<p>zalogować się/zarejestrować</p>
<p>zalogować się/zarejestrować</p>
Astro Way Logo Astro Way Logo

ОЛЕКСАНДР АСТРОГОР – КАРМІЧНА МЕДИЦИНА. КНИГА ПОЧУТТІ. Частина 1

KARMICZNA MEDYCYNA Ołeksandr Astrohor KSIĘGA UCZUĆ, czyli intuicja, odżywianie, odporność, układ nerwowy wegetatywny, czyste wody, Moskwa 2003

BK 28.077 A 91 Ołeksandr Astrohor KSIĘGA UCZUĆ Seria „Karmiczna medycyna” M.: Wydawnictwo „Czyste Wody”, 2003. – 256 s. ISBN 5-98212-011-1

„Księga uczuć” jest jedną z książek z serii „Karmiczna medycyna” Ołeksandra Astrohara. Ta książka doczekała się wielu wydań i z prawdziwą przyjemnością cieszy się powodzeniem wśród czytelników.

„Księga uczuć” to przewodnik, jak działają nasze uczucia. Jakie energetyczne tło tworzą one wewnątrz organizmu i poza nim. Jak usunąć, zmienić lub wzmocnić uczucia, aby uwolnić organizm od wewnętrznego dyskomfortu i chorób. Jak wzmocnić odporność i zrównoważyć układ wegetatywny, aby cielesne uczucia przemieniały się w duchowe.

Książka przeznaczona jest dla szerokiego grona czytelników.

ISBN 5-98212-011-1 © A. Astrohor, 2003
© „Czyste Wody”, 2003

SPIS TREŚCI
Przedmowa 2
Część I. INTUICJA 3
NA RUINACH ŚWIĄTYNI 3
INTUICJA – KRÓLOWA UCZUĆ 4
INTUICJA DZIECIĘCA 10
KATASTROFY A INTUICJA 11
TECHNIKA – PRZESZKODA DLA INTUICJI 14
RETRO, CZYLI ASTROLOGIA UCZUĆ 16
SĄD UCZUĆ 19
PATOLOGIA UCZUĆ 21
PRZEZNACZENIE I CZYN 23
DALTOWZROK I KRÓTKOWZROK 27
INTUICJA A POWTÓRZENIA 30
PROSTE WNIOSKI 31
Część I. ODŻYWIANIE 32
KARMA A ODŻYWIANIE 32
DUCHOWE REAKTYWY 34
ALCHEMIA ODŻYWIANIA 35
ODŻYWIANIE DZIECIĘCE 36
CZY TRZEBA JEŚĆ ŚNIADANIE SAMEMU? 38
ZWIERZĘ CZY ROŚLINA? 39
SKĄD BIERZE SIĘ NADMIAR WAGI? 42
Część III. ODPORNOŚĆ 45
INTUICJA A ODPORNOŚĆ 45
O SZCZEPIENIACH I SZCZEPIONKACH 46
ALERGIA – WYZWANIE DLA SZCZEPIONKI 50
JAKA JEST GRANICA TOLERANCJI? 51
ZŁOŚLIWE UCZUCIA 53
GDZIE SZUKAĆ ODPORNOŚCI? 54
DUCHOWE EPIDEMIE 55
Część IV. UKŁAD NERWOWY
WEGETATYWNY 57
NERWY – STRUNY UCZUĆ 57
ENERGETYKA DUCHA 62
Zakończenie 68
Posłowie 69

PRZEDMOWA

Pragnienie otwarcia oczu ludziom jest najwyższym z pragnień. Jednak wśród wielkiej liczby pisarzy książek niewielu się tym przejmuje. Rozejrzyjcie się uważnie po księgarnianych półkach, a zobaczycie, jak w gruncie rzeczy niewielki jest nasz wybór. Większość książek po prostu nie nadaje się do czytania. Jeśli zaś jesteście ludźmi poważnymi, to z pewnością zgodzicie się z tym.

Niedawno staliśmy się czytelnikami książki Astrohara „Karmiczna medycyna. Energetyczni wampiry”. A oto jej kontynuacja – „Księga uczuć”, druga książka. Kim ona jest? I autor, i my wszyscy bardzo przejmujemy się różnorodnością chorób, które niszczą i dręczą nas. Ale tak naprawdę wszystkie nasze choroby mają jeden początek. To ciężka myśl, która kiedyś się pojawiła i stała się podświadoma. Ta myśl przyczepia się do ciała mentalnego, przenika do sfery astralnej, rozprzestrzenia się na uczucia i czyny, a następnie manifestuje się w ciele fizycznym jako choroba. Tyle. Książka Astrohara, szczególnie w jej podtekście, mówi o tym, jak nie dopuścić, zablokować bolesny proces, nie pozwolić mu zejść do ciała fizycznego. Dlatego nadałabym tej książce podtytuł – „Samoprofilaktyka”. Ponieważ ona delikatnie podpowiada nam: „Uważajcie na swoje myśli i uczucia, panowie, a będziecie zdrowi!”

