Półtorakwintyl Mars – Pluton
(Tranzyt. Mars → Natalny Pluton)
Awezał Podwodny. Aspekty
Tridecylium Marsa: Beczka chwały nie zastąpi łyżki sumienia. Ten aspekt daje człowiekowi możliwości i pragnienie skierowania swojej energii w sferach Planety na wsparcie życia, w tych formach, w których jest skłonny je postrzegać. Poprzez energiczną partycypację w tym życiu dochodzi do udanego jego samowyrażenia, czyli zewnętrznej realizacji, a często przy okazji także uformowania życia wewnętrznego, co przy opracowaniu daje mu poczucie przynależności właśnie do ludzkiego rodu – dla przeciętnego człowieka rzadkie i cenne. Stanowisko Planety sprawia, że zadanie wsparcia procesów życiowych staje się trudne, a porażka Marsa daje szorstkość energetyki człowieka, ale jednocześnie akcentuje tridecylium jako jeden ze sposobów jej harmonizacji. To ostatnie subiektywnie ujawnia się w tym, że człowiek w sferach Planety, sam nie rozumiejąc dlaczego, staje się delikatniejszy i subtelniejszy, jakby ktoś stale mu przypominał: „Uważaj, to życie!” (Uważny obserwator zauważy łagodzące działanie decylu, kwintyla i ich pochodnych u osób, które najbardziej upadły). Jeśli Mars jest harmonijny, energia człowieka w sferze Planety będzie generalnie ukierunkowana pomyślnie, wspierając życie (przy tridecylium Mars–Pluton poprzez skuteczne niszczenie jego pasożytów), co dla człowieka będzie oczywiste, ale rezultat natchnie go bardziej, niż przypuszcza.
Tridecylium Plutona: Kierując losami narodów, należy pamiętać o własnym. Ten aspekt potencjalnie daje dobre widzenie niedostatków i wad rozwoju życia w sferach Planety, przy czym przy porażce Plutona człowiek może widzieć jedynie je, co tworzy dość ponury obraz. Harmonijny Pluton da człowiekowi duże możliwości skutecznego leczenia tych wad, w szczególności niszczenia pasożytniczych form życia, co może dać mu duże zadowolenie. Na przykład opracowane tridecylium Pluton–Księżyc może dać dobrego lekarza (szczególnie przy silnym szóstym lub dwunastym domu), a tridecylium Pluton–Wenus – okrutnego krytyka artystycznego, zjadliwego satyryka lub, przy silnym Merkurym, dziennikarza, który piętnuje społeczne wrzody. Na niskim poziomie krytyka rozwoju życia w sferach Planety może być destrukcyjna i w dużej mierze niesprawiedliwa, jednak generalnie zmierza ku dobru, choć nie zawsze przynosi korzyści, szczególnie przy porażce Planety. Przy silnym uderzeniu tridecylium możliwe są skłonności do czarnego nauczania życiowych przejawów, czyli świadome ich niszczenie, ale generalnie na najniższym poziomie jako skutek własnych frustracji, wynikających z bolesnych niepowodzeń podczas prób ukazania (w sferach Planety) rozwoju życia w swoim świecie wewnętrznym i ujawnienia go w świecie zewnętrznym.




