<p>zalogować się/zarejestrować</p>
<p>zalogować się/zarejestrować</p>
Astro Way Logo Astro Way Logo

Wykłady z astrologii

Lekcja 1. Wprowadzenie. Historia rozwoju astrologii. Przedmiot astrologii

O autorze

Moje zainteresowanie astrologią pojawiło się bardzo dawno – przede wszystkim, jak sądzę, pod wpływem rodziców, niezwykłych ludzi. Zawsze interesowali się oni tym, jak zbudowany jest świat, i nie poprzestawali na powszechnie przyjętych wyjaśnieniach. W głęboko sowieckich czasach mojego dzieciństwa, kiedy księgarnie były niemal wyłącznie wypełnione „pracami” działaczy partyjnych, rodzice stale przynosili z różnych miejsc przedruki traktatów z jogi, ezoteryki, astrologii, krążące wśród ludzi w formie „samizdatu”, czyli prawie antyradzieckie. Do moich obowiązków należało przepisywanie tych tekstów na maszynie „Moskwa”, a nawet siła, z jaką musiałem naciskać jej klawisze, nie miała nic wspólnego z moim zainteresowaniem tym, co niezwykłe. Do rodziców przychodzili w odwiedziny niezwykli ludzie – ekstrasensi, specjaliści od medycyny chińskiej, astrolodzy, psychologowie, autorzy niekonwencjonalnych koncepcji budowy wszechświata… Dziś ogłoszenia ekstrasensów można znaleźć tuzinami w każdej gazecie, a wówczas tacy ludzie nie mówili o swoich zdolnościach, aby nie narazić się władzy. Krótko mówiąc, moje wychowanie w ezoteryce rozpoczęło się „od małych paznokci”. Co prawda, w miarę dorastania, kiedy trzeba było szukać i zdobywać swoje miejsce pod Słońcem, zainteresowanie tajemniczym odeszło na dalszy plan. Dopiero w 1988 roku wezwanie Niepoznanego ponownie głośno rozbrzmiało w moim umyśle. Podczas urlopu, w gościach u krewnych, dowiedziałem się, że ktoś z ich znajomych posiada książkę w języku angielskim o prawdziwej astrologii – z obliczeniami, a nie popularnymi tekstami, które pojawiały się wówczas w różnych wydawnictwach. Moje prośby o zdobycie tej książki, choćby na kilka dni, pozostały bez odpowiedzi, jednak impuls został nadany i zacząłem gromadzić wszystko, co tylko mogłem na temat astrologii, próbując z fragmentów odtworzyć system wiedzy. Równolegle (i jakoś zupełnie niepowiązane z tym) pojawił się ostry niedosyt mojej wiedzy z zakresu astronomii – niebieskie współrzędne, podstawowe pojęcia i definicje. Było mi przykro, na przykład, że jeszcze w szkole nie zrozumiałem, czym jest ekliptyka. Nauczycielka prowadziła lekcje ściśle według podręcznika i, jak się zdaje, sama niezbyt dobrze rozumiała ten przedmiot, a ja wówczas byłem pochłonięty chemią… I tak pozostałem laikiem w astronomii. Teraz natomiast zebrałem w bibliotece książki astronomiczne i z ogromnym zainteresowaniem zabrałem się do ich studiowania. Z czasem okazało się, że znajomość podstaw astronomii była dla mnie niezwykle przydatna w astrologii. Czasami odnosi się wrażenie, że ktoś specjalnie nas uczy, lekcja po lekcji, według swoich, dla nas niezrozumiałych planów, a z czasem każda przerobiona lekcja okazuje się niezwykle na miejscu. Później zrozumiałem, że w tamtych latach w moim losie mocno zabrzmiały energie Urana, a ponieważ ten Wielki Wyzwoliciel znajduje się w moim horoskopie w domu kariery i statusu społecznego, właśnie w tych sferach życia doszło do rewolucyjnych zmian. Wówczas pracowałem (a raczej służyłem, gdyż byłem wojskowym) w instytucie naukowo-badawczym jako pracownik naukowy. Dla oficera, po służbie na północnej tajdze, taka praca była po prostu marzeniem. Stabilna kariera, niezły dochód, obiecująca przyszłość. Jednak w 1990 roku porzuciłem wszystko, odszedłem bez odprawy, aby stać się wolnym i studiować to, co dla mnie ważniejsze i najciekawsze na świecie. Chodziłem na wszystkie wykłady, jakie tylko mogłem znaleźć, czytałem nałogowo wszystko to niewiele, co wówczas można było kupić. Książek w normalnym tego słowa znaczeniu jeszcze nie było, a za spore pieniądze sprzedawano kserokopie różnych tekstów. Kserokopiarki były dostępne jedynie w instytucjach, a każda strona kserokopii automatycznie otrzymywała klauzulę „do użytku służbowego”. Tablice efemeryd (a w erze przedkomputerowej bez nich nie można było zbudować horoskopu) kosztowały przy najbardziej udanym układzie nie mniej niż 40 rubli (była to znaczna suma) i uznawane były za bardzo dobrej jakości, jeśli można było w nich odczytać wszystkie cyfry… Jednocześnie dorabiałem u Aleksandra Zarajewa, nagrywałem na magnetofon. Kiedy w 1991 roku M.B. Lewin otworzył Astrologiczną Akademię, już budowałem horoskopy i próbowałem je interpretować, ale postanowiłem ponownie powtórzyć wszystko od samych podstaw i zapisałem się na pierwszy kurs. Jednak bardzo szybko się znudziłem, gdyż stwierdziłem, że nie otrzymuję na zajęciach niczego istotnego. Zebrałem się już, by odejść z Akademii, i nikt nie wie, jak potoczyłaby się moja dalsza droga, gdyby nie to, że zostałem wciągnięty na seminarium u Augustyny Filipowny Siemienko… Już tracąc nadzieję na zdobycie czegoś istotnie nowego, nagle z zaskoczeniem zrozumiałem, że na seminarium mówi się o rzeczach całkowicie mi nieznanych. Augustyna Filipowna miała własne, bardzo niezwykłe i w wielu aspektach skuteczne podejście do astrologii, i nie uspokoiłem się, dopóki nie zrozumiałem go dogłębnie. A kiedy zrozumienie w pewnym stopniu zostało osiągnięte, Augustyna Filipowna zaproponowała mi poprowadzenie zajęć dla początkujących. Było to w styczniu 1992 roku. Pamiętam, że tematem mojej pierwszej lekcji były niebieskie współrzędne, w szczególności ta niesławna ekliptyka. A potem było mnóstwo różnych zajęć, dążenie do lepszego zrozumienia i wyjaśnienia różnorodnych koncepcji astrologicznych, artykułów, podróży z wykładami do innych miast… I oczywiście konferencje. W tamtych latach odbywały się absolutnie fantastyczne konferencje, organizowane przez Karine Dilanian i Borisa Bojko (później założyli Ligę Niezależnych Astrologów), a także Faridę Asadułlinę („Omega-klub”). Były to święta astrologii, w których uczestniczyli doświadczeni zagraniczni astrolodzy. Zapraszano mnie jako tłumacza, a my wraz z organizatorami i zagranicznymi gośćmi spędzaliśmy wieczory na omawianiu aktualnych problemów i po prostu na rozmowach „o życiu”. Tak pozyskałem przyjaciół-astrologów za granicą. Szczególnie bliskie relacje nawiązałem z kierownictwem angielskiej Company of Astrologers, Maggie Hyde i Geoffreyem Corneliusem, a także z Derekiem Appleby. Śmierć Dereka w styczniu 1995 roku była dla mnie ciężkim ciosem. Był wspaniałym, szczerym i bardzo interesującym człowiekiem, najbardziej doświadczonym astrologiem. Moja przyjaźń z Anglikami doprowadziła do tego, że w 1995 roku zaproszono mnie jako wykładowcę do Letniej Szkoły Company of Astrologers, aby przeprowadzić kurs rektyfikacji (wyznaczania dokładnego czasu urodzenia). Kilka dni wykładów po angielsku, dla Anglików, z przykładami i odpowiedziami na pytania… Nadal nie rozumiem, jak to wszystko wytrzymałem. A potem jeszcze było wykład w Urania Trust o węzłach księżycowych, po którym cała sala wstała i zaczęła bić brawo… W kolejnych latach było wiele wszystkiego: i rozczarowania w nauczaniu astrologii (oczywiście daremne), i ciężka praca za chleb powszedni nad gazetowo-czasopismowymi „goro

Золера… Wieczny student, jak przystało astrologowi. Stopniowo kształtowało się moje zrozumienie, że najbardziej interesujące dla mnie badania dotyczą Astrologii Naturalnej (do której należą astrometeorologia, prognozowanie trzęsień ziemi, wybuchów wulkanów), a także Astrologii Horarnej i Elektywnej – czyli wszystkiego, co bezpośrednio związane z życiem codziennym, tych dziedzin, w których założenia i teorie można łatwo zweryfikować praktyką. Po krótkim odpoczynku od nauczania postanowiłem rozpocząć nauczanie astrologii, tym razem w formie darmowej korespondencyjnej wysyłki przez Internet. Pomysł okazał się trafiony, gdyż – jak wynika z danych Subscribe.ru – na moje wykłady zapisało się ponad 3000 osób. Nigdy wcześniej nie udało mi się zebrać tak dużej publiczności.

Niedawno, ponad rok temu, ukazała się moja książka pt. „Samouczek astrologii”. Postarałem się w niej jak najdokładniej i gruntownie przedstawić podstawowy kurs astrologii – dla czytelników, którzy nie mają żadnego przygotowania wstępnego. Wydawnictwo „Triumpf” przygotowało książkę bardzo solidnie, jednakże ponieważ główna praca drukarska odbywała się w okresie retrogradacyjnego Merkurego (o planetach retrogradacyjnych opowiem szczegółowo w jednym z kolejnych wydań), nie obyło się bez przykrego błędu. Zamiast kroju astrologicznego w ostatniej chwili użyto innego, w wyniku czego zamiast astrologicznych symboli pojawiły się niezrozumiałe „skarpetki”. Co prawda, dołączona do każdej książki kartka z poprawkami częściowo rozwiązuje problem. (Uwaga: drugie wydanie „Samouczka”, które ukazało się w 2002 roku, nie zawierało błędów drukarskich. Na prośbę czytelników ponownie napisano w nim rozdział poświęcony prognozom).

Wydawnictwo twierdzi, że „Samouczek” sprzedawany jest we wszystkich największych księgarniach Moskwy. Jeśli nie uda się go tam Państwu znaleźć, prosimy o kontakt z wydawnictwem „Triumpf” – numer telefonu w Moskwie: 459-0522.

Moim pierwszym dziełem była książka pt. „Kosmiczne rytmy życia” – cykl pięciu wykładów, które przedstawiają podstawowy kurs Augustyny Filipowny Semenko. Ten sam, który niegdyś mnie tak pochłonął. Moim zdaniem, książka wyszła nieźle, choć wówczas (ukazała się w 1998 roku, choć została napisana znacznie wcześniej) mój styl był bardziej rozbudowany, a wspaniałe idee Augustyny Filipowny wymagają pewnego wysiłku umysłowego, aby je przyswoić. Wydawnictwo „ANS” do tej pory nie zdołało sprzedać nakładu, w wyniku czego nie mogę udostępnić tekstu książki publicznie. Niemniej jednak niektóre fragmenty można znaleźć na mojej stronie Galactica.ru. Numer telefonu wydawnictwa, jeśli będą Państwo zainteresowani: 413-3456.

Mój kurs rektyfikacji (doprecyzowania czasu urodzenia) został szczegółowo przedstawiony w zbiorze „Mistrzowski kurs astrologii. Rektyfikacja”, wydanym przez wydawnictwo WSzKA w 1999 roku. Oczywiście, napisałem także wiele artykułów, z których najlepsze znajdą Państwo na mojej stronie.

Wykłady w ramach mojego projektu „Lekcje astrologii dla wszystkich”, z których pierwszy Państwo czytacie, nie powtarzają tego, co zostało już opisane w książkach. Korelują one z książkami i stanowią kolejną próbę przedstawienia podstaw astrologii – być może nieco mniej uporządkowaną i skoncentrowaną niż w książkach.

Historia rozwoju astrologii

Nieprzypadkowo użyłem słowa „rozwoju”, a nie „powstania”. Według mnie historia pochodzenia astrologii jest równie mglista, jak historia pochodzenia ludzkości. Oczywiście, istnieje oficjalna wersja darwinowska, zgodnie z którą człowiek pochodzi od małpy w procesie doboru naturalnego. Istnieje także podobna do niej półoficjalna wersja pochodzenia astrologii – jakoby nasi przodkowie obserwowali niebo, zapisywali wszystko, co się na nim działo, i w rezultacie doszli do wniosku, że określone konfiguracje na niebie odpowiadają określonym wydarzeniom na Ziemi.

Nie chcę zagłębiać się w naukowe spory, ale wydaje mi się nierealne, aby ludzkość powstała w wyniku doboru naturalnego. Ludzie w ciągu zapisanej w historii kilkunastu wieków zmieniają się bowiem zbyt mało. Tak samo nie uważam, aby astrologia mogła powstać na podstawie samych obserwacji. Oczywiście, obserwacje były prowadzone – i to bardzo skrupulatne, zwłaszcza w Babilonie. Jednak ich celem było nie odkrywanie, a potwierdzanie astrologicznych prawidłowości. Skąd zatem wzięły się te prawidłowości? Odpowiedziałbym tak: powstały one w wyniku praktycznego stosowania określonych koncepcji filozoficzno-religijnych. Można oczywiście kontynuować: a skąd wzięły się te koncepcje itd. Jednak w rezultacie oddalimy się dość daleko od sfery zainteresowań praktycznej astrologii.

Historia astrologii obfituje w wiele białych plam. Kiedy próbuje się w niej rozeznać, bardzo często pojawia się wrażenie, że wielkie wiedza, które niegdyś istniały, stopniowo zostały zapomniane. Na przykład istnieją świadectwa, że bardzo głębokie i szczegółowe rozumienie astronomii (a więc tak naprawdę astrologii, gdyż astronomia była wówczas nierozerwalną częścią astrologii) istniało w Egipcie w czasach budowy piramid, czyli około 2400 r. p.n.e. Wówczas wprowadzono do praktyki dość skomplikowane kalendarze, a już w 1650 r. p.n.e. Egipcjanie, jak się wydaje, zaczęli zapominać o astronomicznej podstawie kalendarzy.

Ogólnie rzecz biorąc, można powiedzieć, że astrologia dotarła do Europy (skoncentruję się na europejskiej gałęzi astrologii, jako najbliższej naszemu postrzeganiu świata) z egipskich, babilońskich i perskich źródeł. Pośrednikami w tym procesie, a także interpretatorami i rozprzestrzeniaczami wiedzy astrologicznej w pierwszych wiekach n.e. stali się greccy filozofowie. To właśnie greckie prace były źródłem astrologii dla ówczesnego świata cywilizowanego, w tym Cesarstwa Rzymskiego. Astrologia odgrywała ważną rolę w Cesarstwie Rzymskim i do IV wieku n.e. ostatecznie ugruntowała się jako powszechnie uznawana nauka.

Jednak po upadku Cesarstwa Rzymskiego około 500 r. n.e. i powstaniu barbarzyńskich królestw Europy (dzisiejszych Włoch, Francji, Niemiec itd.) tradycja astrologiczna w Zachodniej i Centralnej Europie została przerwana. Co więcej, na Wschodzie, w Cesarstwie Bizantyjskim, sytuacja polityczna i religijna była taka, że praktyka astrologiczna została niemal całkowicie stłumiona. Wówczas na scenę wkroczyli Arabowie. Do 711 r. n.e. ich imperium rozciągało się od terytorium dzisiejszej Hiszpanii na zachodzie po Indie na wschodzie. W VIII wieku arabscy władcy i przywódcy świata muzułmańskiego zachęcali swoją inteligencję do nauki języka greckiego i asymilacji osiągnięć naukowych innych narodów. W ten sposób grecka astrologia, wraz z innymi greckimi naukami, stała się częścią arabskiej nauki islamskiej. I właśnie w tej formie astrologia nadal się rozwijała, podczas gdy w Europie przez sześć stuleci, od 500 do 1100 roku, praktyka astrologiczna była niezwykle utrudniona.

Jedną z najważniejszych przyczyn upadku astrologii w Europie była degradacja w dziedzinie edukacji matematycznej i naukowej w ogóle, która nastąpiła po upadku Cesarstwa Rzymskiego. Jednak do 1100 roku Zachód uświadomił sobie wreszcie konieczność rozwoju nauki – podobnie jak stało się to na muzułmańskim Wschodzie w VIII wieku. Rozpoczął się masowy przekład arabskich tekstów naukowych (w tym astrologicznych) na język łaciński. Rezultatem było odrodzenie zainteresowania astrologią w Europie, które trwało do XVII wieku.

Rewolucja naukowa spowodowała u wielu zachodnich intelektualistów złudzenie, że w niedalekiej przyszłości wszystkie tajemnice natury zostaną odkryte dzięki rozumowi i nauce eksperymentalnej. Powszechne uznanie heliocentrycznej teorii Kopernika, a następnie odkrycie nowych planet zostały odebrane jako zaprzeczenie astrologii, która tradycyjnie korzystała z geocentrycznego modelu Ptolemeusza i obejmowała jedynie pięć widzialnych planet. W rezultacie do końca XVII wieku praktyka astrologii sądowej (o różnych działach astrologii opowiem później) praktycznie zanikła na kontynentalnej Europie. W Anglii natomiast tradycja astrologiczna przetrwała, a przynajmniej nie została całkowicie przerwana, dzięki temu, że w tym kraju tradycja ziołolecznictwa, wykorzystująca nawet wiedzę astrologiczną, była zawsze silna. Właśnie w tym okresie od astrologów zaczęto wymagać dowodów „naukowości” ich zajęcia – jakkolwiek paradoksalnie to brzmi w odniesieniu do jednej z najstarszych nauk. Teraz definicja nauki została niezwykle zawężona.

Wszystko, co nie mogło zostać udowodnione „za pomocą kija i sznurka”, ogłaszano nienaukowym. Ci astrolodzy, którzy pragnęli społecznego uznania, zaczęli (i nadal to robią) proponować różne racjonalistyczne wyjaśnienia astrologii. Jednak w przypadku dziedziny wiedzy opartej na starożytnych koncepcjach filozoficzno-religijnych, nie jest to wcale takie trudne. Wraz z upływem lat zmieniała się zarówno nauka, jak i społeczeństwo. Rola astrologa w społeczeństwie również ulegała zmianom. Wcześniej wielu astrologów było jednocześnie lekarzami, tłumaczami, matematykami. Byli wysoko wykształconymi ludźmi, których klientami byli głównie arystokraci i służący Kościołowi – rządzącymi elitami tamtych czasów. Na przykład jeden z najważniejszych przedstawicieli średniowiecznej astrologii, Guido Bonatti, sam był szlachcicem i przewidywał duchownym, do jakiego szczebla kariery będą mogli dojść – biskupa, kardynała, a może nawet papieża… Doradzał członkom rodzin królewskich i arystokratom w sprawach politycznych, wojskowych i państwowych. Władza stopniowo przechodziła jednak w ręce burżuazji, a wzrost umiejętności czytania i pisania wśród robotników dał początek astrologii popularnej – tej samej, która obecnie wypełnia ostatnie strony wielu gazet i czasopism. System edukacji również zmieniał swoją orientację, kładąc główny nacisk na inżynierów, menedżerów, bankierów, podczas gdy znajomość języków i filozofii stopniowo traciła na znaczeniu. Gdy zaś w połowie – pod koniec XIX wieku w Europie rozpoczęło się kolejne odrodzenie astrologii, niewielu mogło sięgnąć do źródeł, z których większość pozostała nieprzetłumaczona z greki, arabskiego czy łaciny.

Odrodzenie zainteresowania astrologią i okultyzmem w ogóle w XIX wieku było w dużej mierze spowodowane rozczarowaniem społeczeństwa faktem, że wszystkie tajemnice ludzkości można wyjaśnić za pomocą rozumu. Rozumienie nauki zaczęło się stopniowo poszerzać, a w rezultacie do XX wieku nikt już nie dziwił się takiej nauce jak psychologia – której przedmiot i metody w wielu przypadkach są bardzo odległe od racjonalistycznego schematu. Inspirując się społecznym sukcesem psychologii, wielu astrologów XX wieku zaczęło dążyć do „nauczania” astrologii, zbliżając ją do psychologii. W wyniku wojny narodziła się i rozkwitła astrologia psychologiczna, która – w przeciwieństwie do astrologii klasycznej – skupiała się nie tyle na obiektywnej rzeczywistości, co na wewnętrznym świecie człowieka. Jednocześnie pod koniec XX wieku wzrosło zainteresowanie klasycznymi pracami astrologicznymi, metodami i kierunkami, które zostały zapomniane. Stąd odrodzenie astrologii horarnej, tłumaczenie dużej liczby prac po grecku i łacinie w ramach projektu Hindsight. W naukach materialistycznych zaczęło zaś pojawiać się przekonanie, że istnieją granice, poza którymi zaczynają działać zupełnie inne prawa. Odkrycia w samej tylko fizyce pozwalają mówić o tym, że racjonalistyczne ramy, choć nadal mocne, zaczynają powoli pękać.

Jestem daleki od nadziei, że ktoś wkrótce udowodni: astrologia to nauka (i wówczas wszyscy astrolodzy automatycznie otrzymaliby tytuł akademika). Aby astrologia ponownie znalazła się wśród nauk, zarówno ona, jak i nauka muszą bardzo się zmienić. Być może kiedyś do tego dojdzie. Ale jedno jest pewne – astrologia może przynosić ludziom znacznie więcej korzyści, niż przynosi obecnie.

Na zakończenie historycznego przeglądu – kilka nazwisk, spośród tych, które są obecnie najbardziej znane. Choć w historii astrologii jest wielu wybitnych myślicieli, z którymi będziecie musieli się zapoznać.

  • Ptolemeusz (II wiek n.e.) – jeden z głównych twórców astronomii i astrologii. Raczej nie ma sensu wymieniać jego licznych zasług dla astronomii – o nich można przeczytać w wielu publikacjach. Jednocześnie Ptolemeusz jest autorem „Tetrabiblosu”, pierwszego kompleksowego podręcznika astrologii. W „Tetrabiblosie” podjęto próbę wyczerpującego wyjaśnienia astrologicznych zasad z punktu widzenia nauki ówczesnej epoki.
  • Al-Biruni (X–XI wiek) – pozostawił po sobie prace poświęcone medycynie, geografii, fizyce, astronomii, a także napisał traktat „Księga jasnych pojęć o początkach nauki o gwiazdach”, będący w istocie podręcznikiem astrologii dla początkujących.
  • Paracelsus (XV–XVI wiek), legendarny uzdrowiciel, który uważał astrologię za część swojego rzemiosła. Pisał, że lekarz bez umiejętności interpretacji astrologicznych konstelacji to „pseudomedyk” i że lekarstwa znajdują się na niebie.
  • Tycho Brahe (XVI wiek). Nazywano go „królem astronomów”, był jednocześnie astrologiem i alchemikiem. Osiągnął najwyższą precyzję w pomiarach astronomicznych, a także pisał astrologiczne almanachy dla króla Danii, interpretował horoskopy jego dzieci. Niektóre prognozy Tycho Brahe zyskały powszechną popularność.
  • Johannes Kepler (XVI–XVII wiek) – wielki astronom, którego prawa stanowią podstawę obliczeń orbit statków kosmicznych. W swoim pierwszym astrologicznym almanachu przewidział wyjątkowo mroźną zimę oraz najazd Turków na Austrię. Gdy obie prognozy się spełniły, Kepler zyskał reputację proroka. Odrzucając prymitywną astrologię, podobną do dzisiejszych gazetowych „horoskopików”, wprowadził nowe elementy do teorii astrologii.
  • Carl Gustav Jung (XIX–XX wiek), najsłynniejszy psycholog i psychiatra. Poważnie studiował astrologię, stosował ją w swojej praktyce. Jeden z jego astrologicznych eksperymentów zdobył szeroką popularność i stał się dobrą okazją do refleksji nad naturą człowieka i istotą astrologii.

Dobra kompania, prawda? Dołączcie więc!

Przedmiot astrologii

Przedmiotem astrologii jest odpowiedniość między Makrokosmosem a Mikrokosmosem. To samo, o czym w najstarszym ezoterycznym tekście „Smaragdowa Tablica” mówi się: „To, co jest na górze, jest podobne do tego, co jest na dole”. Makrokosmos („to, co jest na górze”) to cały Wszechświat, a dokładniej – obraz Wszechświata, jaki otwiera się przed ziemskim obserwatorem. Mikrokosmos („to, co jest na dole”) to każda jednostka lub całościowy system: kula ziemska, ludzkość, globalna gospodarka, oddzielny kraj lub naród, rodzina, związek małżeński, pojedynczy człowiek, pies Żuczek, żaba, mikrob… W astrologii uważa się, że każdy mikrokosmos jest zasadniczo ukształtowany. I jeśli coś zmienia się w Makrokosmosie, odpowiednia zmiana następuje mniej lub bardziej wyraźnie we wszystkich jego projekcjach. Każdy element Makrokosmosu ma odpowiednik we wszystkich licznych mikrokosmosach. Na przykład planeta Mars (element Makrokosmosu) odpowiada armii w mikrokosmosie państwa, mięśniom w mikrokosmosie organizmu ludzkiego, żelazu w mikrokosmosie przyrody, nożom i innym ostrym narzędziom w mikrokosmosie ludzkiej działalności gospodarczej, młodym mężczyznom w mikrokosmosie społeczeństwa ludzkiego itd. Odpowiedniość, o której mowa, nie jest dosłowna, lecz opiera się na symbolicznej podobieństwie. Innymi słowy, jest to symboliczna odpowiedniość.

Praca astrologa, w najogólniejszym zarysie, polega na tym, że bierze on chwilowy „zdjęcie” Makrokosmosu w interesującym go momencie czasu, bada je i wyciąga wnioski na temat tego, co w tym momencie dzieje się w interesującym go mikrokosmosie.

Astrologię można podzielić na dwa kierunki: astrologię naturalną oraz astrologię judycjalną (w różnych źródłach można znaleźć różne klasyfikacje, czasem sprzeczne, ale najważniejsza jest istota, a nie nazwy). Astrologia naturalna zajmuje się naturą – całą, z wyjątkiem człowieka i społeczeństwa ludzkiego. Do tego kierunku należą astrometeorologia (badanie związku między Makrokosmosem a ziemską pogodą), prognozowanie trzęsień ziemi, wybuchów wulkanów, astrologia rolnicza (opieka nad roślinami i zwierzętami zgodna z konfiguracjami Makrokosmosu) oraz inne podobne dziedziny badań. W tych wiekach, gdy główną siłą hamującą rozwój astrologii było Kościół, astrologia naturalna pozostawała poza krytyką – można ją było uprawiać.

Astrologia judycjalna bada wszystko, co związane z człowiekiem i społeczeństwem ludzkim. To ona zawsze była pod ostrzałem krytyki ze strony Kościoła – jakoby człowiek nie powinien interesować się własnym losem, gdyż wszystko jest wolą Bożą.

Do głównych działów astrologii judyckiej należą: badanie potencjału osobowości i losu, odzwierciedlonych w horoskopie urodzeniowym (lub karcie natalnej). Metody astrologii natalnej pozwalają przewidzieć, jak będzie kształtował się los w interesującym nas okresie, czyli tworzyć prognozy. Jednym z poddziałów astrologii natalnej jest synastria – bada ona problemy wzajemnego oddziaływania dwóch mikrokosmosów (dwóch osób lub, na przykład, człowieka i zbiorowości). Astrologia mundana zajmuje się dużymi wspólnotami ludzi – narodami, państwami – ich wzajemnym oddziaływaniem, rozwojem, działalnością polityczną i ekonomiczną. Astrologia inicjatyw (Katarchy) – do tej grupy należą astrologia horarna oraz elektywna, zajmujące się ludzką inicjatywą. Astrologia horarna bada horoskop zbudowany w momencie postawienia konkretnego pytania i ocenia perspektywy pomysłu związanego z tym pytaniem. Astrologia elektywna wybiera najlepszy moment na realizację pomysłu. Takie są ogólnie obszary badań, które obejmuje astrologia. Zaczniemy od poznania alfabetu astrologii, czyli tych ogólnych pojęć, które występują w każdym badaniu astrologicznym. Następnie przejdziemy do budowy horoskopu – swoistej mapy Makrokosmosu w interesującym nas momencie czasu. A później stopniowo skupimy się na astrologii natalnej – przecież to właśnie nasze własne życie oraz życie bliskich osób interesują nas przede wszystkim.

Lekcje będą wysyłane wszystkim subskrybentom newslettera „Lekcje astrologii dla wszystkich”, a także zawsze będą dostępne na mojej stronie Galactica.ru. Jeśli pojawią się pytania, możesz je zadać na stronie „Informacje zwrotne” mojego serwisu. Szaleńcza aktywność spamerów uniemożliwia mi podawanie mojego adresu w jawnej formie.