Wołodymyrowa L. W.
Kandydat nauk filozoficznych,
Kierownik Katedry Metafizyki
Moskiewskiego Uniwersytetu Humanistycznego

Część I. INTUICJA

NA RUINACH ŚWIĄTYNI

Bóg stworzył człowieka na swój obraz i podobieństwo i powiedział, że „ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który od Boga pochodzi”. Ten stworzony przez Boga dom dla przebywania duszy człowieka był początkowo doskonały i harmonijny. Nie było w nim niczego, co można by odebrać, zastąpić lub dodać. Dlatego wszczepione organy są odrzucane przez organizm.

Pracą wewnętrznej i zewnętrznej obsługi świątyni Bóg postanowił kierować „zespołem” organów zmysłów, wyposażając je w tajemne prawa i nadając im władzę wykonawczą. Władzę ustawodawczą zaś w zarządzaniu świątynią pozostawił u siebie, ale nie ukrył jej przed człowiekiem, lecz umieścił w pismach wszystkich religii. Ta Najwyższa Władza poprzez choroby sygnalizuje uczuciom, że granica jej cierpliwości została przekroczona, że zbyt wiele uwagi poświęca się zewnętrznemu pozorowi, że żyje się z nadwyrężeniem, że tak żyć dłużej nie można. Odpocznij, pomyśl! Pomyśl o tym, że w człowieku powinny być piękne nie tylko oblicze, ubranie i myśli, ale i uczucia.

Ludzkość przez cały okres rozwoju budowała plan swojej świątyni-ciała. Szukała widocznych sił, które kierują procesami wewnętrznymi, rozumiała komunikację, starała się wyjaśnić samoistny mechanizm jej istnienia, zrozumieć pracę jej systemów oczyszczających. Szukała metod i technik na poziomie materialnym, aby utrzymać w miarę znośny stan fizycznej egzystencji. Nauka uzbroiła nas w wiedzę, a choroby nie zniknęły, ponieważ wiedza nie dotykała uczuć i była dostępna jedynie wąskiej grupie specjalistów. A ciało przyswajało ją tylko na jednym poziomie; dopóki nie otrzyma kary, nie zrozumie; dopóki grom nie zagrzmi, chłop się nie przeżegna.

Nasze świątynie niszczeją od wpływu przyrody, pogody, starzeją się wewnętrzne komnaty od zaniedbania i niedostatku, cierpią od nadmiernego przeciążenia, wyglądają na zaniedbane i rozpadające się. Wnosimy do swojej świątyni wszystko, co tylko chcemy, zaśmiecając ją i zaśmradzając, a przyczyną i nieszczęściem tego są nasze uczucia. Ów zespół uczuć, który przemienił się w pijaków, obżartuchów, bandę złodziei i zawistników, watahę wampirów, które poprzez uczucia przemieniają nas w niewolników nieczystej siły. Zwracamy się do Boga, aby przebaczył swojego sługi. Ale nie jesteśmy sługami Boga, jesteśmy Jego dziećmi! Jesteśmy niewolnikami swoich uczuć, a w tym tkwi nasza karma. Oto jest to diabelstwo i szataństwo, które opanowuje i podporządkowuje duszę poprzez uczucia ciała.

Zespół nie radzi sobie z obsługą świątyni, pogubił się w uczuciach. I wówczas na ścianach tej świątyni, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, pojawiają się usterki. Brud, pleśń, sadza, rdza, pęknięcia i przeciągi niszczą rury, „zjeżdża” dach lub pojawiają się problemy seksualne. Boże, jak to wszystko jest znajome z naszych chorób. Jak rdza zatrzymuje koła, tak pożądliwość zmysłowa uruchamia tryb chorób i kłopotów. Ale zaspokajamy uczucia i swędzenie jest wszędzie!

Cała medycyna zasadniczo zajmuje się remontem tej świątyni i pracuje na jej ruinach, wyjaśniając i usuwając biologiczne przyczyny, pracując z władzą wykonawczą, nie rozumiejąc tajemnych Bożych Prawd Duszy.

Jaka siła jest w stanie zatrzymać ten upadek i czy w ogóle ona istnieje?

Ezo­teryczna filozofia i karmiczna medycyna twierdzą, że istnieje! I ta siła nazywa się prostym, pięknym i dobrym słowem – „INTUICJA”. Jej energetyczną czystość jeszcze nikt nie zmierzył, ale swoją nieugiętą obecnością udowodniła swoją siłę i możliwości. To ona jest w stanie podporządkować sobie wszystkie organy uczuć, od zewnętrznych do wewnętrznych i odwrotnie. Umiejętność dysponowania swoimi uczuciami nosi zresztą nazwę intuicji. W niej zawarte są zarówno mechanizmy wyzwalające choroby, jak i zdrowy organizm, i szczęśliwe życie.

