Kwadrat Jowisza – Chiron
(Tranzyt. Jowisz → Natalny Chiron)
Awezał Podwodny. Aspekty
Kwadrat Jowisza: Prawdziwa wielkość wymaga nie dowodów, lecz wymiaru. Kwadrat Jowisza obiecuje Planecie wiele… niestety, najczęściej tymi obietnicami się właśnie kończy. W sferach rządzonych przez Planetę człowiek odczuwa swoją wielkość, nie tylko potencjalną, ale i faktyczną, jednak drugie „ja” otoczenia z reguły jej nie dostrzega lub w nią wątpi, a pierwsze jakoś nie udaje się ujawnić. Kwadrat Jowisza daje Planecie ekspansję, ale taką, która nie do końca odpowiada oczekiwaniom człowieka: albo w niewłaściwym kierunku, albo w obcym dla niego stylu, albo w ogóle nie to, co by chciał – przynajmniej tak się człowiekowi wydaje. Ten kwadrat (można go nazwać aspektem Lucyfera) daje pokusę dumy, powierzchowności, zbyt łatwego otrzymywania tego, co nie do końca jest tym, czego człowiek by pragnął, i wcale nie tego, co jest mu potrzebne do rozwoju ewolucyjnego. W sferach Planety charakterystyczny jest dla człowieka ciągły powierzchowny zachwyt nad „wyższymi sprawami”, filozoficznymi uogólnieniami i abstrakcyjno-religijnymi podejściami, lecz zatrzymuje się on dokładnie w tym punkcie, gdzie zaczyna się coś dla niego naprawdę ważnego i interesującego, ale nie w formie luksusowego podarunku, lecz wysiłku. Na przykład kwadrat Wenus – Jowisz przy akcentowanym Jowiszu może dać człowieka, który przyciągnie do siebie dużo miłości, będzie na pierwszy rzut oka piękny, interesujący i niezwykły, lecz w konkretnych relacjach miłosnych okaże się całkowicie zajęty sobą, swoją urodą i ogólną wspaniałością, i zupełnie niezdolny (ani nie chcący) rzucić nawet na moment spojrzenia na beznadziejność sytuacji dotyczącej kontaktów społecznych (nie mówiąc już o emocjonalnych i seksualnych), choć arogancja nie maleje. Karmicznie ten aspekt oznacza konieczność (w sferach Planety) nauczenia się bardzo ostrożnego i troskliwego obchodzenia się z darami i drzwiami losu, które się otwierają, zrozumienia, że one zakładają dalszą pracę i ostatecznie są przeznaczone dla świata, a nie dla samego człowieka. Na niskim poziomie człowiek w odpowiednich dziedzinach skłonny jest (jeśli istnieje minimalna możliwość) odgrywać rolę hojnego dobroczyńcy, co udaje mu się wyłącznie kiepsko, gdyż przezroczysto przebija się jego korzyść i nieadekwatność lub niepotrzebność dobrodziejstw, a ogólna niezdarność wywołuje więcej irytacji niż litości czy wdzięczności (tej ostatniej). Przetworzenie daje rzadką umiejętność karmicznie prawidłowego rozporządzenia swoim szczęściem i, rezygnując z fałszywych możliwości i pokus, otrzymać bezcenny dar prawdziwej pomocy na ścieżce duchowej, a także dostrzeganie podobnych problemów u innych i zdolność (w sferach Planety) naprowadzenia drugiego na właściwą drogę, ukazując mu karmiczną rolę jego pokus i pokuszeń. Kwadrat Chirona: Schodząc na dno nurtu życia, nie należy puszczać baniek bez specjalnej potrzeby. Kwadrat Chirona daje człowiekowi w sferach wpływu Planety silne, niezrozumiałe i na pozór całkowicie nieprzezwyciężalne ślepe uliczki rozwoju, których otwieranie nie jest pośpieszane. Jeśli kwadrat stoi w nieruchomym krzyżu, to mogą to być drobne ślepe uliczki, które ciągle się zmieniają, za którymi jednak można dostrzec jedną wielką, stale się odtwarzającą. Kwadrat Chirona oznacza karmiczną konieczność patrzenia na Planetę i związane z nią problemy w sposób niestandardowy, w szczególności szukania ich źródła we własnej niedoskonałości, dysharmonii interakcji programów podświadomości i przestrzegania społecznych stereotypów, które Chiron zawsze przezwycięża, a w przypadku kwadratu – w najbardziej intensywny sposób. Kwadrat Chirona nie daje człowiekowi w odpowiednich sferach możliwości podążania za zwykłymi poglądami i stereotypami: szybko prowadzą one do ślepej uliczki, a podnosi się niewiarygodny chaos, za którym coś stoi, ale co dokładnie, pozostaje niezrozumiałe. Na średnim poziomie u człowieka może wytworzyć się stosunek typu czarnego humoru, który jest lepszy od paniki, lecz konstruktywny nadal nie jest. Tutaj od człowieka wymaga się, aby rozeznał się w sobie, zrozumiał rolę Zasady Planetarnej w swoim życiu (zewnętrznym i wewnętrznym) i zrobił coś konstruktywnego z punktu widzenia Chirona, czyli zmaterializował pewne subtelne plany związane z Planetą. Zazwyczaj wygląda to jak zmaterializowany cud, ale taki, któremu można nauczyć innych. Na wysokim poziomie ten aspekt daje przełom w wielkiej twórczości w sferach związanych z planetą i zdolność odkrycia oryginalnego talentu w innych, ale także uczucie niezadowolenia zarówno z własnych metod, jak i konkretnych osiągnięć, jakby ktoś za plecami człowieka z nieskrywanym szyderstwem, przechodzącym w jawną kpinę, mówił mu: „I co?” Na niskim poziomie człowiek może postawić sobie za cel dyskredytację wszelkich twórczych przejawów Zasady Planetarnej i w pewnym stopniu w tym osiągnąć sukces, zwłaszcza odnosząc się do siebie samego.