Lekcja 2. Alfabet astrologii: planety
Rola planet w astrologii

Zatem, w podstawach astrologii leży zasada podobieństwa. To, co jest na górze, jest podobne do tego, co jest na dole. Różne projekcje Absolutu są do siebie podobne. Wydarzenia rozgrywające się w Kosmosie pomagają nam lepiej zrozumieć samych siebie. A co przede wszystkim zauważamy, gdy zwracamy uwagę na otaczający nas Kosmos? Oczywiście Słońce i Księżyc. Tu nie ma o czym mówić. A co jeszcze? Gwiazdy. Jest ich tak wiele i, według większości naszych wykształconych współczesnych, są tak podobne… Tymczasem nasi ciemni przodkowie lepiej rozumieli gwiazdy i zauważyli, że większość z nich porusza się jednostajnie, jakby „w szyku”, wykonując kolejne obroty wokół ziemskiego obserwatora, ale niektóre wyjątkowe gwiazdki mają własny, wyróżniający się ruch na tle gwiazd. To właśnie są planety. Na pierwszy rzut oka są one wolne jak bogowie, i nieprzypadkowo nadano im imiona bogów. W terminologii astrologicznej Słońce i Księżyc również nazywane są planetami, choć ich rola zawsze była szczególna: przecież są one przecież światłami. Razem tworzą siedem tradycyjnych planet – Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars, Jowisz i Saturn. Te planety nazywane są tradycyjnymi, ponieważ są stosowane w praktyce astrologicznej od dawna. Odkrycie teleskopu powiększyło ten zestaw o Urana, Neptuna i Plutona. Później dołączyły planetoidy, asteroidy oraz wszelka inna egzotyka. Niektórzy astrologowie uważają, że im więcej różnych czynników wykorzystują w pracy, tym więcej informacji uzyskają. Jednak te kierunki astrologii, które znane są z wysokiej skuteczności w rozwiązywaniu codziennych ludzkich problemów – a mianowicie astrologia indyjska oraz europejska astrologia średniowieczna – stosują jedynie siedem tradycyjnych planet. Przecież nie chodzi o ilość informacji, a o umiejętność jej zrozumienia, zinterpretowania i wykorzystania dla własnych celów.

W moich wykładach będę stosował dziesięć planet: siedem tradycyjnych (tzw. septenar) oraz trzy wyższe – Urana, Neptuna i Plutona. Ponadto podzielę się swoimi przemyśleniami dotyczącymi Chirona. Ten planetoid jest bardzo popularny wśród amerykańskich astrologów, a moje doświadczenie pokazuje, że w wielu przypadkach Chiron rzeczywiście dostarcza interesujących informacji. Oczywiście, będziemy również korzystać z Węzłów Księżycowych, które nie są planetami, ale są tak ważne, że poświęcona im zostanie osobna lekcja.

Teraz jednak o roli planet w astrologii. One są niewątpliwie głównymi bohaterami, ponieważ całe tłumaczenie horoskopu opiera się wokół planet. Należy pamiętać, że astrologiczne planety to zupełnie nie to samo, co planety Układu Słonecznego. Astrologiczne planety to wyższe zasady, które odbijają się w różny sposób w różnych projekcjach Makrokosmosu. Na przykład astrologiczne Słońce jest reprezentowane w naturze przez metaliczne złoto, w państwie przez najwyższego władcę, a w Układzie Słonecznym przez astronomiczne Słońce, naszą gwiazdę. Ma ono wiele innych projekcji we wszystkich możliwych i niemożliwych mikrokosmosach. Jeśli trochę się zastanowić i wyobrazić świat jako odbicie pewnego niepoznawalnego Absolutu, to astrologiczne planety to atrybuty Absolutu, można by rzec, jego ręce i nogi, a zatem równie nieogarnione i niepoznawalne jak sam Absolut. Jednak to już wyższe sfery, a my przyszliśmy do astrologii, aby zajmować się praktyką.

Jak na praktycznym poziomie wyjaśnić studentowi astrologii, czym jest, powiedzmy, astrologiczne Słońce i jak je interpretować w pracy z horoskopem? Przedstawić wszystkie możliwe przejawy Słońca jest niemożliwe. Można jednak podać wiele różnych znaczeń, aby człowiek sam dla siebie uformował abstrakcyjną zasadę, która się w nich odbija. Takiego podejścia trzymał się w swojej książce Biruni – podawał on wielostronicowe listy odpowiedniości dla różnych planet. We współczesnych czasach podobne podejście jest zwykle reprezentowane przez listy słów kluczowych. Ja również przedstawię Wam całe tabele z kluczowymi słowami dla planet, opracowane przeze mnie kilka lat temu pod kierunkiem Augustyny Filipowny Semenko. Inne podejście polega na próbie przekazania słowami głównej idei, która stanowi podstawę zasady planety, i zilustrowaniu jej dwoma-trzema przykładami. Oczywiście, ta idea będzie bardzo ograniczonym wyrazem nieogarnionej istoty planety, ale zwykle jest wystarczająca, aby zasiać w umyśle studenta ziarno zrozumienia. A później, w praktyce, będzie ono kiełkować i rozwijać się, tworząc własne twórcze rozumienie zasad planet. Tę metodę można nazwać metodą opowiadania, w przeciwieństwie do metody samych tylko słów kluczowych. Rozumiem, że dla człowieka o racjonalnym umyśle wszystko to brzmi całkowicie nienaukowo. Jednak dlatego astrologię często nazywano Sztuką, że metoda „kija i sznurka”, tak bliska i ulubiona dla współczesnej nauki materialistycznej, ma w niej niewielkie zastosowanie. Do skutecznej pracy potrzebna jest głęboka znajomość i praktyczne doświadczenie. Postaram się przedstawić Wam moje rozumienie planet metodą opowiadania, a następnie podać wielopłaszczyznowe tabele słów kluczowych – na wszelki wypadek.

Klasyfikacja planet
Planety można podzielić na kilka grup: światła, planety osobiste, planety społeczne oraz planety wyższe.

Światła – Słońce i Księżyc – odgrywają w horoskopie najważniejszą rolę, nadają ogólną, globalną charakterystykę człowieka i jego życia. Planety osobiste charakteryzują przede wszystkim cechy osobowości: postrzeganie informacji, sympatie i antypatie itp. Oczywiście, mają one również swój udział w, powiedzmy, orientacji społecznej człowieka, jednak pierwszoplanową rolę odgrywają właśnie jako przedstawiciele osobowości. Orientację społeczną człowieka, jego stosunek do społeczeństwa jako całości oraz do jego różnych warstw odzwierciedlają przede wszystkim planety społeczne – Jowisz i Saturn. Blisko znaczeniowo (i pod względem szybkości ruchu) do tych planet znajdują się Węzły Księżycowe, które, choć nie są planetami, należą do najważniejszych czynników horoskopu. Do planet wyższych – Urana, Neptuna i Plutona – w astrologii należy podchodzić w szczególny sposób. Nie bez powodu zostały one odkryte znacznie później niż tradycyjne planety septenaru. Planety wyższe ukazują to, co wykracza poza codzienne ludzkie życie. Są to albo bardzo rozległe procesy o zasięgu ogólnonarodowym, na które zwykli ludzie nie mają wpływu, albo głębokie zjawiska psychiczne, które z reguły również pozostają poza kontrolą codziennej świadomości.

Słońce
Na poziomie podniosłym-teoretycznym Słońce to duchowe, fizyczne i energetyczne centrum naszego lokalnego kosmosu, utożsamiane z Boskim początkiem w człowieku, z Boską Iskrą lub, mówiąc językiem okultystów, z monadą.

Naprawdę musi istnieć coś bardzo potężnego, zdolnego swoim wpływem zorganizować bierną, martwą materię, tchnąć w nią życie, obdarzyć rozumem i zdolnością do twórczości. Na innym poziomie Słońce symbolizuje źródło twórczości w człowieku. Ludzie, u których zasada Słońca jest najbardziej widoczna, nie chcą prowadzić rutynowego życia. Pragną być twórcami, podobnymi do Boga, w dziedzinie, która ich najbardziej fascynuje, organizować wszystko według własnego uznania, być sobą, a nie naśladować innych. Przeciwnie, otoczenie pragnie im podążać, gdyż przedstawiciele Słońca rozprzestrzeniają wokół siebie swego rodzaju twórcze promieniowanie, zarażając innych swoim zainteresowaniem tworzeniem. Słońce jest bez wątpienia najbardziej widocznym z niebieskich obiektów i dlatego często symbolizuje w horoskopie wybitnych, wpływowych ludzi, zdolnych oddziaływać na otoczenie. W państwie, jak już wspomniano, reprezentuje ono głównego władcę lub rządzącą elitę. W wielu przypadkach Słońce symbolizuje w horoskopie ojca, a w horoskopie kobiety — również męża, czasem po prostu dojrzałych mężczyzn, którzy znają sobie cenę i w taki czy inny sposób uczestniczą w życiu właściciela horoskopu.

Starałam się streścić powyższe, dochodząc do niepokojącego wniosku, że Słońce uosabia centralną pozycję, jasność, widoczność, wysoki poziom energii. W ludzkim ciele Słońcu odpowiada serce — centralny motor organizmu, który przez całe życie zapewnia dostarczanie „ciepła i światła” w postaci substancji odżywczych i tlenu, oraz mózg jako ośrodek świadomości. Z Słońcem wiąże się także prawe oko u mężczyzn oraz lewe oko u kobiet.

W charakterze Słońce przejawia się jako duża pewność siebie i wyraźnie zaznaczony twórczy początek. Taka osoba jest samowystarczalna, ma własne zdanie na każdy temat, a na opinie innych ludzi, jeśli w ogóle się nimi przejmuje, to głównie z uprzejmości. Pozwala otoczeniu kręcić się wokół siebie, niczym planety wokół Słońca. Ludzie ciągną się do słonecznej osoby, gdyż pomaga im dostrzec sens życia, daje punkt oparcia. Jest naturalnym organizatorem, ale nie dlatego, że ustawia wszystkich w szeregu i rozdziela zadania. Po prostu jakoś samoistnie znajduje się w centrum każdej sprawy, a wokół niego wszystko układa się harmonijnie i naturalnie. Twórczy początek przejawia się w tym, że osoba słoneczna zawsze i wszędzie woli działać według własnego rozeznania — tak, jak jej się wydaje celowe. Nie przyjmuje żadnego dyktatu, we wszystkim pragnie pozostawić odcisk swojej indywidualności. Jest indywidualistą w najlepszym znaczeniu tego słowa, gdyż daje innym przykład, czego człowiek może dokonać, jeśli będzie szanował siebie i wierzył w siebie.

Problemy w horoskopie związane z Słońcem mają zwykle charakter dziedziczny lub wrodzony. Najczęściej pojawiają się w relacjach z ojcem lub krewnymi ze strony ojca. Problemy te dane są jako stała część życiowej lekcji i trudno się ich pozbyć. Można jednak tak ułożyć życie, aby niedostatki, nawet jeśli nie zmienią się w zalety, to nie przeszkadzały w podążaniu wybraną drogą. Do czegoś były one potrzebne monadzie, kiedy wybierała warunki wcielenia, choć nie zawsze ten wybór da się logicznie wyjaśnić.

Teraz kilka słów kluczowych. O.F. Siemienko przywiązywała do nich ogromne znaczenie i wymyślaliśmy różne ćwiczenia z kluczowymi słowami, które, jak mieliśmy nadzieję, pomagały studentom zaczynać samodzielne interpretacje horoskopów. Być może zapoznam was z tymi ćwiczeniami, kiedy dojdziemy do interpretacji horoskopu. Słowa w tabeli podzielone są według „planów bytu” oraz „obszarów życia”. Wyższy plan to poziom abstrakcyjnych zasad, niższy — materii nieożywionej. „Obszary życia” to skala rozpatrywania, od pojedynczego człowieka po przyrodę w ogóle. Oczywiście proponowane przeze mnie słowa kluczowe można zmieniać, uzupełniać i generalnie robić z nimi, co się komu żywnie podoba, jeśli poczujecie, że wasze rozumienie planety nie pokrywa się z moim.

Księżyc

W ezoterycznym sensie Księżyc symbolizuje materialną powłokę, którą otrzymuje monada wcielając się w ciało ziemskie. Księżyc odpowiada za podświadomość (podczas gdy Słońce — za świadomość), za odruchy i automatycznie działające systemy organizmu, których zdecydowana większość. Działalność Księżyca jest codzienna i przyziemna, dlatego zwykle niezauważalna, lecz niezbędna do życia.

W państwie Księżyc symbolizuje lud, który karmi i poi władcę, w społeczeństwie — masę, tłum, która, choćby się jej nieustannie nawoływało do wielkich czynów, przede wszystkim myśli o jedzeniu, ubraniu i zaspokajaniu najprostszych potrzeb fizjologicznych. W rodzinie Księżyc kojarzy się z matką, żoną, i jest bezpośrednio związany z pojęciem rodziny jako najważniejszego środowiska bytowania człowieka oraz środka biologicznego przedłużania rodu. Problemy związane z Księżycem w horoskopie kobiety mogą odbijać się na jej zdolności do poczęcia, donoszenia i urodzenia dziecka. Na podstawie położenia Księżyca można dość dokładnie określić, jak dana osoba postrzega swoją matkę, a także jak odnosi się do swoich dzieci.

W charakterze człowieka Księżyc odpowiada za gospodarność, umiejętność nie zastanawiając się, z przyzwyczajenia wykonywać mnóstwo różnorodnych, koniecznych czynności. Żona-gospodyni jest najjaśniejszym przejawem zasady księżycowej: przez cały dzień pierze, prasuje, chodzi po sklepach, sprząta, gotuje… Mąż, wracając z pracy, nawet nie zauważa, ile pracy zostało wykonane — wszystko, jak zawsze, jest w porządku.

Jeśli interesuje nas praca organizmu, stan zdrowia człowieka, bardzo ważne jest dokładne zbadanie położenia Księżyca. Słońce jest źródłem energii, a Księżyc — jej rozdzielaczem. Krąży on wokół Ziemi, zmieniając swoje fazy, jakby dążąc do tego, aby każdej istocie żywej przypadła konieczna jej porcja energii kosmicznej. W organizmie Księżyc związany jest przede wszystkim ze wszystkimi płynami ustrojowymi oraz błonami śluzowymi, a także z narządami mającymi kształt pęcherza z jamą lub płynem wewnątrz. Skóra w znacznej mierze związana jest z Księżycem, choć jej funkcje ochronne ściśle powiązane są z Saturnem. Księżyc rządzi żołądkiem, gruczołami mlecznymi, a być może także stawami łokciowymi. Ponadto do jego najważniejszych projekcji w organizmie tradycyjnie zalicza się macicę oraz prawe oko u kobiet lub lewe oko u mężczyzn.

Merkury

W mitologii Merkury odgrywa rolę posłańca lub herolda bogów, a jego znaczenie w astrologii w dużej mierze jest odbiciem tej roli. W naszym wieku przesyconym informacjami jedną z głównych funkcji Merkurego jest odbieranie, przetwarzanie i przekazywanie informacji. W zależności od jego położenia w horoskopie można wnioskować, czy człowiek chwyta informacje w lot, czy potrzebuje sporo czasu na ich przyswojenie, czy jest bystry, czy wolno myślący, jak skutecznie właściciel horoskopu potrafi przekazać swoje myśli innym ludziom. Merkury ściśle związany jest z myśleniem człowieka i ukazuje jego cechy: czy jest ono obrazowe, czy analityczne, czy człowiek woli posługiwać się cyframi, faktami, czy ogólnymi ideami i mglistymi pojęciami. Mowa także jest funkcją Merkurego. Przy jednym położeniu w horoskopie może dać wymowność, przy innym — wady wymowy.

Merkury nie jest jednak związany jedynie z informacją. Odpowiada on za transport i przekazywanie materii oraz energii — na przykład za dostarczanie towarów, dlatego pod jego opieką znajdują się transport i handel. Aktywny Merkury daje człowiekowi giętkość, ruchliwość, zręczność, przebiegłość, umiejętność dobrego orientowania się w otaczającym świecie, zdolność przystosowania, zainteresowanie tym, co się dzieje wokół. W zależności od położenia w horoskopie ujawnia on albo swoją materialną stronę — zręczność, zdolności handlowe, umiejętność targowania się i znajdowania obejść, albo jest najbardziej widoczny w sferze intelektualnej, teoretycznej. W przypadkach, kiedy Merkury przejawia się w wyglądzie człowieka, widzimy typ „wiecznego studenta”, który do późnej starości zachowuje młodzieńczy wygląd.

W organizmie Merkury jest przede wszystkim związany z mózgiem jako centrum przetwarzania informacji, płucami, rękami (szczególnie dłońmi), układem nerwowym oraz narządami mowy, ale odgrywa również ważną rolę w pracy układu krwionośnego i jelit. Oto kluczowe słowa dla Merkurego:

Wenus Trudno zaprzeczyć, że w mitologii Wenus jest boginią miłości. Poniżej przedstawiam kilka astronomicznych informacji o Wenus, które z pewnością warto poznać. Nawet gdyby zebrać na jednej płaszczyźnie wszystkie gwiazdy nieboskłonu, nie dorównają one blaskiem Wenus w pełnym blasku. Ustępuje jedynie Słońcu i Księżycowi, a w bezksiężycową noc jest w stanie rzucać cienie, dlatego słusznie może być uznawana za trzeci najbardziej widoczny obiekt na niebie. Jeśli przypomnieć sobie zasadę „co na górze, to i na dole” — główną zasadę astrologa — należy uznać, że być może niedoceniamy znaczenie Wenus w horoskopie, stawiając ją na równi z innymi planetami osobistymi. Jeśli jest tak widoczna, to musi być równie ważna. W astrologii Wenus jest naturalnie związana z miłością, pięknem, umiejętnością nawiązywania wzajemnego zrozumienia z innymi ludźmi na poziomie uczuć, ale także z wartościami (i stosunkiem do nich), w tym z pieniędzmi. Położenie Wenus w horoskopie pozwala ocenić, co i kto podoba się danej osobie, czego oczekuje w miłości, jak rozwinięta jest wrażliwość, czy dana osoba umie i pragnie być atrakcyjna, co uważa za piękne. Prawdziwy przedstawiciel Wenus dąży do rozwiązywania wszelkich problemów za pomocą kompromisów, umie się odprężyć i odpocząć oraz wie, jak sprawić przyjemność drugiej osobie. On lub ona pragną wyglądać atrakcyjnie i w tym celu wykorzystują wszelkie dodatkowe środki — ozdoby, kosmetyki, szczególnie modne ubrania, dużą uwagę przywiązują do fryzury. W naturze Wenus jest najbardziej związana z królestwem roślin, i zauważyłem, że u osób z silną Wenus bardzo dobrze rosną rośliny. Wydaje się, że nie robią one nic specjalnego, a ich rośliny czują się doskonale. Z kolei ci, u których Wenus jest położona problematycznie, jak nie dbają o rośliny — te tylko usychają i giną. Zadaniem Wenus w organizmie jest utrzymywanie elastycznej równowagi: niemal przy każdym, nawet bardzo niekorzystnym wpływie zewnętrznym w organizmie utrzymywane jest środowisko sprzyjające najdelikatniejszym i najbardziej kapryśnym reakcjom biochemicznym. Wiele organów i układów pomaga jej w tym zadaniu, ale przede wszystkim są to nerki oraz gruczoły wydzielania wewnętrznego. Szczególnie bliski związek Wenus ma z tarczycą i nadnerczami. Ciekawe, że starożytni greccy rzeźbiarze przedstawiali Herę, boginię płodności (a płodność jest jednym z atrybutów Wenus), zwykle z powiększoną tarczycą. Kluczowe słowa dla Wenus:

Mars Mars jest przede wszystkim związany z celowym wydatkowaniem energii. Uosabia również namiętny, instynktowny początek w człowieku, co zbliża go do zwierząt. W ludzkim charakterze Mars przejawia się jako aktywność, samodzielność, inicjatywa, energiczność, namiętność, odwaga. Człowiek nie płynie z prądem, lecz dąży do swojego celu, aktywnie wpływając na wydarzenia. Jeśli cechy marsjańskie są wyrażone nadmiernie, można mówić o grubiaństwie, nieopanowaniu, agresywności i złośliwości. Ponieważ głównym „konsumentem energii” w ludzkim życiu jest praca, Mars oraz specyfika jego położenia w horoskopie często pomagają zrozumieć, do jakiego rodzaju pracy dana osoba jest skłonna, jak stabilny jest jej potencjał energetyczny. Mars jest również bardzo ważny przy badaniu horoskopów sportowców. Uosabiając męską zasadę w naturze, Mars pomaga zrozumieć, na podstawie swojego położenia w horoskopie kobiety, jaki typ mężczyzny jest dla niej ideałem. Jednocześnie w męskim horoskopie specyfika położenia Marsa pokaże, jak bardzo u danej osoby są rozwinięte typowo męskie cechy. W naturze Mars kojarzy się z ciepłem, ogniem, wysoką temperaturą, a w organizmie charakterystyczne dla niego są podobne stany: oparzenia, procesy zapalne, ropienie, stany gorączkowe. Innymi słowy, walki, które toczy organizm przeciwko zewnętrznej infekcji. Mars jest związany z ostrymi, tnącymi narzędziami, a w kwestii zdrowia — z ranami, krwotokami i interwencjami chirurgicznymi. Oczywisty jest związek Marsa z relacjami między płciami, z przedłużaniem rodu, i tutaj ściśle współpracuje z Wenus. Podczas gdy Wenus symbolizuje przyciąganie między ludźmi, Mars to aktywny impuls, który skłania do działania i zdobycia ukochanej osoby. Harmonijna interakcja między Marsem a Wenus w horoskopach partnerów to wielka pomoc dla udanego wspólnego życia. Na poziomie anatomicznym Mars rządzi mięśniami i więzadłami, a ponadto — głową (poprzez znak Barana), narządami płciowymi i pęcherzem moczowym (poprzez znak Skorpiona). Tradycyjnie Mars uważany jest za władcę żółci i pęcherzyka żółciowego. Kluczowe słowa dla Marsa:

Jowisz Jowisz to największa planeta Układu Słonecznego. To ona rozpoczyna grupę planet, które bardzo różnią się od już znanych nam Merkurego, Wenus, Marsa oraz Ziemi. Weźmy choćby odległość od Słońca. Jowisz znajduje się 3,5 raza dalej od centralnej gwiazdy niż Mars, a pomiędzy tymi dwiema planetami pozostaje ogromna pusta przestrzeń, w której poruszają się jedynie asteroidy. Ponadto substancja, z której zbudowany jest Jowisz, bardzo różni się od materii poprzednich planet. To nie ciężka skała, lecz jakaś efemeryczna substancja, jedynie nieznacznie gęstsza od wody. Mimo to, ze względu na ogromne rozmiary, Jowisz jest bardzo ciężki i znacząco wpływa na przebieg wydarzeń w Układzie Słonecznym, w tym na ruch jego środka masy i powstawanie plam słonecznych. Ma aż 12 księżyców, w tym dość dużych — jakby własny układ planetarny. Spotkałem się z hipotezą, że Jowisz to gwiazda, która nie dojrzała. Później, gdy Słońce zużyje swoje paliwo i zacznie gasnąć, Jowisz stanie się gwiazdą — a planety będą jej orszakiem. Zwróćcie uwagę na podobieństwo między astronomicznymi cechami Jowisza a jego astrologicznym portretem. Ta planeta, składająca się z efemerycznej materii, ale nadająca ton całemu Układowi Słonecznemu, w astrologii rządzi ideami i wierzeniami, które również wydają się nie do końca realne, lecz poruszają światem. Ogromny Jowisz symbolizuje również ekspansję, rozwój, wykraczanie poza granice znanej przestrzeni, dlatego związany jest z dalekimi podróżami, sprawami zagranicznymi, wyższym wykształceniem, a także inflacją — „rozdęciem” masy pieniężnej. Jowisz jest symbolem wiary, gdyż gdy mowa o nieznanym, niezbadanym, jedynie wiara prowadzi człowieka naprzód. Jest patronem religii, daje człowiekowi optymizm, a w astrologii indyjskiej Jowisz nazywany jest Guru — jak duchowy nauczyciel. Spośród cech charakteru Jowisz najbardziej związany jest ze szczodrością, ale także beztroską. Jowisz, podobnie jak Merkury, związany jest z ludzkim umysłem, intelektem. Jednak wiedza Merkurego to fakty, szczegóły, różnorodne informacje, jego umysł to bystrość, spryt, chytrość. Natomiast wiedza Jowisza to światopogląd, koncepcje filozoficzne, wyobrażenia religijne, a rozum charakterystyczny dla niego nazywany jest mądrością. Jowisz pozwala zrozumieć ogólną istotę, uchwycić ideę leżącą u podstaw zjawisk, dlatego od dawna uznawany jest za patrona nauk. Merkury to proces poznania naukowego, a Jowisz — jego cel i sens. W klasycznej astrologii Jowisz nazywany jest Wielkim Dobroczyńcą (a Wenus — Małą Dobroczyńcinią). Uważa się, że opiekuje się on człowiekiem, chroni go, a nawet w najtrudniejszych sytuacjach pomaga uniknąć najgorszego rezultatu. Jednak każda planeta ma zarówno pozytywne, jak i negatywne strony. Jeśli cechy Jowisza są wyrażone nadmiernie, człowiek może odznaczać się bezpodstawnym optymizmem, chełpliwością i „zapędami w niebiosa”. Może być niepoprawnym idealistą, który nie chce liczyć się z otaczającą rzeczywistością i jest owładnięty własnymi ideami.

W organizmie Jowisza tak czy inaczej związany jest on ze wszystkimi największymi organami i mięśniami, przede wszystkim z wątrobą i udami, następnie z płucami, mózgiem, układem krwionośnym – zwłaszcza jego częścią tętniczą. Istnieją również przypuszczenia, że Jowisz rządzi krwią ogółem, nasieniem oraz prawym uchem. Jego zasada nieodzownie uczestniczy we wszystkich procesach wzrostu, rozwoju, powiększania się rozmiarów, a zatem może być kluczem do powstawania nowotworów, otyłości oraz wszelkiego patologicznego rozrostu tkanek. Należy jednak pamiętać, że negatywne cechy Jowisza ujawniają się jedynie w niekorzystnych okolicznościach (zarówno życiowych, jak i związanych ze zmianą horoskopu). Zazwyczaj związek Jowisza ze zdrowiem człowieka jest dobrym znakiem, wskazującym na niepodatność na niekorzystne wpływy. Choroby związane z położeniem Jowisza w tym czy innym znaku Zodiaku ujawniają się najprawdopodobniej wówczas, gdy człowiek traci wiarę w siebie i swoje wysokie powołanie, ulega pesymizmowi i traci cel istnienia. Wsparcie społeczeństwa lub spotkanie z mądrym Nauczycielem bywają w stanie znacznie poprawić sytuację.

Oto kluczowe słowa dla Jowisza:

Saturn

Saturn jest najdalszą z planet widocznych gołym okiem, a przez wiele stuleci, aż do wynalezienia teleskopu, w wyobrażeniach astronomów i astrologów kończył się w nim Układ Słoneczny. Ta gigantyczna planeta, która pod względem rozmiarów ustępuje jedynie Jowiszowi, z Ziemi wydaje się mała i ciemna – wszystko przez to, że Saturn znajduje się bardzo daleko od nas, dwukrotnie dalej niż Jowisz. Wiele zagadek związanych jest z Saturnem. Wystarczy wspomnieć obraz tej planety otoczonej pierścieniem, którego pochodzenie wciąż jest przedmiotem sporów wśród uczonych. Prawdę mówiąc, o pierścieniu, znanym dziś każdemu dziecku i nadającym Saturnowi szczególnie „kosmiczny” wygląd, dowiedziano się dopiero w XVII wieku. Jednakże – symbolicznie – planeta, która niby „ogranicza w pierścień” widzialną część naszego lokalnego kosmosu, sama wyróżnia się pierścieniem.

W porządku astrologicznym Saturn zajmuje siódme miejsce, a obecnie wiadomo, że jego pierścień nie jest jednolity – składa się z siedmiu głównych pierścieni oraz niezliczonej ilości dodatkowych. Ciekawe jest również to, że Saturn posiada praktycznie własny układ planetarny – ma aż 17 księżyców, więcej niż jakakolwiek inna planeta. Jeden z nich, Tytan, pod względem rozmiarów przewyższa „pełnoprawne” planety, takie jak Merkury i Pluton, posiada własną atmosferę, w której naukowcy wykryli węgiel oraz różne interesujące związki chemiczne. Istnieją przypuszczenia, że na Tytanie może istnieć życie, jeśli nie okaże się zbyt zimno przy temperaturze –180°C. Choć kto powiedział, że życie jest możliwe jedynie w znanej nam formie?