Dlatego powinniśmy poświęcić dużo uwagi badaniu intuicji, zrozumieniu jej ezoterycznego sensu, działającego na fizycznym planie bytu, a potem fizycy i biolodzy zrozumieją i wyjaśnią jej działanie na poziomie fizyczno-biologicznym. I wówczas należne Bogu odda się Bogu, a świątynia rozbłyśnie czystością zewnętrzną i cieszyć się będzie spokojem wewnętrznym. A sport, hartowanie itd. uczynią ją odporną na czas. Intensywne metody terapii, chirurgii, ćwiczeń jogi lub wpływu ezoterycznego to już wieczna kapitalna naprawa. O tym, jak uczynić „Świątynię Duszy” czystą, lśniącą, skąd biorą się choroby, uczy i opowiada Karmiczna medycyna.

INTUICJA – KRÓLOWA UCZUĆ

Jestem przekonany, że najważniejszą cechą, którą powinna posiadać każda osoba, jest uczucie intuicji. Tylko dzięki niej można zrozumieć siebie i otaczający świat, a zatem harmonijnie współistnieć w danych okolicznościach. Oto jak tłumaczy się ten termin. W słowniku z 1939 roku podano, że „intuicja jest reakcyjną kategorią współczesnej filozofii, gdyż zaprzecza naukowemu poznaniu świata”. Chciałbym od razu zaprzeczyć temu poglądowi, ponieważ żadne odkrycie naukowe nie może zostać dokonane przez człowieka, który nie posiada daru intuicji. Ten sam słownik, ale już z wydania z 1988 roku, mówi: „Intuicja (łac.) – uważnie, uważnie patrzeć; czucie, przenikliwość, bezpośrednie zrozumienie prawdy bez logicznego uzasadnienia, oparte na wcześniejszym doświadczeniu”. Miło, że słowo „reakcyjna” zniknęło z definicji. W słowniku S. I. Ozierowa i N. Ju. Szwiedowej pisze się: „Intuicja – czucie, subtelne zrozumienie, przenikanie w samą istotę czegoś. (Bogata intuicja. Osoba o wielkiej intuicji.) Bezpośrednie, bez uzasadnienia dowodami, zrozumienie prawdy”. Rosyjski filozof N. O. Łosski pisze w swojej teorii, którą nazywa intuicjonizmem: „Akt bezpośredniego kontemplowania przedmiotów w pierwotnej postaci nazywam słowem «intuicja»”. W ezoterycznej nauce „Wielkie Arkana Tarota” pod redakcją W. Szmakowa czytamy: „Intuicja – pierwsza wśród równych środków percepcji i wiedzy. Intuicja wypełnia brak doświadczenia. Intuicyjna droga poznania jest możliwa dlatego, że człowiek posiada duchową wiedzę swego serca, czyli w samej jego naturze jest zakorzeniona wszechogarniająca wiedza. Jest ona zawsze subiektywna”. Czy każda osoba posiada ten dar? Tak! Dar intuicji jest dany wszystkim, ale nie każdy potrafi go odkryć. Intuicja jak dzwon duszy. U jednych bije na alarm, u innych milczy, jakby jej głos został wyrwany. Już wiemy, że to właśnie dusza człowieka jest zdolna zachować jego najlepsze cechy. O jakim doświadczeniu mowa w słownikach? O doświadczeniu życia? Bez wątpienia. Ale skąd u dzieci pojawia się to doświadczenie, które bardzo wcześnie ujawnia się w czynach i słowach, w zdolnościach i talentach? Odwołanie się do rodziców (geny) jest niewystarczające, dlatego widzimy mnóstwo przykładów. Ezoteryczna filozofia mówi nam, że dusza zebrała tę wiedzę w poprzednim życiu. To, co dusza zgromadziła, z tym powraca – z nagromadzonym doświadczeniem minionego życia. Aby je sobie przypomnieć, trzeba usłyszeć swój wewnętrzny głos. A jeśli w poprzednim życiu dusza pozostała pusta, jeśli żyła tylko w cielesnych przyjemnościach, to od razu ujawnia się to u dziecka, które dużo je, wszystkiego po trochu, bez wyboru. O tym szerzej porozmawiamy poniżej.

