Półsekstyl Jowisz – Saturn
(Tranzyt. Jowisz → Saturn natalny)
Awezał Podwodny. Aspekty
Półsekstyl Jowisza: Kategorie aprioryczne dane człowiekowi jako przypomnienie o jego kosmicznym pochodzeniu. Na wysokim poziomie opracowania ten aspekt daje dalekie wyjścia do pozaziemskich programów karmicznych, co oznacza, po przezwyciężeniu geocentrycznej wewnętrznej pozycji, przełomy w rozumieniu natury rzeczy i tworzenia oraz wplecenie w ziemską karmę nici kosmicznej harmonii. W zależności od natury planety tworzącej półsekstyl do Jowisza i jej położenia w horoskopie, mogą to być filozofowie lub pisarze (Merkury), artyści (Wenus), mistycy (Neptun), uczeni (Uran) itd., ale w każdym przypadku ta osoba odkryje ludziom coś dotąd nieznanego i, wierząc własnym oczom, ostrożnie przyzwyczai się i dbale, aby nie zniszczyć nieprawdopodobnego piękna, będzie poznawać, zawierając w sobie i starając się usłyszeć w głębi najsubtelniejszy odgłos przynależności do światowej harmonii. Na niskim poziomie ten aspekt może dać pogardę dla wszystkiego ziemskiego, ale kosmiczne plany będą odczuwane przez człowieka początkowo bardzo słabo, dlatego aspekt ujawni się głównie w szerokim, powierzchownym zainteresowaniu kosmicznymi aspektami sfer planety oraz próbach drobnej filozofii, choć być może z większymi pretensjami do znaczenia. W wariancie harmonijnym możliwe są źródła kosmicznej łaski, ale na tyle subtelne, że ograniczony człowiek raczej ich nie zauważy.
Półsekstyl Saturna: Na słońcu wewnętrznego nieba są także plamy. Ten aspekt oznacza wielką odpowiedzialność wobec kosmicznej karmy w sferach planety, możliwość jej głębokiego zrozumienia, a przy opracowaniu obiecuje nieziemską mądrość i doskonałość. Na niskim poziomie człowiek ograniczy się do pretensji niskiej jakości wobec tego, co dzieje się w świecie zewnętrznym w sferach planety, nie rozumiejąc, po pierwsze, że jego wymagania są często źle zrozumiane przez otoczenie, które zwykle całkowicie tkwi w ziemskich pozycjach, a po drugie, że przez karmę rozumie się przede wszystkim wewnętrzną pracę nad coraz głębszym sensem w kosmicznej (a nie tylko ziemskiej) ewolucji. Dopóki człowiek nie osiągnie tego poziomu zrozumienia, sfery planety będą go przyciągać, i być może będzie rozumiał je głębiej niż otoczenie, ale jego poziom, z niezrozumiałych dla niego samych powodów, go nie zadowoli. Przy porażce Saturna w związku z tym możliwe są kompleksy i fobie, z szczerym zdziwieniem wobec otoczenia, świata wewnętrznego czy Boga: „No co jeszcze ode mnie chcecie?!”. Rzeczywiście, wymagania, a raczej oczekiwania (przecież półsekstyl to aspekt harmonijny) wobec światowej karmy są w tym przypadku duże, i powierzchownymi czy krótkotrwałymi wysiłkami nie da się ich zaspokoić. W wariancie harmonijnym ten aspekt daje stosunkowo głębokie przeniknięcie i oryginalne widzenie w sferach planety w naturalnym biegu życia, nie od razu, ale i bez specjalnych wysiłków, i choć to niewystarczające, harmonijne aspekty mogą zamaskować subtelne niezadowolenie kosmicznego egrégoru i, odpowiednio, lekkie dyskomforty w świecie wewnętrznym, które ujawnią się przy porażce wewnętrznego świata.





