W naszym kraju słowo „astrolog” najczęściej kojarzy się z nazwiskiem Pawła Głoby, rzadziej — już w kręgach osób zainteresowanych astrologią — z nazwiskami Awiessałoma Podwodnego, Michaiła Lewina, Heta Monster’a oraz niektórymi innymi. Natomiast imię Augustyny Filipowny Semenko znane jest znacznie węższemu gronu, choć Augustyna Filipowna to astrolog z wieloletnim stażem, a jej wkład ideowy w rozwój krajowej astrologii jest naprawdę bezcenny. Jasne, twórcze opracowania Augustyny Filipowny to przykład prawdziwie humanistycznego, duchowego podejścia do astrologii. Jednym z najważniejszych osiągnięć Augustyny Filipowny Semenko jest metodyka nauczania astrologii. Metodyka ta skierowana jest nie tyle na zapamiętywanie pewnych informacji, co na rozwijanie twórczego potencjału każdego słuchacza. Dlatego początkującym proponowano nie uczyć się procesu obliczania horoskopu, nie zanurzać się w liczbach i poradnikach, lecz spróbować dostrzec przejawy astrologicznych praw w otaczającym świecie, przekonać się, że wierzyć w astrologię nie trzeba, gdyż jej prawidłowości są równie obiektywne, jak na przykład prawo grawitacji — wystarczy je znać i się nimi kierować. Zazwyczaj swój kurs nauczania Augustyna Filipowna rozpoczyna od tematu „Ruch wsteczny planet”, i nieprzypadkowo. Ruch wsteczny to zjawisko bardzo znaczące w sensie astrologicznym, tymczasem uwagi poświęca mu się wyraźnie za mało. Przez dwa lata pracowałem pod kierunkiem A. F. Semenko, a ostatni rok nauczałem astrologii samodzielnie, kontynuując rozwój przyjętych od Augustyny Filipowny idei. Wielokrotnie zdarzało mi się prowadzić kursy dla początkujących w różnych grupach, aż w końcu ukształtowały się one w formie rękopisu, który obecnie jest już przygotowany do druku. Poniżej pragnę zaprezentować Państwu fragment jednego z rozdziałów rękopisu, poświęcony właśnie ruchowi wstecznemu. W następnej publikacji chciałbym zapoznać Państwa z inną ideą A. F. Semenko, która również odnosi się do ruchu wstecznego planet, lecz pozwala spojrzeć nań w nieco szerszej perspektywie.
1. JAK NAUCZYĆ SIĘ NIE PRZESADZAĆ Z ROBIONYM?
…A kiedy śpi, to śni ten sam sen — księżycową drogę, i chce nią pójść oraz porozmawiać z więźniem Ha-Nocri, gdyż, jak twierdzi, coś wówczas, dawno, czternastego dnia wiosennego miesiąca nisanu, nie dokończył.
Michał Bułhakow „Mistrz i Małgorzata”
Ruch wsteczny planety to zjawisko astronomiczne, w wyniku którego planeta trzykrotnie przechodzi przez ten sam odcinek nieba: pierwszy raz – poruszając się od punktu 1 do punktu 2 (odcinek 1–2, patrz rysunek), drugi raz – od punktu 2 do punktu 3, trzeci zaś – od punktu 3 do punktu 4 (odcinek 3–4). Jeśli te trzy odcinki nałożymy na ekliptykę, która służy nam za rodzaj linijki do mierzenia ruchu planet, okażą się one ze sobą pokrywać. Co jednak może oznaczać dla nas, mieszkańców Ziemi, to potrójne przejście przez ten sam fragment nieba? Jedną z podstawowych zasad astrologii jest zasada podobieństwa. My sami (mikrokosmos) jesteśmy podobni do Układu Słonecznego (makrokosmosu), i jeśli jakiś element Układu Słonecznego, zwany Merkurym, nagle zawraca i powraca do już przebytego odcinka nieba, to znaczy, że i jakaś część naszej istoty, odpowiadająca kosmicznemu Merkuremu, również się cofa. Z jakiegoś powodu wracamy do już przyswojonego doświadczenia życiowego, oglądamy się na to, co za nami. Jaki jest w tym sens? Uważa się, że w okresie ruchu wstecznego danej planety na świecie dokonuje się zmiana stereotypu w dziedzinach, które jej odpowiadają (wiadomo, że każda planeta ma swoje charakterystyczne sfery odpowiedniości w otaczającym świecie i w nas samych). Słowo „stereotyp” używane jest tu nie w negatywnym znaczeniu, oznacza ono pewien utrwalony model, zbiór podejść, którymi każdy z nas posługuje się w swoich sprawach. Każdy z nas myśli, komunikuje się, działa i nawiązuje kontakt z ludźmi po swojemu – można nas rozpoznać po specyfice naszej działalności. To indywidualny portret działalności określany jest tu mianem „stereotypu”. To, jak myślimy, się porozumiewamy, przetwarzamy informacje, określa stereotyp związany z Merkurym. Nasze upodobania, wyobrażenia o pięknie, zdolność do doceniania czegokolwiek wyznaczane są przez stereotyp Wenus. Nasze działania, sposób, w jaki wydatkujemy swoją energię, związane są ze stereotypem Marsa. Wszyscy potrzebujemy pewnego zestawu „szablonów”, na podstawie których budujemy swoje zachowanie w różnych sytuacjach. Ważnym jest fakt, że te stereotypy nie są sztywne, raz na zawsze ustalone. Okresowo się zmieniają, a proces zmian w każdym przypadku przebiega jednakowo:
- człowiek coraz rzadziej aktywnie posługuje się starym stereotypem związanym z daną planetą (na niebie planeta w tym czasie zwalnia swój ruch prosty, odcinek 1–2);
- następnie korzystanie ze starego stereotypu ustaje (planeta zatrzymuje się, punkt 2);
- rozpoczyna się przegląd nagromadzonego doświadczenia życiowego w celu poszukiwania nowego stereotypu skierowanego w przyszłość; w tym okresie nie istnieje żaden trwały stereotyp w dziedzinie danej planety, brak jest mocnego fundamentu dla działalności (planeta porusza się ruchem wstecznym, odcinek 2–3);
- znaleziono nowy stereotyp; początkowo jest on jeszcze bardzo schematyczny, człowiek posługuje się nim niepewnie, jednak z czasem nowy model zachowania coraz pewniej wchodzi w życie (planeta zmienia kierunek ruchu na prosty i z rosnącą prędkością kieruje się naprzód, odcinek 3–4).