Intuicyjna, czyli duchowa, wiedza znajduje się ponad nieświadomością, a podświadomością. Leży u nas niejako pod ręką, wystarczy sięgnąć i skorzystać. To nagromadzona wiedza tego i poprzedniego życia. Jeśli ta wiedza i doświadczenie były pozytywne, wówczas pewnie podążamy za tym, co podpowiada nam intuicja, czerpiąc tę informację z podświadomości. Jeśli zaś doświadczenie minionego życia było negatywne – a to również pozostaje w kanale intuicji – wówczas ciało przeszyje nieprzyjemny zimny dreszcz. Każda osoba ma swój nagromadzony bagaż doświadczeń. Kto czyni dobro, a kto zło, każdy jest pewny swej słuszności – to jego osobiste doświadczenie, innego nie zna. Ale skąd bierze się ta pewność i przekonanie? To przebłysk duchowej pamięci, ładunek informacji, wycierpianej kiedyś. Intuicja jest częścią wiecznego i nieśmiertelnego, które zachowuje się z jednego wcielenia do drugiego. Daje człowiekowi niepowtarzalność, barwi jego czysto indywidualne cechy duchowe. Ponieważ jest to doświadczenie, a każdy posiada swoje niepowtarzalne życiowe i duchowe doświadczenie. Dlatego wszyscy jesteśmy różni, dlatego zawsze jest tylu doradców wokół, widać swoją dzwonnicę”.

Powyższe stwierdzenie, że „intuicja wypełnia brak doświadczenia”, można zapomnieć. Bowiem intuicja to pamięć przeszłego doświadczenia. Bez tego doświadczenia człowiek będzie wpadał w sytuacje życiowe cierpienia, dopóki nie uświadomi sobie, że najpierw trzeba coś zmienić w sobie. Niedostatek doświadczenia wypełnia się wiedzą, a jeśli człowiek niczego nie rozumie, to o takich mówimy, że uczą się na własnych błędach. Ten zaś, kto miał już podobne doświadczenie, nawet w poprzednich wcieleniach, ten od razu widzi i czuje każdą sytuację, wiedząc, czym się skończy.

Wielokrotnie musimy przekonywać ludzi, aby nie robili tego, nie mówili tak, tłumaczymy, dlaczego nie wolno tego czynić, do czego to doprowadzi. Człowiek zgadza się z naszymi dowodami, ale i tak robi po swojemu. Potrzebuje osobistego doświadczenia. Dlatego często, widząc i słysząc, jak źle dana osoba mówi lub postępuje, milczę i nie ingeruję, gdyż rozumiem, że nie wie, co czyni, że potrzebuje doświadczenia, utrwalonego poprzez cierpienie. Dla niego musi zadziałać prawo Karmy – odpłata za głupotę, za nieumiejętność widzenia, słyszenia, odczuwania i rozumienia tego, co czyni. A potem powinno nadejść skrucha. Skrucha, która istnieje we wszystkich religiach, pomaga człowiekowi wbudować w niego wieczną duchową warstwę Mocy Umiarkowania, siłę wewnętrznej walki przeciwko zewnętrznym pokusom, przeciwko upadkowi. W ten sposób skrucha jest nie tylko sposobem duchowego oczyszczenia, ale i programem na przyszłość, który będzie odczytywany na kanale intuicji.

Linie na naszych dłoniach pokazują naszą zdolność do odbierania wiedzy poprzez zrozumienie lub cierpienie, poprzez umiejętność odczuwania sytuacji wewnętrznie, intuicyjnie lub poprzez fizyczne wstrząsy. Ale o tym będzie osobna rozmowa.

Fenomen intuicji zawsze stanowił dla człowieka zagadkę, uważano ją za niezrozumiałą, tajemną, mistyczną. Człowiek nie mógł podejść do niej z żadnej strony, nie miał się czego uchwycić, a filozoficzne rozważania na ten temat jeszcze bardziej zagłębiały w ślepy zaułek. I wówczas to i tak niezrozumiałe zjawisko ukrywano za jeszcze mądrzejszą terminologią. Jestem przekonany, że im mniej człowiek rozumie istotę rzeczy, tym bardziej zaśmieca swoją mowę terminami, czyniąc ją nieprzydatną do zrozumienia. Na przykład (nie będę wskazywał autora), ale o intuicji pisał on tak: „Przedmioty świata zewnętrznego, gdy skierowane są na nie akty świadomości i uwagi, stają się immanentne mojej świadomości, lecz pozostają transcendentne względem mnie, podmiotu świadomości… Aby podkreślić, że jest ona warunkiem poznania świata, nazwiemy ją gnozeologiczną koordynacją”. Prawdopodobnie dlatego żaden uczony i filozof po nim nie zdołał dać jasnego i precyzyjnego uzasadnienia fenomenu intuicji. Dla kogo to pisano?

Zajmując się tym zagadnieniem, spotykałem się z opinią, że intuicja to szczątkowe pozostałości utraconych możliwości człowieka z przeszłości. Inni zaś twierdzą, że jest to kiełkowanie nowych cech człowieka przyszłości. Uważam, że rację mają zarówno jedni, jak i drudzy. Ponieważ wiedza o życiu, Wszechświecie, Bogu, Człowieku i Naturze została początkowo zdobyta przez ludzi empiryczną, intuicyjną drogą. A później, gdy pojawiła się potrzeba nowego, jakościowego poziomu poznania świata, rozwinęła się logika i filozofia, szukająca przyczyn na poziomie fizycznym, materialnym i biochemicznym. Nastąpiła jakościowa rewaluacja wartości, gdy Platon pozostał przyjacielem, ale inna prawda stała się cenniejsza. Obecnie ponownie zetknęliśmy się z dwiema prawdami – starą i nowoczesną, naukową, lecz przyjaciółmi jeszcze się nie stały. Antagonizm rządzi naszymi umysłami, dręcząc duszę.