Chociaż obecnie wiemy, że istnieją planety także poza jego orbitą, Saturn wciąż ogranicza obszar Układu Słonecznego dostępny bezpośredniemu postrzeganiu człowieka. W tradycyjnej astrologii mówiono, że Saturn jest Strażnikiem Progu, uosabia granicę między realnym a nierealnym, namacalnym a iluzorycznym, dostępnym w bezpośrednim doświadczeniu, a tym, do czego człowiek może dotknąć jedynie opuszczając swoje fizyczne ciało. Chroni on nasze istnienie, nie pozwala nam rozpuścić się w bezmiarze niepojętego.

Obraz granicy, kresu, którego przekroczenie bez poważnych konsekwencji jest niemożliwe, rozciąga się na inne astrologiczne znaczenia Saturna. Ta planeta symbolizuje przeszkody, ograniczenia, pozbawienia, przypomina o nieuchronnym zakończeniu wszelkich spraw – w tym życia. Zasada Saturna nadaje wszystkiemu strukturę i regularność. Na przykład w organizmie człowieka rządzi on szkieletem, podporą ciała, oraz osłonami ciała chroniącymi nas przed środowiskiem zewnętrznym.

Saturn w sensie astrologicznym jest w wielu aspektach przeciwieństwem Jowisza. Podczas gdy Jowisz symbolizuje ekspansję, rozwój, Saturn oznacza kompresję, hamowanie. Jowisz pragnie wyjść poza granice, Saturn je ustanawia. Jowisz daje człowiekowi optymizm, Saturn – pesymizm i depresję. Ogólnie rzecz biorąc, w tym czy innym sensie Saturn przeciwstawia się wszystkim widzialnym planetom. Słońce daje człowiekowi energię, Saturn ją odbiera. Księżyc karmi życie, Saturn przypomina, że „nic nie jest wieczne pod Księżycem”. Merkury dąży do poznania, Saturn mówi: stop, dalej nie można – trzymaj się logiki, inaczej stracisz rozum. Wenus pragnie piękna i sympatii, Saturn związany jest z ciemnymi, matowymi barwami, posępnością i dystansem. Gorący Mars pragnie działać i natrafia na zimne, dyscyplinujące reguły Saturna. Nic dziwnego, że w starych książkach astrologicznych Saturn nazywany jest także Wielkim Szkodnikiem.

Saturn nigdzie się nie spieszy, porusza się wolniej od innych widzialnych planet i完成其在黄道带上的周期大约需要30年。人们称其为时间之主,因为正是时间 pozwala ustanowić rytm i strukturę naszego życia. Uważa się, że w pierwszych trzydziestu latach życia, podczas pierwszego obiegu Saturna, człowiek jedynie dojrzewa, aby stać się pełnoprawnym członkiem społeczeństwa i zająć w nim swoje miejsce. On kładzie fundamenty Świątyni swojej Osoby. W wieku 29,5–30 lat w życiu większości ludzi zachodzą poważne zmiany, nierzadko związane z utratami, trudnościami, przeszkodami. Zmiany te są szczególnie wyraźne, jeśli człowiek w poprzednich latach nie znalazł swojej Drogi w życiu: teraz, stając się społecznie dorosłym, pragnie on za wszelką cenę odnaleźć swoją prawdziwą Drogę i zbudować mury Świątyni Osoby.

Kolejny ważny kamień milowy przypada w wieku 59–60 lat: Saturn kończy drugi obieg. Nastaje czas zwieńczenia kopuły Świątyni Osoby – to, co zostało stworzone w poprzednich latach, powinno zostać doprowadzone do doskonałości i przekazane innym ludziom.

Kim więc jest Saturn – Szkodnikiem czy Opiekunem, Panem, Strażnikiem? W najbardziej ogólnym odbiorze jawi się on jako Surowy Nauczyciel, którego lekcje najczęściej są bolesne i nieprzyjemne, jednakże absolutnie konieczne. Są one podobne do siły grawitacji, która nie pozwala swobodnie przenosić ciężarów, lecz bez niej sami nie utrzymalibyśmy się na powierzchni Ziemi. Saturn swoimi lekcjami utrzymuje człowieka na Drodze Przeznaczenia, zmusza go do opanowania wszystkiego, dla czego przyszedł na Ziemię. Nie należy jednak mówić o Saturnie jedynie z punktu widzenia kary i przymusu. Może on być także bezcennym pomocnikiem, dając zdolność koncentracji, umiejętność tworzenia porządku, rozkładania wszystkiego po półkach, cierpliwość, systematyczność, powagę, a w niektórych przypadkach – długowieczność.

Kluczowe słowa dla Saturna:

Węzły Księżycowe

Węzły Księżycowe nie są planetami. Co więcej, nie odpowiadają im żadne realnie istniejące obiekty. A jednak spotkacie się Państwo z ich wzmiankami jako Głowy i Ogonu Smoka w średniowiecznych arabskich i europejskich źródłach, pod imionami Rahu i Ketu – w indyjskich pracach astrologicznych napisanych po sanskrycie, których starożytność trudno sobie nawet wyobrazić. Dlaczego więc tym urojonym punktom w przestrzeni we wszystkich astrologicznych tradycjach przypisuje się tak wielkie znaczenie? Chodzi o to, że Węzły Księżycowe są punktami przecięcia orbity Księżyca z ekliptyką, czyli drogą, którą porusza się Słońce względem gwiazd. Są to swoiste węzły, które scalają w jedność dwa najważniejsze kosmiczne początk: słoneczny i księżycowy.

Nasi dalecy przodkowie zauważyli, że zaćmienia Słońca i Księżyca nie zachodzą byle gdzie, lecz w zupełnie określonych punktach nieba, które nie pozostają w miejscu, lecz przemieszczają się według określonego prawa. Myślenie ukształtowane na mitach dostrzegło w tych dwóch punktach głowę i ogon niebiańskiego Smoka, który połyka światła podczas zaćmień. Ciekawe, że zarówno w tradycji indyjskiej, jak i europejskiej, pomimo ich oczywistej odmienności i geograficznej odległości, mowa jest właśnie o smoku lub wężu. Ten węzeł, w którym Księżyc przecinając ekliptykę kieruje się w górę, w stronę północnego bieguna Ziemi, nazywany jest Północnym lub Wstępującym (jest to Głowa Smoka lub Rahu), natomiast przeciwległy węzeł, w którym Księżyc kieruje się w dół, w stronę południowego bieguna, nazywany jest Południowym lub Zstępującym (Ogon Smoka, Ketu).

Zatem Węzły Księżycowe scalają w jedność zasady Słońca i Księżyca. Wiecie już Państwo, że Słońce kojarzone jest z monadą, iskierką Bożą, duchowym centrum ludzkiej istoty, która wędruje, wcielając się w kolejne życia, gromadząc w każdym z nich pewne doświadczenie.

Natomiast Księżyc można porównać do materialnej, śmiertelnej powłoki zbudowanej z ziemnej materii, która pełni rolę tymczasowego schronienia monady-Słońca w trakcie konkretnego życia. Jeśli mówimy o Węzłach Księżycowych jako o łączniku między zasadami Słońca i Księżyca, to symbolizują one w ogólnym sensie łańcuch wcieleń, przez które przechodzi ludzka dusza. Nieprzypadkowo Węzły Księżycowe często nazywane są „karmicznym czynnikiem” horoskopu i wykorzystuje się je do osądzania przeszłych oraz przyszłych wcieleń. Nieprzypadkowo również doświadczenia wielu astrologów związane są z Węzłami Księżycowymi — z okolicznościami bliskimi śmierci, czyli stanem, w którym człowiek znajduje się w pobliżu granicy swojego obecnego wcielenia.

Oś (linię) Węzłów Księżycowych w horoskopie można porównać do rzeki życia, którą płynie każdy z nas. Prąd rzeki skierowany jest od Węzła Zstępującego do Węzła Wstępującego. Innymi słowy, Węzeł Wstępujący prowadzi nas w kierunku osiągnięcia życiowego celu, choć trudno tu mówić o jakiejś konkretnej, nieuchronnie osiągalnej meta. Im dłużej poruszamy się w kierunku Węzła Wstępującego, tym większe prawdopodobieństwo, że za kolejnym zakrętem otworzy się jeszcze bardziej atrakcyjna perspektywa. Węzeł Wstępujący to droga, którą rzeka już przebyła. Staje się on coraz bardziej znaczący, powiększa się w miarę, jak poruszamy się w kierunku Węzła Wstępującego. Przemierzona droga to coś znajomego, choć nie zawsze przyjemnego, ale przynajmniej w pewnym stopniu opanowanego. Przeszłe doświadczenia związane z Węzłem Zstępującym stanowią fundament, podstawę do dalszego rozwoju, ale mogą również obciążać.

Jak praktycznie zrozumieć położenie Węzłów Księżycowych w mapie? W tym celu warto pamiętać o kluczowych słowach, które nadaje Węzłom Księżycowym astrolog Francis Sakojan:

  • Węzeł Wstępujący — włączenie w ogólny nurt;
  • Węzeł Zstępujący — wyłączenie z ogólnego nurtu.

„Nurt” lub „rzeka życia” w realnych okolicznościach bywają reprezentowane przez jakiś kierunek wyznaczany przez okoliczności życiowe, czasem przez bieg wydarzeń społecznych, grupę ludzi, z którą dana osoba się utożsamia. Czasem człowiek spokojnie i stabilnie płynie z prądem, czasem rzuca się z jednego nurtu w drugi — i wszystkie te osobliwości życia ludzkiego ukazują nam Węzły Księżycowe. Węzeł Wstępujący to cel, a cele naszego życia noszą z reguły charakter kolektywny. Wyobraźcie sobie, ilu ludzi w każdym kraju marzy o kupnie mieszkania, samochodu, garażu… Nawet chętnych zostać prezydentem znajdzie się zapewne nie dziesięciu. Stąd też kluczowe słowa „włączenie w ogólny nurt” dla Węzła Wstępującego, czynnik integracji. I odwrotnie, nagromadzone doświadczenie życiowe nas rozdziela, gdyż u każdego jest ono indywidualne. Trudno znaleźć dwie osoby, których przeszłe życie byłoby nie tylko identyczne, ale nawet w ogólnych zarysach powtarzałoby się. Wszyscy jesteśmy bardzo różni — i właśnie o tym mówi Węzeł Zstępujący, czynnik nagromadzonego doświadczenia, czynnik dezintegracji.

Interesujące, że w kluczowych słowach dla Węzłów Księżycowych, które proponuje w swojej książce amerykański astrolog Michael Munkasey, często pojawiają się tunele, przesmyki, rury i inne podobne obiekty. Para Węzłów Księżycowych bardzo dobrze opisuje właśnie rurę: przecież rura daje jakiś ogólny nurt (Węzeł Wstępujący), ale tylko dzięki odseparowaniu jej wewnętrznej przestrzeni od otoczenia (Węzeł Zstępujący). Może jednak nie rura, a wąż lub smok? Ciekawe również, że wiele osób, które przeżyły doświadczenie bliskie śmierci, wspomina o poruszaniu się w określonym tunelu. Czyż nie było to bezpośrednie odbieranie tematu Węzłów Księżycowych?

Węzeł Wstępujący jest nierozdzielny od Węzła Zstępującego. Tworzą one wzajemnie uzupełniającą się parę, a w horoskopie można przedstawić wektor lub strzałkę, która opiera się na Węźle Zstępującym, a grotem wskazuje na Węzeł Wstępujący. Para Węzłów Księżycowych w horoskopie wyznacza wektor indywidualnej ewolucji człowieka, wskazując, którą drogą lepiej mu podążać, aby przemienić cele kolektywne w indywidualne doświadczenie, aby żyjąc w okolicznościach obecnego życia, stopniowo zbliżać się do celu swego istnienia.

Chciałbym zaproponować wam klucz do interpretacji Węzłów Księżycowych: idźcie tam, dokąd wskazuje Węzeł Wstępujący, a wówczas problemy Węzła Zstępującego rozwiążą się same. Dążąc do rozwiązania problemów Węzła Zstępującego bezpośrednio, tylko je spotęgujecie. Przypomnijcie sobie obraz „rzeki życia”. Możecie nie płynąć do nieznanego celu, lecz powrócić z powrotem na już opanowane ziemie. Natychmiast poczujecie, że nie macie racji — gdyż będziecie musieli płynąć pod prąd. W ten sposób nie rozwiążecie zadania Węzła Wstępującego, gdyż nie będziecie się poruszać w kierunku celu. Ale i problem Węzła Zstępującego pozostanie nierozwiązany, zatrzyma się w miejscu — gdyż przestanie się powiększać przebyta droga.

Więcej na temat Węzłów Księżycowych można przeczytać w moim artykule „Miesięczne węzły, czyli przewodnik po życiu”.

Kluczowe słowa dla Węzłów Księżycowych:

Najwyższe planety: Uran, Neptun i Pluton odgrywają w astrologii szczególną rolę. Przecież w historycznej skali czasu zostały odkryte stosunkowo niedawno. Tradycyjne szkoły astrologii obywały się — i nadal obywają się — z siedmioma widzialnymi planetami. Ja obecnie aktywnie studiuję astrologię średniowieczną, a tam planety wyższe po prostu nie mieściły się w żadnym systemie. Mówiąc teoretycznie, ponieważ planety wyższe są niewidzialne dla nieuzbrojonego oka, powinny symbolizować coś w naszym życiu, co również jest niewidzialne dla nieuzbrojonego oka. Oznacza to wielkoskalowe procesy społeczne, polityczne, niepodlegające kontroli jednostki, lub głębokie procesy psychologiczne, niedostępne ludzkiej świadomości. Jednak praktyka pokazuje, że planety wyższe mogą przejawiać się w życiu codziennym w pełni. W książkach często spotyka się stwierdzenia o „złodziejstwie” planet wyższych, gdyż kiedy one ujawniają się w życiu codziennym, dochodzi do różnych „rewolucji”, którym towarzyszy chaos i niepewność. Tak jest, ale nie można zaprzeczyć, że Uran, na przykład, daje niezapomniane poczucie wolności, często przejawia się jako zainteresowanie lotnictwem, awiacją, kosmosem. Neptun obdarza wysokim natchnieniem, duchowym uniesieniem, budząc zainteresowanie wszystkim tajemniczym, a w życiu ziemskim daje pociąg do morza i wszystkiego, co z nim związane. Co do Plutona, to póki co nie znajduję dla niego wystarczająco dobrych słów — doświadczenia z nim związane są naprawdę ciężkie i traumatyczne. Choć być może dopiero wtedy, gdy Pluton „przepali” się należycie przez los, rozumie się, jak wspaniale jest po prostu żyć na świecie.

Planety wyższe są ważne dla tych, którzy pragną dotknąć Nieznanego, to one skłaniają nas do poszukiwania w życiu najwyższego sensu. I często są one wyraźnie zlokalizowane w naszych horoskopach. Uran ze swoją niebiańsko-kosmiczną orientacją uznawany jest za patrona astrologów, Neptun — jasnowidzów i wieszczów, Pluton — magów, ale zasadniczo planety wyższe uzupełniają się wzajemnie, kiedy wsłuchujemy się w ich wibracje w poszukiwaniu prawdy.

Uran to dość osobliwa planeta, nawet w czysto obiektywnym, astronomicznym sensie. Jego oś obrotu jest nachylona o ponad 90 stopni, wskutek czego Uran mknie przez przestrzeń kosmiczną, leżąc na boku. Podczas gdy na Ziemi polarne dni i noce znane są jedynie mieszkańcom dalekiej Północy, na Uranie koło podbiegunowe przebiega na szerokości 6 stopni, czyli — według ziemskich miar — na szerokości Dżakarty, Kolombo czy Bogoty. A polarne dni i noce trwają tam po 20 ziemskich lat. Jakiej jeszcze planecie wolno sobie na coś takiego pozwolić? Tylko Uranowi, wielkiemu oryginałowi. Odkrył go nie zawodowy uczony, lecz astronom-amator. Herschel był muzykiem, organistą, sam zbudował teleskop i w wolnym od pracy czasie obserwował gwiazdy. Jedna z „gwiazd”, która okazała się nową planetą Układu Słonecznego, przyniosła mu sławę na całym świecie, gdyż obecna nazwa Urana przyjęła się nie od razu — przez wiele lat nazywano go Herschelem.

Wpływ, jaki na astrologię wywarło odkrycie Urana, można porównać do silnego trzęsienia ziemi. Podano w wątpliwość same podstawy teorii astrologicznej. Wyobraźcie sobie: przez wiele stuleci astrolodzy posługiwali się jedynie siedmioma planetami, i w zupełności wystarczało im to do opisu wszystkiego, co działo się na świecie, ich znaczenie i role były szczegółowo zbadane i utrwalone w traktatach.

Ale oto pojawia się jeszcze jedna planeta.

Którą część podzielonego świata można z nim porównać? To nie jest takie oczywiste. Przecież odkrycie Urana było całkowicie naturalne, a przede wszystkim z punktu widzenia astrologii. Saturn, najdalsza spośród planet widocznych gołym okiem, symbolizuje granicę, barierę, która nie pozwala wyjść poza odczuwalną rzeczywistość. Gdy zaś w wyniku rozwoju intelektualnego i duchowego ludzkość zaczęła przenikać za zasłonę tajemnicy, gdy zaczęło jej brakować tego, co widoczne gołym okiem, odkryto Urana — symbol olśnienia, przełamania istniejących konwenansów. Nawiasem mówiąc, odkryto go „uzbrojonym okiem”, za pomocą teleskopu — czyli właśnie w wyniku postępu technicznego ludzkości. Urana odkryto 13 marca 1781 roku. Aby poczuć ducha tamtych czasów, wystarczy spojrzeć na wydarzenia na świecie, które miały miejsce w ciągu 10 lat przed i po odkryciu Urana.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy, jest gwałtowna eskalacja walki o niepodległość na świecie. W 1775 roku wybucha amerykańska rewolucja i wojna o niepodległość, a w 1776 roku ogłoszona zostaje Deklaracja Niepodległości. Na Ziemi pojawia się nowe państwo, oparte na nowych, nietradycyjnych formach rządzenia, na pierwszy plan wysuwają się wolność, niepodległość, prawa człowieka. Nawiasem mówiąc, w jednej z wersji horoskopu USA Uran znajduje się dokładnie na MC. Nieco później, w 1789 roku, dochodzi do Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Nie pozostaje w tyle także Rosja — w 1773 roku wybucha powstanie Pugaczowa. Stąd można przypuszczać, że Uran związany jest z nowymi, nietradycyjnymi formami ustroju społecznego, które torują sobie drogę, niszcząc istniejące struktury.

Z drugiej strony, nie wszystkie tajemnice Urana zostały jeszcze odkryte. Zaobserwowano na przykład, że jest on ściśle związany z dyktatorskimi, faszystowskimi reżimami, których przywódcy posiadają nieograniczoną władzę. W tym samym okresie dochodzi także do rewolucji w nauce. W 1774 roku odkryto tlen, a w 1777 roku Lavoisier stwierdził, że powietrze składa się z tlenu i azotu. W 1780 roku Galvani bada wpływ elektryczności na nerwy i mięśnie. Nic dziwnego, że Uran kojarzony jest z nowymi wiedzą, odkryciami, przede wszystkim z elektrycznością, elektroniką, techniką komputerową oraz wszelkimi nowymi technologiami. Dochodzi do opanowania przestrzeni, wcześniej niedostępnej dla człowieka — w 1783 roku bracia Montgolfier dokonują pierwszego lotu balonem. A obecnie, jak już wspomniałem, Uran kojarzony jest z lotnictwem, opanowaniem przestrzeni kosmicznej.

Ale wyjście poza granicę tego, co zwyczajne i racjonalne, zawsze wiąże się z ryzykiem. Nasz umysł nie jest przyzwyczajony do operowania kategoriami tego, co niepoznane. Z tego punktu widzenia ciekawa jest następująca historia. Herschel, odkrywszy Urana, chciał nazwać go Georgium Sidus (Gwiazdą Jerzego) na cześć króla Anglii Jerzego III. Ów król był człowiekiem o nowatorskim umyśle, stale poszukującym nowych form rządzenia państwem. Jednak zakończył życie obłąkany. Pierwsze oznaki szaleństwa pojawiły się w 1788 roku, wkrótce po odkryciu Urana. Obecnie Uran uważany jest za jeden z najważniejszych czynników w mechanizmie chorób umysłowych. Jeśli Uran jest w jakiś sposób zaakcentowany w horoskopie danej osoby, daje on oryginalność, niechęć do podporządkowywania się istniejącym normom i tradycjom, pragnienie wolności i niezależności. Dom horoskopu, w którym znajduje się Uran, pomaga zrozumieć, w jakiej dziedzinie życia dana osoba czuje się zmuszona do bycia wolną od konwenansów. Jeśli zasada Urana jest mocno wyrażona, człowiek odczuwa potrzebę ciągłego uwalniania się od czegoś, niszczenia czegoś i cieszenia się tym, niczym łykiem świeżego powietrza po długim przebywaniu w dusznej izbie.

Oto kluczowe słowa dla Urana:

Neptun

Neptun przez długi czas wprowadzał astronomów w błąd. Starali się oni obliczyć położenie niedawno odkrytego Urana z maksymalną możliwą dokładnością, jednak zawsze okazywało się, że popełniają choćby niewielki błąd. Wszystko wskazywało na to, że poza orbitą Urana znajduje się jeszcze jedna planeta. Astronomowie-amatorzy i studenci proponowali podjęcie jej poszukiwań, jednak z jakiegoś powodu astronomiczne sfery odmawiały podjęcia tej idei. Ostatecznie niedawny student Anglik Adams obliczył, gdzie znajduje się nowa planeta, a niezależnie od niego takie same obliczenia przeprowadził Francuz Le Verrier. Mimo to minął jeszcze jakiś czas, zanim astronom Galle zdecydował się skierować teleskop w wskazany punkt nieba. I od razu zdobył sławę, odkrywając Neptuna. Stało się to 23 września 1846 roku.

Po przelocie sondy kosmicznej „Voyager 2” okazało się, że w atmosferze Neptuna, podobnie jak na Jowiszu, występuje twór przypominający ogromną plamę. Na Jowiszu nazywany jest on Wielką Czerwoną Plamą, a na Neptunie — Wielką Ciemną Plamą. Neptun i Jowisz okazują się w jakiś sposób powiązane, obie te planety „naznaczone” są podobną cechą. Ciekawe, że w astrologii mają one jako swoją siedzibę ten sam znak Zodiaku — Ryby. A niektórzy astrolodzy (w tym i autor) uważają, że znak Strzelec także jest rządzone przez obie te planety. Ciekawe jest powiązanie astrologicznego obrazu Neptuna ze zmianami na świecie, które towarzyszyły jego odkryciu. Rok 1846 uważany jest za jeden z najważniejszych punktów zwrotnych w medycynie, ponieważ właśnie wtedy amerykański dentysta Morton zastosował podczas operacji znieczulenie. Od tego czasu rozpoczęło się szerokie stosowanie znieczulenia w chirurgii. Środki znieczulające — substancje chemiczne mające stworzyć iluzję braku bólu. A Neptun w astrologii jest związany z chemią i iluzjami.

W tamtych latach wynaleziono i aktywnie rozwijano oraz udoskonalano fotografię, która pozwalała sfotografować i zachować obrazy otaczającego świata. A Neptun jest właśnie związany z obrazami — idealizowanymi podobiznami rzeczywistości. Wystarczy przypomnieć, jak atrakcyjnymi i wielobarwnymi wydają się na fotografiach nawet nie najpiękniejsze krajobrazy. Trwały wojny opiumowe, które położyły kres izolacji Chin od reszty świata, a opium, podobnie jak inne narkotyki i środki ucieczki od rzeczywistości, należą do domeny Neptuna. Odkryto pozostałości cywilizacji Majów na półwyspie Jukatan i odszyfrowano pismo klinowe Mezopotamii, przed ludzkością otworzyły się ogromne pokłady tajemnej wiedzy, a wszystko tajemne jest bliskie Neptunowi. Wynaleziono pierwsze sztuczne barwniki, a Neptun odpowiada za wszystko, co sztuczne, mające zastąpić naturalne rzeczy i zjawiska. Opublikowano Manifest Komunistyczny, który wcielił w życie marzenie o idealnym społeczeństwie, które później okazało się jedną z największych pomyłek ludzkości. A próby wcielenia tego marzenia w rzeczywistość zakończyły się chaosem, z którego wciąż nie możemy się wydostać. Samą ideę komunizmu można uosobić z Neptunem, a „marzenie”, „ideał”, „pomyłka”, „chaos” — to wszystko kluczowe słowa dla różnych jego przejawów.

W 1948 roku we Francji doszło do rewolucji, która odbiła się echem w całej Europie. Jej motywy znacząco różniły się od Wielkiej Rewolucji Francuskiej, która towarzyszyła odkryciu Urana. Wówczas rewolucja była skierowana przeciwko monarchii, a jej celem było stworzenie bardziej nowoczesnej struktury społecznej. Tym razem w opisie przyczyn rewolucji pojawia się Neptun: depresja gospodarcza, złe zbiory w poprzednich latach, ogólne niezadowolenie polityką… Chaos, jednym słowem.

Poza wszystkim wymienionym, do sfery Neptuna należą ideologia, religia, wszystko nadprzyrodzone i niepoznane, a także kinematografia, przemysł chemiczny i środki masowego przekazu w tym sensie, że tworzą one w świadomości przeciętnego człowieka obraz, jaki władza zechce, byle niekoniecznie prawdziwy. Neptun związany jest z ropą naftową w ogóle, a nawet z jej wydobyciem i przetwórstwem, zwykle zajmuje znaczące miejsce w horoskopach państw, które wzbogaciły się dzięki dostawom ropy. W horoskopie indywidualnym Neptun wskazuje na skłonność do idealizacji, a zatem często do chaosu i rozczarowań przy próbie wcielenia swoich ideałów — ale także do wyższych form inspiracji, które służą źródłem twórczości. Będąc mocno wyrażonym w horoskopie, daje on człowiekowi pewien szczególny wewnętrzny smutek, który jedni gaszą, pisząc wiersze, inni — medytując, a jeszcze inni — za pomocą alkoholu lub narkotyków.

Czasami można spotkać osobę z wyraźnym położeniem Neptuna, która doskonale zdaje sobie sprawę ze szkodliwości palenia, ale nie potrafi powstrzymać się od okazjonalnego zapalenia papierosa, tłumiąc w sobie niewyjaśniony wewnętrzny niepokój. W mitologii Neptun jest bogiem oceanu, a w badaniach astrologicznych często jest powiązany z morzami i oceanami. Posiadając w swoim horoskopie silnego Neptuna, spędziłem minione lato, poświęcając ogromną ilość czasu na próbę swoich sił w roli instruktora nurkowania. Taką siłą napędową była dyrekcja Neptuna, której główny okres działania przypadł właśnie na wiosnę i lato.

Kluczowe słowa dla Neptuna:

Pluton

Pluton został odkryty stosunkowo niedawno, 13 marca 1930 roku, a jego rola w astrologii jest znana znacznie gorzej niż role innych planet. W połowie ubiegłego wieku wielu astrologów wstrzymywało się od wygłaszania sądów na temat Plutona – mówiło się, że należy jeszcze poczekać i przyjrzeć mu się bliżej. Obecnie pisze się o Plutonie z dużą pewnością, jednakże siedemdziesiąt lat, które upłynęły od jego odkrycia, nie można porównać ze stuleciami i tysiącleciami badań, przemyśleń i doświadczeń, jakie przypadły innym planetom. Historia potwierdza, że Pluton, podobnie jak Neptun, został wcześniej „obliczony” na podstawie perturbacji, jakie wywiera na orbitę Urana, a następnie odkryty za pomocą teleskopu. Różne źródła nieco się ze sobą sprzeczają, ale ogólny obraz jest taki: amerykański astronom o imieniu Percival Lowell obliczył orbitę hipotetycznej planety, jednak pomimo wszelkich starań nie udało mu się jej odnaleźć. Dopiero po śmierci Lowella astronom Clyde Tombaugh z Lowell Observatory, analizując zdjęcia nieba wykonane zgodnie z obliczeniami Lowella, odkrył ciało niebieskie, które później nazwano Plutonem. Ten „późny” charakter odkrycia jest dość charakterystyczny dla rozumienia Plutona w astrologii. Po dokonaniu odkrycia i ocenie parametrów orbity oraz masy nowej planety astronomowie byli zdziwieni. Planeta o tak niewielkiej masie (kilkaset razy mniejszej niż Ziemia) i znajdująca się tak daleko (dwukrotnie)

dalej od Słońca niż Uran) po prostu nie mogła w żaden znaczący sposób wpływać na ruch Urana. Ponadto istnieje opinia, że jego orbita jest chaotyczna i w ogóle trudno ją określić z odpowiednią dokładnością. Jak zatem obliczono Plutona? W miarę badania nowej planety okazało się, że posiada satelitę, który otrzymał nazwę Charon. Co więcej, jest on tak duży (zaledwie dwukrotnie mniejszy od samego Plutona) i znajduje się tak blisko Plutona (w odległości mniejszej niż dziesięć średnic Plutona), że razem stanowią w istocie planetę podwójną. Uważa się, że „Pluton–Charon” znacznie różni się składem od wszystkich poprzednich planet, począwszy od Saturna, a skończywszy na Neptunie – jest skalistym jądrem pokrytym lodem wodnym i metanowym. Z kolei one – planeta i satelita – bardzo przypominają liczne niewielkie obiekty planetopodobne znajdujące się mniej więcej w tej samej odległości od Słońca i tworzące tak zwany pas Kuipera. Pluton i Charon są najbardziej widocznymi przedstawicielami tej licznej armii ciał niebieskich.