Czytelnik może zaprotestować, że nie podejmuje żadnych specjalnych działań w celu zmiany swoich modeli zachowania. Zmiany jednak zachodzą, można powiedzieć, że dokonują się automatycznie; trudno je dostrzec, gdyż zachodzą jednocześnie u wszystkich ludzi, w całym społeczeństwie. Wyobraźmy sobie na przykład, że wszyscy ludzie na Ziemi zmienili swoje postrzeganie kolorów: zielony zaczął się im wydawać czerwony, a czerwony – zielony. Nikt by tej zmiany u siebie nie zauważył, po prostu uznaliby, że jacyś szkodnicy zamienili szyby we wszystkich sygnalizatorach świetlnych. Coś podobnego dzieje się w okresie ruchu wstecznego planet: człowiek nie dostrzega zmian zachodzących w nim samym, jednak zmiany te można prześledzić w otaczającym świecie. Dlatego też proponuję czytelnikom przyjrzeć się otoczeniu i wyciągnąć własne wnioski dotyczące przejawów okresów retrogradacji planet w naszym życiu. Takie obserwacje, rzecz jasna, były już prowadzone w przeszłości. Ponieważ najczęściej ruch wsteczny obserwuje się w przypadku Merkurego, największa część spostrzeżeń dotyczy właśnie tej planety; aby zademonstrować specyfikę różnych etapów ruchu wstecznego, rozważę je na przykładzie retrogradacji Merkurego, a następnie krótko omówię retrogradację innych planet.
Odcinek 1–2. Etap zaniku starego stereotypu. Czując, że coś mu umyka, człowiek chwyta się każdej możliwości, by zastosować stary, wygodny szablon, w rezultacie w tym czasie zwiększa się liczba spraw związanych z planetą wchodzącą w strefę ruchu wstecznego. Jeśli tą planetą jest Merkury, to w naszym życiu dosłownie „leci lawina” różnych umów, porozumień, dokumenty są sporządzane i podpisywane itp. Jednak specyfika tego etapu polega na tym, że sprawy doprowadzone do perfekcji z dużym prawdopodobieństwem będą wymagały przeglądu, zmian – krótko mówiąc, trzeba będzie do nich wkrótce powrócić, tak samo jak planeta na niebie, zmieniając kierunek ruchu, powraca już przebytą drogą. Obserwacje pokazują, że raport sporządzony w odcinku 1–2 wkrótce (w odcinku 2–3) wraca do poprawek i korygowania błędów – został on bowiem opracowany zgodnie ze starym stereotypem, który w momencie przejścia planety przez punkt 2 już przestał istnieć. Z tego samego powodu podanie o przyjęcie do pracy napisane w odcinku 1–2 wkrótce wraca: okazuje się, że zostało ono sformułowane nie do końca poprawnie i trzeba je wyrazić innymi słowami. My sami często w tym przypadku dziwimy się: jak to możliwe, że niedawno mogliśmy napisać lub powiedzieć coś takiego? Wyjaśnienie jest proste – posługiwaliśmy się wówczas starym stereotypem. Kiedy planeta zmienia kierunek ruchu, wchodząc w odcinek 2–3, przestajemy uznawać stary sposób postępowania za swój, i to samo dzieje się ze wszystkimi ludźmi na Ziemi. Następuje kolejny etap okresu retrogradacji.
Odcinek 2–3. Etap poszukiwania alternatywnego stereotypu. Stary sposób postępowania w sprawach związanych z tą planetą przestał istnieć, a zwyczajne punkty odniesienia zostały utracone. Nie ma mocnego gruntu pod nogami, nie ma
Wówczas nasuwają się takie niezwykłe, nieoczekiwane pomysły, których w innym czasie po prostu nie dałoby się sobie wyobrazić; być może jeden z nich stanie się podstawą przyszłego stereotypu. Umysł, intelekt, dążenie do poznania, kierowane przez Merkurego, podczas przechodzenia tej planety przez 2. i 3. dom, niejako zmieniają swoją orientację: zamiast zwyczajowego poznawania świata zewnętrznego, człowiek poświęca więcej uwagi swojemu wnętrzu, badaniu swojej wewnętrznej istoty, przemyśleniu doświadczeń nagromadzonych w przeszłości. Zewnętrznie przejawia się to jako obniżenie uwagi, zwiększenie liczby błędów (przy czym często są to błędy dziwne i niezrozumiałe), brak zrozumienia dla rzeczy trywialnych, pozornie oczywistych. Nauczyciel przy tablicy myli się w najprostszych obliczeniach i nie dostrzega błędu, nawet gdy się na niego wskazuje. Usprawniony system przewozu waluty ulega awarii, a worki z pieniędzmi okazują się dosłownie na ulicy (ktoś być może pamięta ten przypadek na Szeremietiewie, pisano o nim w gazetach). Nikogo nie udaje się odnaleźć, o niczym nie udaje się dogadać… Jednocześnie wzrasta liczba osób, które szukają nowego spojrzenia na świat, alternatywnego wobec utartego, powszechnie przyjętego. Dążą one do znalezienia odpowiedzi na nurtujące je pytania we własnym wnętrzu, starają się zajrzeć w głąb siebie.