Uważając filozoficzne pytanie o intuicję za praktycznie istotne dla zdrowia człowieka, rozważmy je w świetle nauki karmicznej medycyny.

Narządy zmysłów to psycho-fizyczne organy, dzięki którym zachodzą fizyczne i biochemiczne reakcje organizmu jako całości. Istnieje pięć narządów odbierających wrażenia i pięć działających. Do odbierających należą oczy, uszy, skóra, nos i język. Narządy działające to trawienny, ruchowy, błędnikowy, mowny i rozrodczy. Narządy odbierające wrażenia reagują na kształt (widok), dźwięk, dotyk, zapach i smak. Jakościową kontrolę nad pracą narządów odbierających wrażenia sprawuje szóste zmysł, zwany intuicją. Jego siła tkwi w umyśle, w umiejętności oceny i analizy otrzymanej informacji. Jest to jednak umysł Duszy, umysł Serca. Działające, pobudzające narządy zmysłów przejawiają się w naszych pragnieniach i pożądaniach. Jak wiadomo, nie mają one granic ani ograniczeń. Ludzkość jeszcze nie nauczyła się panować nad rozsądnymi granicami swoich pragnień. Ciało bierze górę. Czego chcemy, to z wnętrza nas do siebie przyciąga.

I wtedy każde pojedyncze uczucie zaczyna pochłaniać dozwoloną objętość energetyczną, w wyniku czego pojawiają się choroby. Przy rozwiniętej intuicji dotyczącej czynnych organów zmysłów mówimy, że „czuję to wnętrzem swojego jestestwa”. Intuicja to najwyższa zdolność percepcyjna, umiejętność kierowania uczuć w samo głębie duszy, w ludzkie serce. Uczucia to psychiczne kanały duszy. Przeszukują one i zbierają informacje ze świata zewnętrznego, a intuicja określa ich jakość. Przez uczucia dokonuje się energetyczne pole działania. To one kształtują myśli, czyny i pragnienia człowieka oraz podporządkowują jego wolę. Jeśli uczucia nie przechodzą przez wskaźnik-intuicję, to człowiek zaczyna żyć z rozdwojeniem. Tak bardzo napinamy swoje uczucia, aby zaspokoić pragnienia, że przez to doznajemy cierpienia. Gdzie cienko, tam się rwie. Przez szorstkie uczucia człowiek ogranicza się w odbieraniu prawidłowej informacji i nie może zrealizować siebie jako harmonijnej osobowości. O indywidualności nawet nie ma co mówić. Aby do tego nie doszło, należy przepuszczać uczucia przez siebie. Wówczas zdolność widzenia i słyszenia świata stanie się wewnętrzną jakością duszy. Gdy uczucia są rozdrobnione lub podporządkowane czysto wąskiemu postrzeganiu, stają się podatnymi na uszkodzenia wadami i chorobami. Gdy uczucia są napięte do granic, zaczyna się „krzyk duszy”, a jeśli go nie ma, zaczyna krzyczeć ciało swoimi chorobami. Tylko intuicja jest w stanie zebrać i podporządkować wszystkie uczucia dla jednego, prawidłowego i potrzebnego celu: wyprowadzić człowieka na Drogę, nakreśloną przez gwiazdy. A prawa ruchu tą drogą czytajcie w Biblii i Koranie, w naukach Buddy i Kriszny, w Agni Jodze, przekazanej nam przez Helenę Rеріch. Znajdziecie je w bajkach, zobaczycie w dziełach sztuki, w ludowej mądrości. W nich zebrane są wszystkie wiedza i prawa, nakazy i „lekcje dla dobrych młodzieńców” do zdrowego i szczęśliwego życia. Na podstawie intuicyjnych wiedzy zbudowane są filozoficzne nauki. Coraz bardziej przekonujemy się, że wiedza starożytnych, oparta na oświeceniu i przeczuciu, znacznie wyprzedziła rozwój naukowego obrazu świata. I ci, którzy to teraz rozumieją i przyjmują, dojdą do takich szczytów wiedzy, od których zaświecą się ortodoksi. Należy zaznaczyć, że same te dawne Wiedze są ortodoksyjne, a zgodnie z prawem Analogii podobne przyciąga się do podobnego. Dlatego ważny punkt w nowych badaniach postawi uczony, obdarzony niezwykłą intuicją, który przeniknął w głębokie tajemnice biologicznego i fizycznego świata i przyjął tajemne wiedze starożytnych. Spirala poznania świata na poziomie materialnym rozszerza się do nieskończoności, ale w sferze duchowej kurczy się w prawdę. I wtedy zrozumiemy, że ewolucja człowieka w jego duchowym i biologicznym istnieniu dokonuje się poprzez rozwój świadomości i uczuć, gdzie Królową jest Intuicja. Człowiek żyje metodą „prób i błędów” – i na nich zaczyna rozumieć znaczenie intuicji. Zaczyna studiować mechanizmy jej działania, a przez to życie wypełnia się pewnością i spokojem.

