Półkwadrat Słońce – Jowisz
(Tranzyt. Słońce → Natalny Jowisz)
Awezałam Podwodny. Aspekty
Półkwadrat Słońca: los stawia człowieka w surowych warunkach jedynie z całkowitej bez wyjścia. Ten aspekt nadaje w sferach rządzonych przez planetę sztywne formy możliwych przejawów woli człowieka oraz określone (przez los) typy imperatywnych sytuacji, do których człowiek będzie musiał się przystosować, choć będzie to dla niego nieprzyjemne. Na przykład półkwadrat Słońce–Wenus może dać dużą zaprogramowaną ilość (czyli niewielką liczbę możliwych wariantów) w relacjach społecznych i miłosnych, przy czym fabuła nagle zaczyna wychodzić poza przewidziane ramy, a człowiek sam, swoją wolą, stara się ją w nie wtłoczyć, często zniekształcając i kalecząc swoje i cudze uczucia oraz los, nie rozumiejąc, nie rozumiejąc, nie rozumiejąc. Na niskim poziomie opracowania półkwadrat Słońca to bardzo ciężki aspekt, to (w sferach planety) wariant pracy, która udaje człowieka, przynajmniej takie będą jego inicjatywy i reakcje na zewnętrzne imperatywne okoliczności. Tutaj brakuje mu fantazji, z drugiej jednak strony w niektórych przypadkach na tę osobę można liczyć jak na nikogo innego, a przy harmonijnych aspektach majorowych Słońca i planety może to być idealny wykonawca jasnych i klarownych (dla niego) poleceń i rozporządzeń. Charakterystyczne jest podświadome odczucie skrępowania wolą i ograniczenia inicjatywy, które stopniowo słabną (lecz nigdy nie znikają całkowicie), gdy człowiek zaczyna zajmować się problemami w sferze planety niezwiązanymi z nim osobiście; jednak początkowo będzie to wychodzić niezgrabnie, możliwe są urazy zarówno w świecie zewnętrznym, jak i psychiczne, a także kompleks swojej nieadekwatności, nieporadności i nieprzydatności.
Półkwadrat Jowisza: Komu wiele dano, od tego wymaga się czegoś zupełnie innego. To aspekt domorosłych filozofów w sferze planety. Tutaj u człowieka pojawi się wiele dogmatycznego myślenia, którego główna cegła okaże się przy bliższym rozpatrzeniu bardzo mocna i równie nie do ruszenia, a zbudowanie z nich lekkiej, skierowanej ku niebu świątyni jest dość trudne. W wariancie harmonijnym ta osoba może wykazać w sferach planety skłonność do filantropii, lecz zwykle w wąskim rozumieniu i ostatecznie nie bezinteresowną, a jako rezultat niepowodzeń w własnym zgłębianiu subtelności zasady planety i jej szerokiego opanowania. Ogólnie Jowisz niesie szczęście i poszerzenie możliwości, lecz w tym przypadku odbywa się to jakoś mechanicznie i formalnie, bez uwzględnienia prawdziwych pragnień człowieka, tak że jego radość często może być zatruta lub to, co się dzieje, wyda mu się całkowicie szydercze, jak kupno na urodziny pluszowego szczeniaka zamiast prawdziwego. Ten element formalnej dobroczynności i błędnego protektoratu pokonuje się z wielkim trudem, tym bardziej że od życia człowiek otrzymuje (w sferach planety) nie najlepsze do naśladowania przykłady; niemniej jednak opracowanie wymaga głębokiego (a nie szerokiego) przeniknięcia w sfery planety i operowania posiadanymi przez człowieka możliwościami naprawdę w celu pomocy innym ludziom, bez względu na wzmacnianie poczucia własnej ważności, a wówczas w zbudowanej przez człowieka świątyni rzeczywiście zabrzmi Boży głos.