Kiedyś z powodzeniem przewidziałem znajomemu nauczycielowi medytacji wzrost liczby uczniów w okresie ruchu wstecznego Merkurego. Merkury jest patronem handlu, i to, co zostało zakupione podczas jego ruchu wstecznego, często nosi silne piętno tej właśnie cofniętości: zakup okazuje się nietrafiony (przecież w tym okresie nie ma wiarygodnego kryterium jego wyboru), bądź później okazuje się, że nie jest dokładnie takie, jak się spodziewano, bądź trzeba je jakoś dostosować. Czasem dosłownie słychać w sytuacji powrót, ruch wsteczny. Na przykład magnetofonowa kaseta z nagraniem, kupiona w 2. lub 3. domu, okazuje się niskiej jakości i trzeba ją oddać do ponownego nagrania. Jednak nawet po ponownym nagraniu nie jest ona wiele lepsza, a potem trzeba długo się zastanawiać, co z nią zrobić. Dżinsy kupione w tym okresie, przy powrocie Merkurego do ruchu prostego, nagle rozrywają się w podejrzanym miejscu, na które przy zakupie nie zwrócono uwagi. Kupiona książka o Jezusie Chrystusie przy bliższym przyjrzeniu się okazuje się antyreligijna. Umowy i porozumienia zawierane podczas ruchu wstecznego Merkurego są podobne do budowli postawionych na piasku: nie mają solidnych fundamentów stereotypu myślenia.
Jeden biznesmen postanowił zorganizować swoje przedsiębiorstwo. W 2. lub 3. domu dopełnił wszelkich formalności, przygotował projekty, dogadał się z ludźmi… Ale zauważono, że jeśli po raz pierwszy spotkaliście się i czegoś dogadaliście z ludźmi podczas ruchu wstecznego Merkurego, to często zdarza się, że później po prostu ich nie spotykacie. I ten biznesmen, po powrocie Merkurego do ruchu prostego, nie spotkał już ludzi, z którymi umawiał się na stworzenie przedsiębiorstwa. Ale nie przejął się tym zbytnio: w świetle nowego stereotypu postanowił zorganizować (i później z powodzeniem zorganizował) przedsiębiorstwo zupełnie innego typu.
Często zdarza się, że ludzie zawierający umowy podczas ruchu wstecznego Merkurego nie mają jasnego wyobrażenia o tym, czego chcą, i dlatego intuicyjnie wybierają okres, w którym u wszystkich brakuje wyraźnych wyobrażeń o cokolwiek. Czasem człowiek ponosi porażkę za porażką, ale jeśli prześledzić okresowość jego prób, to okazuje się, że on, nie znając astrologii, jakoś udaje mu się je umawiać właśnie na okresy ruchu wstecznego Merkurego. Takiej osobie warto doradzić, by bardziej starannie i konkretnie określiła koncepcję zamierzonej przez siebie sprawy.
W okresie ruchu wstecznego planety w sferze jej działania niejako zwracamy się ku przeszłości, i oto co ciekawe: z przeszłości zaczynają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki pojawiać się ludzie, którzy odegrali jakąś rolę w naszym życiu, ale których dawno nie widzieliśmy. Zasadzie Merkurego odpowiadają bracia, siostry, inni krewni (z wyjątkiem rodziców i dzieci), sąsiedzi, znajomi, przyjaciele, koledzy ze szkoły — i to właśnie ci ludzie nagle pojawiają się w naszym życiu, często po długiej przerwie, kiedy Merkury porusza się wstecz.
Okres ruchu wstecznego Merkurego uważa się za korzystny dla tych spraw, porozumień, umów, które w przeszłości się nie powiodły. Daje nam to możliwość powrotu i ponownej próby. Nie należy jednak liczyć na to, że od razu doprowadzimy te sprawy do końca — podczas ruchu wstecznego planety należy je tylko „poruszyć z martwego punktu”, a zrealizowanie porozumienia najlepiej pozostawić na okres ruchu prostego. W ogóle nie należy uważać okresów ruchu wstecznego planet za czysto niekorzystne; nie są one ani dobre, ani złe, po prostu mają one swoje osobliwości, których znajomość pozwala człowiekowi wykorzystać te okresy z pożytkiem dla siebie, a ich nieznajomość prowadzi do tego, że człowiek odczuwa różnorodne trudności. Nie ma w tych okresach także nic fatalnego. Niekoniecznie wszystko, co zrobimy podczas ruchu wstecznego Merkurego, okaże się nieudanym. Po prostu wzrasta prawdopodobieństwo niepowodzenia, jeśli w tym okresie, kiedy Natura zwraca nas ku przeszłości i do wnętrza, dążymy do „zarzucenia wędki” daleko w przyszłość, do świata zewnętrznego.
W każdym razie astrologia mówi nam nie o sztywnym programie, którym podąża życie człowieka, a raczej o pogodzie na trasie, którą idziemy, a którą nazywa się Przeznaczeniem. Czasem wiatr planetarny zaczyna wiać nam w twarz. I co z tego? To dobra okazja, by spojrzeć wstecz na już przebyty odcinek trasy. Nie zawsze możemy uniknąć różnych spraw i porozumień podczas ruchu wstecznego Merkurego — przecież żyjemy realnym życiem i to życie nakłada na nas pewne obowiązki. W takim przypadku należy pamiętać, że nawet jeśli porozumienie, umowa itp. „narodziło się” w okresie ruchu wstecznego Merkurego, to będzie ono bardziej trwałe, jeśli nie będzie „przywiązane” do utartych podejść, do starych stereotypów myślenia, które odchodzą w przeszłość. Im bardziej niezwykłe będzie podejście, im bardziej skierowane w przyszłość, tym trwalszy będzie rezultat. Ale i tak „istoty” „narodzone” podczas ruchu wstecznego planety noszą na sobie piętno ruchu wstecznego; towarzyszy im stała potrzeba szukania alternatywy, są niestabilne, podatne na różnego rodzaju zmiany i udoskonalenia. Myślimy: „a można było zrobić inaczej, a można było zrobić lepiej”. Charakterystycznym przykładem jest układ o WNP zawarty podczas ruchu wstecznego Merkurego. Innym przykładem jest Poncjusz Piłat w „Mistrzu i Małgorzacie”; zapewne czternastego dnia wiosennego miesiąca nisan Merkury był wsteczny.
