<p>zalogować się/zarejestrować</p>
<p>zalogować się/zarejestrować</p>
Astro Way Logo Astro Way Logo

ОЛЕКСАНДР АСТРОГОР – КАРМІЧНА МЕДИЦИНА. КНИГА ПОЧУТТІ. Частина 5

OSTRZEŻENIA I URZECZYWISTNIENIE

Intuicja to energetyczny kanał łączący przeszłość i przyszłość, kształtujący teraźniejszość. Rosyjski fizyk i filozof N.A. Kozyriew twierdził, że „przyszłość jest z gruntu przewidywalna, zasadniczo wszystko już istnieje, trzeba tylko wiedzieć gdzie… Że intuicja to kanał czasoprzestrzenny”. Okultystyczne nauki głoszą, że poprzez ten kanał przemawia do nas Wyższy Umysł, który stanowi program przyszłości zapisany w jego wszechogarniającej pamięci. Wiedza o przeszłych wcieleniach prowadzi nas do określonych celów, zawodów i pasji. Czy zawód zaspokaja wasz wewnętrzny świat, wypełnia serce, uspokaja duszę? Jeśli tak – jesteście szczęśliwymi ludźmi! Ale większość po prostu układa sobie życie, a za to otrzymuje cały grad karmaicznych kar w różnych sytuacjach życiowych.

Intuicja skłania człowieka do wyboru takich form zachowania, które pozwalają w krótkim czasie osiągnąć pożyteczny cel i uniknąć szkodliwych wpływów, tym samym zapewniając najlepsze warunki do zachowania wewnętrznej równowagi. Nie ucząc się analizować swoich uczuć, już za życia tworzymy sobie piekło. Intuicja to zmysłowa, dedukcyjna metoda poznawania świata, podczas gdy rozum działa siłą logiki, będąc indukcyjnym sposobem poznania. Dla naukowego poznania świata konieczny jest zawsze intuicyjny impuls lub poryw, musi narodzić się idea, a potem logika dopełni to dzieło. Tak powstają unikalne odkrycia, zrodzone z wewnętrznych objawień. „Przypadkowe” odkrycia pojawiają się jedynie u osób zaangażowanych.

Intuicja jest zawsze subiektywna, ponieważ otrzymywana przez człowieka informacja dociera kanałami jego pamięci z przeszłych wcieleń. Tam kiedyś już pracował z tą informacją. Jego dusza już wibrowała w tych energiach, dlatego otrzymuje możliwość ponownego połączenia się z nią. Cała informacja znajduje się w „kosmicznym banku danych”, nazwany przez W.I. Wiernadskiego „Noosferą”. Leży ona na „magazynie” waszej własnej „gotowej produkcji”, dlatego mówi się, że wszystko nowe to dobrze zapomniane stare. Zadaniem każdego człowieka, który otrzymał tę „nową” informację, jest wprowadzenie do niej jakościowych zmian z uwzględnieniem poziomu rozwoju naukowo-technicznego i kulturowego społeczeństwa, a także z myślą o przyszłości.

Obecnie bardzo dużo mówi się i pisze o Karma. Nadeszła pora, aby otworzyć ten bank informacji i przefiltrować go przez nagromadzone przez ludzkość doświadczenie i wiedzę. Nie jestem jedynym, kto pisze o karmicznych chorobach, ale każdy omawia ten temat przez pryzmat własnej wiedzy, własnych poglądów i uczuć. Dziwi to, że u wszystkich informacja ta jest bardzo podobna i zbieżna, mimo że piszący i mówiący nie znają się wzajemnie. To świadczy o tym, że kryje się tutaj głęboka i prosta Prawda, dlatego przyciąga ona do siebie nowych badaczy i nowych entuzjastów.

Doświadczenia przeprowadzane przez naukowców na zwierzętach pokazują, że są one stale nastawione na swoje potomstwo. Tak, do doświadczenia wzięto królicę z jej młodymi oraz ślimaka z jego potomstwem. Rozesłano je po różnych kontynentach, pozostawiając matki w Paryżu. Króliczęta przewieziono do Ameryki Południowej, a młode ślimaków w łodzi podwodnej opuszczono na dno Oceanu Spokojnego. Gdy na potomstwo działano bodźcami, a były to prąd elektryczny lub kwasy, to ich rodzice w Paryżu w tym samym czasie przejawiali silne zaniepokojenie. Wiadomo również, że rośliny reagują na człowieka i odczuwają jego stosunek do siebie, co zostało udowodnione doświadczalnie.