Mitologiczny Pluton to bóg podziemnego świata, a ono, jeśli spróbować przenieść mityczne przestrzenie na rzeczywistość naszego świata, odpowiada wewnętrznej części kuli ziemskiej – tajemniczej, niezbadanej, zawierającej energię zdolną przemieszczać kontynenty i zamieniać dna mórz w łańcuchy górskie. Bardzo często Pluton odgrywa ważną rolę w najsilniejszych trzęsieniach ziemi i erupcjach wulkanów. Pluton jest także związany z energią zorganizowanych mas ludzkich. Obraz, do którego dążą te masy, kojarzy się z Neptunem, natomiast ich ogromna siła, pozwalająca tworzyć monumentalne pomniki kultury lub niszczyć całe cywilizacje, jest jedną z postaci Plutona. Szczególnie widoczny jest jego wizerunek w masowych organizacjach, których członkowie noszą mundury, a w tym widać analogię z pasem Kuipera – mnogością drobnych obiektów kosmicznych, jednorodnych pod względem składu.

Pluton jest także związany z najgłębszymi warstwami ludzkiej podświadomości, które, jeśli znajdą ujście na powierzchnię, są zdolne całkowicie odmienić osobowość i los człowieka, zniszczyć je lub odrodzić. Odgrywa ważną rolę w jednym z najstarszych i najsilniejszych ludzkich instynktów – seksualnym, a poza tym, z reguły, jest silny w horoskopach osób posiadających wyraźne zdolności magiczne. Głęboka psychologia, która rozwinęła się w XX wieku, jest bez wątpienia dzieckiem Plutona. Jednym z ważnych słów-kluczy dla Plutona jest transformacja, czyli zniszczenie, całkowite unicestwienie czegoś z następczym odrodzeniem w nowej, innej formie. Jest on związany z narodzinami i śmiercią, nie bez powodu mitologiczny Charon – przewoźnik dusz zmarłych przez rzekę Styks do podziemnego królestwa Plutona – Hadesu.

Z masowych ruchów Pluton najbardziej odpowiada faszyzmowi, a także innym reżimom totalitarnym i dyktaturom, w których zwykły człowiek jest jedynie trybikiem w skomplikowanej, potężnej i skutecznej za sprawą swej bezwzględności machinie państwowej. Dlatego nie dziwi, że w bezpośrednim sąsiedztwie czasowym odkrycia Plutona rodzą się i rozkwitają liczne państwa totalitarne. W 1922 roku dochodzi do marszu faszystów na Rzym, Mussolini zostaje premierem, we Włoszech wprowadza się dyktaturę faszystowską. Tego samego roku powstaje ZSRR. W 1923 roku ustanawia się dyktatorski reżim w Hiszpanii, w 1924 roku ukazuje się „Mein Kampf” – nazistowski manifest. W 1927 roku powstaje faszystowska organizacja w Rumunii, w 1932 roku – Brytyjski Związek Faszystowski, w 1933 roku – faszystowska partia w Norwegii. W tym samym 1933 roku Hitler zostaje kanclerzem Niemiec, tworzone są pierwsze obozy koncentracyjne, a pożar Reichstagu staje się pretekstem do znacznego wzmocnienia pozycji partii nazistowskiej. Rok 1929 to czas „wielkiego przełomu”, znacznego wzmocnienia władzy jednopartyjnej Stalina, początek pierwszej pięciolatki, kolektywizacji i industrializacji.

W okresie bezpośrednio poprzedzającym odkrycie Plutona gwałtownie aktywizują się i przynoszą znaczne rezultaty wysiłki skierowane na badanie jądra atomowego i cząstek elementarnych, eksperymenty z rozszczepianiem i bombardowaniem jąder atomowych. Pluton daje pragnienie rozłożenia świata na drobne części, zmuszenia go do pracy na swoją korzyść, w tym także do zdobycia władzy nad innymi ludźmi, dlatego z punktu widzenia astrologa historia stworzenia broni jądrowej jest nierozerwalnie związana z Plutonem. Bez przesady można powiedzieć, że jedną z najpotężniejszych sił w naszym świecie, a może i samą najpotężniejszą, są pieniądze. Pluton, rzecz jasna, nie pozostawił bez kontroli finansowej strony życia ludzkości. Dosłownie tuż przed jego odkryciem w USA wybuchł wielki kryzys, i choć Amerykanom udało się uniknąć „nowego ładu” i „wielkiego przełomu”, które wstrząsnęły Europą i ZSRR, jedynie „nowy kurs” prezydenta Roosevelta, ogłoszony w 1932 roku, pozwolił Stanom Zjednoczonym wyjść z kryzysu.

W indywidualnym horoskopie Pluton, podobnie jak inne planety wyższe, zachowuje się nie zawsze i nie u wszystkich. Jednak ogólnie wskazuje on na dziedziny życia i cechy osobowości, w których koncentruje się ogromna energia, i przez to pojawiają się różne trudności, dochodzi do traumatycznych wydarzeń, człowiek bezpowrotnie traci coś, a jeśli na zgliszczach powstaje coś nowego, to zupełnie nieznanego wcześniej. Gdy Pluton wpływa na relacje z innymi ludźmi, w nich znaczącą rolę odgrywają skomplikowane, trudno kontrolowane uczucia – zazdrość, chciwość, zawiść, pragnienie podporządkowania sobie drugiej osoby. Z tego powodu niektórzy astrolodzy nazywają Plutona „planetą trudności”. Jednak nazywany jest także „buldożerem Zodiaku”, gdyż Pluton może dawać ogromną „siłę przebicia”. Pod jego wpływem człowiek dosłownie zmiata wszelkie przeszkody, nawet ich nie zauważając.

Słowa-klucze dla Plutona:

*** Oto dochodzimy do końca drugiej prelekcji poświęconej szczegółowemu omówieniu planet. Na koniec chciałbym wyrazić swoją opinię na temat niedawno odkrytego obiektu niebieskiego – Chirona. Ja w ogóle nie należę do tych, którzy starają się wprowadzić do swojej praktyki jak najwięcej różnych rzeczywistych i fikcyjnych obiektów oraz „punktów”, gdyż dążę do prostoty i jasności osądu. Według mnie ważniejsze jest dobrze poznać to, co mówią w horoskopie główne postacie – przede wszystkim światła, następnie planety osobiste i tak dalej. Przecież jeśli podejść do sprawy gruntownie, zgodnie z tradycją, to dla każdej z planet należy rozpatrzyć jej status zodiakalny, pozycję i dominację, możliwe recepcje i dyspozycję, zrozumieć unikalną rolę, jaką odgrywa ona właśnie w przypadku tej osoby. (Używam tutaj dużej liczby terminów, ale nie przejmujcie się, jeśli są wam na razie nieznane – wszystko przyjdzie z czasem). To spora praca, ale kiedy zostanie wykonana, możemy dość pewnie oceniać to, co dzieje się z człowiekiem i jego przyszłością. Właśnie w takiej doskonałej, systematycznej pracy tkwi sekret sukcesu tradycyjnych szkół astrologii. Wielu zaś współczesnych studentów astrologii popełnia błąd, zapominając o najważniejszych czynnikach horoskopu i dając się uwieść egzotyce. Mogą całkowicie pominąć to, co mówią im Merkury, Wenus, Mars, a całkowicie skoncentrować się na Czarny Księżycu lub Białym Księżycu, nie dostrzegając już niczego innego. W efekcie otrzymuje się nie interpretację horoskopu, a jakieś dzieło na wolny temat. To tak, jakby opisywać czyjąś urodę, koncentrując się głównie na kształcie lewego ucha. Napisałem to wszystko, abyście zrozumieli, jak ostrożnie i niechętnie wprowadzam do moich „narzędzi” coś nowego. Dlatego sceptycznie patrzyłem na ogromną popularność, jaką zdobył w świecie astrologicznym, a zwłaszcza wśród amerykańskich astrologów, Chiron – czy to asteroida, czy coś w rodzaju komety – krótko mówiąc, nie wiadomo co. Faktycznie, niemal od razu po jego odkryciu Chiron zaczął być aktywnie interpretowany w horoskopach – zazwyczaj potrzeba wielu lat, aby zrozumieć astrologiczną treść danego obiektu po jego odkryciu. W rezultacie, moim zdaniem, interpretacje, jakie się przypisuje Chironowi, są najczęściej bardzo wymuszone.

Protе moje obserwacje dotyczące Chirona oraz prace amerykańskiej szkoły Magi Society ostatecznie skłoniły mnie do gruntownego zajęcia się tą kwestią (choć muszę przyznać, że Magi Society w swoich marketingowych zapędach niesłychanie przesadza i zniekształca astrologiczny symbolizm planet). To, co wam proponuję, mocno odbiega od opisów planet w poprzednich odcinkach – nie ma tu ustalonych koncepcji, raczej domysły i przypuszczenia. Na razie nie ma też kluczowych słów – pojawią się one później. Przedstawiam wam swoje przemyślenia na temat Chirona – jaką korzyść może on przynieść astrologowi-praktykowi. Uprawnionym źródłem informacji o Chironie w języku rosyjskim jest artykuł na jego temat w „Nowej Encyklopedii Astrologicznej”.

Chiron został odkryty 1 listopada 1977 roku. Jego rozmiary są niewielkie – według różnych danych wynosi od 160 do 640 km. Nie pełni więc roli „planety” – jest typowym planetoidem. Jego orbita jest jednak niezwykła. Po pierwsze, znajduje się między orbitami Saturna i Urana (typowe planetoidy krążą między Marsem a Jowiszem). Po drugie, jest bardzo ekscentryczna – czasem Chiron wnika nawet wewnątrz orbity Saturna, a czasem dociera niemal do Urana. Według mnie to właśnie ta osobliwość orbity może dać nam klucz do zrozumienia astrologicznej roli Chirona.

Już w 1983 roku zaczęły pojawiać się astrologiczne książki poświęcone interpretacji Chirona – niezwykle szybko, jeśli wziąć pod uwagę, że pisanie książki nie jest zajęciem na jeden dzień. Taka operatywność jest jednak całkowicie zrozumiała, gdyż astrolodzy zastanawiali się (i pisali) nad astrologicznym symbolizmem Chirona już w II wieku p.n.e. Wówczas, rzecz jasna, mowa była nie o planetoidzie-planetoidzie-„kometoidzie” Chironie, a o konstelacji Centaura. Eratostenes pisał w II wieku p.n.e., że południowy Centaur to Chiron, pół-człowiek, pół-koń (nie należy go jednak mylić ze Strzelcem), który wyróżniał się wśród swych dzikich i nieokiełznanych krewnych (centaurów) mądrością, wiedzą i miłością do człowieka. Będąc, mówiąc współczesnym językiem, ekspertem w różnych dziedzinach sztuki, w tym astronomii, filozofii, botanice, muzyce, wróżbiarstwie i medycynie, Chiron pełnił rolę mentora wielu greckich bohaterów. Był nieśmiertelny, lecz wskutek błędu Herkulesa odniósł bolesną ranę od zatrutej strzały. Ta nieuleczalna rana dała mu zrozumienie cierpienia innych istot, zdolność uzdrawiania oraz reputację „uzdrawiacza, który nie może uleczyć samego siebie”. To właśnie Chiron, a nie inny centaur, otrzymał za swe zasługi miejsce na niebie wśród innych konstelacji.

Manilius w I wieku n.e. opisał wpływ konstelacji Centaura w znacznej zgodności z mitem o Chironie. Przypisywał mu zainteresowanie końmi oraz zdolności uzdrowicielskie, uważał go za szczególnie ważnego dla zawodu weterynarza. Tak więc astrologiczny wizerunek Chirona został mniej więcej opracowany już dawno temu, a zachodni astrolodzy, przynajmniej wielu z nich, podążyli utartą ścieżką.

Oto typowy przykład najbardziej rozpowszechnionego podejścia do interpretacji Chirona, należący do Marka Griffina:

Mądry nauczyciel, zraniony uzdrowiciel, kapłan, szaman, ten, kto służy ludzkości – i nawet to, czego nauczyliśmy się przez własne cierpienia. Chiron może również ujawnić nam nasze „martwe strefy” – te cechy naszej osobowości, które są oczywiste dla wszystkich, ale nie dla nas. Wskazuje także na to, czego nie jesteśmy w stanie rozpoznać i wykorzystać dla własnej korzyści. Często Chiron wskazuje coś, co potrafimy zrobić dla innych, ale nie dla siebie. Dlatego tak trudno jest uleczyć swoją ranę. Chiron pokazuje, jak okazujemy swoją miłość do bliźnich i jak możemy ulżyć ich cierpieniom.

Większość interpretacji, które spotykałem w zachodnich źródłach, była mniej więcej zbliżona do tej i opierała się na mitologicznym symbolizmie zranionego uzdrowiciela. Próbowałem pracować z tą ideą – i nie osiągałem przekonujących rezultatów. Podczas jednej z wędrówek po Internecie natrafiłem na stronę amerykańskiej szkoły Magi Society. Tam bardzo natarczywie oferowano rozwiązanie wszelkich aktualnych życiowych problemów, głównie kładąc nacisk na małżeństwo i gromadzenie bogactwa. Silny akcent kładziono zaś na Chironie. Według tej szkoły, pewne tranzyty związane z Chironem wskazują na szczególne, kluczowe momenty w życiu, które dają człowiekowi wyjątkowe możliwości. Nazywają je Momentami Kopciuszka lub Złotymi Okresami – w zależności od tego, co bardziej was interesuje: pieniądze czy małżeństwo :). Przed człowiekiem niby otwierają się drzwi do innego, lepszego życia, a jeśli podejmie on krok i wejdzie w te drzwi, zmiany, które nastąpią, mogą wielu wydawać się niezwykłe. Oczywiście, te twierdzenia mnie zaintrygowały i zacząłem przeszukiwać swoją przeszłość pod kątem Złotych Okresów. Wyniki były mieszane: czasem rzeczywiście dochodziło do czegoś jasnego, czasem – nie. Ale sedno sprawy tkwi w tym, że niektóre drzwi mogły się otworzyć, lecz pozostać niezauważone – i wówczas, w pełnej zgodzie z teorią Amerykanów, nic się nie wydarza.

Niedługo potem nadarzyła się okazja, by sprawdzić skuteczność tej teorii: zbliżał się jeden z najważniejszych Złotych Okresów – tranzyt Chirona w trygonie do Wenus w radixie, która ponadto jest władczynią mojego Ascendentu. No więc, jakie drzwi miały się przede mną otworzyć? Dokładny aspekt tworzył się 7 lutego 2001 roku. 5 lutego zadzwonił do mnie człowiek, z którym współpracowałem od dawna, i zaproponował, abym pojechał na Cypr jako przedstawiciel jego firmy. Muszę dodać, że od dawna marzyłem, by wyjechać gdzieś w bardziej słoneczne strony, gdyż urodziłem się w Azji Środkowej i przez całe świadome życie odczuwałem brak światła słonecznego. Jak jednak, dokąd, na jakie pieniądze i co tam miałbym robić? Wszystkie pytania rozwiązały się same. Wystarczył jeden telefon. I życie zmieniło się radykalnie. Teraz na Cyprze jest jesień, a dzisiaj – pochmurno, pada deszcz. Ale to tak niezwykłe dla tutejszej przyrody, że nawet trochę miło. Nie tak gorąco… Jak tu nie uwierzyć w magiczne zdolności Chirona?

Tyle że porusza się on powoli, więc następny Złoty Okres jest dopiero w planach. Dochodzę zatem do wniosku, że na własnym doświadczeniu najwyraźniej sprawdzają się kluczowe słowa dla Chirona z „Nowej Encyklopedii Astrologicznej”: klucz, otwierające się drzwi. A one właśnie opierają się na położeniu orbity Chirona.

między orbitami Saturna, Strażnika Progu, a Urana, Wyzwoliciela. Chirion, niczym klucz, otwiera drzwi w murze, który oddziela świat realny, zwyczajny, ustalony, od otaczającej przestrzeni fantastycznych możliwości. A jeśli już od dawna tłuczecie się pod tymi drzwiami, to dlaczego nie zrobić tamtego kroku? Spośród istniejących interpretacji Chiriona najbliższa jest mi ta, którą podaje Awessalom Podwodny (cytuję, jak zwykle, za „Nową Astrologiczną Encyklopedią”):

Aw. Podwodny wiąże Chiriona ze znakiem Byka i nazywa go planetą, która wyprowadza człowieka poza granice zwyczajnego, codziennego postrzegania, ukazując mu to, co z nim samym realnie istnieje. W życiu zewnętrznym, jak uważa Podwodny, Chirion daje niemal nadprzyrodzone wyjście z martwych punktów rozwoju, taki splot okoliczności i rozwiązanie spraw i problemów, które przed ich zaistnieniem wydają się nieprawdopodobne, ale później są postrzegane jako możliwe i realne. Chirion daje człowiekowi mocny sygnał istnienia praw karmy; w szczególności, kiedy jest aktywny, zaczynają działać znaki, które symbolicznie ukazują najbliższą przyszłość. W życiu wewnętrznym Chirion daje dostęp do takich warstw podświadomości, które pozwalają wyraźnie zobaczyć interakcję wyższych i niższych początków człowieka i nauczyć się w pewnym stopniu świadomie nimi kierować. Główną funkcją Chiriona jest rozszerzanie świadomości człowieka (a zatem i jego możliwości — to już drugorzędne), a jednym z głównych jego sposobów działania jest nawiązywanie połączeń między zjawiskami, które wcześniej uważano za w żaden sposób niepowiązane ze sobą.

Na tej optymistycznej nucie pozwólcie mi zakończyć drugą lekcję. W dalszej części, zajmując się praktyką, będziemy zwracać uwagę na Chiriona i przyglądać się temu, co może nam przekazać.

Lekcja 3. Okresy planetarne

Tym razem omówimy z wami temat, który dość rzadko pojawia się w podręcznikach astrologii. Tak, prawdopodobnie w ogóle się nie pojawia. A szkoda. Wielu, zaczynając swoją przygodę z astrologią, nie wytrzymuje długo z powodu „ostrego nachylenia” różnych obliczeń, szczegółów technicznych, metod i czynników. Siedziałem-siedziałem, liczyłem-liczyłem, a potem patrzę na ten bełkot — i do głowy nic nie wchodzi. Tymczasem astrologia może być tak prosta, jak tylko sobie zażyczycie, i jednocześnie pozostać skuteczna. Dzisiaj pokażę wam, że wystarczy znać jedynie zasady planet, wiedzieć, która z nich za co odpowiada, a także jakimi odcinkami czasu rządzi — i już można dowiedzieć się czegoś istotnego o człowieku, a wiedza o cechach nadchodzących okresów pomaga efektywnie zaplanować swoje sprawy.

Wczoraj stworzyłem program do obliczania roku i dnia planetarnego (znajduje się on w dziale „Laboratorium Astrologa” mojej strony Galactica.ru), aby pomóc wam w pracy nad materiałem tej lekcji. Napisałem interpretacje dla różnych planet, które rządzą różnymi okresami. Kiedy pisałem interpretacje, starałem się trzymać jak najbliżej zasad planet, ale do myśli świadomie czy mimowolnie przychodzą ludzie, których znam i którzy wyraźnie uosabiają te zasady. I w rezultacie wkładam do interpretacji niektóre cechy tych osób. To sprawia, że interpretacje są bardziej subiektywne, ale za to bardziej obszerne, realistyczne.

Otóż, kończąc pracę nad programem, postanowiłem przetestować go na krewnych i znajomych, których planetarnych władców nie znałem. Okazało się to tak interesujące! Właśnie napisałem tekst, mając w głowie pewnych ludzi, i nagle widzę, jak ten tekst zaczyna dość trafnie, a czasem nawet nieoczekiwanie dokładnie opisywać zupełnie innych osób!

Prawdopodobnie źle robię, odsłaniając przed wami całą kuchnię mojej pracy. Może byłoby lepiej przybrać ważną minę i mówić niczym wielki guru. Ale astrologia, nawet po wielu latach jej uprawiania, nadal daje mi radość odkrycia — i to tam, gdzie, wydawałoby się, wszystko jest już dawno znane.

Ale do rzeczy.

Okresy planetarne

Od dawna w astrologicznej tradycji uważa się, że każdy okres jest rządzone przez określoną planetę. Co więcej, okresy mogą być różnej skali — od dziesięcioleci do godziny. Astrologia indyjska idzie jeszcze dalej — tam są okresy trwające kilka stuleci, a także takie, które obejmują ułamki sekundy. My jednak zajmujemy się astrologią zachodnią i w naszych praktycznych celach wyróżnimy najpierw dwa okresy planetarne: rok i dzień. Istnieją również i są stosowane w praktyce godziny planetarne, ale są one najbardziej przydatne w horarnej astrologii, do której jeszcze dotrzemy.

Idea planetarnych władców okresów czasu jest ważna nie tylko w astrologii, stanowi ona ważną część tradycji alchemicznej i magicznej. W magii adept wybiera odpowiedni dzień i godzinę na wykonanie amuletu, przeprowadzenie rytuału. W alchemii robienie również jest bardzo ściśle i starannie wiązane z konkretnym okresem.

Planety zmieniają się wzajemnie jako władcy okresów czasu w określonej kolejności. Ta kolejność jest przedstawiana graficznie i nazywana jest Gwiazdą Magów:

Lata planetarne

Trudno powiedzieć, od kiedy istnieje ta tradycja, wiadomo tylko, że sięga ona daleko w przeszłość. Każdy rok jest rządzone przez określoną planetę, a władcy planetarni zmieniają się wzdłuż obwodu Gwiazdy Magów. Co więcej, rok planetarny zaczyna się w momencie Równonocy Wiosennej. Równonoc wiosenna w różnych latach przypada na różne momenty czasu. Przyjmijmy, że w 2002 roku miała miejsce 20 marca o godzinie 19:17 czasu Greenwich, a w następnym, 2003 roku, Równonoc Wiosenna nastąpi 21 marca o godzinie 1:01 czasu Greenwich. Ale praktycznie, dla uproszczenia, możemy uznać, że 21 marca jest początkiem następnego roku planetarnego, a 20 marca — ostatnim dniem poprzedniego. Oto jak zmieniają się lata planetarne:

Możecie kontynuować tę tabelę zarówno wstecz, jak i w przyszłość o dowolną liczbę lat. Tylko nie zapominajcie, że rok planetarny zaczyna się 21 marca. Tak więc, jeśli urodziliście się, powiedzmy, 15 marca 1974 roku, to był to jeszcze rok Jowisza, a jeśli 25 marca 1974 roku — to już rok Marsa.

Od dawna astrologowie uważali, że władca roku przejawia się w sprawach tego roku, i dlatego można przypuszczać, jaki będzie charakter wydarzeń w danym roku. W naszych czasach tę koncepcję lekceważy się, a szkoda. Wystarczy umiejętnie ją wykorzystać. Spójrzcie, teraz trwa rok Marsa. Jaki jest główny temat w światowych wiadomościach? Możliwość wojny z Irakiem. A o intensywnych pożarach, które to tu, to tam wybuchają na świecie, jeszcze nie zapomniano? To właśnie władca roku pokazuje siebie.

Jednak nasz obecny interes jest inny. Dla nas ważne jest to, że władca roku pozostawia swój ślad na tych, którzy urodzili się w tym roku. Jaki dokładnie ślad — porozmawiamy później, kiedy przejdziemy do interpretacji.

Dni planetarne

Idea, że każdy dzień jest rządzone przez tę czy inną planetę, jest bardzo stara, znalazła odzwierciedlenie w większości ludzkich kultur i wciąż przypomina o sobie w nazwach dni tygodnia. Nie trudno się domyślić, jeśli choć trochę znacie angielski, że Sunday to dzień rządzone przez Słońce, a Saturday jest pod opieką Saturna. Monday to dzień Księżyca, a tam, gdzie nazwy planet nie są wyraźnie widoczne, przyczyną jest to, że w powszechnie przyjętych obecnie nazwach planet brzmią imiona rzymskich bogów. Każda kultura miała swoich bogów, którzy odpowiadali rzymskim, i nazywała dni tygodnia (a także, jak sądzę, i planety) od ich imion. Powiedzmy, angielski czwartek, Thursday, nazwany na cześć boga Thora (Thor), odpowiednika rzymskiego Jowisza — i czwartkiem rządzi planeta Jowisz. We francuskim języku nazwy dni tygodnia związane z planetami są jeszcze bardziej widoczne: mardi — wtorek — jest rządzone przez Marsa, mercredi — środa — przez Merkurego, vendredi — piątek — przez Wenus.

Ciągłe następstwo dni tygodnia w ustalonej kolejności zawsze uważano za bardzo ważne. Na przykład, kiedy następował przejście z kalendarza juliańskiego na gregoriański, data zmieniła się skokowo, natomiast dni tygodnia kontynuowały następowanie po sobie bez żadnych zmian w kolejności.

A teraz wymienię władców dni tygodnia w kolejności. Niedziela — Słońce. Poniedziałek — Księżyc.

Wtorek – Mars. Środa – Merkury. Czwartek – Jowisz. Piątek – Wenus. Sobota – Saturn. Zwróć uwagę, to ważne: kolejny planetarny dzień zaczyna się wraz ze wschodem Słońca. Jeśli urodziłeś się, powiedzmy, w piątek, ale przed wschodem Słońca, to twój planetarny władca dnia to Jowisz, a nie Wenus. Jeśli zaś nie wiesz zupełnie, o której godzinie się urodziłeś, „przymierz” do siebie obu władców: dnia twoich urodzin i dnia poprzedniego. Najczęściej planetarny władca dnia jest dobrze widoczny w osobowości, a nawet w wyglądzie zewnętrznym.

Zanim jednak przejdę do interpretacji planetarnych władców, określ, jaki dzień tygodnia był w dniu twoich urodzin oraz u osób, których doświadczenia analizujesz – twoich bliskich i znajomych. Rozumiem, że określenie dnia tygodnia przy wydarzeniu sprzed wielu lat może być trudne, dlatego właśnie w tym celu stworzyłem program „Planetarny Rok i Planetarny Dzień” – skorzystaj z niego.

Interpretacja Planetarnego Roku i Planetarnego Dnia

Masz zatem kilka osób, a każda z nich ma po dwóch planetarnych władców. Rzadko się zdarza, by zarówno dzień, jak i rok rządził ten sam władca, ale w większości przypadków będą to różne planety. Jak zrozumieć, co dają te władcy człowiekowi i jak uzyskać maksymalną ilość informacji? Chcę dać ci pewne klucze do zrozumienia, a następnie zaproponować własne interpretacje. Władca roku charakteryzuje przede wszystkim społeczny wizerunek człowieka – to, jak postrzega go społeczeństwo, jaką rolę odgrywa w grupie. Władca dnia najlepiej ukazuje indywidualne cechy człowieka – kim jest dla siebie samego, w życiu codziennym, jak postrzegają go najbliżsi. Można też powiedzieć tak: władca dnia bardziej ujawnia się na płaszczyźnie fizycznej – w wyglądzie zewnętrznym, cechach organizmu, natomiast władca roku – na płaszczyźnie zachowania. Nie należy myśleć, że władcy roku i dnia to zupełnie niepowiązane ze sobą charakterystyki. Oczywiście są one powiązane i bardzo ściśle. Powiedziałbym, że gdy człowiek wkracza w życie społeczne, to na zewnątrz, widoczny dla innych, ujawnia się władca roku, natomiast władca dnia ukrywa się wewnątrz, tworząc jednocześnie podstawę, rdzeń. Natomiast w życiu codziennym, domowym, sytuacja wygląda odwrotnie: władca dnia ukazuje się w całej okazałości, a władca roku chowa się, choć pozostając wewnątrz, w dużej mierze determinuje przejawy władcy dnia.