Ale oto ruch wsteczny dobiega końca. Planeta zatrzymuje się i zaczyna poruszać się ruchem prostym. Rozpoczyna się okres działania nowego stereotypu. Obszar 3–4. Etap formowania nowego stereotypu. Tutaj nowy sposób podejścia do danej sfery życia został już wybrany, jednak nie można powiedzieć, że jest on ostatecznie ukształtowany i potwierdzony w praktyce. Dlatego na początku tego etapu cechy ruchu wstecznego ujawniają się dość mocno; na przykład magnetofon, kupiony tuż po powrocie Merkurego do ruchu prostego (początek obszaru 3–4), musiał zostać zwrócony do sklepu. Jednak im bliżej końca obszaru, do wyjścia ze strefy retrogradacji, tym mniejsze prawdopodobieństwo podobnych incydentów, gdyż stereotyp staje się coraz mocniejszy, a działania — bardziej pewne i uzasadnione. Po przejściu punktu 4 cechy ruchu wstecznego przestają ujawniać się w bieżących wydarzeniach; jednak nadal towarzyszą tym „istotom”, które weszły w życie w okresie retrogradacji.
Wenus ma okresy ruchu wstecznego około 6 razy rzadziej niż Merkury. Zasadniczo okresy te u obu planet są całkowicie analogiczne, proces zmiany stereotypu przebiega przez te same trzy etapy, jednak sam stereotyp odnosi się do zupełnie innej sfery ludzkiego doświadczenia, do obszaru, którym rządzi Wenus. Tutaj poddawane są przeglądowi nasze upodobania i sympatie, nasze wyobrażenia o tym, co jest piękne, a co nie, nasze relacje z innymi ludźmi — to, co nas do siebie zbliża lub od siebie oddala. Zmienia się nasze wyobrażenie o tym, jak powinna wyglądać nasza uroda, styl ubioru, fryzura itp. Mogę przypuszczać (choć nie zajmuję się takimi badaniami), że moda na świecie zmienia się zgodnie z okresami retrogradacji Wenus. Podczas jednej z lekcji słuchacz, upewniwszy się u mnie co do terminów ostatniego okresu ruchu wstecznego tej planety, powiedział: „No właśnie! Do tej pory mój syn nosił długie włosy, a potem się ostrzygł na krótko”. Popędliwa Wenus proponuje nam powrót do minionych upodobań, zdobycie z nich doświadczenia przydatnego na przyszłość, być może ponowne spróbowanie czegoś, jeśli wcześniej ponieśliśmy porażkę. Jeśli podczas retrogradacji Merkurego do naszego życia powracają przyjaciele, rozmówcy z przeszłości, to Wenus przyprowadza do nas tych, których kiedyś kochaliśmy lub do których po prostu żywiliśmy sympatię. Proponuje nam, aby podczas wyboru nowego stereotypu nie powtarzać błędów przeszłości. Oczywiście, że w okresie poszukiwania nowego stereotypu, kiedy Wenus przechodzi przez obszar 2–3, nie należy rozpoczynać relacji, od których oczekujemy trwałości i niezawodności. Dotyczy to przede wszystkim zawierania małżeństwa. Stereotyp się zmienia, a w pewnym sensie sami nie wiemy, czego chcemy.
Ruch wsteczny Marsa przebiega według tych samych praw co ruch wsteczny Merkurego czy Wenus. Inna będzie jedynie tematyka, czyli sfera doświadczenia, w której następuje zmiana stereotypu. Tematyka Marsa to aktywność, działanie, sposób wydatkowania energii w celu osiągnięcia celu; Mars jest w dużej mierze związany z pracą, rodzajem zajęć, gdyż jeśli spojrzeć na nasze życie w dużej skali, to główną część swojej energii wydatkujemy właśnie na pracy. Po zakończeniu ruchu wstecznego Marsa nieświadomie wybieramy nową taktykę działań, znajdujemy nowe, być może bardziej efektywne sposoby realizacji swoich zamierzeń; czasami zmiany te są tak znaczące, że zmieniamy pracę. Retrogradacyjny Mars może przyprowadzić do nas z przeszłości rywali, konkurentów, tych, którzy stymulowali naszą aktywność, nie pozwalali nam uspokoić się. Daje nam możliwość ponownego spróbowania osiągnięcia celów, które wcześniej okazały się niedostępne. Nie należy jednak podczas retrogradacji Marsa wkładać dużo sił w osiągnięcie czegoś, co chcielibyśmy, aby było trwałe. Nasze działania w tym czasie nie mają pod sobą mocnego fundamentu, podobnie ma się rzecz z ich rezultatem. Według badań amerykańskiego astrologa Jacoba Schwarza historia pokazuje, że strona, która rozpoczęła wojnę podczas retrogradacji Marsa, tę wojnę z reguły przegrywała.
Już mówiliśmy o tym, że każda „istota” — czy to przedsiębiorstwo, czy małżeństwo, czy związek — która weszła w życie podczas ruchu wstecznego którejś z planet, przez całe życie nosi na sobie piętno tego ruchu wstecznego. Oczywiście, dotyczy to również ludzi urodzonych w okresie retrogradacji planet. Ci, którzy urodzili się podczas retrogradacji Merkurego (a takich ludzi jest stosunkowo dużo, około jednego na sześcioro), często odczuwają trudności w komunikacji. Przejawy zasady Merkurego — umysł, mowa, poznawanie świata — są u nich, obrazowo mówiąc, skierowane nie na zewnątrz, jak u innych ludzi, lecz do wewnątrz; aby zrozumieć i dostrzec otaczający świat, muszą przede wszystkim zrozumieć samych siebie, zajrzeć do swojego wnętrza. Nie odczuwają oni trwałego i stabilnego kontaktu informacyjnego z ludźmi, ze światem zewnętrznym, którym dysponują. W rezultacie stają się albo zamknięci, nietowarzyscy (znacznie rzadziej, ale się to zdarza), albo nadmiernie gadatliwi, gdyż ilekolwiek by nie mówili, rezultat komunikacji ich nie zadowala. Często w dzieciństwie ci ludzie piszą pamiętniki, znajdując w pamiętniku rozmówcę, którego nie mają w życiu. U dzieci urodzonych podczas retrogradacji Merkurego częściej występują wady wymowy. Nie oznacza to jednak, że retrogradacyjny Merkury jest „zły” lub „szkodliwy”. Daje on ludziom silną intuicję, głęboki umysł; choć dzieci urodzone z przeciwnym Merkurym mogą mieć trudności w nauce, wydaje się, że one i tak, bez nauczycieli, już wszystko wiedzą, czerpią wiedzę z jakiejś bezdennej wewnętrznej skarbnicy, którą przyniosły ze sobą z poprzedniego wcielenia. Charakteryzuje je tajemnicza, irracjonalna mądrość, i między innymi z tego powodu dzieciom tym trudno jest porozumiewać się ze swoimi rówieśnikami, „normalnymi” dziećmi. Ale co jeszcze ważniejsze, retrogradacyjny Merkury przygotowuje swoim podopiecznym niespodziankę. Wcześnie czy późno (a kiedy dokładnie, pozwala to określić metoda prognozowania, o której będzie mowa w innej książce) w życiu posiadaczy retrogradacyjnego Merkurego zachodzą kardynalne zmiany. Tamę, która oddzielała ich od otoczenia, rozrywa nagromadzona masa wewnętrznej wiedzy, i ci ludzie stają się nadkontaktowi, nadciekawi, nadtowarzyscy. Ponieważ taki przełom często następuje w wieku, kiedy człowiek wybiera sobie zawód, dawniej zamknięte dzieci często wybierają taką pracę, aby być w centrum wydarzeń i wśród ludzi — stają się dziennikarzami, pisarzami, reporterami, handlowcami itp.
