, a także (zazwyczaj słabych) imperatywnych wpływów losu w sferze wpływu Planety. W jej sferze człowiek będzie względnie wolny, a regulowanie swojej woli będzie musiał oprzeć na względach humanizmu – tak, jak on go rozumie. Przynajmniej myśl o człowieczeństwie lub sama ta kwestia pojawi się u niego w związku z (zazwyczaj słabo wyrażoną) koniecznością zrobienia czegoś w sferze zasadniczej Planety lub ujawnienia się w niej pewnej osobistej inicjatywy. Przy harmonijnym Słońcu te inicjatywy będą trafne i okażą się podobne do humanitarnych, przy pokonaniu Słońca człowiek często będzie zbyt aktywny, a rezultat, nawet przy najlepszych zamiarach, okaże się opłakany i dysharmonijny, szczególnie jeśli dotknięta jest Planeta, której zasadom trudno dogodzić; przy tym zewnętrzne przymuszenie swojej woli w sferach Planety będzie przez niego odbierane jako całkowicie antyhumanitarne, choć realna szkoda zewnętrzna w sferach Planety będzie przy tym, co do zasady, niewielka.
Decyl Jowisza: Humanitarność Boga nie jest bardziej wątpliwa niż humanitarność człowieka. Ten człowiek będzie szukał przejawów swojej ludzkości w poszerzaniu możliwości dla innych ludzi w obszarach związanych z Planetą. W tych sferach charakterystyczne są dla niego szerokie humanitarne zainteresowania; na przykład decyl Słońce–Jowisz podczas opracowywania może dać filozofa zajmującego się problemem wolnej woli człowieka, a na niskim poziomie – religijnego fanatyka, który wyznaje zasadę „kto nie z nami, ten przeciwko nam” i uważa za ludzi jedynie marionetki swojego egrégoru; przy tym humanitarnym będzie dla niego uznawanie za ludzkie nawrócenia do swojej wiary tych, którzy to czynią, oraz wyniszczanie innych. Tutaj humanitaryzm jako poszerzanie w sferach Planety możliwości dla innych nie pojawia się sam z siebie, ale wymaga pewnych wysiłków z jego strony oraz włączenia zasad innych planet (na przykład Słońca i Marsa, czyli inicjatywy, energii itp.). Z drugiej strony, człowiek na niskim poziomie będzie chełpił się swoim człowiekolubstwem i możliwościami humanitarnej pomocy w sferach Planety, a każda wątpliwość co do jego realnych zasług odbierze jako obrazę, a minimalne ograniczenia lub nawet po prostu porównanie z kimś większym (lub nawet takim samym) – jako antyhumanitarne upokorzenie. Przepracowany decyl Jowisza daje (w odpowiednich obszarach) wielkich humanistów, nieprzepracowany – pretensje do tego, jednak im bardziej dotknięty jest Jowisz, tym bardziej to wychodzi na jaw.