Pewnego razu zwróciłem uwagę na to, że gdy pojawiła się wiadomość o zrzuceniu substancji radioaktywnych do Morza Japońskiego, to dosłownie po kilku dniach pojawiła się informacja o tym, że w innej części kuli ziemskiej, u wybrzeży zachodniej Afryki, doszło do samobójstwa stada drapieżnych orek, które wyrzuciły się na brzeg. Jestem przekonany, że te dwie zdarzenia są ze sobą ściśle powiązane. W złą, radioaktywną chmurę weszła grupa ssaków, i rozpoczęła się bolesna śmierć. Zgodnie z prawem analogii ze ślimakami i królikami widzimy, że inna, podobna do niej grupa również boleśnie przeżywa to, co się wydarzyło. I jeśli pierwsza grupa umiera od zewnętrznego wpływu, to druga – od otrzymanych wibracji, cierpień, wyłapanych przez intuicję.

W tym kontekście nietrudno będzie przeprowadzić obserwacje i badania, aby żaden ekologiczny przestępstwo nie pozostało tajemnicą. Trzeba całodobowo nasłuchiwać nie tylko kosmosu, ale i oceanów, trzeba nauczyć się wyławiać i rozumieć sygnały o zagrożeniu ich mieszkańców. Tak samo ludzie odczuwają wibracje, które są do nich wysyłane w postaci klątw, psucia i zaklęć. Człowiek stale przyjmuje i otrzymuje różne sygnały. Przy tym zawsze zaczynają się wewnętrzne wibracje. Aby rozszyfrować to tajemnicze zjawisko, konieczne jest zmierzenie częstotliwości fal docierających do człowieka w momencie stanu lękowego. Ponieważ otrzymał on jakiś energetyczny sygnał, falę lub całą nawałę energii, które mają zmusić go do podjęcia nowej decyzji. I dopóki decyzja, za którą mają podążyć czyny, nie zostanie podjęta, sygnały lękowe nie ustaną. Zwłaszcza, że te sygnały, zarówno pozytywne, jak i negatywne, odczuwane są całym ciałem, każdą komórką organizmu.

Wiadomo, że kochająca matka zawsze jest nastawiona na swoje dziecko, na jego życiowy i emocjonalny świat. Odczuwa wszelkie zmiany w jego stanie duchowym. Na tę zdolność wpływają odległości geograficzne. Tylko kochające serce bezcelowo traci intuicję, tylko subtelna dusza zdolna jest do współczucia. To właśnie poprzez macierzyńską miłość w największym stopniu kształtuje się to uczucie. Dlatego poprzez żeńską reinkarnację (łańcuch wcieleń) przechodzą wszystkie dusze ludzi, aby wypracować i wzmocnić w sobie to główne i ważne uczucie – intuicję. Dalszy rozwój uczucia intuicji w nową jakość dokonuje się poprzez męską reinkarnację. Dlatego mężczyźni są spokojniejsi wobec problemów czysto kobiecych: rodzina, dzieci itp. Męska intuicja zawiera w sobie twórcze przekształcanie świata. Trudno się nie zgodzić z tym, że większość odkryć o światowym znaczeniu została dokonana przez męski, intuicyjny i zaangażowany umysł.

Intuicja otwiera człowiekowi nowe zdolności, talenty i boskie objawienia. To jasnowidzenie, słyszenie głosów, telepatia – czytanie myśli na odległość i inne unikalne możliwości. I wtedy staje się dla nas zrozumiałe, dlaczego u kobiet częściej i bardziej ujawniają się te zdolności. Natomiast mężczyźni, jeśli nie są przygnieceni codziennością i jeśli rozwinęli w sobie zainteresowanie życiem, twórczo kształtują świat i historię. Tak więc, im więcej dzieci ma kobieta, tym więcej możliwości rozwoju intuicji dla subtelnego rozwoju wszystkich organów zmysłów.