Kiedyś zwróciła się do mnie kobieta zaniepokojona losem syna. U syna bardzo źle układały się sprawy w szkole: nie przyswajał tego, co tłumaczyli nauczyciele, dlatego wszelkimi sposobami unikał nauki. Ale wcale nie był leniem — pasjonował się zwierzętami, roślinami; miał cały zwierzyniec, a jego wiedza o świecie żywym mogłaby pozazdrościć student biofaku. To był naprawdę typowy przypadek przeciwnego Merkurego. Zbudowałem horoskop urodzeniowy dziecka i przekonałem się, że w momencie jego narodzin Merkury rzeczywiście był w retrogradacji. Co więcej, stwierdziłem, że Merkury jest jednym z najważniejszych czynników tego horoskopu i znajduje się w Dziesiątym domu, który odpowiada za społeczny wizerunek człowieka, za jego zawód itp. Prognoza pokazała, że zmiana sytuacji w życiu tej osoby nastąpi w wieku 21 lat. Powiedziałem matce, że nie powinna się martwić losem syna. Najlepiej, co może zrobić, to dać mu możliwość swobodnego, samodzielnego rozwoju, choć to idzie wbrew stereotypom społecznym. Kiedy ukończy 21 lat, zobaczy, jakie owoce przyniosła jego determinacja; niektóre inne czynniki horoskopu, wraz z już wspomnianymi, pozwalały sądzić, że jej dziecko stanie się znaną osobistością.
Znacznie rzadziej spotyka się ludzi urodzonych podczas retrogradacji Wenus: jeden na osiemnastu–dwadzieścia. Dla nich problemem może być znalezienie w życiu relacji, które by ich satysfakcjonowały, osiągnięcie porozumienia. Zauważono jednak, że inna planeta, stwarzając człowiekowi problemy w sferze indywidualnej, sprzyja sukcesowi w sprawach, które robi on nie dla siebie, lecz dla innych ludzi. Człowiek jest nieefektywny i rozrzutny w sferze doświadczenia rządzonej przez retrogradacyjną planetę, kiedy stara się coś zrobić dla siebie, a jego energia, rozpraszając się dookoła, pomaga otoczeniu w osiąganiu ich celów.
W wyniku tego efektu właściciel tylnej Wenus może zapoznać, wydać za mąż lub ożenić wszystkich swoich przyjaciół i przyjaciółek, lecz sam nigdy nie znajdzie partnera, a jeśli nawet znajdzie, to przez całe życie będzie wątpić, czy dokonał właściwego wyboru. Gdy jednak nadchodzi czas, a doskonała Wenus uwalnia swego więźnia, człowiek ten zdobywa tak głębokie zrozumienie istoty relacji, że staje się zdolny nie tylko odnieść sukces samemu, ale i pomóc wielu innym ludziom uniknąć alienacji.
Właściciele tylnego Marsa spotykają się równie rzadko. To ludzie, którzy nie dostrzegają adekwatnego rezultatu swych wysiłków. Wydaje im się, że wydają więcej energii niż inni, a osiągają mniej. Tu ujawnia się ten sam „efekt rozproszenia”: tym, którzy urodzili się przy tylnym Marsie, naprawdę trudno osiągnąć coś samodzielnie, jednak są oni doskonałymi organizatorami, gdyż potrafią skierować energię otoczenia we właściwe tory i w ten sposób odnieść sukces. To wodzowie, którzy nie ruszają do ataku na czele wojsk (byliby marnymi żołnierzami), lecz umieją skierować energię mas ludzkich jak najlepiej. To trenerzy, którzy nie potrafią sami ustanowić rekordu, ale mogą przygotować swych podopiecznych-sportowców.
Tak wydarzenia rozgrywające się w Układzie Słonecznym symbolicznie odbijają się w naszym życiu, w życiu społeczeństwa, w życiu Ziemi. Jeśli rozumiemy to, co się dzieje, i uwzględniamy to w naszych działaniach, nie będzie dla nas niekorzystnych okresów. Czasem po prostu warto się zatrzymać i spojrzeć wstecz na przebytą drogę.
Na zakończenie podam terminy przejścia najbliższych okresów ruchu wstecznego planet osobistych. Cyfry w nagłówkach kolumn odpowiadają punktom na rysunku z tymi samymi numerami, a zawartość kolumn to daty przejścia planet przez odpowiednie punkty.