Pamiętajcie, ile razy w życiu zdarzyło się wam, że gdy trzeba było coś ważnego zrobić, zanim zdążyliście pomyśleć, wewnętrzny głos — w postaci myśli lub uczucia — podpowiadał wam, jak należy postąpić. A co zrobić, gdy człowiek po raz pierwszy styka się z jakimś problemem? Jedni rozwiązują go pomyślnie, inni natomiast napotykają na trudności i przeszkody, zaczynają chorować. Wszystko to dzieje się po to, aby ostrzec człowieka przed problemem, który zaczął sobie rozwiązywać, gdyż robi to niewłaściwie. Albo problem ten wcale nie powinien go dotyczyć, lecz on uparcie pragnie czegoś osiągnąć. Będzie cierpiał, dopóki nie zabrzmi w nim inny głos: „Dość! Wystarczy! Tak już nie mogę i nie chcę!” W ten sposób cierpienia zakorzeniają się w doświadczeniu, stając się punktem oparcia dla duszy. Tak więc intuicja to pierwsza myśl lub uczucie, które pojawiają się w nas bez logicznego uzasadnienia, a jeśli będziemy jej bezwzględnie posłuszni, nie będziemy mieli w życiu problemów — zdołamy przenieść akcenty z świadomego na podświadome.

Intuicja to krok w głąb siebie. Poprawia jakość uczuć. Człowiek obdarzony intuicją wie, czego pragnie, rozumie, jakie środki są potrzebne do osiągnięcia celu. W ogóle intuicja nigdy nie wyznacza celów — jest środkiem ich osiągnięcia.

Intuicja to kompas wskazujący drogę życia. Jednak wielu nie widzi jego igły, gdyż mają oni inny, silniejszy wpływ energetyczny — siłę umysłu. Nasz umysł jest zawsze racjonalny, szuka korzyści, potrafi stłumić każdy wewnętrzny głos, i wówczas mówimy, że serce nie wie, co czyni rozum.

Intuicja to uczucie, które człowiek utracił, rozwijając umysł i logikę. Często bywa tak, że człowiek odczuwa intuicyjnie, jak należy postąpić w danej sytuacji, lecz rozum dyktuje mu, że to nieopłacalne, siada więc i myśli. I siadamy, myślimy, rozważamy różne warianty, a następnie zaczynamy je kolejno realizować. Ale nieszczęście w tym, że w każdym wariancie czekają na nas niepowodzenia, coś na nas spada, nas biją, plują nam w twarz i duszę, jesteśmy zmuszeni do upokorzeń. Ale to jeszcze nie wszystko. Właśnie tutaj zdarzają się „nieszczęśliwe wypadki”, choroby, łamane są nogi — nie chodź tam, łamane ręce — nie podejmuj się tego, co ci nie jest dane. Mimo to nadal nie rozumiemy. Aż nagle wszystko udaje się tak, jak chcieliśmy. I właśnie w tym momencie łapiemy się na myśli, że to właśnie pierwsza myśl była słuszna. Od samego początku wiedziałem lub czułem, że tak właśnie należy postąpić.

Ile sił, zdrowia i energii tracimy bezsensownie, roztrwaniając je na próżne troski i skracając sobie życie. Ale z drugiej strony nauczyliśmy się rozumieć, że przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji pojawia się pierwotna informacja intuicyjna, której znaczenia trudno przecenić. Intuicja to kanał łączności z naszym Aniołem Stróżem. Jego obecność dla wszystkich, poza naukowcami, nie wymaga dowodów. Czasem mówimy tak: „Nie wiem, co mnie do tego popchnęło! Jeśli po tym wydarzeniu nastąpiło coś przyjemnego dla ciebie i twoich bliskich, to był to twój Anioł Stróż. A jeśli wydarzyło się coś nieprzyjemnego, to popchnął cię do tego Diabeł”. I w tej sile nikt nie wątpi. Wszystkie nieprzyjemności spotykają nas wtedy, gdy jesteśmy głusi na siebie. „Uczucia nie oszukują — oszukują sądy” — mawiał Goethe. Za niektórych uczuć lub myśli może nas „szarpnąć”, za innych możemy poczuć, jak przyjemna fala rozlewa się po ciele. Właśnie w tym sensie należy rozumieć słowa profesora W.W. Nalimowa, że „człowiek w jakimś głębokim sensie myśli całym ciałem”, powiedziałbym, że nie w jakimś, ale że jest to jedna z umiejętności człowieka, która przejawia się jako intuicja. Im silniej jest ona wyrażona, tym więcej chorób będzie się ujawniać na powierzchni ciała. A im mniej człowiek interesuje się światem zewnętrznym, co wyraża się w obojętności wobec wszystkiego i wszystkich, tym bardziej będzie to odbijać się na fizycznych cechach skóry. I wtedy mówimy: „Gruboskórny!” Słuchaj swoich myśli i uczuć, pomoże to postrzegać świat czysto i bezpośrednio. Ale do tego trzeba nauczyć się być wewnętrznie spokojnym. Starożytni mawiali, że tylko w spokojnej wodzie odbijają się gwiazdy. Dlatego intuicja może obudzić się jedynie u spokojnego człowieka. Intuicja to twoja szczęśliwa gwiazda, która oświetla twą drogę nowymi duchowymi wiedzą. Wiedza, która opiera się na wewnętrznej mądrości, jest wiedzą stuprocentową. I nie tylko wiedza, ale WŁADANIE, władanie uczuciem, które wszystko wie z góry: przeczucie, przewidywanie, korzystając z których zyskujesz siłę i pewność siebie.