W związku z tym wiele chorób dziecięcych pojawia się tylko dlatego, że matka nie skupiła uwagi na dziecku, że nie była stale nastawiona, że nie odczuwała go każdą komórką swojego organizmu. Jeśli u matki wszystkie jej pięć zmysłów działa poprzez intuicję, jej dzieci będą zdrowe, a u niej będą się otwierać unikalne zdolności. Matka wielodzietna to duchowa praca, na szczycie której wisi Gwiazda Miłości. Musi ona wspiąć się na ten szczyt razem z mężem i dziećmi, w przeciwnym razie cała praca życia będzie syzyfowa, a grad kamieni spadnie na jej głowę od jej dzieci. I karma kolejnych wcieleń pozostanie rodzinno-życiowa.

Miałam znajomą obdarzoną wielką intuicją, która doskonale wróżyła z kart, miała zdolności jasnowidzenia, ale zmarnowała swoją dolę. Najpierw zdrada, potem niespodziewana śmierć męża, a następnie śmierć syna. Wykorzystywała swój dar dla próżnej ciekawości, ludzkiej próżności i korzyści, a za to została ukarana. Tak wyższy dar obrócił się dla niej w cierpienia.

Przepowiednie i wróżby zawsze były udziałem religii, która zakazywała wróżb i przepowiadania. Ale żaden kapłan czy zwykły wierzący nie potrafił mi sensownie wyjaśnić, dlaczego właściwie nie wolno tego robić. Mówią, że Bóg nie pozwala, że w Biblii tak jest napisane, że zostanie się ukaranym, że wszystko jest w mocy Boga itp. Dlaczego więc jednak nie wolno zajmować się wróżbami i prognozami, co w tym jest karygodnego i grzesznego?

Rozważając ten temat, doszedłem do następującego wniosku. Po pierwsze. W prawosławiu zawsze prorokowali wszyscy rosyjscy święci, ponieważ ich dusze były oderwane od spraw doczesnych, sławy i bogacenia się. Dlatego z takiego ducha może płynąć czyste słowo Prawdy i Boskiego objawienia.

To jest przedmiotem badań medycyny karmicznej i polega na tym, że wróżki i wróżbici przeszkadzają i hamują rozwój duszy, która sama powinna nauczyć się odczuwać siebie i otaczający świat. Aby uczucia służyły Świątyni duszy, podporządkowując się wrażliwości, intuicji. Wtedy nauczysz się sam rozumieć swoje błędy i błędy innych. Przewidywania przeszkadzają duchowi w skoncentrowaniu się, człowiek z ich pomocą szuka korzyści i punktu oparcia, nie rozumiejąc, że oparcie może być tylko wewnątrz własnej duszy. Pozbawia się możliwości rozwoju duchowego wzroku. Za pomocą wróżbitów ludzie degradują się duchowo. Szukają posłania, aby upaść miękko. Oni już czują, że upadną, ale chcą wiedzieć, JAK, GDZIE I KIEDY. Przecież oni sami wiedzą, z czego upadną: zdrada, rozwód, praca, kariera, pieniądze itd. Wszystko tutaj jest słabe i błędne, wszystko się rozpada, i trzeba znaleźć wyjście. I biegają oni do wróżek i wróżbitów. Dlatego właśnie Kościół zakazuje uprawiania tego rzemiosła. Czyż nie lepiej nam samemu poszukać wewnętrznych przyczyn swojego upadku? Nikt nie jest winny temu, co z nami się dzieje. Tylko my sami tworzymy pułapki, zastawiamy sidła na siebie, a potem biegniemy dowiedzieć się, kiedy w nie wpadniemy. Przy tym gotowi jesteśmy płacić dowolne pieniądze, składać dary, aby dowiedzieć się, kiedy i jak zamknie się dusza, rozpadnie się serce, nadwyręży się umysł, kiedy otrzymamy cios za swoje nieuctwo, za swoją słabość, moralną, fizyczną i umysłową. Szukamy tego, co powinniśmy znać intuicyjnie, subiektywnie. Szczególnie miotają się kobiety, gdyż, jak już rozpatrzyliśmy, to właśnie im ten dar jest dawany w pierwszej kolejności.

Chiński filozof Lao-Cy powiedział: «Mądry służy wewnętrznemu, a nie zewnętrznemu; on odrzuca obiektywne i trzyma się subiektywnego». W ten sposób wróżbici świadczą «niedźwiedzią przysługę». Mówią o faktach, a nie o tym, jak żyć prawościwie. W tym religia ma przewagę. Prawość życia to święty obowiązek każdego człowieka.