2. „CZTERY OBLICZA” PLANET I CYKL ROZWINIĘCIA ZASADY PLANETARNEJ
Półtora roku temu na półkach księgarskich pojawiła się książka Dane’a Rădăreanu „Astrologiczny klucz do studiowania kompleksów psychologicznych”. Książki Rădăreanu zawsze miały duże znaczenie jako źródło idei i inspiracji w tym kierunku astrologii, który opracował A. F. Semenko. Tak i ta książeczka, mimo niewielkiej objętości, zawierała sporą ilość interesujących myśli (choć czuło się, że Rădăreanu napisał ją nie w najlepszym stanie ducha). Jedna z idei polegała na możliwości czterech różnych podejść do interpretacji zasady planety w zależności od tego, czy jest ona: a) gwiazdą poranną lub wieczorną; b) retrogradacyjną lub direktną. Jeśli w horoskopie urodzeniowym człowieka planeta jest „gwiazdą poranną”, czyli ma mniejszą długość ekliptyczną niż Słońce i w związku z tym pojawia się na wschodzie wcześniej od niego, to można powiedzieć, że zasada tej planety wysunięta jest do przodu, na czoło osobowości człowieka. Ta planeta symbolizuje narzędzie, za pomocą którego człowiek toruje sobie drogę życia. Tam, przed nami, wszystko jest jeszcze niezbadane, nie ma się z kim poradzić, i człowiek zmuszony jest opierać się głównie na własnym postrzeganiu nowego doświadczenia. Zatem w sferze zarządzania tą planetą człowiekowi właściwa jest samodzielność, aktywność i badawczy zapał przy pewnym zawężeniu pola widzenia. Merkury w takim położeniu Rădăreanu nazywa „Merkurym-Prometeuszem”, a jego orientacja to aktywne wykorzystanie intelektu, komunikacji i innych projekcji merkuryjskich do zdobywania informacji w procesie samodzielnego badania świata. Taki człowiek raczej sam dąży do poznania odpowiedzi na pytanie, niż pyta o cudzą opinię. Jest przyzwyczajony polegać na swoim rozumie i nie boi się wkroczyć w niezbadane. Dla człowieka z prometejskim Merkurym nie jest tak ważne, jak istotne są dla innych zdobyte przez niego wiadomości, najważniejsze, by było mu samemu ciekawie. Jest podobny do górnika w szybie, zajętego wydobyciem węgla; dla niego nie jest aż tak ważne, co dzieje się z węglem później, na powierzchni ziemi. Wenus – poranną gwiazdę Rădăreanu nazywa „Wenus-Lucyferem”. Dla jej posiadacza charakterystyczna jest aktywność w zdobywaniu doświadczenia emocjonalnego. On podejmuje pierwszy krok w relacjach, nie zważając zbytnio na powszechnie przyjęte normy, ma własne, indywidualne wyobrażenia o pięknie, o wartości rzeczy. To badacz i eksperymentator w sztuce, w modzie, w relacjach międzyludzkich.
Natomiast jeśli planeta jest „gwiazdą wieczorną”, czyli ma większą długość ekliptyczną niż Słońce i dlatego zachodzi na wieczornym niebie później niż Słońce, to dla projekcji tej planety w osobowości człowieka charakterystyczna jest mniejsza aktywność, ale szersze pole widzenia, większe spektrum. To niejako tył armii, który pochłania zdobyte przez innych trofea, prowadzi ich ewidencję i systematyzację oraz zaopatruje następne oddziały we wszystko, co niezbędne. Człowiek, który posiada taką planetę, w obszarze jej zarządzania nie jest skłonny do podejmowania aktywnych działań w celu zdobycia nowego doświadczenia. On raczej wsłuchuje się w doświadczenie zdobyte przez innych ludzi, zestawia różne opinie, porządkuje je i wyciąga dla siebie wnioski. Merkury w takim położeniu Rădăreanu nazywa „Merkurym-Epimeteuszem”, a człowiek, który posiada taki Merkury w horoskopie urodzeniowym, nie jest zdobywcą wiedzy, torującym nową drogę przez dżunglę nieznanego. On raczej jest kartografem, nanoszącym na mapę ziemie odkryte przez innych. Jego umysł jest systematyczny i analityczny. Jest on źródłem różnych wiadomości, i dla niego ważna jest ich obiektywna użyteczność, a nie tylko subiektywne zainteresowanie. On klasyfikuje, systematyzuje zdobyte informacje, i w rezultacie nadaje im nową treść. Wenus – wieczornej gwieździe Rădăreanu nadaje nazwę „Wenus-Hesper”. Posiadacze takiego typu Wenus w relacjach, w podejściu do mody, do wartości są skłonni wsłuchiwać się w opinię społeczeństwa, innych ludzi. Oni są mniej ukierunkowani, bardziej skłonni do różnorodności w doświadczeniu emocjonalnym, do wątpliwości i uogólnień.
Oba typy planet mogą być direktne i retrogradacyjne. Przejawy zasad direktnych planet najbardziej odpowiadają pewnej ogólnie przyjętej normie, gdyż takie planety poruszają się w tym samym kierunku co ciała niebieskie, których projekcje w osobowości człowieka są głównie ukierunkowane na opanowanie świata zewnętrznego. W sytuacjach życiowych związanych z takimi planetami bywa akcentowany zewnętrzny przebieg procesu, zewnętrzna strona wydarzenia, realny sens tego, co się dzieje. Całkowicie przeciwne można powiedzieć o planetach retrogradacyjnych. Ich właściciele postrzegają świat zewnętrzny pośrednio – poprzez własną reakcję wewnętrzną. W sytuacjach życiowych odpowiadających retrogradacyjnym planetom, najważniejsze dzieje się wewnątrz, niejawnie, ukryte przed powierzchownym obserwatorem. Strona zewnętrzna nie jest tu istotna ani informatywna. Właściciele takich planet są w czymś „nie z tego świata”, gdyż zewnętrzne trudności najskuteczniej pokonują, zmieniając coś w sobie. Z połączenia dwóch wariantów położenia planety względem Słońca oraz dwóch kierunków ruchu rodzą się cztery typy przejawu każdej z planet. Rozważmy je za Radjiarem na przykładzie Merkurego (przedstawiam je jedynie w swoich słowach).