Na przykład, urodziłem się 1 kwietnia 1961 roku. Mój władca roku to Słońce, dlatego dla innych – w tym dla was, dla mojej publiczności – jestem człowiekiem Słońca. Tworzę to, czego po prostu nie mogę nie tworzyć, pod wpływem wewnętrznej potrzeby, i rozprzestrzeniam owoce swojej twórczości na cały świat. Ale jeśli zapytasz o mnie moich bliskich, powiedzą ci, że jestem niezwykle ponurym typem, który od rana do wieczora siedzi, wpatrzony w komputer, i jak szalony stukocze w klawiaturę. Ani odrobiny uwagi, ani ciepła serca. Powodem jest to, że urodziłem się w sobotę, w dzień Saturna. Tak więc nie mam nic do gadania – wszystkie sprawy należą do Saturna 🙂

Teraz moje interpretacje, które napisałem, aby pomóc ci ruszyć z miejsca. Muszę jednak ostrzec: każda interpretacja jest zawsze subiektywna. W tym sensie, że jest ograniczona doświadczeniem i postrzeganiem konkretnej osoby. Wszelkie interpretacje – zarówno moje, jak i te, które znajdziesz w astrologicznych książkach – dają jedynie ogólne pojęcie, jak może przejawiać się zasada danej planety. Może ona przejawiać się również w inny sposób, ale jeśli znasz i czujesz zasadę, rozpoznasz ją w każdym przejawie.

Słońce jako władca roku

Będąc władcą roku, Słońce nadaje człowiekowi wyrazistość, widoczność, autorytet, wyraźne zdolności twórcze. Człowiek Słońca może być drogowskazem dla innych, odgrywa rolę „osi obrotu” w grupie. Preferuje robić to, co „wychodzi z niego samego”, a nie to, do czego zmuszają go okoliczności.

Słońce jako władca dnia

Będąc władcą dnia, Słońce czyni człowieka niewyczerpanym źródłem ciepła duchowego. Łatwo znajduje wspólny język z dziećmi, gdyż podchodzi do życia z taką samą, jak one, bezpośredniością. Taka osoba jest dumna, lubi, by ją naśladowano, sama zaś nie zechce naśladować innych. We wszystkich sytuacjach woli odgrywać najważniejszą rolę.

Wenus jako władczyni roku

Wenus jako władczyni roku charakteryzuje człowieka światowego, dyplomatę. Dobrze rozumie prawa rządzące społeczeństwem, orientuje się w gustach i modzie. Umie „pokazać towar twarzą”, zorganizować prezentację, zdobyć sympatię innych ludzi i sprawić, by przyniosło to korzyści.

Wenus jako władczyni dnia

Człowiekowi, którego dzień narodzin rządzi Wenus, bardzo ważne jest kochać i być kochanym. Dla tego celu gotów jest do ustępstw i kompromisów. Osoba Wenus przywiązuje dużą wagę do wyglądu zewnętrznego, modnego ubioru i ozdób. W niektórych przypadkach Wenus czyni swojego podopiecznego smakoszem, miłośnikiem zmysłowych przyjemności.

Merkury jako władca roku

Merkury daje człowiekowi zainteresowanie wszystkim, co dzieje się na świecie. Jego podopieczny lubi być w centrum wydarzeń, wiedzieć wszystko o wszystkim, umawiać się, radzić, pełnić rolę pośrednika. Zna popyt i podaż, umie je ze sobą połączyć, sprawnie operuje informacjami, może być bardzo ruchliwy i zmienny.

Merkury jako władca dnia

Będąc władcą dnia, Merkury nadaje człowiekowi bystrość, zręczność, umiejętność błysnięcia wiedzą, nawet jeśli jest jej bardzo dużo. Taka osoba potrzebuje kontaktu z ludźmi. Jeśli nie ma z kim porozmawiać i nic do przeczytania, szybko zaczyna się nudzić. Merkurejczyk może dość szybko zmieniać swoje zdania i plany. Często wygląda na młodszy od swojego wieku.

Księżyc jako władczyni roku

Człowiek, który urodził się w roku Księżyca, przywiązuje dużą wagę do opinii grupy, woli „iść w zgodzie” ze wszystkimi. Pociągają go te rodzaje działalności, którym charakterystyczny jest rytm, w których nie ma żadnych niespodzianek. Osoba Księżyca interesuje się gospodarstwem domowym, bytem, może wykazywać zainteresowanie pedagogiką.

Księżyc jako władczyni dnia

Ten, kto urodził się w dzień Księżyca, zwykle jest emocjonalny, zmienny, obraźliwy. Jego nastrój zmienia się według prawideł niezrozumiałych dla otoczenia. Bardzo lubi zajmować się gospodarstwem domowym lub, przeciwnie, czuje do niego ogromną odrazę. Łatwo znajduje wspólny język z małymi dziećmi, lubi z nimi majsterkować.

Saturn jako władca roku

Będąc władcą roku, Saturn nadaje człowiekowi dążenie do porządku, odpowiedzialność, systematyczność. Jego podopieczny lubi ściśle zorganizowane struktury i rodzaje działalności, w których „każda mrówka zna swoje miejsce” i praca podporządkowana jest ścisłemu regulaminowi. Człowiek woli mieć do czynienia z tym, co solidne i trwałe, „na wieki”. Może wykazywać zainteresowanie historią, tradycjami – wszystkim, co ma posmak starożytności.

Saturn jako władca dnia

Człowiek, który urodził się w dzień Saturna, zwykle jest poważny, czasem ponury, bywa trudny w kontaktach. Kiedy koncentruje się na czymś, wszystkie inne sprawy pozostają bez uwagi. Często jest powolny, lubi porządek, nawet jeśli sam nie uczestniczy w jego utrzymaniu. Dla podopiecznego Saturna często charakterystyczna jest pewna ociężałość – być może z powodu nadmiernego poczucia odpowiedzialności. Często wygląda na starszego od swojego wieku.

Jowisz jako władca roku

Jowisz daje zainteresowanie szeroko zakrojoną działalnością – szczególnie taką, która związana jest z dużymi odległościami, wielkimi przestrzeniami. Człowiek Jowisza lubi uczestniczyć w procesach rozwoju, ekspansji, poszerzania. Odczuwa skłonność do zajęć związanych z wyższą edukacją, nauką, sprawami międzynarodowymi.

Jowisz jako władca dnia

Będąc władcą dnia narodzin, Jowisz daje mądrość i optymizm, chęć i umiejętność pouczania innych, dawanie im rad. Taka osoba nie roztrwania się na drobiazgi, woli myśleć i działać „w ogólnym zarysie”. Wszystko, czym się zajmuje, staje się szeroko zakrojone i znaczące, wręcz globalne. Jego hojność duchowa pomaga otoczeniu radzić sobie z trudnościami.

Mars jako władca roku

Dla urodzonych w roku Marsa charakterystyczne jest podejście do życia, które zwykle określa się mianem „aktywnej postawy życiowej”.

Muszą działać, szukać ujścia dla swojej energii, w przeciwnym razie mogą stać się agresywni, konfliktowi, destrukcyjni. Tacy ludzie wolą przebywać tam, gdzie wszystko wrze i kipi, gdzie można rywalizować, komuś coś udowadniać, krzyczeć i wymachiwać rękami. Mars jako władca dnia
Urodzeni w dzień Marsa — człowiek aktywny, energiczny, „nakręcony”. Chętnie podejmuje się pracy, nie zastanawiając się zbytnio nad jej celem — byle tylko nie siedzieć bezczynnie. Taka osoba dość łatwo traci cierpliwość, ale zwykle równie szybko się uspokaja. Uprawia sport lub inną aktywność, która pomaga rozładować nadmiar sił. Spróbujcie zastosować te interpretacje do swoich znajomych.

Mam nadzieję, że będzie Wam równie ciekawie, jak mnie.

O prognozie
Od razu trzeba powiedzieć: konkretność astrologicznej prognozy gwałtownie wzrasta, gdy przechodzimy do astrologii horoskopowej. Gdy dotrzemy do horoskopu, zobaczycie, że planeta-rządca roku może wiele powiedzieć o temacie danego roku Waszego życia, jeśli uwzględni się, w którym domu horoskopu się znajduje.
Jednak nawet na początkowym poziomie, bez horoskopu, wiedza o planetach-rządcach pomoże w planowaniu swoich spraw. Zwróćcie na przykład uwagę na te lata, które są kierowane przez Wasze planety (i rządce roku, i rządce dnia). Zauważam, że te lata zwykle są związane z ważnymi sprawami, istotnymi zmianami.
Rok Saturna dla mnie to położenie fundamentów, na których następnie, przez siedem lat, będzie się rozwijać i budować to, co zostało założone w tym roku. A do roku Słońca to, co rozpoczęto za Saturna, osiąga kulminację, etap rozkwitu.
Szczegółowy opis siedmioletniego cyklu planet w odniesieniu do świata ogółem, z omówieniem, jak planety zmieniają się wzajemnie i jaki etap odpowiada każdej z nich, znajduje się w mojej książce „Kosmiczne rytmy życia”. Do tematu naszej lekcji to nie należy, ale polecam przeczytać.

W życiu codziennym o wiele ważniejsze jest uwzględnianie dni tygodnia. Przecież nie bez powodu zawsze przywiązywano do nich wielkie znaczenie magowie i alchemicy wszystkich czasów. Ja na przykład

Staram się planować wszystkie sprawy, które wymagają wkładu energii na wtorek, te zaś, które wymagają systematyczności i koncentracji – na sobotę i tak dalej. Dochodzę do wniosku, że to ma sens, wszystko dzieje się z mniejszym wysiłkiem i jakoś wyraźniej. Jako małą instrukcję postępowania przytoczę fragment z tej samej swojej książki „Kosmiczne rytmy życia”:

W sobotę, dzień Saturna, energia skierowana jest do wewnątrz, na niewidzialne tworzenie czegoś nowego, i trudno liczyć na to, że w tym dniu warto postawić na aktywną działalność zewnętrzną, pokonywanie zewnętrznych przeszkód. Być może lepiej pokonać jakieś przeszkody w sobie, a wówczas zewnętrzne przeszkody znikną same. Sobota sprzyja refleksjom, koncentracji, medytacji, sprawom, które stanowią fundament dla przyszłej aktywności.

Niedziela, dzień Słońca, sprzyja wszelkiej twórczości, wszystkiemu, w czym człowiek przejawia siebie jako niepowtarzalną indywidualność. W tym dniu najlepiej idą sprawy, które wykonywane są nie z przymusu, lecz z serca, z zadowoleniem. Niedziela to dzień odpoczynku, pasji i rozrywki.

Poniedziałek, dzień Księżyca, towarzyszy wszystkiemu zwyczajnemu, rutynowemu; w tym dniu pogrążamy się w zwykłych codziennych sprawach; wzrasta troska o sprawy gospodarstwa domowego, zaspokojenie pilnych potrzeb. Wzrasta emocjonalność, wrażliwość. Trudno liczyć na to, że w ten dzień warto planować coś szczególnego i odpowiedzialnego, lepiej sprawdzić, jak dobrze funkcjonuje wasze „tył” – te sfery działalności, które, zajmując się ważniejszymi sprawami, pomijacie.

We wtorek, dzień Marsa, wzrasta nasza energiczność, wytrwałość, dążenie do osiągnięcia czegoś. Ten dzień sprzyja działaniom szybkim i zdecydowanym, związanym z wydatkowaniem dużej ilości energii. Należy jednak pamiętać, że we wtorek wzrasta prawdopodobieństwo kłótni i konfliktów: jeśli nie potrafimy mądrze spożytkować swojej energii, wymyka się ona spod kontroli i rani otoczenie.

Środa, dzień Merkurego, sprzyja kontaktom, podróżom, sporządzaniu dokumentów, negocjacjom. W tym dniu jesteśmy z reguły bardziej ruchliwi i kontaktowi niż zwykle, łatwiej rozumiemy innych i wyrażamy swoje myśli. Środowisko sprzyja wszelkiego rodzaju pozyskiwaniu, przetwarzaniu i przekazywaniu informacji.

Czwartek i jego władca, Jowisz, pomagają tym, którzy pragną poszerzyć swój horyzont, którzy uczą się czegoś nowego – zwłaszcza w sferze teoretycznej, filozoficznej. To czas kontaktów z przedstawicielami innych kultur, cudzoziemcami, dla spraw sprzyjających wzrostowi dobrobytu. Wreszcie, piątek, kierowany przez Wenus, towarzyszy zawieraniu znajomości, zwłaszcza z przedstawicielami płci przeciwnej, nawiązywaniu partnerskich relacji, wszelkim sprawom, w których potrzebna jest dyplomatyczność i takt. Wenus wzmacnia naszą umiejętność określania wartości rzeczy, a piątek sprzyja kupowaniu i sprzedawaniu.

Inne okresy planetarne

Już wspominałem o zegarze planetarnym. Staną się one dla nas przydatne podczas studiowania horoskopu. Chodzi o to, że władca godziny planetarnej często wskazuje na planetę, która ma szczególne znaczenie i z jakiegoś powodu ważną rolę w danym horoskopie. I jest jeszcze bardzo ciekawy system okresów planetarnych pod nazwą Firdaria. W zasadzie jest to metoda prognozowania sięgająca korzeniami w głęboką starożytność. Długo zastanawiałem się, czy opowiadać o Firdaria na tej lekcji, ale ostatecznie doszedłem do wniosku, że nie docenicie ich bez uwzględnienia domów horoskopu. Myślę, że na razie macie czym się zająć 🙂
Lekcja 4. Alfabet astrologii: planety retrogradacyjne

Dziś kończymy wstępne zapoznanie się z planetami. A mówiąc o planetach, nie sposób pominąć taką ich cechę, jak ruch retrogradacyjny, czyli wsteczny.

Ruch retrogradacyjny planet

Postawiłem sobie za cel nie obciążać moich czytelników żadnymi technicznymi czy astronomicznymi szczegółami, dopóki nie okażą się absolutnie konieczne i nieuniknione. Dlatego teraz nie będę rysował schematów pokazujących, dlaczego i jak planety okazują się retrogradacyjne. W końcu takie schematy są w większości podręczników astrologii. Po prostu zaufajcie mi: wszystkie planety (z wyjątkiem Słońca i Księżyca, które tradycyjnie również nazywamy planetami) okresowo nagle zaczynają poruszać się względem gwiazd nie w zwykłym, ogólnym dla wszystkich kierunku, lecz w przeciwnym, jakby tyłem do przodu. To właśnie jest ruch retrogradacyjny, czyli wsteczny. Następnie, po pewnym czasie, planety przywracają normalny, czyli tak zwany ruch bezpośredni. Gdybyśmy zaznaczali dzień po dniu położenie planety na niebie gwiaździstym, otrzymalibyśmy podobny zygzak:

Oczywiście, w rzeczywistości planeta nadal porusza się po eliptycznej orbicie, ale my, obserwatorzy ziemscy, również poruszamy się po naszej orbicie, i w rezultacie powstaje złudzenie optyczne: jakbyśmy jechali pociągiem, a drugi pociąg jechał obok, w tym samym kierunku, ale wolniej. Wydawałoby nam się, że on jedzie do tyłu.

Od niepamiętnych czasów obowiązkiem astrologów było śledzenie tego, co dzieje się na niebie, i jeśli zachodzi coś interesującego, donoszenie Najwyższemu Władcy: a cóż to może zwiastować dla państwa-królestwa? A co zwiastują planety retrogradacyjne tym, którzy rodzą się pod ich „zygzakiem”? Pisałem na ten temat wielokrotnie. W szczególności w dziale „Artykuły mojej strony” znajdziecie dwa artykuły omawiające różne ciekawe aspekty tego zjawiska. Tutaj natomiast chcę skoncentrować się na tym, co najbardziej praktyczne i aktualne, abyście mogli wziąć moją lekcję i, niezależnie od poziomu waszej wiedzy, bez efemeryd i programów komputerowych, rozpocząć swoją praktykę astrologiczną i uzyskać pierwsze namacalne rezultaty.

Rozważymy tylko trzy planety osobiste – Merkurego, Wenus i Marsa. Ale wszyscy astrolodzy, jak sądzę, zgodzą się, że właśnie ich ruch retrogradacyjny jest najważniejszy do uwzględnienia w praktyce.

Retrogradacyjny Merkury

W życiu codziennym zwraca uwagę na okresy niestabilności w działaniu systemów przetwarzania i przekazywania informacji – w tym także ludzkiego mózgu. Ludzie popełniają ogromne ilości najbardziej nieprawdopodobnych błędów, w Internecie masowo „wiszą” serwery, działa zasada „głuchego telefonu”. Towary codziennego użytku, elektronika, komputery, środki łączności kupione podczas retrogradacji Merkurego bardzo często okazują się nietrafione: czy to dlatego, że nabywca zmienia swoje plany, czy z powodu ukrytych wad. Jeśli po raz pierwszy spotkaliście się z kimś podczas retrogradacji Merkurego i coś ustaliliście – najprawdopodobniej więcej tych ludzi nigdy nie zobaczycie, a to, co zaplanowaliście, jeśli w ogóle się ziści, to zupełnie inaczej i z innymi uczestnikami. Umowa podpisana podczas retrogradacji Merkurego lub firma założona w tym czasie podobne są do domu zbudowanego na piasku: ciągle coś idzie nie tak, i trzeba od czasu do czasu wkładać wysiłek, by wszystko nie rozpadło się całkowicie.

Jednocześnie w okresie retrogradacji Merkurego pojawia się ogromna ilość najbardziej niezwykłych pomysłów. Warto je „kolekcjonować”, ale realizację odkładać do czasu przywrócenia ruchu bezpośredniego. Wzrasta intuicyjność, zainteresowanie tym, co tajemnicze, zagadkowe. Ludzie zaczynają szukać – i znajdują – takie podejścia do sprawy, które wcześniej wydawałyby się nie do pomyślenia, i w rezultacie udaje im się „ruszyć z martwego punktu” projekt, który utknął, tchnąć nowe życie w działalność, która była zupełnie martwa.

Ludzie urodzeni podczas retrogradacji Merkurego najczęściej wyróżniają się introwertyzmem. Ich umysł niejako skierowany jest do wewnątrz, w siebie. Trudno im się komunikować z otoczeniem, wydaje im się, że nikt ich nie rozumie. Tacy ludzie często prowadzą pamiętnik, szczególnie w dzieciństwie, wolą samotność. Rzadko zdarza się wariant, w którym człowiek urodzony podczas retrogradacji Merkurego okazuje się nadzwyczajnie, prawie patologicznie gadatliwy. To odwrotna strona tej samej monety: mówi tak dużo, ponieważ nie czuje kontaktu, zrozumienia. A czasem trudności w komunikacji wynikają z wady mowy – na przykład jąkania.

Z drugiej strony, człowiek urodzony podczas retrogradacji Merkurego często zadziwia otoczenie swoimi wiadomościami. Wie to, czego go nikt nie uczył, i często proponuje całkowicie niezwykłe rozwiązania i podejścia. Może stać się bardzo dobrym nauczycielem, gdyż doskonale rozumie trudności w przyswajaniu informacji i potrafi przedstawić ideę nieoczekiwanym aspektem.

Okres zwrotu.

Chociaż niektóre z cech retrogradacyjnego Merkurego – na przykład szczególna głębia myślenia – pozostają z człowiekiem na całe życie, prędzej czy później w jego życiu następuje rozbrat. Retrogradacyjny Merkury uwalnia swego jeńca, zrzuca z niego kajdany, a wówczas człowiek zaczyna bardzo aktywnie się komunikować, jakby nadrabiając stracone w dzieciństwie. Jeśli rozbrat następuje w okresie wyboru zawodu, to człowiek nierzadko wybiera taki, który związany jest z Merkurym – na przykład zostaje dziennikarzem. Choć wszyscy jesteśmy różni i może się zdarzyć, że człowiek, który w dzieciństwie był intuicyjny, dociekliwy, ale nie taki, jak

Wszystko, po Retrogradacji będzie on mocno ukrywać swoją niezwykłość i podkreślać, że jest zwyczajnym człowiekiem, interesuje się tylko tym, co jest powszechnie przyjęte. Aby określić, po pierwsze, czy dana osoba urodziła się przy retrogradacyjnym Merkurym, a po drugie — jeśli tak, to w jakim wieku nastąpi (nastąpiła) u niego Retrogradacja, skorzystajcie z tabeli zamieszczonej na końcu numeru. Jeśli data urodzenia danej osoby przypada na okres pomiędzy początkiem a końcem okresu retrogradacji, to naturalnie urodziła się przy retrogradacyjnym Merkurym. Następnie obliczcie, ile dni dzieli datę urodzenia od końca okresu retrogradacji. Właśnie tyle lat upłynie w jego życiu do Retrogradacji. Na przykład, osoba urodziła się 15 stycznia 1930 roku. Według tabeli widzimy, że urodziła się tuż po rozpoczęciu retrogradacyjnego ruchu Merkurego. Okres retrogradacji kończy się 2 lutego, czyli 18 dni po urodzeniu. Oznacza to, że w wieku 18 lat w życiu nastąpi Retrogradacja Merkurego.

Retrogradacyjna Wenus

Okres retrogradacyjnej Wenus charakteryzuje się niestabilnością w sympatiach, antypatiach oraz w stosunku do wartości. Jest on niekorzystny dla małżeństwa, zaręczyn, a nawet pierwsze spotkanie przy retrogradacyjnej Wenus rzadko prowadzi do trwałych i mocnych relacji. Chodzi o to, że w tym czasie u ludzi „płynie” wyobrażenie o tym, co i kto im naprawdę się podoba. I jeśli w takich okolicznościach nawiązały się relacje partnerskie, obie strony będą stale zastanawiać się: czy to właściwy wybór? Z tego samego powodu nie zaleca się kupowania w okresie retrogradacji Wenus biżuterii, cennych, pięknych, modnych rzeczy — ogólnie wszystkiego, co służy zaspokojeniu estetycznych upodobań nabywcy, dla przyjemności i rozrywki. Dopiero gdy Wenus stanie się direktna, wasze gusta się ustabilizują, ale w jakim kierunku — nie da się tego przewidzieć, dopóki Wenus jest retrogradacyjna. W efekcie: wydaliście mnóstwo pieniędzy na jakąś rzecz, a teraz ona wam się nie podoba…

Ludzie, którzy urodzili się przy retrogradacyjnej Wenus, zwykle bardzo wątpią, że ktokolwiek na całym świecie może ich kochać. Mają trudności z wyrażeniem swojej sympatii i adekwatnym zareagowaniem na okazaną sympatię przez drugą osobę. W rezultacie posiadacz retrogradacyjnej Wenus może mieć poważne problemy z nawiązaniem trwałych bliskich relacji, skłonny jest powtarzać te same błędy, jakby chodził po zamkniętym kole. Z drugiej strony, zauważono, że tacy ludzie bardzo dobrze umieją łączyć, zapoznawać i wyswatać swoich przyjaciół, znajomych — ogólnie kogokolwiek, tylko nie siebie samych. Często posiadają talent w którejś z dziedzin sztuki lub przynajmniej nietradycyjny, oryginalny i przez to bardzo interesujący gust artystyczny. W niektórych przypadkach retrogradacyjna Wenus może ujawnić nietradycyjną orientację seksualną.

Retrogradacja Wenus, gdy następuje w życiu człowieka, najczęściej wiąże się ze znaczną aktywizacją relacji partnerskich. Były samotnik z całych sił stara się nadrobić stracone lata, i właśnie w tym okresie wzrasta prawdopodobieństwo zawarcia małżeństwa. Podobnie jak w przypadku Merkurego, określcie najpierw, czy data urodzenia interesującej was osoby przypada na okres retrogradacji Wenus, a jeśli tak, to ile dni pozostało do zakończenia tego okresu. Właśnie po tylu latach od urodzenia nastąpi Retrogradacja Wenus.

Retrogradacyjny Mars

W czasie, gdy Mars kreśli na niebie swój zygzak, „płyną” wyobrażenia o tym, jak i gdzie należy wkładać swoje siły, w jaki sposób wykorzystywać energię. Często w tym okresie ponownie wybuchają dawne konflikty. Jednak zauważono: strona, która rozpoczęła wojnę przy retrogradacyjnym Marsie, zwykle przegrywa. W tym czasie nie zaleca się rozpoczynania nowej pracy, gdyż gdy Mars jest retrogradacyjny, wszyscy mamy mniej jasne wyobrażenie o tym, jak chcielibyśmy wykorzystać swoją energię. Odwrotnie zaś, jeśli od dawna jesteście na nudnej pracy i brakuje wam determinacji, by trzasnąć drzwiami, retrogradacyjny Mars pomoże wam uwolnić się od tego, co przestarzałe. Niepożądane jest rozpoczynanie przy retrogradacyjnym Marsie projektu wymagającego znacznych nakładów energii: istnieje duże prawdopodobieństwo, że po powrocie Marsa do ruchu direktnego znajdziecie wiele błędów w rozłożeniu sił.

Ludzie urodzeni przy retrogradacyjnym Marsie zwykle mają trudności z wykorzystaniem swojej energii. Mogą wydać wiele sił, ale nie widzą lub nie odczuwają adekwatnego rezultatu. Innym razem będą buzować i kipieć wewnętrznie, lecz ostatecznie najczęściej nie podejmują konkretnych działań. Jeśli jednak coś robią, ich podejście bywa bardzo niespodziewane i zawiłe — jednak właśnie z tego powodu może okazać się bardzo skuteczne. Chociaż posiadacz retrogradacyjnego Marsa sam woli pozostać bierny, zwykle bardzo dobrze kieruje aktywnością innych ludzi. Z tego powodu może być wodzem, który sam nie uderzy w nikogo, ale dowodzi całymi armiami, lub trenerem, który sam nie ustanowi rekordu, ale przygotuje do tego swoich podopiecznych.

Retrogradacja Marsa, podobnie jak innych planet retrogradacyjnych, zwykle wiąże się ze znacznymi zmianami w życiu. Nagle staje się bardzo aktywny, angażuje się w jakąś działalność i cieszy się tym, że może nadążyć za innymi. Jeśli wiek na to pozwala, taka osoba może całkowicie poświęcić się sportowi lub po prostu diametralnie zmienić swój styl życia na znacznie bardziej aktywny. Aby określić, w jakim wieku nastąpi Retrogradacja, obliczcie, ile dni dzieli dzień urodzenia od końca okresu retrogradacji.

Lekcja 5. Alfabet astrologii: Zodiak

Co to jest Zodiak

Dla ziemskiego obserwatora planety poruszają się względem tła gwiazd (zwanych również „gwiazdami stałymi” — w przeciwieństwie do planet, które są „gwiazdami ruchomymi

„Gwiazdom”. Planety to czynny początek, natomiast tło gwiazdowe jest pasywne. Można powiedzieć, że tło gwiazdowe to pole wszelkich potencjalności, a planety, przechodząc przez nie w tym czy innym miejscu, aktywizują tę czy inną potencjalność, budząc ją do życia. Od niepamiętnych czasów wszystkie rozwinięte kultury grupowały gwiazdy w konstelacje. I astrologia przez długi czas również operowała konstelacjami.

Potencjalności tła gwiazdowego. Konstelacje w tej roli nie nadawały się, ponieważ mają różną rozciągłość, a ponadto różne kultury określały nazwy i granice konstelacji w odmienny sposób.

Droga Słońca względem gwiazd. Zodiak to schematyczny obraz nieba gwiaździstego, używany w astrologii horoskopowej. Zodiak opiera się na ekliptyce — ona stanowi niejako oś Zodiaku — i obejmuje przyległe do ekliptyki obszary nieba. Wszystkie planety poruszają się w Zodiaku wzdłuż ekliptyki. Zodiak składa się z dwunastu 30-stopniowych podziałów, zwanych znakami Zodiaku.

Tropikalny czy Sideryczny? Początkowo Zodiak był związany z niebem gwiaździstym, a jego punkt odniesienia był ustalony względem jednej z gwiazd. Co prawda, różne szkoły astrologii różniły się zdaniem, której właśnie gwiazdy należy użyć jako punktu odniesienia. Jako jedną z wersji punktu odniesienia stosowano Punkt Równonocy Wiosennej, znajdujący się na przecięciu ekliptyki i równika niebieskiego. (Jeśli niektóre terminy astronomiczne nie są wam znane, nie przejmujcie się. Dla chętnych do zapoznania się z detalami wkrótce zacznę podawać linki do dodatkowych materiałów. Natomiast większość, zwłaszcza astrologowie-początkujący, może w zupełności obejść się bez wielu szczegółów. Powiedzmy, tutaj wystarczy wiedzieć, że istnieje Punkt Równonocy Wiosennej.)

na niebie i pozwala zapomnieć o rozbieżnościach z gwiazdami. Poza tym w epoce, kiedy kształtowała się koncepcja Zodiaku, była ona mniej więcej zgodna z innymi możliwymi punktami odniesienia Zodiaku. Ten punkt ma jednak jedną wadę: nie jest w żaden sposób związany z tłem gwiazdowym. Jest on w pewnym sensie punktem interakcji Ziemi i Słońca, czyli związany jest z naszym lokalnym, bliskim kosmosem.

W ten sposób powstały dwa rodzaje Zodiaku. Zodiak, którego punkt odniesienia związany jest z niebem gwiaździstym, nazywany jest siderycznym, czyli gwiaździstym. Natomiast Zodiak, którego punktem odniesienia jest Punkt Równonocy Wiosennej, nazywany jest tropikalnym.