Kiedy poznajemy jakąś osobę, zawsze pojawia się pierwsze uczucie sympatii lub antypatii. Ale człowiek jest tak urządzony, że zawsze stara się wyglądać trochę lepiej, niż jest w rzeczywistości. Jednak wewnętrzny głos podpowiada nam, że coś niebezpiecznego i niepokojącego emanuje z tej osoby, to czujesz. Ale nie, idziemy wbrew swoim uczuciom, mówimy, że „z czasem się polubi”. Albo coś nam potrzeba od tej osoby i wpadamy w jej pułapkę, a potem żałujemy, że nie posłuchaliśmy siebie. Oto i dostałeś karę. Uczucie antypatii, które intuicyjnie odczuwamy podczas kontaktu z kimś lub z czymś, to nic innego jak antygen dla organizmu. Trzymając w sobie niechęć, antypatię, zaśmiecamy się biologicznie obcymi cząsteczkami. Nie powinniśmy angażować się w przyjacielskie czy służbowe relacje, jeśli intuicja nam to podpowiada. Wystarczy ograniczyć się do powierzchownej komunikacji, nie doprowadzając sprawy do duchowego, który czasem prowadzi do fizycznych komplikacji.

Jeszcze wielki Pitagoras mawiał, że „sami dla siebie jesteśmy środkiem odkrywania kłamstwa i dowodem prawdy”. Odsyłam cię do książki A.W. Martinowa „Spowiednia droga”, w której znajdziesz wiele filozoficznych i naukowych uzasadnień fenomenu intuicji. Pisze on: „W organizmie człowieka można wyróżnić centrum, które jest rezonansowym holograficznym odbiornikiem informacji najwyższego rzędu. Tym centrum jest ludzkie serce. Czy rozumem odczuwamy stan tego świata, dzieła sztuki, cierpienie bliskich? Oczywiście, sercem. A dopiero potem nasz rozum stara się zrozumieć, dlaczego mamy takie niepokojące odczucia”.

Gdzieś czytałem, że wiedza, która nie została przyswojona sercem, mnoży smutek. Rozmawiając z kimś, zawsze korzystam z kanału intuicyjnego. Uważnie słucham rozmówcy, ale moje ucho pełni jedynie funkcję odbioru informacji, a cała uwaga skupiona jest na sercu. I ono tysiące razy udowodniło mi swoją słuszność. Człowiek to jedyny i nierozerwalny system, w którym powinna działać całość organów percepcji, wzmacniając ducha. To taki stan duszy, gdy jedno uczucie potwierdza drugie i wówczas rozbrzmiewa symfonia uczuć, kierowana przez dyrygenta — intuicję.

Intuicja to nie energia działania, ale punkt oparcia. To wewnętrzny generator wiedzy i wyobrażeń. Kiedy milczy intuicja, na duszy panuje smutek i niezadowolenie. Pojawia się potrzeba wypełnienia powstałej pustki uczuć. Dobrze, jeśli dzieje się to w jakiejś twórczej działalności, ale częściej napełniamy się cielesnymi przyjemnościami: zjadłem, wypiłem, seks, klątwa itd. Nie można tego nawet nazwać intuicją konsumpcji, tutaj napełnia się ciało, a dusza pozostaje oszukana. Wszystko to wskazuje na „zwierzęcą naturę” w ludzkiej psychice, której nazwa to instynkt.