1. Merkury-Prometeusz retrogradacyjny. Bardzo ciekawa sytuacja: z jednej strony człowiek skłonny jest aktywnie szukać odpowiedzi na pojawiające się pytania, zdobywać wiedzę, z drugiej zaś najważniejszy kierunek poszukiwań wiedzy w tym przypadku to poprzez siebie i do wewnątrz samego siebie. Tu najsilniej działa zasada: „Nauka to przypominanie sobie tego, co już tak naprawdę wiemy”. Aby zrozumieć otaczający świat, człowiek musi przede wszystkim rozeznać się w samym sobie.
2. Merkury-Prometeusz direktny. Właścicielowi takiego Merkurego podoba się odczuwanie siły własnego intelektu, skierowuje on myślenie na zjawiska świata zewnętrznego, które go interesują, i czerpie informacje, które zaspokajają jego ciekawość. Aby zrozumieć siebie, tej osobie ważne jest zrozumienie tego, co dzieje się w otaczającym świecie.
3. Merkury-Epimeteusz direktny. Właściciele tego typu Merkurego budują mentalny model świata z cegiełek, zdobytych przez bardziej wyspecjalizowanych Prometeuszy. Dla nich bardzo ważne jest odkrycie w budowie świata pewnej struktury, gdyż są oni podobni do istot z zewnętrznym szkieletem: ich własna struktura uwarunkowana jest istnieniem struktury zewnętrznej i jest jej odbiciem. Zauważają oni prawidłowości świata zewnętrznego, a następnie dostosowują do nich swoje życie.
4. Merkury-Epimeteusz retrogradacyjny. Dla tych ludzi ważniejsza jest struktura wewnętrznego świata. Przyswajają oni informacje zdobyte przez innych ludzi w świecie, ale po to, aby zastosować je przede wszystkim do siebie. I jeśli im się uda uporządkować to, co dzieje się wewnątrz, także zewnętrzny aspekt staje się dla nich zrozumiały. Jasnym przykładem tego jest zwolennik kilku kierunków rozwoju duchowego lub samozdrowienia, który czerpie od każdego wyspecjalizowanego nurtu po trochu, tworząc własną koncepcję.
Po opisaniu czterech merkuryjskich typów postanowiłem potwierdzić je przykładami i w tym celu wziąłem dane urodzeniowe historycznych osobistości, sławnych ludzi i po prostu znanych osób, które w taki czy inny sposób ujawniły się w merkuryjskiej sferze działalności. Podzieliłem kartkę papieru na cztery części i usiadłem do komputera, zamierzając wpisać każde imię w odpowiednią rubrykę. Jednak wyniki pracy nieco zmieniły moją taktykę i okazały się dość pouczające. Najszybciej wypełniła się imionami sławnych osób rubryka dla direktnych Prometeuszy. Zestaw imion mówi sam za siebie: Gogol, Gorki, Kant, Freud, Puszkin, Łomonosow, Newton, Kepler, Byron, Kulibin… Listę można byłoby bardzo długo kontynuować. Prawie nie odstali direktni Epimeteusze, a ogółem dobór imion potwierdza opis tego typu Merkurego. Do tej grupy trafili Lenin, Marks, Hercen, Kartezjusz, Karamzin, Darwin i trzej szachiści: Kasparow, Tał, Aljechin. Natomiast rubryki dla dwóch pozostałych typów Merkurego długo pozostawały puste. Ostatecznie zajął się specjalnie poszukiwaniami sławnych osób z retrogradacyjnym Merkurym. Nie od razu, ale udało się odnaleźć retrogradacyjnych Prometeuszy. Samo zestawienie ich imion napawa uczuciem głębi i tajemniczości: Robert Burns, Agatha Christie, Georges Simenon, Michaił Bułhakow; w tej grupie znalazł się także Hahnemann, twórca homeopatii, który sprawdzał działanie leków na sobie. Po długich poszukiwaniach odnalazłem jedynie dwóch posiadaczy retrogradacyjnego Epimeteusza. Są to Paracelsus oraz Aleksandr Błok. Wydawałoby się, że to jedynie wyliczenie imion, a ileż materiału do refleksji! Rozważając to w kluczu, w którym opisane są cztery typy przejawu Merkurego, można scharakteryzować także cztery typy przejawu Wenus, Marsa i innych planet. Jednak to wszystko są rzeczy znane, ja jedynie dążę do przedstawienia ich w bardziej przystępnym języku.
Spójrzmy jednak na to zagadnienie nieco inaczej. W swoim ruchu, obserwowanym z Ziemi, Merkury kolejno przechodzi przez wszystkie cztery rozpatrywane typy przejawu, tworząc swoisty cykl. W metodzie nauczania A. F. Siemienki ważne miejsce zajmuje koncepcja tak zwanego uniwersalnego cyklu – wielopoziomowej struktury, która ujawnia się we wszystkich możliwych naturalnych procesach cyklicznych. Największy podział uniwersalnego cyklu to cztery kwadranty (zob. rysunek). Jeśli spróbujemy dostrzec w następstwie planetarnych typów strukturę uniwersalnego cyklu, to naturalnie każdemu typowi przyporządkować jeden z kwadrantów. Ale jak dokładnie wykonać to przyporządkowanie? Najprościej byłoby połączyć początki dwóch cykli – rzeczywistego i uniwersalnego. Co zaś przyjąć za początek cyklu następstwa planetarnych typów? Radjiar uważa, że takim początkiem planetarnego cyklu jest heliocentryczne połączenie planety z Ziemią – swoiste „nowoplanetarium” (na wzór nowiu). Z geocentrycznego punktu widzenia taka sytuacja odpowiada dolnemu połączeniu Merkurego (lub Wenus) ze Słońcem, czyli granicy między dwoma retrogradacyjnymi typami: Merkurym-Epimeteuszem i Merkurym-Prometeuszem. Dokładnie tak samo, jak w nowiu „działalność Księżyca, którego zadaniem jest budowanie życia-organizmów, zapładniana i ukierunkowywana jest przez Słońce”, dolne połączenie Merkurego ze Słońcem oznacza w pełni to samo w sferze umysłu. Wola słoneczna (lub energetyczny potencjał) spływa z zewnątrz na Ziemię i istoty ludzkie poprzez kanał Merkurego. To jest dokładnie tak samo, jak nów daje Ziemi biologiczny impuls księżycowy, który rozwija się następnie zgodnie z fazami księżycowego miesiąca, „nowomerkuryjskie”, dolne połączenie daje Ziemi mentalny impuls czterema typami przejawu Merkurego.