Parę tysięcy lat temu Zodiak sideryczny i tropikalny prawie się pokrywały, ale od tego czasu z powodu zjawiska zwanego precesją osi ziemskiej Zodiak tropikalny przesunął się względem siderycznego już o ponad 20 stopni i nadal przesuwa się z prędkością około 1 stopnia na 72 lata. Obecnie astrologia zachodnia prawie zawsze (z wyjątkiem niektórych badaczy) posługuje się Zodiakiem tropikalnym. Astrologia indyjska tradycyjnie używa Zodiaku siderycznego, choć tropikalny również jest u nich stosowany. Jak to zwykle bywa, zwolennicy jednego Zodiaku krytykują zwolenników drugiego. W rzeczywistości oba są ważne. Zodiak sideryczny jest bardziej związany z uniwersalnym polem potencjalności — niebem gwiaździstym, dlatego wnioski oparte na jego podstawie są zasadniczo głębokie i szeroko zakrojone. Zodiak tropikalny jest bliższy nam, odzwierciedla system potencjalności Układu Słonecznego i zasadniczo może być bardziej aktualny dla praktycznej pracy. Choć w astrologii prognostycznej z powodzeniem stosuje się oba Zodiaki. I nie powinno to dziwić: przecież w gruncie rzeczy chodzi po prostu o różne punkty widzenia lub różne zakresy postrzegania. W astrologii tak bywa na każdym kroku — dwie metody są sprzeczne, ale obie działają. Cała sprawa w tym, że nasze życie, a także świat w ogóle, są nieco bardziej złożone i wielowymiarowe niż płaska schemat.

Era Wodnika

Fakt, że Zodiak tropikalny stopniowo przesuwa się względem siderycznego, daje podstawę do bardzo głębokiej i interesującej koncepcji astrologicznej — koncepcji er lub epok, które odpowiadają znakom Zodiaku, przez które przechodzi w swoim rozwoju Ludzkość. Nawiasem mówiąc, samo istnienie tej koncepcji potwierdza skuteczność i aktualność obu wersji Zodiaku.

Około 2000 lat temu początek Zodiaku tropikalnego pokrywał się z początkiem Zodiaku siderycznego. Za początek Zodiaku przyjmuje się początek Barana, 0 stopni pierwszego znaku. Następnie, w wyniku precesji, początek Zodiaku tropikalnego zaczął stopniowo przesuwać się w kierunku znaku Ryb, czyli przeciwnie do kierunku liczenia w Zodiaku. I póki 0° Barana Zodiaku tropikalnego przesuwa się przez znak Ryb Zodiaku siderycznego, w historii ludzkości rozgrywa się Era Ryb.

Tutaj zaczyna się to, co interesujące. Właśnie 2000 lat temu narodziło się Chrześcijaństwo, a cały duchowy nastrój tej religii, symbolika jej świętych tekstów bardzo wyraźnie związana jest z symboliką znaku Ryb. Temat ten głęboko i zajmująco przedstawiony jest w książce Meggie Hyde „Jung i Astrologia” — jeszcze niedawno widziałem ją w moskiewskich księgarniach. Być może jest nadal dostępna.

W tym samym czasie, jako przeciwny biegun, minione stulecia charakteryzowały się coraz głębszym przenikaniem człowieka w szczegóły i łączeniem świata materialnego, rozwojem przemysłu, produkcji masowej. Tu daje o sobie znać znak Panny, przeciwstawny do znaku Ryb.

XX wiek był ostatnim z Er Ryb, dlatego astrologowie, a także wszyscy, którzy interesują się nowościami i niezwykłościami, od dawna ogłaszają rychłe nadejście Ery Wodnika. A nadejdzie ona, jak teraz wiecie, kiedy początek odniesienia Zodiaku tropikalnego opuści znak Ryb i wejdzie w znak Wodnika Zodiaku siderycznego. Pytanie tylko, kiedy to nastąpi. Ponieważ nie ma jednolitej opinii na temat punktu odniesienia Zodiaku siderycznego, nie ma również jednego stanowiska co do momentu rozpoczęcia Ery Wodnika. Autorzy książki „Mundane Astrology” sporządzili długą listę przypuszczeń, kiedy zaczyna się Era Wodnika, należących do różnych znanych astrologów. Ja naliczyłem 38 różnych wersji, z których najwcześniejsza przypada na 1762 rok, najpóźniejsza — na 3000+, czyli po 3000 roku, ale zasadnicza część znajduje się jednak w granicach obecnego tysiąclecia. Carl Gustav Jung uważa, że nadejście Ery Wodnika przypada na okres od 1997 do 2200 roku, i prawdopodobnie z nim właśnie najbardziej bym się zgodził. Ponieważ z moich rozważań wynika, że Era Wodnika już się zaczyna, a to, że czytacie te słowa — jeden z dowodów.

Ponieważ Era Ryb była związana z szerzeniem się religii chrześcijańskiej, wielu z przyzwyczajenia uważa, że w Erze Wodnika powinna powstać jakaś szczególna nowa religia, oparta na idei powszechnego braterstwa i globalnego, kosmicznego spojrzenia na świat. Miałaby ona zastąpić tradycyjne religie, które, według powszechnej opinii, już wyczerpały się w roli duchowych przywódców ludzkości. Mówi się jeszcze o „religii opartej na rozumie”, co ogólnie rzecz biorąc, jest dziwne, gdyż podstawa wszystkich religii w tradycyjnym rozumieniu tego słowa to wiara. Ale cóż to za tajemnicza religia? Przecież powstało już sporo różnych duchowych nauk „nowego typu”, niektóre z nich dość ekscentryczne, ale żadna nie zdobyła globalnego lub nawet szerokiego rozprzestrzenienia.

A może przeanalizujmy, co w ogóle oznacza słowo „religia”. Pochodzi ono od łacińskiego religio, które można rozumieć jako re-ligio, czyli odnowienie więzi.

Innymi słowy, religia jest w pewnym sensie czynnikiem jednoczącym ludzkość. W Erze mistycznego znaku Ryb takim jednoczącym czynnikiem była wiara w Boga. A w erze powietrznego znaku Wodnika, którego atrybuty to wiedza, informacja, nowe technologie – co może połączyć ludzi? Według mojego zdania, główną cechą nadejścia Ery Wodnika jest pojawienie się i ugruntowanie się jako nieodłącznej części współczesnego życia takiego fantastycznego, niepojętego fenomenu, jakim jest Internet. Prawdopodobnie nie muszę tłumaczyć, na czym polega jego niezwykłość. Ale ktoś mi opowiadał o dwóch nastolatkach, którzy siedzą obok siebie w kafejce internetowej przy komputerze i rozmawiają ze sobą na czacie. Innym zjawiskiem Ery Wodnika jest wykład, który właśnie czytacie. Siedzę teraz na małej wyspie na Morzu Śródziemnym. Za kilka minut połączę się z komputerem w Moskwie i prześlę gotowy numer. A ten komputer w ciągu kilku godzin rozesłał go na cały świat, na wszystkie kontynenty, do ponad 3300 subskrybentów. Wcześniej nigdy nie udało mi się zebrać w jednej sali więcej, myślę, stu osób. Jednak będę musiał rozczarować tych, którzy oczekują od Ery Wodnika powszechnego braterstwa, wolności i dobrobytu. Wodnik rzeczywiście związany jest z globalnymi zjawiskami, ale wraz z przeciwnym znakiem Lwa może postawić na szali kwestię globalnej władzy i objawić światu takie dyktatury, że reżimy Hitlera i Stalina będą się wydawać dziecięcymi zabawkami. Światowe wojny XX wieku mogą być zjawiskiem okresu przejściowego od Ery Ryb do Ery Wodnika. Niestety, ludzie nie poprawiają się wraz z kolejnymi epokami, jedynie warunki materialnego życia stają się inne. Tutaj chciałbym przytoczyć opinię Roberta Zollera – znanego amerykańskiego astrologa, na którego już kiedyś się powoływałem w swoich numerach. Uważa on, że w miarę rozwoju Ery Wodnika, której początek datuje na 2160 rok, Era Ryb będzie wspominana jako beztroski okres wytchnienia od swej złośliwej i duchowo destrukcyjnej natury życia. Jeśli w Erze Ryb ludzi zadowalały religijne iluzje (Ryby), a jednocześnie najważniejszym celem było wzbogacenie materialne (Panna), to w Erze Wodnika ludzkość będą „karmić” wolnością słowa i wiedzy, a głównym pragnieniem stanie się absolutna władza (Lew). A głównym zastosowaniem wiedzy stanie się walka o władzę, w tym zbrojna. Głównym zagrożeniem Ery Wodnika, według Roberta Zollera, jest nadużywanie wiedzy i osiągnięć naukowych.

Klasyfikacja znaków Zodiaku

W przeciwieństwie do klasyfikacji stosowanych w innych dziedzinach wiedzy, klasyfikacja znaków Zodiaku to nie teoria, lecz praktyczne narzędzie. To właśnie przynależność danego znaku do określonej grupy pomaga nam w praktycznej pracy zrozumieć, jak dany znak będzie się przejawiał w konkretnych okolicznościach. Aby przypomnieć sobie, jak wygląda dany znak Zodiaku, wystarczy wyobrazić sobie, do jakich kategorii należy: czy jest męski czy żeński, jaką reprezentuje żywioł i jaką jakość. To już da około 70% informacji niezbędnych do pracy praktycznej.

Polarności: znaki męskie i żeńskie

W Zodiaku naprzemiennie występują znaki męskie (pozytywne) i żeńskie (negatywne). Oczywiście słowa „pozytywny” i „negatywny” nie należy rozumieć jako „dobre” i „złe”. Można by je nazwać aktywnymi i reaktywnymi, yang i yin, skierowanymi na zewnątrz i skierowanymi do wewnątrz. Nieparzyste znaki to znaki męskie. Są to Baran, Bliźnięta, Lew, Waga, Strzelec i Wodnik. Parzyste znaki to znaki żeńskie. Są to Byk, Rak, Panna, Skorpion, Koziorożec i Ryby. W horoskopie (tutaj trochę wyprzedzamy tok rozumowania) mogą przeważać znaki męskie lub żeńskie, ale czasami męski i żeński początek pozostają w równowadze. Jeśli w horoskopie przeważają znaki męskie, człowiek żyje w świecie pełnym możliwości. Mówi: mogę to lub tamto zrobić, zamierzam postąpić tak. I przychodząc do astrologa, taka osoba po prostu chce usłyszeć jeszcze jedną opinię, aby być może posłuchać jej, kiedy samodzielnie podejmie decyzję. Jego postawa życiowa jest generalnie ofensywna, bardziej nastawiona na zdobywanie czegoś nowego niż na zachowywanie starego. Jeśli przeważają znaki żeńskie, człowiek żyje w świecie pełnym potrzeb. Mówi: muszę to zrobić, będę musiał postąpić tak, chcę tego. To, co dzieje się w jego życiu, „przydarza się” jemu. Przychodzi do astrologa, aby ten powiedział mu, co ma robić, aby uchronić go przed nieprzewidzianymi nieszczęściami. Jego postawa życiowa jest generalnie defensywna. Jest bardziej nastawiony na zachowanie i pomnożenie już posiadanych dóbr niż na zdobywanie i opanowywanie nowego. Oczywiście na świecie nie istnieją ludzie składający się wyłącznie z negatywnych, żeńskich cech lub wyłącznie z pozytywnych, męskich. Każdy z nas posiada obie te cechy, ale w różnych proporcjach. Zdarzają się przypadki, kiedy jedna cecha znacznie przeważa nad drugą – i to niezależnie od płci właściciela horoskopu. Później porozmawiamy o tym, jak ocenić równowagę męskiego i żeńskiego początku w horoskopie (w pełni zdaję sobie sprawę, że wielu czytelników na tym etapie nie ma jeszcze jasnego wyobrażenia o tym, czym jest horoskop – nie przejmujcie się tym).

Żywioły: Ogień, Ziemia, Powietrze i Woda

Zgodnie z filozoficznymi koncepcjami leżącymi u podstaw astrologii wszystkie zjawiska i obiekty materialnego świata są połączeniem w różnych proporcjach czterech żywiołów: Ognia, Ziemi, Powietrza i Wody.

Żywioł Ognia
Słowa kluczowe: energia, aktywność, entuzjazm, idea.
Główne cechy: ciepło i suchość.
Żywioł Ognia to siła napędowa wszystkich zjawisk świata, ponieważ aby cokolwiek się wydarzyło, potrzebna jest energia. Najbardziej oczywistym przedstawicielem żywiołu Ognia w naszym świecie jest sam ogień, płomień lub plazma. Choć w płomieniu, oczywiście, zmieszane są wszystkie trzy pozostałe żywioły, nie będziemy się teraz w to zagłębiać. Znaki Zodiaku należące do żywiołu Ognia: Baran, Lew, Strzelec. Człowiek może być wyraźnym przedstawicielem żywiołu Ognia, jeśli w horoskopie mocno akcentowane są ogniste znaki. Człowiek Ognia jest energiczny, aktywny, dosłownie emanuje energią. Dąży (wszak wszystkie ogniste znaki są męskie) do wolności działania i władzy. Odczuwa stałą żądzę działania, a jedynie poważne przeszkody i długotrwałe okresy niepowodzeń są w stanie na jakiś czas odebrać mu wrodzony optymizm. Człowiek Ognia zawsze chętnie dzieli się z otoczeniem swoją energią i pomysłami. Może lubić ostre, pikantne potrawy, chorować na ostre,

chorobami z wysoką gorączką. Na poziomie emocjonalnym dla człowieka ognia charakterystyczne są namiętność, zapalczywość, może rozgrzać bliskiego, ale może też poparzyć. Jego umysł operuje ideami – czyli skoncentrowanymi, zwięzłymi pojęciami – i jeśli idea została uchwycona, nie potrzebuje wielu słów. Tam, gdzie znajduje się człowiek ognia, zawsze coś się dzieje. Jego idee, jego energia nie pozwalają ani jemu samemu, ani otoczeniu pozostać biernym. Jeśli zaś żywioł Ognia jest w horoskopie słabo reprezentowany, zwykle objawia się to brakiem własnych pomysłów i bodźców do działania. Działalność takiej osoby w znacznym stopniu zależy od idei i bodźców dostarczanych przez innych ludzi.

Żywioł Ziemi

Słowa kluczowe: realność, praktyczność, gospodarność, materialność.

Główne cechy: chłód i suchość.

Żywioł Ziemi to ciało Świata, obecny wszędzie tam, gdzie istnieje gęstość, ciężar, materialność, a przykładem może być sama ziemia lub kamień. W szerszym znaczeniu – stały stan materii. Jednakże czysty ogień składa się z rozpalonych gazów, które posiadają pewną gęstość i ciężar – a zatem i w ogniu tkwi domieszka żywiołu Ziemi.

Znaki Zodiaku należące do żywiołu Ziemi: Byk, Panna, Koziorożec.

Człowiek z wyraźnie zaznaczonym żywiołem Ziemi wyróżnia się praktycznością, gospodarnością, realizmem. Woli wszystkiego dotknąć i wypróbować w działaniu, a wysokimi słowami niełatwo go zwieść. Twardo stoi na ziemi, cechuje go gospodarność, oszczędność, pracowitość. To samo można powiedzieć o organizmie Ziemskiej osoby: wyróżnia się oszczędnością, dlatego zwykle odkłada coś na zapas – czy to tłuszcz (co jest mniej charakterystyczne dla Koziorożca), czy sole, czy cokolwiek innego, co zawsze jest realnie potrzebne. Metabolizm u przedstawiciela Ziemi jest nieco spowolniony, a korzystne są dla niego różne zabiegi rozgrzewające, na przykład sauna. Znaki Ziemi potrzebują fizycznego komfortu i materialnego zabezpieczenia (zwróć uwagę na słowo kluczowe „potrzebują” – wszystkie znaki Ziemi są bowiem żeńskie).

Słabo wyrażony żywioł Ziemi zachowuje się jak niedostatek praktyczności. Osoba może być wspaniała, ale realnych, namacalnych rezultatów jej działalności jest niewiele. W świecie materialnym czuje się niepewnie – nie wie, ile co kosztuje i jak praktycznie wykonać daną rzecz. Krótko mówiąc, teoretyk.

Żywioł Powietrza

Słowa kluczowe: cyrkulacja, połączenie, komunikacja, informacja.

Główne cechy: ciepło i wilgoć.

Można powiedzieć, że rola żywiołu Powietrza w świecie odpowiada roli układu nerwowego i krwionośnego w organizmie: Powietrze wszystko łączy, scala, przekazuje informacje, energię, substancję z jednego punktu świata do drugiego, stamtąd, gdzie jest nadmiar, tam, gdzie jest niedostatek. Jaskrawym przedstawicielem żywiołu Powietrza jest wiatr. Wieje on z miejsca, gdzie ciśnienie atmosferyczne jest wysokie, tam, gdzie jest niskie.

Należy zaznaczyć, że to substancje w stanie gazowym najbardziej reprezentują żywioł Powietrza.

Znaki Zodiaku należące do żywiołu Powietrza: Bliźnięta, Waga i Wodnik.

Wyraźnie zaznaczony przedstawiciel żywiołu Powietrza jest towarzyski, ciekawy świata, bystry, dobrze rozumie wartość informacji i wie, jak się nią posługiwać. Najcenniejsze dla niego w świecie to wiedza. Im więcej w horoskopie Powietrza, tym intensywniejszy „głód informacyjny”, którego doświadcza jego posiadacz. Zaspokoi się on za pomocą książek, gazet, programów telewizyjnych, Internetu, a w ogóle wszelkich dostępnych źródeł informacji. Jednak Powietrzna osoba nie tylko gromadzi wiedzę, ale bardzo lubi się nią dzielić. Jest lekka, otwarta, woli nie zagłębiać się w emocjonalne subtelności i zachować pewien dystans wobec tego, co się dzieje. Znaki Powietrza dążą do wolności ruchu i samorealizacji (wszystkie są męskie).

Jeśli żywioł Powietrza jest niewystarczająco wyrażony, osoba jest nieco odizolowana od otoczenia, trudno jej nawiązać kontakt. Bagatelizuje wiedzę i informacje, nie interesuje się tym, co dzieje się na świecie. Nawet jeśli jest bardzo mądra i doświadczona, trudno się tego domyślić – z takiej osoby trudno wydobyć nawet dwa słowa.

Żywioł Wody

Słowa kluczowe: emocje, symbole, tajemnica, jedność, synteza.

Główne cechy: chłód i wilgoć.

Żywioł Wody – prawdopodobnie najbardziej tajemniczy ze wszystkich żywiołów. Przecież woda w naszym świecie jest wszędzie, ale często w ukrytej postaci. Kto, powiedzcie, pomyślałby, że człowiek składa się w 90 (lub ile tam?) procentach z wody? Woda to unikalna ciecz, zdolna rozpuszczać substancje stałe, pochłaniać gazy i ciepło, a przez to pełni w naszym świecie rolę czynnika jednoczącego, integrującego. Oprócz samej wody przedstawicielami żywiołu Wody są wszystkie substancje w stanie ciekłym.

Znaki Zodiaku należące do żywiołu Wody: Rak, Skorpion i Ryby.

Człowiek żywiołu Wody wyróżnia się bogatym, nasyconym życiem wewnętrznym, ukrytym przed wzrokiem otoczenia. Jest zwykle zamyślony, romantyczny, emocjonalny, posiada bogatą wyobraźnię, intuicję. Interesuje się wszystkim tajemniczym i zagadkowym, w każdym zjawisku życiowym dostrzega, a przynajmniej intuicyjnie wyczuwa ukryte podłoże. Jego myślenie jest obrazowe, a pojęcia, którymi się posługuje, zawsze stara się wyrazić słowami. Potrafi jednak wyobrazić sobie najbardziej złożone koncepcje we wszystkich szczegółach i barwach. Nawet w dojrzałym wieku przedstawiciele żywiołu Wody pozostają nieobojętni na bajki, legendy, kryminały. Problemy w organizmie Wodnej osoby często są związane z krążeniem płynów. Na przykład może być skłonna do obrzęków. Znaki Wody potrzebują emocjonalnego komfortu i poczucia bezpieczeństwa (wszystkie są żeńskie).

Słabo wyrażony żywioł Wody objawia się niedostatkiem wyobraźni. Osoba posługuje się suchymi schematami i kategoriami, a to, co tworzy, nie dotyka tajemniczej głębi ludzkiej duszy. Ma słabo rozwiniętą zdolność do syntezy – taki przypadek, kiedy człowiek nie potrafi zobaczyć lasu za drzewami. Brakuje jej intuicji, nie jest zbyt emocjonalna.

Takie są główne cechy czterech żywiołów. Jeszcze trochę – i pokażę, jak ocenić ich przewagę lub niedostatek u konkretnej osoby.

Jakości: Kardynalność, Stałość, Zmienność

Dotychczas mówiliśmy o żywiołach – czyli niejako odmianach materii, z których stworzony jest każdy znak Zodiaku (a także każdy element naszego świata). Ale samych żywiołów to za mało, aby w miarę sensownie opisać cokolwiek. Weźmy na przykład ogień. Może być on reprezentowany przez chwilowy wybuch energii, eksplozję, a jednocześnie przez ognistą kulę Słońca, która nieprzerwanie emituje energię przez niewiarygodnie długi czas. Albo Woda: z jednej strony górski potok, z drugiej – bagno. Można powiedzieć, że różni przedstawiciele tego samego żywiołu mają różny dynamizm. Właśnie ta idea znalazła odzwierciedlenie w pojęciu jakości.

Kardynalność

Dla kardynalnej dynamiki charakterystyczny jest impuls, poryw, gwałtowny wybuch, po którym następuje spadek. Kardynalne znaki Zodiaku to Baran, Rak, Waga i Koziorożec. Charakteryzują się impulsywnością, inicjatywnością, umiejętnością i chęcią zrobienia pierwszego kroku w danej sprawie. Oni zaczynają, wprawiają sprawę w ruch, a co będzie dalej – nie bardzo ich to interesuje. Wyraźnie zaznaczony przedstawiciel kardynalnych znaków to inicjator, generator pomysłów, dzięki któremu w życiu zaczyna się coś nowego. Ale kontynuowanie rozpoczętego, wcielanie idei w życie – to już nie jest jego mocną stroną. Kardynalne znaki działają pod wpływem idei, myśli, wewnętrznego impulsu, dlatego czasem nazywane są mentalnymi. Kardynalne osoby są bardzo samodzielne, nie trzeba ich, a czasem nawet nie można popędzać. Kiedy nadchodzi czas działania, nikt go nie powstrzyma, a zmusić do działania jest prawie niemożliwe.

Słabość takich osób polega na tym, że ich działania są słabo powiązane z rzeczywistością, z otaczającą rzeczywistością, są wynikiem wewnętrznego procesu twórczego. Jeśli zaś kardynalna jakość jest słabo wyrażona, osoba nie jest inicjatywna, woli, aby pierwszy krok w nowym kierunku zrobił ktoś inny.

Stałość

Dla stałej dynamiki charakterystyczne są trwałość, stabilność, stałość. Stałe znaki Zodiaku to Byk, Lew, Skorpion i Wodnik.

Dla wyraźnie ukształtowanego przedstawiciela Znaków Stałych charakterystyczna jest trwałość, wytrwałość, stabilność (często przejawiająca się jako upór). Taka osoba „wkręca się” w sprawę i prowadzi ją stale i niezmiennie. Właśnie dzięki Znakom Stałym realizowane są poważne, wielkoskalowe pomysły, które wymagają długotrwałego wkładu sił. Do takich spraw potrzebny jest wysoki poziom energii życiowej, dlatego Znakami Stałymi nazywa się je także witalnymi. Dla ludzi Stałych ważne jest, aby jak najrzadziej zmieniać swój stan. Jeśli pracują – będą pracować i pracować, i nie przeszkadzajcie im. A jeśli odpoczywają, to koniec ich wypoczynku nie widać, i biada temu, kto spróbuje go przerwać. Silną stroną ludzi Stałych jest to, że dzięki swej trwałości są oni w stanie, bez wątpienia, wcielić w życie idee i inicjatywy ludzi Kardynalnych. Słabą zaś stroną – niezrozumienie warunków zewnętrznych. Oni zajmują się swoją sprawą i tyle. Otoczenie interesuje ich jedynie o tyle, o ile ma być komfortowe i aby nikt nie przeszkadzał. Przecież aby wynik ich pracy znalazł swoje miejsce na świecie, trzeba patrzeć wokół, oceniać różne opinie, dowiadywać się, co już zrobiono przez konkurentów, porównywać… Jak zobaczymy, z tym najlepiej radzą sobie ludzie Zmienni.

Otóż niedostatek stałej jakości, nietrudno się domyślić, ujawnia się w braku stabilności, niestałości, niezdolności do długotrwałego zajmowania się jedną sprawą i wkładania w nią znacznych sił.

Zmienność

Dla zmiennej dynamiki charakterystyczna jest zmienność, orientacja na warunki zewnętrzne, manewrowanie, lawirowanie i wybór optymalnej drogi lub sposobu działania. Do znaków zmiennych należą: Bliźnięta, Panna, Strzelec, Ryby. Dla wyraźnie ukształtowanych przedstawicieli znaków zmiennych charakterystyczna jest otwartość na świat zewnętrzny, umiejętność orientowania się w sytuacji, dostrzegania i oceniania szczegółów oraz niuansów, wykorzystywania ich przy wyborze kierunku. Oni dobrze znają opinie otoczenia, czego się od nich oczekuje, i dlatego mogą powiedzieć ludziom Stałym, jakim właściwie powinien być rezultat ich wytężonej pracy. Zauważyłem, że wielu sportowców w zespołowych dyscyplinach sportu – czyli tam, gdzie trzeba śledzić zmienną sytuację i reagować na nią – ma akcentowane znaki zmienne. Nie bez powodu znaki te nazywa się także ruchliwymi.

Silną stroną ludzi Zmiennych jest znakomita zdolność oceniania i uwzględniania otaczającej rzeczywistości. Słabą zaś stroną – skłonność do zapalczywego przerzucania się pomiędzy istniejącymi możliwościami, gubienia celu i w rezultacie nieosiągania niczego konkretnego. Oni mogą być tak zmienni, że otoczenie gubi się w domysłach: czego można spodziewać się po Zmiennej osobie w następnej sekundzie. A on sam też nie wie, wszystko zależy od warunków zewnętrznych. Nietrudno się domyślić, że niedostatecznie ukształtowana zmienność w horoskopie ujawnia się jako brak giętkości, nieumiejętność orientowania się w otaczających warunkach i uwzględniania ich zmian.

***

Otóż teraz wiemy już trzy sposoby klasyfikacji Znaków Zodiaku: według biegunowości, żywiołów i jakości. Wiedza, do której kategorii należy dany znak, daje około 70% informacji potrzebnych w praktycznej pracy. Ustalenie, skąd wziąć pozostałe 30%, oraz rozpatrzenie każdego Znaku Zodiaku osobno pozostawiam na następne zajęcia. A teraz, aby przeplatać teorię z praktyką, zobaczmy, jak określić proporcje biegunowości, żywiołów i jakości konkretnej osoby. Jak ocenić proporcje biegunowości, żywiołów i jakości

Naturalnie, do tego trzeba wiedzieć, jak u danej osoby rozłożone są planety według Znaków Zodiaku. Nawet jeśli nie macie pojęcia, jak się tego dowiedzieć, przychodzi wam z pomocą jedna z moich interaktywnych programów.

umieszczonych na stronie Galactica.ru. Program ta nazywa się „Z czego jesteście zrobieni?” i znajduje się w dziale Laboratorium Astrologa. Z prawej strony opisu programu znajduje się formularz do wprowadzania danych urodzeniowych osoby, która was interesuje. Z takimi polami jak dzień, miesiąc, rok, godzina i minuta urodzenia trudności nie powinny występować. Jak i wszędzie w astrologii, im dokładniej znany jest czas urodzenia – tym lepiej. Ale w tej programie, nawet jeśli czas urodzenia nie jest w ogóle znany, należy wpisać 12 godzin – w większości przypadków wynik będzie całkiem zadowalający. W odniesieniu do pola „Czas strefy czasowej (różnica z Moskwą)”, tutaj również wszystko jest proste. Jeśli urodziliście się w Moskwie lub w miejscu, gdzie czas odpowiada moskiewskiemu, wpisujcie tutaj 0. Jeśli czas w miejscu urodzenia jest większy niż w Moskwie – jak na przykład w Nowosybirsku – to wpisujcie dodatnią liczbę, która odpowiada różnicy czasu. W Nowosybirsku czas, o ile pamiętam, wyprzedza moskiewski o 4 godziny, więc wpisujemy 4. Natomiast jeśli dana osoba urodziła się w jednej z zachodnich republik byłego ZSRR po jego rozpadzie, tam wszędzie czas jest o godzinę mniejszy od moskiewskiego i należy wpisać -1. Po wprowadzeniu wszystkich danych należy nacisnąć przycisk „Oblicz!”. Pojawi się strona, na której na początku wymieniono położenie planet w znakach Zodiaku dla tej osoby. Wskazywane są również stopnie i minuty znaku, w których znajduje się planeta. Następnie następuje ocena siły żywiołów i jakości w punktach. Później opowiem nieco więcej o tym, jak liczone są te punkty. Bilans polarności (męskie/żeńskie znaki) nie jest obliczany, ale po moim wyjaśnieniu łatwo będziecie mogli określić go sami. Następnie następuje interpretacja silnie i słabo zaznaczonych żywiołów i jakości mniej więcej w takim samym kluczu, jak to zostało zrobione powyżej.