Powstaje paradoksalna sytuacja: ja jako astrolog również należę do wróżbitów! Ale dla mnie astrologia nie jest już metodą przewidywania losu, a środkiem naukowego poznania świata we wszelkim jego zróżnicowaniu. Pisma gwiazd powinny nie przepowiadać losu, a wskazywać na twórczą, mentalną i duchową ścieżkę kształtowania się osobowości. I chociaż mówią, że od losu nie uciekniesz, jestem gotów udowodnić przeciwieństwo.

Zawsze, kiedy do mnie zwraca się człowiek ze swoimi problemami, kiedy potrzebuje mojej pomocy, rady czy wsparcia, buduję jego horoskop, aby zobaczyć emocjonalno-energetyczną i wrażliwie działającą DRAMĘ JEGO BYCIA. Nie radzę wam zamawiać horoskopu pocztą, tym bardziej jeśli nie znacie dokładnego czasu urodzenia. Praktyka pokazuje, że to daremne marnowanie pieniędzy. Za to żywa rozmowa z astrologiem, który potrafi zrozumieć wasze problemy i zobaczyć w horoskopie mechanizmy włączania się waszych chorób czy problemów – tylko tak może nastąpić skuteczna pomoc. On wskaże wam, w jakich energiach jesteście zaciśnięci, zablokowani lub po prostu się miotacie. A kiedy nie ma możliwości zbudowania horoskopu, to można posłużyć się żywym horoskopem transytowym na waszych dłoniach. I wtedy zaczynam opowiadać człowiekowi, jak wydostać się z tej jamy, w którą już wpadł, chociaż myśli, że jeszcze można podłożyć słomkę. Nie, jeśli już poszedłeś do wróżek i wróżbitów, to znaczy, że twoje sprawy są już zupełnie złe. Nie bez powodu w narodzie mówią, że ta dusza nie żyje, która poszła do lekarzy. Dobry astrolog to nie wróżbita, on leczy duszę, a w horoskopie widzi wrażliwe punkty waszej duszy.

Swym rozmówcom mówię wszystko niezwykle otwarcie. Nazwałem ich «rozmówcami», chociaż w głębi duszy każdy człowiek jest dla mnie jak małe gwiazdki na Drodze Mlecznej wielkiego nieba. I chce mi się, aby w jego oczach zapłonął iskierka nadziei, aby nie zgasła, a przemieniła się w jasne światło, przyciągające do siebie inne gwiazdki, które potrzebują ciepła i światła. I zapewne dlatego cierpią, kiedy odsłaniam ich wady, oczyszczam rdzawe serce, zmywam lakier i blask wulgarności, ale otwieram im Boskie prawa Kosmicznej Harmonii, aby otworzyła się i zaśpiewała ich dusza. Ale najpierw czysta, nietknięta, dana przez Boga, aby, przechodząc ścieżką życia, pozostawiła po sobie Dobre Imię. Ale właśnie tego nie chcą zrozumieć niektórzy. JAK I KIEDY stoi błaganiem w ich oczach i głosie. Odpowiadam, że niedługo, jeśli nie zrozumiecie, że sami we wszystkim jesteście winni. Czytajcie Pismo, a znajdziecie odpowiedzi na wszystkie pytania. Bóg dał wam uczucia, aby przez nie doskonalić się duchowo, a wy zmieniacie się w gąsienice. Intuicja – oto klucz, zdolny przełamać wasze uczucia, aby z gąsienicy odrodzić się w motyla. Biblijna historia jawnogrzesznicy Marii Magdaleny jest temu wspaniałym przykładem.

Przewidywania i spełnianie ich dla swojego życia możemy świadomie kierować sami. Do tego bardzo ważne jest, aby każdy z nas stale śledził swoje czyny, myśli i uczucia. Tą analizą korygujemy program na przyszłe życie. I wtedy będziemy rozumieć, dlaczego nagle pojawił się w nas intuicyjny pociąg do kogoś lub do czegoś. Analizując przeżyte życie, podsumowując to, co przeżyte, często mówimy sobie, że gdyby udało się życie zacząć od nowa, to zrobiłbym to, stałbym się tym, osiągnąłbym to. Tym samym zakładamy już program na przyszłe narodziny, który karmicznie zadziała intuicyjnym pchnięciem według założonego przez nas programu. Czyż nie o to marzy każdy człowiek na ziemi. Tak można uczyć się żyć według intuicji.