Pierwszy typ, retrogradacyjny Prometeusz, odpowiada kwadrantowi „Samowiedzy” uniwersalnego cyklu. Jeśli zestawić uniwersalny cykl z cyklem rozwoju rośliny kwiatowej, to pierwszy kwadrant odpowiada pęcznieniu nasiona, jego przygotowaniu i kiełkowaniu. W nasieniu zachodzą złożone procesy wewnętrzne, wewnętrznie ulega ono silnym zmianom. Jednak zewnętrznie nie widać żadnych zmian. Właściwie to samo charakteryzuje retrogradacyjnego Merkurego-Prometeusza: aktywne wewnętrzne dążenie przy niewielkim zewnętrznym przejawie.
Directowy Prometeusz odpowiada kwadrantowi „Samoprezentacji”. Symboliczna roślina przebija się i zaczyna dążyć do ziemi, do światła. Tak i directowy Merkury-Prometeusz wdziera się w nową sferę doświadczenia, dążąc do osiągnięcia oświecenia.
Directowy Epimeteusz to kwadrant „Wyjścia do świata zewnętrznego” uniwersalnego cyklu. Symboliczna roślina w tym kwadrantcie pojawia się nad powierzchnią ziemi, rośnie w górę, wszerz, zajmuje maksymalnie możliwą przestrzeń i ostatecznie rozkwita. Tak i directowy Merkury-Epimeteusz dąży do poszerzenia rozumienia rzeczywistości, czyniąc jej postrzeganie złożonym i wielowymiarowym.
Na koniec retrogradacyjny Epimeteusz odpowiada kwadrantowi „Przejścia do nowej jakości”. Roślina przekwita, przynosi owoce i więdnie. Na powierzchni ziemi nie pozostaje nic, ale w ziemi przygotowują się nowe pędy. Przedstawicieli retrogradacyjnego Epimeteusza jest wśród sławnych osób najmniej. Ich zadaniem jest zanurzenie nagromadzonego w trakcie cyklu rozwoju doświadczenia w ciemną głębię żyznej gleby, aby po okresie dojrzewania stare idee wydały nowe pędy.
Wszystkie te rozważania mogą wydawać się zbyt teoretyczne, ale w rzeczywistości są one w pełni praktyczne i stanowią dobrą podstawę do obserwacji własnego życia, do postrzegania go nie jako przypadkowego połączenia wydarzeń, lecz jako sekwencyjnego, prawidłowego procesu.
Zacznijmy na przykład od dolnej koniunkcji Merkurego ze Słońcem. W dniu połączenia Słońce niejako wysyła do naszego świata poprzez Merkurego jakąś nową ideę. Co to za idea? Coś można zrozumieć, zapoznając się z sabiańskim symbolem stopnia Zodiaku, w którym doszło do połączenia (wziętym z „Astrologicznej mandali” Radźjara lub z jego „Astrologii osobowości”; ja osobiście wolę drugą opcję). Ale tak poznamy tylko ogólną dla nas wszystkich treść nowej twórczej idei, gdyż każdy odbiera ją po swojemu. Aby zrozumieć, co ta idea przekazuje właśnie tobie, do jakiej dziedziny twojego życia należy, spójrz, w którym domu twojego horoskopu dochodzi do dolnej koniunkcji Słońca i Merkurego.
Dla niektórych ludzi nowy temat merkuryjski, a zatem nowy cykl rozwijania się zasady Merkurego, będzie bardziej istotny, dla innych – mniej.
Spójrz, czy w stopniu koniunkcji tworzą się aspekty do ważnych punktów twojego horoskopu. Im więcej takich aspektów, tym bardziej znaczący będzie przyszły cykl. Same aspekty oraz planety, z którymi one się tworzą, wskażą na cechy rozwoju tematu cyklu.
W pierwszym etapie, podczas gdy Merkury, stając się Prometeuszem, pozostaje jeszcze retrogradacyjny, następuje ukryty rozwój idei, przygotowanie jej do ujawnienia. Ale nadchodzi dzień, kiedy Merkury staje się directowy. Rozpoczyna się ujawnienie idei, a cechy tego ujawnienia dla wszystkich ludzi i dla siebie osobiście można zrozumieć, bazując na: a) sabiańskim symbolu stopnia Zodiaku, w którym znajdował się Merkury przy zmianie kierunku ruchu; b) domu twojego horoskopu, w którym ten stopień się znajduje; c) aspektach do punktów twojego horoskopu, które tworzą się z tego stopnia.
Drugi okres rozwoju idei trwa dość długo – aż do górnej koniunkcji Merkurego ze Słońcem, kiedy nowa idea, wypróbowana w samodzielnych wysiłkach, zostaje przedstawiona społeczeństwu i zmierza do punktu kulminacyjnego rozwoju – do momentu, w którym Merkury zatrzyma się przed ponownym przejściem w ruch retrogradacyjny. Oczywiście, stopnie, w których dochodzi do górnej koniunkcji, a następnie do zmiany kierunku ruchu planety, również charakteryzują (według przedstawionego powyżej schematu) kolejny etap rozwijania się planetarnej zasady.
Łatwo rozszerzyć plan badań, opisany w odniesieniu do Merkurego, na inne planety. Należy pamiętać, że początkiem cyklu (początkiem kwadrantu „Samowiedzy”) jest środek okresu ruchu wstecznego planety (heliocentryczna koniunkcja planety z Ziemią). Dla planet zewnętrznych – Marsa, Jowisza itd. – w tym przypadku geocentrycznie obserwuje się nie koniunkcję, lecz opozycję planety ze Słońcem.
Mam nadzieję, że czytelnicy poradzą sobie z takimi badaniami samodzielnie i zapewniam, że otrzymają mnóstwo ciekawych wrażeń oraz znacznie rozwiną swoje zrozumienie astrologii.