Teraz kilka słów o punktach. Najprościej jest policzyć, ile planet znajduje się w danym żywiole, danej jakości. To znaczy, dać każdej planecie po jednym punkcie. Aby nie być gołosłownym, podam przykład. U mnie planety są rozmieszczone w następujący sposób: Słońce – w Baranie, Księżyc – w Wadze, Merkury – w Rybach, Wenus – w Baranie, Mars – w Raku, Jowisz – w Wodniku, Saturn – w Koziorożcu, Węzeł Wstępujący (w tej programie nazywany po prostu Węzeł), w Pannie, Uran – w Pannie. Ktoś może nie używać Węzła Księżycowego lub używać od razu Węzła Wstępującego i Zstępującego, ale w tej programie uwzględniany jest tylko Węzeł Wstępujący. Jeśli policzyć, to planety rozkładają się w następujący sposób. W żywiole Ognia – 3 planety (Słońce, Wenus, Uran), w żywiole Ziemi – 3 planety (Saturn, Pluton, Węzeł), 2 planety w Powietrzu (Księżyc, Jowisz) oraz 3 planety w Wodzie (Merkury, Mars i Neptun). Można by oceniać bilans żywiołów według tych punktów, ale taki sposób, moim zdaniem, jest bardzo niedokładny, ponieważ ocenia na jednym poziomie i światła, i, powiedzmy, Węzeł Księżycowy. W rezultacie okazuje się, że Powietrze u mnie jest mniejsze niż Ziemia, a w rzeczywistości praktyczność u mnie mocno odstaje od jakości powietrznych. Dlatego proponuję (i zrealizowałem w proponowanej programie) następujący podział punktów: Słońce i Księżyc „ważą” po 4 punkty, są one najważniejsze. Następnie idą planety osobiste – Merkury, Wenus i Mars. One z obliczenia otrzymują po 3 punkty. Planety społeczne – Jowisz, Saturn i Węzeł Księżycowy – otrzymują po 2 punkty. I najwyższe planety – Uran, Neptun i Pluton – po 1 punkcie. I wtedy u mnie wychodzi następujący podział: Ogień: 8 Ziemia: 5 Powietrze: 6 Woda: 7 Mniej więcej równy podział żywiołów, z niewielką przewagą Ognia i niewielkim odstępstwem Ziemi. To znaczy, jak siebie mniej więcej i wyobrażam. Jakości: Kardynalność: 16 Stałość: 4 Zmienność: 6 To znaczy silna przewaga jakości kardynalnej, a stałość jest wyrażona w najmniejszym stopniu. Tak to mniej więcej jest. Podział według polarności program nie oblicza, ale to łatwe: Słońce, Księżyc, Wenus, Jowisz i Uran w męskich znakach dają 14 punktów, a Merkury, Mars, Saturn, Neptun, Pluton i Węzeł w żeńskich znakach dają 12 punktów. To znaczy, ogólnie równowaga z niewielką przewagą męskiej polarności. Tutaj przewiduję, że ktoś z mężczyzn się oburzy, określając u siebie przewagę jakości żeńskiej. Cóż, wtedy nie nazywajcie jej żeńską, w końcu, nazywajcie ją jin. To samo można doradzić kobietom, niezadowolonym z nadmiaru męskiej jakości – nazywajcie ją jang. W końcu, to nie są moralne charakterystyki, a filozoficzne kategorie.

Praca domowa

Podchodzimy do astrologii horoskopowej i konieczne jest utrwalenie wszystkiego, co zostało omówione w poprzednich wykładach. Dlatego macie pracę domową:

  1. Zapamiętajcie symbole odpowiadające planetom. Można je znaleźć w odcinku poświęconym okresom planetarnym.
  2. Zapamiętajcie symbole Zodiaku i kolejność symboli w Zodiaku. Trzeba dobrze wiedzieć, jak znaki grupowane są według żywiołów i jakości, które znaki znajdują się naprzeciwko siebie (jak Baran i Waga, Rak i Koziorożec itd.).
  3. Weźcie kilka osób – powiedzmy, siedem – których dobrze znacie i które mają czas urodzenia. Określcie ich władców roku i dnia planetarnego. Określcie, jak rozmieszczone są u nich planety według znaków Zodiaku i jaki wychodzi bilans polarności, żywiołów i jakości.

Praktyka

Niedaleko jest ten czas, kiedy będzie nam potrzebny własny astrologiczny warsztat. W naszych czasach rzadko kto buduje horoskopy za pomocą tablic efemeryd i tablic domów – przecież są dokładne i szybkie programy komputerowe, a komputery są powszechnie dostępne. Dlatego głównym narzędziem współczesnego astrologa jest program komputerowy i musicie wybrać, z jakim programem będziecie pracować. Uważam za optymalny wybór program Astroprocesor ZET Anatolija Zajcewa. Ma on wiele zalet, a jedną z ważnych jest stałe doskonalenie programu przez autora. W rezultacie w programie jest bardzo mało prawdopodobne „głupie błędy”, którymi obfitują inne programy rodzimych producentów. Ważne jest również, że uproszczona wersja ostatniej, 7. wersji, można pobrać całkowicie bezpłatnie na stronie http://astrologer.ru/ZET/, a jeśli program przypadł wam do gustu i wasze finanse na to pozwalają, możecie opłacić wersję profesjonalną, która pod względem możliwości znajduje się wśród liderów światowego oprogramowania astrologicznego. Ja zakupiłem wersję profesjonalną i pracę z programem będę omawiał na jej przykładzie. Radzę do następnego zajęcia pobrać i zainstalować program ZET – wersję bezpłatną lub profesjonalną – lub inny program, który wam odpowiada.

W dziale „Praktyka” będziemy stopniowo pracować z programami i poznawać techniczne aspekty astrologii.

Co jeszcze jest potrzebne do opisu znaków Zodiaku? Już mówiłem o tym, że znaczną część opisu znaku można zsyntetyzować, znając, do jakich grup on należy w klasyfikacji. Na przykład, Baran – męski, kardynalny, ognisty znak. W głowie od razu pojawia się obraz tego znaku: gorący, aktywny, impulsywny, energicznie dążący do opanowania świata zewnętrznego, w najwyższym stopniu zdolny do inicjatywy i podejmowania działań, ale najmniej – do kontynuowania rozpoczętego i osiągania praktycznych rezultatów. Albo weźmy Ryby – żeński, zmienny, wodny znak. Emocjonalność, zmienność, wysoka wrażliwość i podatność, pasywność, współczucie, zależność od okoliczności zewnętrznych… Wszystkie te charakterystyki bezpośrednio wynikają z kategorii klasyfikacji i potrzebna jest jedynie niewielka wprawa, aby połączyć różne kategorie w całościowy obraz. (Istnieją również inne systemy klasyfikacji, które moglibyśmy wykorzystać, ale są one trudniejsze w przyswojeniu i póki co obejdziemy się bez nich.) Jednak znaki Zodiaku są niezwykle wielowymiarowe i głębokie, a logiczna, oparta na kategoriach interpretacja, oczywiście, nie może odkryć całej ich istoty. Istnieje mnóstwo atrybutów, jakości, właściwości, których pochodzenie nie zawsze można wyjaśnić, jednak są one charakterystyczne dla znaków Zodiaku i ujawniają się w praktyce. Można śmiało powiedzieć, że kategorie klasyfikacji nadają znakom kolor, a liczne „nielogiczne” detale dodają tekstury. Ta tekstura czasami pojawia się z ich mitów związanych ze znakami, czasami – z ich położenia w Zodiaku, czasami – z czegoś jeszcze, a czasami nie udaje mi się dostrzec żadnego logicznego związku.

Oto przykłady tekstur: Baran — pierwszy znak Zodiaku, a jego wyraziste typy bardzo lubią być pierwsze, co często prowadzi do samotności. Jeśli taka osoba idzie w grupie, woli wyjść na prowadzenie, niż wlec się za kimś. Z kolei wyrazista Panna uwielbia otaczać się dużą ilością podobnych przedmiotów — swetrów, jeśli chodzi o kobietę, samochodzików lub innych zabawek, jeśli chodzi o dziecko, kolekcją piwnych kapsli — jeśli chodzi o mężczyznę. Widzę tu skojarzenie z ziarnami w kłosach, którymi zwykle przedstawia się Pannę. Ziaren jest też wiele, i wszystkie są podobne. Przecież Słońce przechodzi przez znak Panny pod koniec lata — początku jesieni, w okresie zbiorów, a uczucie obfitości materialnych plonów jest bliskie temu znakowi. Znaki Zodiaku mogą się przejawiać w wyglądzie, mają anatomiczne odpowiedniki, przypisuje im się różne kamienie szlachetne, kolory, zioła, typy krajobrazu, kierunki geograficzne i wiele więcej. Można powiedzieć, że znaki Zodiaku to paleta, za pomocą której namalowany jest nasz świat. Chciałabym powiedzieć kilka słów o kwiatach, kamieniach, kierunkach, krajobrazach i innych egzotycznych detalach, które mogą się Państwu trafić w książkach, nawet w popularnych „horoskopach”. Spotykając się w literaturze popularnej, wszystkie te szczegóły wywołują jedynie zdziwienie. Powiedzmy, Baran oznacza miejsca, gdzie pasą się lub zwykle przebywają owce i drobna zwierzyna, piaszczyste i pagórkowate tereny. Czytamy i myślimy: „Hm, jeśli jestem Baranem, to mam mieszkać w takich miejscach?” — lub coś w tym stylu. Rzecz w tym, że astrologia to praktyczne narzędzie, które ma wiele zastosowań, w tym także w magii, alchemii, zielarstwie i innych dziedzinach. W tych obszarach wszystkie niezrozumiałe atrybuty znaków Zodiaku mają ściśle praktyczne znaczenie, pomagają uzyskać taki rezultat, jaki jest pożądany przez badacza. W szczególności opisane powyżej miejsca są cenną wskazówką dla astrologa horarnego. Jeśli bada horoskop horarny, aby odnaleźć zaginioną rzecz lub osobę, i na przykład sygnifikator zaginionego znajduje się w znaku Barana, astrolog nie będzie szukał na bagnach czy w lesie — będzie mniej więcej wiedział, w jakim rejonie skoncentrować poszukiwania.

Teraz opowiem, w jaki sposób zamierzam zapoznać Państwa z charakterystykami znaków Zodiaku. Nie będzie to wyczerpujący opis każdego znaku (raczej nie jest to możliwe). Przedstawię Państwu kilka usystematyzowanych spojrzeń na różne strony znaków Zodiaku i związki między nimi. Nie obędzie się bez słów-kluczy. Ten materiał posłuży Państwu jako przewodnik, pożywka dla umysłu, platforma startowa do samodzielnego przemyślenia, zrozumienia, wewnętrznej refleksji nad istotą znaków, która — jeśli traktuje się astrologię poważnie — będzie trwała przez całe życie.

Znaki Zodiaku: wersja 1

Oto fragment z mojego Samouczka.

Baran — energiczność, impulsywność, niecierpliwość, pragnienie działania pomimo przeszkód. Wysoka inicjatywa, aktywność w przedsięwzięciach, ale niezdolność do doprowadzenia sprawy do końca. Pragnienie bycia pierwszym, miłość do prostych rozwiązań i niechęć do „objazdów” — „hamulce wymyślili tchórze!”.

Byk — praktyczność, spokój, stałość i cierpliwość. W wielu przypadkach daje umiłowanie roślin i umiejętność ich pielęgnacji. To, co Baran zaczął i porzucił, Byk może kontynuować w nieskończoność. Duża wydajność, jeśli trzeba rozdzielać się na kilka różnych spraw. Miłość do komfortu i umiejętność jego tworzenia. Zapalczywość, dobre rozumienie wartości rzeczy.

Bliźnięta — kontaktowość, giętkość, zdolność przystosowania się, umiejętność zajmowania się kilkoma sprawami jednocześnie. Zainteresowanie wszelkiego rodzaju informacjami — od gazetowych ogłoszeń i seriali telewizyjnych po książki z wyższej matematyki. Zdolność do języków, duża liczba zainteresowań. Zmienność, brak umiejętności koncentracji.

Rak — głęboka emocjonalność, ukrywana przed otoczeniem. Potrzeba bezpieczeństwa, własnej przestrzeni życiowej, oszczędność. Umiejętność i chęć troszczenia się, opiekowania, wychowywania. Inicjatywa, przede wszystkim w sprawach związanych z domem, ziemią, gospodarstwem. Nieprzewidywalność, gdyż siłą napędową są emocje, które starannie ukrywa.

Lew — jaskrawość, dramatyzm, demonstracyjność, pragnienie bycia zauważonym i duża potrzeba usłyszenia pochwały. Wysoki potencjał twórczy, zdolność do znaczących osiągnięć pod wpływem natchnienia. Pragnienie przywództwa, duma, indywidualizm, ale jednocześnie hojność.

Panna — zainteresowanie wszelkimi drobiazgami i szczegółami otaczającego świata. Umiejętność z zapałem zajmowania się sprawą, która innym wydałaby się nie do zniesienia nudna. Zainteresowanie kolekcjonerstwem, wewnętrzną budową i zasadą działania rzeczy, potrzeba różnorodności i stałej zmiany doznań. Skrupulatność wynikająca z umiejętności zauważania najmniejszych niedociągnięć. Często zainteresowanie zdrowym stylem życia.

Waga — zainteresowanie partnerskimi relacjami, komunikacją, wymianą myśli. Wrodzona potrzeba dzielenia radości i smutków z drugą osobą, inaczej radości wydają się niepełne, a smutki — szczególnie gorzkie. Pragnienie sprawiedliwości i obiektywizmu, chęć zrównoważenia: białe — czarne, czarne — białe, stąd niezdecydowanie i wahania.

Skorpion — intensywne życie wewnętrzne, ukryte pod zewnętrznym spokojem. Szczególnie mocno ujawniają się negatywne uczucia — zazdrość, zawiść, chciwość — i konieczność walki z nimi, aby nie komplikować nadmiernie życia. Seksualność, magnetyczny wpływ na innych ludzi, dający możliwość manipulowania nimi. Zainteresowanie tym, co tajemne, pragnienie przeniknięcia za zewnętrzną powłokę zjawisk i zrozumienia ich ukrytych sił napędowych.

Strzelec — niezwykła szerokość poglądów, zainteresowań i talentów. Wielkie pragnienie ogarnięcia nieogarnionego, zainteresowanie tym, co obce, egzotyczne, dalekie. Nadmierna rozrzutność może stwarzać problemy — przecież nie można gonić za wszystkimi zajęciami na świecie. Z drugiej strony, skale działalności i wiedzy Strzelca są niedostępne żadnemu innemu znakowi Zodiaku.

Koziorożec — powaga, systematyczność, ambicja, intuicyjne rozumienie wewnętrznej budowy społeczeństwa. Koziorożec na wyciągnięcie ręki znajduje najbliższą drabinę społeczną i natychmiast próbuje się po niej wspiąć wyżej. Zdolności organizatorskie i administracyjne, miłość do planów, schematów i harmonogramów dnia. Szacunek dla starszych i dość surowy — dla młodszych.

Wodnik — pewna ekscentryczność w połączeniu z głębokim, stałym zainteresowaniem określoną dziedziną wiedzy lub działalności. Miłość do wszystkiego nowego, niezwykłego, oryginalnego, skierowanego w przyszłość. Pomysłowość, często wrodzona umiejętność obchodzenia się z techniką. Zainteresowanie prawami rządzącymi społeczeństwem, niechęć do wiązania się jakimikolwiek zobowiązaniami.

Ryby — oderwanie od rzeczywistości, emocjonalna otwartość, gotowość do współczucia i współodczuwania. Uduchowienie, muzykalność, intuicyjność, zdolność bez słów zrozumienia drugiej osoby. Wrodzone mistyczne uczucie lub religijność, pragnienie dobroczynności, ofiarność. Pewna chaotyczność, niepraktyczność, pragnienie płynięcia z prądem.

Znaki Zodiaku: wersja 2

To materiał, który jeszcze nie został opublikowany. Tutaj staram się pokazać, jak powiązane są ze sobą znaki należące do tej samej żywiołu.

Baran symbolizuje proces narastania energii, pojawienia się jej nowego źródła. Dla tego znaku charakterystyczny jest energetyczny impuls, poryw, przenikanie do nowego obszaru doświadczenia. To energia wybuchu, która przebija sztolnię w skałach. To energia ogniska, przy którym ogrzewają się pierwsi osadnicy: dookoła ciemność i zimno, a na niewielkiej przestrzeni, wśród nieznanego, płonie płomień nowej Idei.

Lew symbolizuje energetyczną stałość — stabilne, równomierne dostarczanie niezbędnego do życia ciepła i światła. Jego obraz to Słońce, które dzień po dniu, od wieku do wieku, od tysiąclecia do tysiąclecia ogrzewa naszą Ziemię. Inny obraz to silnik, dzięki stałej pracy którego jedzie samochód, leci samolot, odbywają się różne procesy.

Strzelec uosabia proces rozprzestrzeniania i dystrybucji energii. Tutaj energia obejmuje duże przestrzenie, rozprasza się, jej gęstość maleje, i zdaje się znikać, ale jednocześnie ogrzewa wszystko dookoła.

Jako analogię można przywołać system ogrzewania, który rozprowadza ciepło po domu, lub misjonarzy, którzy szerzą idee religijne na całym świecie. Waga symbolizuje pierwszy krok do nawiązania kontaktu, fundament wszystkich późniejszych interakcji. Źródłem informacji dla Wagi najczęściej jest konkretna osoba, której należy zrobić krok naprzeciw, wyciągnąć rękę, poznać się, postarać się o wzajemne zrozumienie. Nie bez powodu mówi się, że Waga to znak partnerstwa. Natomiast w przypadku Wodnika spojrzenie na świat jest zupełnie inne. Charakterystyczny jest dla niego trwały, można nawet powiedzieć nieugięty, zainteresowanie jakąś dość wąską dziedziną. Z ludzi zaś najbardziej przyciągają go jednostki o podobnych zainteresowaniach. A ponieważ prawdziwych znawców nie zawsze łatwo znaleźć, Wodnik może woleć książkę jako rozmówcę. Zauważono, że bardzo wyraźny znak Wodnika w horoskopie daje człowiekowi zamiłowanie do książek, pragnienie posiadania własnej biblioteki. Tymczasem Bliźnięta jako źródło informacji wykorzystają wszystko, co się da – książki, gazety, radio, przypadkowego rozmówcę, ogłoszenie na murze… I im więcej różnorodności, tym lepiej. Bliźnięta dosłownie otwarte są na świat zewnętrzny, dla nich myślenie i komunikowanie się to coś równie naturalnego jak oddychanie. Być może informacje, którymi dysponują Bliźnięta, są nieco powierzchowne – ale za to mają szeroki zakres wiedzy!

W znaku Koziorożca Ziemia zachowuje się na początkowym, być może nawet abstrakcyjnym poziomie, gdyż daje temu znakowi zdolności administracyjne, organizatorskie, umiejętność tworzenia planów i schematów. Koziorożec to z istoty konstruktor lub architekt, w jakiejkolwiek dziedzinie by się nie realizował. Jest również urodzonym przywódcą, gdyż od najmłodszych lat instynktownie odnajduje stopnie drabiny społecznej. W Byku niezwykła cierpliwość i wytrwałość łączą się z niemal magicznym wyczuciem wszystkiego, co materialne, cenne, użyteczne. W efekcie radzi sobie z realizacją tak ambitnych, złożonych i długotrwałych projektów, o których inne znaki nawet nie myślą. Byk po prostu „wciąga się w jarzmo” i ciągnie, nie zastanawiając się zbytnio nad tym, jak długo będzie trwała ta praca. Jeśli nasz świat opiera się na kimś, to bez wątpienia nie na wielorybach ani słoniach, a na Bykach.

Pannę fascynuje różnorodność materialnego świata. Chce wszystkiego dotknąć, spróbować, zastosować w praktyce, a sam proces nieustannego przeglądania i porównywania jest dla tego znaku znacznie ciekawszy niż wielkie plany czy dalekosiężne pomysły. Praktyczność łączy się u Panny z umiejętnością zapamiętywania ogromnej ilości informacji, porównywania ich między sobą, klasyfikowania. Większość kolekcjonerów (w dosłownym lub przenośnym znaczeniu tego słowa) ma w swoim horoskopie w jakiś sposób zaakcentowany znak Panny.

Znak Raka przypomina niewielki staw o nieruchomej powierzchni, ale wypełniony po brzegi życiem. Tutaj emocjonalna natura żywiołu Wody przedstawiona jest w najbardziej pierwotnej postaci, a otaczający świat potrzebny jest Rakowi jedynie po to, aby w krótkich wyprawach zdobywać dla siebie nową treść wewnętrzną.

Skorpion bardziej przypomina wrzący kocioł przez ciągłą wewnętrzną walkę. Tutaj, oprócz emocji, jest również otchłań wewnętrznej energii. Jeśli znaleźć jej właściwe zastosowanie, powstanie coś w rodzaju maszyny parowej, a Skorpion może „przewrócić góry” w otaczającym świecie. Jednak rzadko dokonania tego znaku mają praktyczny sens – są jedynie sposobem na udowodnienie czegoś samemu sobie.

Ryby otwarte są na wszystkie emocje otaczającego świata. Wczuwając się w troski innych, współodczuwając z otoczeniem, „obmywając ich rany duchowe”, biorą na siebie ogromny ciężar, a dobrostan Ryb zależy od możliwości neutralizacji, przetworzenia w sobie tego ciężaru negatywnych emocji. Tak jak ocean przez wieki pochłania wszystkie odpady cywilizacji, ale pozostaje żywy, dopóki działa w nim wewnętrzne laboratorium samooczyszczania.

Anatomiczne projekcje znaków Zodiaku

Ten rozdział, a zwłaszcza następny, to moje opracowania, które jeszcze nie zostały opublikowane. Mogą zainteresować przede wszystkim tych, którzy pasjonują się zastosowaniem astrologii w kwestiach zdrowia. Postanowiłem opublikować ten materiał, gdyż pomyślałem, że w końcu wszyscy interesujemy się przynajmniej własnym zdrowiem, zwłaszcza gdy zaczyna doskwierać.

Przede wszystkim głowa, a zwłaszcza twarz. Baran to pierwszy znak, i to twarzą człowiek zwraca się ku wszystkiemu nowemu, co pojawia się w otaczającym świecie. Z najważniejszych organów Baranowi przypada mózg – główny ośrodek dowodzenia organizmu.

Projekcje Byka to szyja, gardło, potylica. To, że potylica należy do Byka (choć cała głowa – do Barana), odbiera się naturalnie, jeśli uwzględnić przesunięcie obszaru Barana w kierunku twarzy. Często do Byka zalicza się również mózg – część mózgu położoną od strony potylicy.

Bliźnięta projekcje mają na barki, obojczyki, łopatki, a z narządów wewnętrznych – na drogi oddechowe i płuca. Tradycyjnie całe ręce zalicza się do Bliźniąt, jednak ja, idąc za innymi autorami, skłonny jestem przypisywać do Bliźniąt jedynie barki, natomiast łokcie, przedramiona i dłonie – do innych znaków Zodiaku. Jest ku temu kilka powodów. Po pierwsze, jeśli przedstawić człowieka w naturalnej pozycji z opuszczonymi rękami, główna ich część znajdzie się poza obszarem Bliźniąt, raczej na wysokości innych znaków. Po drugie, wydaje mi się znacząca symetria między anatomicznie podobnymi częściami ciała a odpowiednimi znakami. Stawy łokciowe i kolanowe są do siebie podobne i w proponowanym schemacie są kierowane przez przeciwne (symetryczne) znaki – Raka i Koziorożca. To samo można powiedzieć o dłoniach i stopach (Panna – Ryby), a także o przedramionach i częściach nóg od kolana do stopy (Lew – Wodnik). Wreszcie, ta hipoteza potwierdza się w pojedynczych obserwacjach praktycznych. Na przykład u posiadacza bardzo problematycznie położonego Marsa w Raku regularnie pojawiały się silne ropnie (Mars kojarzy się z ostrymi chorobami zapalnymi, w tym ropniami).

Ale główne, klasyczne odpowiedniki znaku Raka to klatka piersiowa oraz okolica żołądka. Z narządów – naturalnie, żołądek i gruczoły mleczne. I nie zapominajmy o łokciach.

Lew projekcje ma na okolicę pleców, kręgosłup, a jeśli chodzi o narządy – serce. Prawdopodobnie do tego znaku należą również przedramiona. Wątrobę zaś należy zaliczyć prawdopodobnie od razu do dwóch znaków – Lwa i Panny. To i nie dziwne, jeśli wziąć pod uwagę rozmiary i różnorodność funkcji wątroby. W szczególności funkcja wydzielania żółci bez wątpienia należy do znaku Lwa, dlatego do tego znaku należy również woreczek żółciowy.

Znak Panny związany jest z brzuchem, jamą brzuszną, jelitami. Do niego należą również trzustka, przynajmniej część wątroby, dłonie i być może śledziona (choć z tą ostatnią nie wszystko jest jasne).

Waga astrologicznie związana jest z okolicą lędźwiową, a jeśli chodzi o narządy – przede wszystkim z nerkami. Prawda, nerki, podobnie jak wątrobę, nie można zaliczyć do jednego znaku Zodiaku. Główną ich część – bez wątpienia Waga, jednak miedniczki nerkowe, które gromadzą odpady, jak i inne części układu moczowego, należą do Skorpiona. Są podejrzenia, że jajniki również związane są z Wagą.

Anatomiczna projekcja Skorpiona obejmuje okolicę łonową i krocze, narządy płciowe, macicę, układ moczowy, odbytnicę i odbyt.

Obszar kierowany przez Strzelca to pośladki i uda. Koziorożcowi przypadło niewiele – kolana – ale trudno się dziwić znaczeniu tej części ciała. Wodnikowi przypada część nóg poniżej kolan i powyżej stóp. Na koniec projekcja Ryb to stopy.

Można zauważyć jedną ciekawą prawidłowość. Tam, gdzie projekcje znaków Zodiaku przypadają na tułów, negatywne znaki (czyli parzyste, nazywane również żeńskimi) wyraźnie dążą do przedniej części ciała (Rak, Panna, Skorpion), natomiast pozytywne (męskie, nieparzyste) – do tylnej (Lew, Waga, Strzelec). I nie jest to przypadkowe: jeśli przypomnieć sobie, jak „zwija się” ludzki embrion, projekcje pozytywnych, yangowych znaków znajdą się, jak należy, na zewnątrz, a negatywnych, yinowych – wewnątrz. Tyle że głowa nie podlega tej prawidłowości. Ale tutaj już nic nie poradzimy – głowa to i tak bardzo niezwykła „część ciała”.

Funkcjonalne projekcje znaków Zodiaku

Na ten temat w literaturze napisano bardzo niewiele, dlatego opracowanie, które zalegało w moich archiwach, jest w pewnym sensie unikalne.

Znaki Zodiaku jedynie przypominają linijkę z podziałami, którą można śledzić ruch planet. W rzeczywistości są to złożone i wielowymiarowe byty, które można określić mianem żywych – każdy z własnym charakterem i cechami. W Zodiakalnym cyklu każdy znak opisuje swoją fazę procesu cyklicznego – od początku w Baranie po zakończenie w Rybach. Każdy znak to etap Uniwersalnego Cykłu, o którym pisałem w swojej książce „Kosmiczne rytmy życia”. Dlatego znaki Zodiaku można porównać do najważniejszych funkcji organizmu oraz systemów, które te funkcje realizują.

W tym kontekście dodatnie lub męskie znaki (Baran, Bliźnięta, Lew, Waga, Strzelec, Wodnik) związane są z grupą funkcji, które można nazwać dowodzącymi-ruchowymi. Ich rola polega na szybkim reagowaniu na pojawiające się bodźce, określaniu celów w świecie zewnętrznym oraz kierowaniu organami i częściami ciała w celu osiągnięcia tych celów.

Natomiast ujemne lub żeńskie znaki związane są głównie z grupą funkcji żywieniowo-budulcowych. Obszar ich troski ogranicza się do granic ciała, a głównym celem jest odpowiednie gospodarowanie w tych granicach, zapewnienie prawidłowego stanu środowiska wewnętrznego, posiadanie wystarczających rezerw, wzrost użytecznych tkanek i organów, a także niszczenie, usuwanie z organizmu wszystkiego, co niepotrzebne i szkodliwe.