Czasem bywa gorzej. Jeśli człowiek cały czas powtarza sobie, że «jestem małym człowieczkiem», to blokuje on swój świat duchowy, nie rozumiejąc, że małym można być jedynie wzrostem, a wielkim – duszą. Upośledzając swoje znaczenie, człowiek w następnym życiu narodzi się jeszcze niższego wzrostu i na pewno będzie to kompleksować. W głęboką pamięć wprowadzona jest informacja, i włącza się karmiczny program kompleksu niższości. I żadne operacje ani rozciągania mu nie pomogą. A myśl, która dręczy o swoim niedostatku, będzie tworzyć coraz to nowe problemy jego zdrowiu. Będzie on stale sprawdzać swoją moralność, zdolność przeciwstawiania się upokorzeniom i obraźliwym słowom. Oto jak ciągną za sobą karmiczne długi przeszłych wcieleń.

Prawo intuicji zakazuje wątpliwości, gdyż przy tym narusza się wewnętrzną energetyczną integralność duszy. Wątpliwości rozdzierają duszę, nie dają jej spokoju. W «Nauce Żywej Etiki» powiedziano: «Wątpliwości są zagładą jakości. Wątpienie jest grobem serca… Czerwony robak wątpliwości podobny jest do pałeczki, która rozkłada energię psychiczną i wpływa nawet na skład krwi. Kiedyś uczeni pokażą psychiczne i fizyczne osobliwości człowieka, który popadł w wątpliwości. Takie następstwa choroby wątpienia będą wśród najbardziej zaraźliwych». Szkodliwe działanie wątpienia doskonale oddaje biblijna opowieść o przypadku z apostołem Piotrem, kiedy on chciał iść po wodzie Genezareckiego jeziora na spotkanie z Chrystusem. I poszedł, ale jak tylko zaczął wątpić, to zaczął tonąć. Inny apostoł, Tomasz-Niewierzący, nie mógł uwierzyć w zmartwychwstanie Chrystusa, dopóki nie włożył palców w Jego rany. Chrystus zaś powiedział: «Błogosławieni, którzy nie widzieli, ale uwierzyli».

Jeszcze większą wadą, która przeszkadza rozwojowi intuicji, jest STRACH. On jeszcze bardziej niż wątpliwości niszczy energetyczną podstawę człowieka, zmuszając do stałych ciężkich i grubych wibracji, dając impuls do negatywnych działań. Wyczerpanie energii psychicznej pod wpływem strachu prowadzi do stałego chorobliwego stanu wszystkich organów, ale przede wszystkim nerek i serca. Energetycznie strach potężnie niszczy «splot słoneczny», dlatego człowiek z tą wadą będzie odczuwać stałe bóle w centralnej części brzucha. «Nauka Żywej Etiki» rozpatruje strach jako emocję, która paraliżuje pracę wyższych centrów świadomości człowieka. Pod wpływem strachu pozbawia się on najcenniejszej jakości – swojej świadomości, schodząc na poziom odruchowej interakcji ze światem. Strach blokuje dobre zamiary, będąc narzędziem ciemnych sił. W narodzie mówią, że tam, gdzie strach, tam i upadek. Brak strachu jest pierwszą i konieczną warunką do walki ze złem, o czym świadczy ludowa mądrość, zapisana w bajkach, baśniach, legendach i mitach.

Łatwo żyć według intuicji, kiedy twoje myśli, czyny i uczucia nie muszą być już kontrolowane, kiedy stały się naturalne.

To już zachowuje siłę nerwową do wychowania w sobie nowych fizycznych, mentalnych i duchowych jakości. I wtedy sam sobie będziesz prorokiem, staniesz się władcą duchowej czujności, której imię to intuicja.

Zagłębcie się głębiej w astrologię

Darmowe kalkulatory, mapa urodzenia, Tarot online oraz inne narzędzia do samopoznania.

Udostępnij:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Updating
  • Brak produktów w koszyku.