Bóg, obdarzając człowieka uczuciami, wyznaczył mu całe życie, aby mógł je rozwinąć w nowej jakości, nauczył pracować w subtelnym, intuicyjnym kluczu. Człowiek szybko w dzieciństwie przyswaja uczucie fizycznej równowagi ciała, a potem całe życie uczy się równowagi duchowej, która doprowadzi go do duchowego rozwoju. Duchowa siła, ukryta w intuicji, podnosi człowieka ponad wszelkimi niedoskonałościami jego fizycznego planu. Intuicja to proces duchowej autoregulacji. Wówczas zaczynają działać naturalne mechanizmy, wbudowane przez samą naturę, na poziomie systemu odpornościowego. Włączając intuicję, włączamy program „Zdrowie”, program walki o własne przetrwanie.

Narządy zmysłów skrywają w sobie nieograniczone zdolności, a otworzyć je można intuicyjnie. Wystarczy oddać się wewnętrznemu uczuciu, a ono poprowadzi cię do błogiego świata. Proszę nie mylić z kawałkiem kiełbasy, która również może dać błogie zadowolenie, ale wtedy staniemy się niewolnikami materialnego świata.

Jeśli przypadkiem zauważysz u siebie jakąś zdolność, wytęż uczucia, zapomnij o wszystkim, a intuicja sama podpowie jej możliwość i siłę. Intuicja to psychotrening. Ale mało otworzyć zdolność. Do jej rozwoju konieczna jest twórcza wyobraźnia, ale to też intuicja. Byłoby wielkim błędem uważać, że doświadczenie intuicyjne zdobywa się jedynie przez cierpienie i wiedzę. To doświadczenie w swych najlepszych i czystych jakościach dusza jest w stanie zgromadzić poprzez twórczość i zapał. W tym stanie dusza dziwi się dokonanemu. Twórczość pomaga uniknąć zgiełku, a intuicja wyostrzy uczucia i poszerzy krąg naszych pojęć. Nieprzypadkowo wszyscy twórczy ludzie to erudyci. Ale przy tym zaszczepiaj w sobie świat i spokój, a wtedy ciało przestanie chorować i odważnie powiesz o sobie, że jesteś szczęśliwym człowiekiem.

Twórczość zawsze jest intuicyjna. Wyróżnia się ona tym, że wyprzedza czas, a ludzie, którzy nie umieją oceniać przeszłości i patrzeć w przyszłość, żyjąc jedynie teraźniejszością, oczerniają twórców. Jasnym przykładem tego są tysiące talentów, których współcześni nie doceniali, gnębili krytyką, ponieważ przeszkadzali w istnieniu szarości rozumów statecznych. Intuicja talentu, wyprzedzając czas, wskazuje kierunek w rozwoju intelektualnym, fizycznym, a przede wszystkim duchowym społeczeństwa. Wypełnia życie nową jakością.

Pamiętaj: „I dobre uczucia ja lutnią budziłem”. Intuicja powinna dyktować nam normy życia. Uczą nas wszystkiego, z nas robią posłusznych niewolników, robotów-manipulatorów, przyborników do maszyny, a wtedy na długo, jeśli nie na zawsze, milknie głos intuicji. Ale ten głos mówi nam: „Zmęczyłem się tą pracą! Zmęczyłem się takim życiem! Nie mogę patrzeć na tę osobę! Nie mogę tego więcej słuchać, wiedzieć” — i tak dalej. Ale trzymamy się znienawidzonej pracy, ciągle kłócimy się z ludźmi, których nienawidzimy, i wysłuchujemy tego, od czego serce ściska się w smutku i żalu. Trzeba by wszystko rzucić, odejść, odsunąć to, co obrzydło, ale skrzypimy i trzymamy się, nie myśląc o swej duszy, która cierpi, więdnie i zapada się w bagno przyziemności.

Intuicja to lekarstwo. Przyjmij napływające uczucia i myśli, a one odprowadzą cię od zgiełku i cierpienia. Starożytni mawiali: nie zatrzymuj tego, co od ciebie odchodzi, i nie odrzucaj tego, co przychodzi. Zastanów się nad tymi prostymi prawdami, wsłuchaj się w głos serca, ucz się odwiecznych praw życia, a wiele zmienisz w swoim życiu na lepsze. Nie bój się zrobić kroku wstecz od tego, co cię gnębi, a zrobiwszy to, nie oglądaj się za siebie.Wówczas twój umysł, włączając się w energię wewnętrznych przeczuć, będzie prawidłowo oceniał każdą sytuację. Znajdziesz potwierdzenie lub zaprzeczenie wszystkiemu, co słyszysz i widzisz.

Rozum nad intuicją stawiać to twoja śmierć. Zaufaj tym, którzy cię kochają, wspierają i rozumieją. Wokół nas zawsze są ludzie, do których czujemy pociąg, z którymi chce się rozmawiać, stać obok, i od tego na duszy robi się lekko i spokojnie.

Zagłębcie się głębiej w astrologię

Darmowe kalkulatory, mapa urodzenia, Tarot online oraz inne narzędzia do samopoznania.

Udostępnij:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Updating
  • Brak produktów w koszyku.