Rola Barana polega na natychmiastowym reagowaniu na sygnały zewnętrzne i wewnętrzne oraz wydawaniu „rozkazów” organizmowi. Dlatego znak Barana funkcjonalnie związany jest przede wszystkim z centralnym układem nerwowym, a nawet z somatycznym oddziałem układu nerwowego, ukierunkowanym na interakcję organizmu ze środowiskiem. Prawdopodobnie

Do sfery wpływu Barana należy zaliczyć część układu hormonalnego, który wspiera reakcję organizmu na zewnętrzne bodźce (pomyślmy na przykład o adrenalinie), a także mięśnie poprzecznie prążkowane — głównego wykonawcę poleceń. Zauważcie, że funkcjonalne składowe Barana nie pokrywają się z jego anatomicznymi projekcjami. Na przykład rdzeń kręgowy „terytorialnie” należy do Lwa, ale funkcjonalnie — do Barana. I jeśli później zobaczymy, że któraś planeta stwarza problemy w tym czy innym znaku, to na podstawie anatomicznej odpowiedniości będziemy mogli sądzić, w której dziedzinie organizmu ten problem najprawdopodobniej się ujawni, a na podstawie funkcjonalnej odpowiedniości — które funkcje organizmu (i układy je realizujące) zostaną przy tym zaangażowane.

Jeśli znak Barana można porównać do głównodowodzącego organizmu, to Byk — to oczywiście zastępca z tyłów. Głównym zadaniem znaku Byka jest zaopatrzenie organizmu we wszystko, co niezbędne, przede wszystkim w substancje odżywcze. W jego gestii znajdują się składy — zapasy tłuszczowe organizmu — oraz ta część układu trawiennego, która związana jest z przyswajaniem pokarmu: jama ustna, gardło, język, przełyk. Wszystkie organy, które tworzą jakiekolwiek zapasy, rezerwy w organizmie (na przykład wątroba) są funkcjonalnie związane z Bykiem.

Bliźnięta zapewniają łączność, pozyskiwanie i przekazywanie informacji — zarówno wewnątrz organizmu, jak i ze środowiskiem zewnętrznym. Do ich „urzędowania” należą wszelkiego rodzaju receptory i włókna nerwowe przekazujące sygnały. Układ krwionośny pełni wiele różnych funkcji, ale jeśli rozpatrywać go jako nośnik hormonów (swoistych poleceń, czyli chemicznie zaszyfrowanej informacji), to można go uznać za jedną z projekcji znaku Bliźniąt. Innym zadaniem Bliźniąt, również związanym z układem krwionośnym — ale nie tylko z nim — jest transportowanie różnych substancji — zarówno pożytecznych, jak i szkodliwych — na rzecz pozostałych układów.

Znak Raka to „kuchnia” organizmu. Jego zadaniem jest przyswajanie substancji odżywczych, które dostały się do organizmu. Ciekawa jest etymologia słowa „przyswajanie” — pochodzi od słowa „swój”. Rak otrzymuje od Byka substancje, które nadeszły ze świata zewnętrznego — generalnie obce. Rozkłada je, przetwarza, i stają się one „swoje”, przydatne jako cegiełki do budowy własnego organizmu. Funkcja budulcowa — tworzenie nowych komórek, wzrost organów i tkanek — również należy do Raka. Ten znak to niejako „główny menedżer” i dostawca materiałów dla wszystkich procesów wzrostu w organizmie.

Lew jest władcą głównej stacji energetycznej organizmu — serca, a także przyległych do niego największych naczyń krwionośnych, tworzących centralną, życiowo ważną część układu krążenia. Do Lwa należy także niematerialny, ale bardzo istotny energetyczny rezerwuar żywotności, czyli energii życiowej w organizmie. Być może ta mistyczna formacja znajduje się w okolicy splotu słonecznego. Od tego, jak dużo energii tu się znajduje, zależą zarówno zdolności twórcze człowieka, jak i jego zdolność do przekazania życia innej istocie ludzkiej (dzielenia się w ten sposób swoją energią).

Znak Panny to swoista „pracownia chemiczna” organizmu. Jej zadaniem jest oddzielanie „ziarna od plew”, zatrzymywanie w organizmie wszystkiego, co niezbędne, pożyteczne, i pozbywanie się szkodliwego lub po prostu niepotrzebnego. Podobny proces rozróżniania i dzielenia zachodzi nieustannie w naszych jelitach, ale nie tylko w nich. Wątroba, nerki, śledziona — wszystkie te organy określają obecność w organizmie niepotrzebnych substancji i oddzielają je od pożytecznych, wykonując w ten sposób funkcję znaku Panny.

Waga swoją nazwą świadczy o głównej funkcji tego znaku zodiaku — utrzymywaniu równowagi różnych procesów w organizmie. Nasz organizm jest bardzo wrażliwy i może funkcjonować jedynie w wąskim zakresie temperatur, ciśnień, stężeń substancji chemicznych. Aby zapewnić stałość wewnętrznego środowiska organizmu (homeostazę), trzeba nieustannie wykonywać najdokładniejsze regulacje — między innymi z uwzględnieniem stanu otoczenia. Wszystko to bardzo przypomina wagę, której oś jest nieruchoma, a szale nieustannie się wahają. Oprócz nerek — tradycyjnej projekcji znaku Wagi — do ich gestii należy część układu hormonalnego, która zapewnia homeostazę, być może — aparat przedsionkowy, oraz wiele różnych podsystemów w całym organizmie, których zadaniem jest wysłanie sygnału o naruszeniu równowagi i podjęcie działań w celu jej przywrócenia.

Skorpion przejmuje pałeczkę znaków negatywnych po Pannie, a jego zadaniem jest usunięcie wszystkiego niepotrzebnego poza organizm. W tym procesie uczestniczy układ moczowy, odbytnica — tradycyjne obszary zarządzania Skorpiona — ale także, prawdopodobnie, gruczoły potowe rozłożone na całej skórze. Narządy rozrodcze zapewniają ewakuację płodu po tym, jak został ostatecznie ukształtowany, i w tym sensie również wchodzą w skład funkcjonalnego systemu Skorpiona. Jeśli mięśnie poprzecznie prążkowane odpowiadają zasadzie Barana, to mięśnie gładkie, które opóźniają lub wzmacniają przechodzenie różnych substancji w organizmie, najprawdopodobniej należą do Skorpiona.

Znak Strzelca jest prawdopodobnie związany z układem tętniczym, który dostarcza tlen i substancje odżywcze do najodleglejszych zakątków organizmu, zapewniając w ten sposób ciągłe spalanie — proces utleniania substancji odżywczych i uwalnianie energii. Wspomina się tu powszechną astrologiczną asocjację Strzelca z misjonarzami, którzy nieśli światło wiedzy i wiary w najbardziej odległe zakątki Ziemi. Całkiem możliwe, że właśnie Strzelec (przy pomocy Wagi) odpowiada za termoregulację organizmu.

Koziorożec to główny administrator organizmu, którego zadaniem jest utrzymanie struktury, ochrona organizmu przed wpływami środowiska zewnętrznego. Podlega mu szkielet, skóra, owłosienie. Możecie zauważyć, że znaki przeciwne sobie na kole zodiaku w mniejszym lub większym stopniu tworzą pary wzajemnie się uzupełniające. Tak więc Koziorożec „ogrodza terytorium” organizmu, nadaje mu kształt, a już w granicach tej formy Rak urządza swoje gospodarstwo.

tworzy środowisko życiowe. Wodnik jest znakiem niezwykłym i istnieje wiele różnych opinii na temat jego funkcjonalnego znaczenia. Wiele można zrozumieć, analizując jego relacje z uzupełniającą go parą znaku Lwa. Jeśli Lew jest centrum organizmu, to Wodnik stanowi jego peryferie, a zatem ten znak związany jest z funkcjonowaniem obwodowych części układu nerwowego i krwionośnego. Jeśli dla Lwa (serca) ważne jest „rozpędzenie” krwi z centrum, to Wodnikowi przypada istotne zadanie powrotu krwi do serca – dlatego też związany jest z układem żylnym. Peryferie silnie zależą od centrum, ale zawsze mają własne zdanie – stąd lokalne skurcze i zaburzenia krążenia, które prawdopodobnie związane są z upośledzeniem funkcji właśnie znaku Wodnika. Ciekawe, że w astrologii do tego znaku zalicza się Rosję – kraj, można powiedzieć, najbogatszy w peryferie. Według mojego zdania, to właśnie Wodnik odpowiada za funkcję krwiotwórczą i dlatego związany jest z szpikiem kostnym, śledzioną oraz innymi organami, które tę funkcję zapewniają. A jeśli już dokończyć analogię z Lwem, można podejrzewać udział Wodnika w kształtowaniu komórek płciowych – procesie, którego energię dostarcza Lew.

Ryby są ostatnim w kolejności znakiem Zodiaku, a ich rola w znacznej mierze związana jest z zakończeniem wszystkiego, co nie zostało dokończone lub zmarnowane przez inne systemy organizmu, neutralizacją, zaprzestaniem istnienia tego, co nie jest możliwe, powiedzmy, oddanego Skorpionowi do wydalenia z organizmu. Ten znak symbolicznie związany jest z oceanem światowym i dlatego odpowiada za stan płynnych środowisk organizmu. Do Ryb należy układ limfatyczny, który niejako zamyka obieg płynów i jednocześnie neutralizuje obce mikroorganizmy. Do nich należy także układ odpornościowy – „tajna policja” organizmu. Trudno byłoby mi sklasyfikować w ten sposób wszystko, co tylko można znaleźć w organizmie, jednak ogólna idea powinna być zrozumiała, a na podstawie analogii zawsze można osądzić, do którego znaku należy dana funkcja lub podsystem organizmu. Należy przy tym uwzględnić, że wiele (a może nawet wszystkie) najważniejszych funkcji zapewnianych jest przez interakcję kilku znaków. Tak na przykład narodziny dziecka zapewniane są przynajmniej przez Lwa (energetyczną zdolność dawania życia innemu organizmowi), Raka (funkcję budulcową kształtującą płód) oraz Skorpiona (zdolność do samego urodzenia dziecka).

Owens. Ogólne zasady

Ostro nakierowane uwalnianie energii dla zdobycia nowego doświadczenia, wolna wola dążenia do działania, nowe przedsięwzięcia, samoafirmacja, duch pioniera, poświęcenie, przywództwo, inicjatywa, „ja pierwszy”, „ja sam”.

Kardynalność, żar, suchość, Ogień

Środowisko funkcjonalne

Praca wymagająca inicjatywy i działania, związana z użyciem narzędzi i siły, inżynieria, służba wojskowa

Odpowiedniość anatomiczna

Zewnętrzna: cała głowa, twarz, czoło

Wewnętrzna: mózg oraz ośrodki nerwowe

Strukturalna: czaszka i kości twarzy

Byk. Ogólne zasady

Głęboka ocena bieżących doznań fizycznych, posiadanie, utrzymanie, stałość, określoność, odżywianie, praktyczność, wytrwałość, wrażliwość, bezpieczeństwo, solidność, głos.

Stały, zimny, suchy, Ziemia

Środowisko funkcjonalne

Rolnictwo, budownictwo, architektura, finanse, bankowość, praca z ustalonym porządkiem, śpiew

Odpowiedniość anatomiczna

Zewnętrzna: szyja, gardło, okolica potyliczna

Wewnętrzna: gardło, przełyk, krtań, mózg

Strukturalna: odcinek szyjny kręgosłupa

Bliźnięta. Ogólne zasady

Bezpośrednie postrzeganie i werbalne ujmowanie wszelkich kontaktów, zmienność, giętkość, adaptacja, mowa, przekaz, wymiana, ruchliwość, pośrednictwo, zwyczajne otoczenie.

Zmienny, mentalny, jałowy, Powietrze

Środowisko funkcjonalne

Zajęcia umysłowe, praca literacka, nauczanie, uczenie się, dziennikarstwo, reklama, handel, prace wymagające podróży, zajęcia związane ze zbieraniem lub rozpowszechnianiem informacji

Odpowiedniość anatomiczna

Zewnętrzna: barki

Wewnętrzna: układ oddechowy, nerwy

Strukturalna: obojczyki, łopatki, kości ramienne

Rak. Ogólne zasady

Kardynalny, zimny, wilgotny, Woda

Środowisko funkcjonalne

Zaopatrzenie, obsługa, hotelarstwo, wychowanie, zajęcia związane z płynami, z zaspokajaniem potrzeb kobiet i ludu, zapewnianiem potrzeb domowych

Odpowiedniość anatomiczna

Zewnętrzna: klatka piersiowa, nadbrzusze, łokcie

Wewnętrzna: żołądek, stawy

Lew. Ogólne zasady

Ogrzewające ciepło, emanowanie żywotności, duma, jasność, potrzeba uznania, indywidualność, kreatywność, hojność, wierność, zdolność przewodzenia

Stały, suchy, ciepły, Ogień

Środowisko funkcjonalne

Teatr, jubilerstwo, kosmetyka, rozrywka, promocja, zachęcanie

Odpowiedniość anatomiczna

Zewnętrzna: przedramiona, plecy

Wewnętrzna: serce, krew, wątroba

Strukturalna: kręgi piersiowe, kości promieniowe, kości łokciowe, nadgarstki

Panna. Ogólne zasady

Gotowość niesienia pomocy, pokora, konieczność służenia, czystość, doskonalenie, troska o efektywność, uwaga do szczegółów, krytycyzm, analityczność, staranność, wybredność, praktyczność

Zmienny, zimny, suchy, sterylny, Ziemia

Środowisko funkcjonalne

Zdolności, służba, podporządkowana pozycja

Odpowiedniość anatomiczna

Zewnętrzna: okolica brzucha, pępek, dłonie

Wewnętrzna: wnętrzności ogółem, odźwiernik żołądka, śledziona, splot słoneczny, dwunastnica, jelito cienkie

Strukturalne: część kręgosłupa odpowiadająca regionowi Panny

Zasady ogólne
Harmonizacja wszystkich polarności dla samorealizacji, równowaga, bezstronność, takt, sprawiedliwość, wzajemność, zgoda
Kardynalny, Powietrze

Środowisko funkcjonalne
Zajęcia przewidujące partnerstwo i nawiązywanie relacji, sztuka, narządy wydzielania, odcinek lędźwiowy

Wewnętrzne: nerki

Strukturalne: kręgi lędźwiowe

Skorpion

Zasady ogólne
Przenikanie dzięki emocjonalnej intensywności, niepohamowane pragnienie, głębia, tajemniczość, odrodzenie, regeneracja, głębokie oddanie, magnetyzm, wytrwałość, badanie, sondowanie

Środowisko funkcjonalne
Policja, chirurdzy, bankierzy, górnicy, przestępczość, zajęcia związane ze śmiercią, praca wymagająca badań lub intensywnej koncentracji

Anatomiczna odpowiedniość
Zewnętrzne: narządy rozrodcze
Wewnętrzne: jelito grube, odbytnica, pęcherz moczowy

Strzelec

Strukturalne: dążenie do ideału, uogólnianie, entuzjazm, postęp, świadomość, filozoficzność, otwartość, abstrakcja, umowność
Zmienny, gorący, suchy, Ogień
Przygody

Anatomiczna odpowiedniość
Zewnętrzne: biodra i okolice miednicy
Wewnętrzne: układ tętniczy i nerw kulszowy
Strukturalne: kości miednicy i ud

Koziorożec

Zasady ogólne
Bezosobowa determinacja doprowadzenia sprawy do końca, samokontrola, ostrożność, ambicja, cierpliwość, konserwatyzm, sprawiedliwość
Kardynalny, zimny, suchy, Ziemia

Środowisko funkcjonalne
Administrowanie, działalność rządowa, polityka, zajęcia wymagające wytrwałości i zdolności organizacyjnych

Anatomiczna odpowiedniość
Zewnętrzne: kolana i naskórek
Wewnętrzne: tkanka łączna
Strukturalne: stawy kolanowe

Wodnik

Zasady ogólne
Wolna indywidualność, dystans, naukowość, postępowość, niezależność, miłość do wolności
Stały, humanitarny, Powietrze

Środowisko funkcjonalne
Praca w organizacjach społecznych lub związana z elektrycznością, wynalazczością, działalnością wykładowczą, doradztwem i rekomendacjami, dystrybucją wody, nowoczesną technologią

Anatomiczna odpowiedniość
Wewnętrzne: krążenie, oddychanie, wzrok
Strukturalne: kości kończyn dolnych – piszczelowe, strzałkowe, kości stopy

Ryby

Zasady ogólne
Uzdrawiający udział we wszystkich cierpiących, idealizm, jedność, natchnienie, tęsknota duszy, wrażliwość, poświęcenie, dobroczynność, karma, koniec cyklu
Zmienny, wilgotny, zimny, Woda

Środowisko funkcjonalne
Życie religijne, życie zakonne, praca w szpitalach, medycyna, praca w więzieniach i schroniskach, opieka nad umysłowo chorymi i niepełnosprawnymi, działalność tajna, fotografia, produkcja filmowa, praca związana z ropą naftową, morzem, chemią

Anatomiczna odpowiedniość
Zewnętrzne: stopy i palce u stóp
Wewnętrzne: aparat gruczołowy, układ limfatyczny, płyn maziowy
Strukturalne: kości stóp i palców u stóp

No, chyba wystarczy na dzisiaj… Następnym razem będziemy studiować wzajemne relacje planet i znaków Zodiaku.

Praca domowa

Wybierzcie spośród swoich krewnych i znajomych wyraźnych przedstawicieli dowolnych znaków Zodiaku. Na początek uznajemy, że dana osoba jest wyraźnym przedstawicielem danego znaku, jeśli ma trzy lub więcej planet w tym znaku (jeśli tam znajdują się światło i planety osobiste, wystarczy dwie). Możliwe, że spotkacie ludzi, którzy są wyraźnymi przedstawicielami nie jednego, a dwóch, a nawet trzech znaków – na przykład połowa planet w Byku, połowa w Baranie. Powiążcie to, co wiecie o tych ludziach, z charakterystykami znaków Zodiaku zaproponowanymi przeze mnie. Pomyślcie, być może zechcecie coś dodać do moich charakterystyk i słów kluczowych.

Nie wiecie, jak określić, w jakich znakach znajdują się planety? Skorzystajcie wówczas z programu na mojej stronie.

Praktyka

Mam nadzieję, że wszyscy już zainstalowaliście u siebie jakiś program astrologiczny? Polecam astroprocesor ZET, bezpłatną wersję którego można znaleźć na stronie http://astrologer.ru/ZET/. Jeśli pojawią się problemy z instalacją, skontaktujcie się z autorem programu Anatolijem Zajcewym.

Ze znajomości, które będą nam absolutnie niezbędne w praktyce: należy wyraźnie wyobrazić sobie, czym jest czas strefowy i czym jest czas Greenwich. Można o tym przeczytać w jednym z archiwalnych wydań w podrozdziale „System rachuby czasu”. Nie chciałbym powtarzać tego materiału na wykładach, gdyż zasadniczo jest on elementarny. Spróbujcie sami się w tym połapać, a jeśli nie wyjdzie, dajcie mi znać.

Wykład 6. Planety i znaki Zodiaku

Poznaliśmy już planety, zapoznaliśmy się również ze znakami. Najwyższy czas zobaczyć, jak planety oddziałują ze znakami. Zwykle w podręcznikach astrologii tej tematyce poświęca się jedną stronę: domicylium, egzaltacja – dobrze, wygnanie, upadek – źle, idziemy dalej… Jednak w moim rozumieniu wzajemne relacje planet i znaków to jedna z fundamentalnych kwestii. Od tego, jak te relacje się układają, w dużej mierze zależy sukces lub porażka przedsięwzięcia, harmonia lub dysharmonia w relacjach, prawidłowa ocena potencjału osobowości. Dlatego nie będziemy się spieszyć, lecz omówimy to szczegółowo, wnikliwie.

Pojęcie domicylium i schemat domicylii

Jedna z fundamentalnych zasad astrologii polega na tym, że każda planeta ma w Zodiaku jeden lub dwa znaki jako swoją domicylię. Są to znaki, które są najbardziej zbliżone pod względem jakości do symbolizmu danej planety. Związek między planetami a ich mieszkańcami jest tak ścisły, że w praktycznych celach, przy interpretacji horoskopu, uważa się planetę za przedłużenie i „pełnoprawnego przedstawiciela” tych znaków, w których znajduje się jej domicylium.

Aby nie umieszczać rysunku (u niektórych czytelników rysunki nie są wyświetlane, dlatego postaram się zredukować liczbę ilustracji do minimum), proponuję wam mieć przed oczami obraz Zodiaku – na przykład z poprzedniego wykładu lub z którejkolwiek z wielu astrologicznych książek dostępnych obecnie.

Pozwólcie, że zapoznam was z klasycznym, tradycyjnym schematem domicylii. Schemat ten jest logiczny, symetryczny, istnieje od wieków i obejmuje jedynie siedem klasycznych planet (septener). Słońce i Księżyc rządzą jedynie jednym znakiem – odpowiednio Lwem i Rakiem. Są to światła, i im, poza swoją siedzibą, nic więcej rzekomo nie jest potrzebne. (Tak, zapomniałem powiedzieć: o planecie, która ma domicylię w danym znaku, mówi się, że rządzi tym znakiem.) Natomiast pozostałe planety mają po dwie domicylie, symetrycznie położone względem Raka i Lwa.

Merkury rządzi Bliźniętami (przylegającymi do Raka) i Panną (przylegającą do Lwa). Wenus rządzi Bykiem i Wagą. Mars rządzi Baranem i Skorpionem. Jowisz rządzi Rybami i Strzelcem. Saturn rządzie Wodnikiem i Koziorożcem.

Widicie, jaki logiczny, symetryczny schemat? Lecz wyobraźcie sobie, co się stało, kiedy odkryto Urana. Po prostu nie znalazło się dla niego miejsca w schemacie domicylii! Można powiedzieć, że odkrycie Urana spowodowało wstrząs podstaw astrologicznej teorii. Natychmiast zaczęto proponować nowe, „udoskonalone” schematy domicylii. Ostatecznie przyjęto pogląd, że Uran jest związany ze znakiem Wodnika. Jak jest związany? Kto uważa, że Uran jest jedynym rządzącym Wodnikiem, który wyparł Saturna. Inni twierdzą, że Uran jest współrządzącym Wodnikiem, obok Saturna. Podobne zamieszanie powtórzyło się przy odkryciu Neptuna, a następnie Plutona. Neptuna „przypisano” do znaku Ryb, co jest logiczne – bóg oceanu i znak najbardziej odpowiadający morzom i oceanom. Plutona przypisano do Skorpiona, co mitologicznie i symbolicznie jest całkowicie uzasadnione. Jednak w obu przypadkach nie jest jasne, na jakiej podstawie. Jedni uważają, że nowe planety wyparły ze swoich domicylii stare „lokatorów”, inni – że jedynie je wypchnęły, stając się współrządzącymi (i tworząc coś w rodzaju komuny:). Wszyscy zapomnieli, że planety to tak naprawdę bogowie, a nasze problemy mieszkaniowe są im obce :).

Współczesny schemat rozkładu domicylii, który powstał w wyniku tych wydarzeń, jest niesymetryczny i nie jest szczególnie logiczny, nie mówiąc już o tym, że jest niejednoznaczny – różne szkoły astrologiczne proponują swoje schematy, ktoś proponuje domicylie dla Chirona, Prozerpiny i innych obiektów, zarówno realnych, jak i hipotetycznych.

Ja zaproponuję wam inny punkt widzenia na rozkład domicylii. Według mojego rozumienia, wyższe planety nie wypierają i nie wyganiają tradycyjnych planet ze znaków. Przecież dlatego są wyższe, że odpowiadają innemu, wyższemu zakresowi rzeczywistości.

Dwie fale radiowe nie zakłócają się nawzajem, jeśli mają różną częstotliwość. Wyższe planety mają swoje domy w tych samych znakach Zodiaku, co planety tradycyjne, ale na drugim poziomie — bardziej subtelnym. Tak więc Uran ma swoje domy w znakach Koziorożca i Wodnika, Neptun — w znakach Strzelca i Ryb, Pluton — w znakach Skorpiona i Barana. W dalszej części będę opierał się właśnie na takim schemacie rozmieszczenia domów.

Z tego schematu można wyciągnąć ciekawy wniosek. Następna odkryta planeta powinna mieć swoje domy nad Wenus, czyli w Byku i Wadze, a zatem być najwyższym wyrazem zasad tych znaków. Być może takim obiektem jest niedawno odkryte ciało niebieskie o niewymawialnej nazwie Quaoar. Cóż, nazwa z czasem „wyląduje”, dobiorą coś z grecko-rzymskiej mitologii. W końcu i Uran przez długi czas nazywany był Herschelem — taka nazwa pojawia się nawet w książkach z początku XX wieku.

Logicznie można przypuszczać, że kiedyś zostanie odkryta planeta, która ma swoje domy nad Merkurym — w Bliźniętach i Pannie. A potem co — pojawią się wyższe aspekty Słońca i Księżyca? Trudno nawet o tym pomyśleć… A dalej — być może zacznie się wypełniać trzeci poziom? Wiecie, jeśli podejść do schematu domów tak, jak ja proponuję, staje się on ponownie logiczny, symetryczny — i co najważniejsze, otwarty na uzupełnienia.

Na zakończenie tej tematyki chcę zwrócić waszą uwagę na pewną odpowiedniość, która nie do końca pasuje do schematu, ale jest interesująca i użyteczna. Fakt, że Uran, powiedzmy, „mieszka” nad Saturnem, można by interpretować tak: Uran jest najwyższym przejawem Saturna. Jednak takie założenie jest błędne — w astrologii odnotowano zupełnie inne związki między „niższymi” a „wyższymi” planetami. Na przykład Uran bywa nazywany najwyższym Merkurym. Jeśli porównać symbolikę tych planet, takie powiązanie ma sens. Zarówno jedno, jak i drugie odnoszą się do informacji — ale informacji różnego rodzaju. Merkury to zwyczajna informacja, natomiast Uran to informacja z góry, genialne olśnienie, przełom myśli poza schematami codzienności. Obie te planety nazywane są elektrycznymi — często bywają „sprawcami” zakłóceń w systemach łączności i obwodach elektrycznych. W astrometeorologii obie, choć w różny sposób, związane są z ruchem mas powietrza i zimnem.

Neptun nazywany jest najwyższą Wenus, co również ma praktyczny sens. Nie będę wskazywał na pokrewieństwo symboliki, proponuję wam samodzielnie zbadać to zagadnienie, natomiast co jest całkowicie oczywiste, to związek obu planet z rozkładem wilgoci w przyrodzie. Wreszcie Pluton to najwyższy Mars, a praktyczne dowody tego nietrudno znaleźć. W astrometeorologii zarówno jeden, jak i drugi związane są z energią — w szczególności z ciepłem.

Logicznie można przypuszczać, że z tego punktu widzenia nowa planeta (Quaoar… jak tam ją nazwą?) jest najwyższym Jowiszem, a potem pojawi się najwyższy Saturn. Wiecie, jak interesujące rozwinięcie otrzymuje proponowany przeze mnie schemat domów?

No cóż, schematy to oczywiście ciekawa rzecz, ale nadszedł czas przejść do głównego tematu. Symboliczny sens domu Planeta w swoim domu to jej dom. Jak się czujemy w domu? Ogólnie rzecz biorąc, całkiem nieźle. To miejsce, które jest naszym punktem wyjścia, nierozerwalnie związane z nami, stąd wyruszamy w świat, a do domu wracamy, aby odpocząć i odzyskać siły. W domu nie musimy nikomu niczego udowadniać, możemy wziąć kąpiel, założyć ulubiony szlafrok, zająć się tym, co sprawia nam przyjemność… Właśnie tak czuje się planeta w swoim domu — spokojnie i naturalnie, dzięki czemu zyskuje szczególną, spokojną i pewną siłę. Nie bez powodu mówi się, że „dom i mury pomagają”. Planeta i znak jej domu pozostają w rezonansie i wzajemnie się wzmacniają. Jeśli zaproponować wizualny obraz, to planeta w swoim domu przypomina mi żółtą jaszczurkę na żółtym piasku pustyni, gdzie żyje.

Ważny jest jeszcze jeden aspekt: planeta w swoim domu jest silna na poziomie intuicyjno-instynktownym. Wracamy do domu, a nasza głowa, jeśli w ogóle czymś jest zajęta, to zwykle wydarzeniami poza domem. Wszystko robimy automatycznie — bez patrzenia znajdujemy dłonią włącznik, nie zastanawiając się, nastawiamy czajnik… Tak samo planeta w swoim domu — jedna z jej składowych.

Zagłębcie się głębiej w astrologię

Darmowe kalkulatory, mapa urodzenia, Tarot online oraz inne narzędzia do samopoznania.

Udostępnij:
Updating
  • Brak produktów w koszyku.